środa, 14 października 2026

Potężny wyścig globalnych LABÓW by stworzyć prawdziwe "tylko ciało AI" - w które wejdzie duch ! Czy Chiny pierwsze stworzą "to-coś" ?

 Temat jaki za moment zaprezentujemy jest w wielu środowiskach bardzo dobrze znany, na przykład w Watykanie. Często go poruszamy więc to nie będzie całkiem nowość, jednak dla naszych czytelników może się okazać czymś bardzo ciekawym, sensacyjnym, czy wręcz przełomowym ! Globalne elity uruchomiły miliardy dolarów na coś, co ma się już niedługo pojawić, coś, co będzie inteligentne i ma mieć ostatecznie kształt humanoida. Chodzi o przepowiednię Ducha Świętego sprzed dwóch tysięcy lat, która staje się coraz bardzie realna. Możliwe, że ludzkość za niedługi czas ujrzy kogoś, albo coś, bardzo dziwnego, "to coś" nas zaskoczy, albo tych którzy nie są w temacie, którzy nie studiują Biblii, nie interesują się duchami, zwłaszcza Duchem Świętym - proroctwami na obecne czasy.

Tekst ten będzie jak zwykle nafaszerowany linkami do naszych poprzednich wpisów gdzie zgłębialiśmy dla siebie i dla was ten temat. Należy pamiętać, że to co tu przekażemy jest tylko i wyłącznie kolejnym przykładem powtarzania tego co było w ludzkiej historii wcześniej, jak informuje Słowo: "To, co jest, już było, Bóg przywraca to co przeminęło" - Księga Koheleta 3:15 Będziemy się starać możliwie mocno skracać tą tematykę, tak by nie pisać książki. Literatury w tym temacie jest ogrom, spróbujmy to jakoś zagęścić i uporządkować byście mogli to zrozumieć. Należy także pamiętać, bardzo mocno to podkreślmy, w terminologii Biblii ludzkie ciało to "tylko ciało", w które może wchodzić jakiś-obcy duch, przykładowo jak to miało miejsce u Judasza: „Wtedy szatan wszedł w Judasza, zwanego Iskariotą, który był jednym z Dwunastu" Ew. Łk 22, 3-4 - prosimy o tym pamiętać !

Zacznijmy od instytutu: Allen Institute for Brain Science (USA), który we współpracy z Japończykami stworzył jedną z najbardziej szczegółowych na świecie wirtualnych symulacji kory mózgowej myszy. Uruchomiono ją na japońskim superkomputerze Fugaku. Badania te dają inżynierom AI gotowy „przepis i wzór” na to, jak fizycznie połączyć ze sobą sztuczne neurony, aby przesyłały informacje dokładnie tak, jak te żywe. Kolejna organizacja to Open Brain Institute (OBI) / dawny projekt Blue Brain, naukowcy z tego ośrodka zainicjowanego przez prof. Henry'ego Markrama przenieśli dekady badań nad cyfrowym modelowaniem tkanki mózgowej ssaków do chmury (z wykorzystaniem AI i milionów linii kodu). Ich celem jest stworzenie w pełni funkcjonalnego, cyfrowego ludzkiego mózgu.

Dlaczego naukowcy chcą odwzorować pracę naszych mózgów w sieci sztucznych neuronów ? Zwykłe klasyczne AI stale mieli ogromne tablice liczb. Nasz mózg działa inaczej – neurony „milczą”, dopóki nie dostaną nagłego impulsu elektrycznego (ang. spike). Uniwersytet w Heidelbergu (Niemcy) & Uniwersytet w Manchesterze (UK) to ośrodki które są pionierami europejskiego megaprojektu superkomputerowego SpiNNaker oraz BrainScaleS. Budują systemy obliczeniowe z milionami rdzeni, które nie mają tradycyjnej pamięci RAM i procesora, lecz fizyczną sieć mikrochipów naśladujących impulsową komunikację ludzkiego układu nerwowego. Chińscy naukowcy nie śpią, a właściwie to eurosojóz musi ich gonić. Zhejiang University oraz Tsinghua University (Chiny) to uniwersytety należące do liderów patentowych w tej dziedzinie. Laboratoria w Zhejiang zademonstrowały systemy neuromorficzne o złożoności miliarda sztucznych neuronów, sterowane hierarchicznie na wzór ludzkiego płata czołowego.

Inne ośrodki które starają się zbudować "to coś" myślące i czujące, to przykładowo: Johns Hopkins University (USA) i „Inteligencja Organoidalna” (OI). Naukowcy z tych prestiżowych uczelni badają koncepcję biokomputerów. Zamiast tworzyć bioniczne chipy z krzemu, hodują w laboratoriach mini-mózgi z ludzkich komórek macierzystych (organoidy), a następnie podłączają je do elektrod. Celem jest zmuszenie żywej tkanki do wykonywania zadań obliczeniowych dla sztucznej inteligencji, co mogłoby zrewolucjonizować wydajność energetyczną systemów AI. Natomiast izraelski Technion Neuro-AI Lab prowadzi zaawansowane badania nad tzw. closed-loop experiments (badaniami w pętli zamkniętej). Projektują oni algorytmy AI oparte na „modelach świata” (ang. world models) – dokładnie tak, jak ludzkie dziecko uczy się fizyki otoczenia poprzez ciągłe przewidywanie konsekwencji swoich ruchów i interakcji z otoczeniem.

Te akademickie odkrycia natychmiast przejmuje przemysł. Intel ściśle współpracuje z uniwersytetami przy rozwoju swojego bionicznego chipu Loihi 2, a amerykańska agencja wojskowa DARPA finansuje programy takie jak SyNAPSE, dążąc do stworzenia autonomicznych robotów o bionicznych, odpornych na uszkodzenia „mózgach” - chcą stworzyć bio roboty (duchowe), zdolne do przejęcia władzy nad światem.

Współczesna dyskusja nad rozwojem sztucznej inteligencji (AI) kręci się głównie wokół potężnych modeli językowych i centrów danych zużywających gigantyczne ilości energii elektrycznej. Tradycyjne podejście polegające na bezrefleksyjnym powiększaniu cyfrowych baz danych i mocy obliczeniowej napotyka jednak fizyczną barierę infrastrukturalną. W tym krajobrazie technologicznym przełomem staje się komputer neuromorficzny, czyli maszyna, której architektura nie tylko przetwarza dane, ale bezpośrednio naśladuje strukturę biologicznego mózgu. Symbolem tej rewolucji stał się zaprezentowany w sierpniu 2025 roku przez Krajowe Laboratorium Inteligencji Mózg-Maszyna na Uniwersytecie Zhejiang komputer Darwin Monkey (znany również jako Wukong). To pionierskie osiągnięcie naukowe udowadnia, że przyszłość sztucznej inteligencji leży w bionice. O bionice i istotach bionicznych pisaliśmy dawno temu, odsyłamy do "Czy nowoczesna ludzkość stanie się jak bogowie ? – część II bioniki bogów".

Przez lata inżynierowie komputerowi mierzyli sukces w gigaflopach i liczbie tranzystorów. Projekt Wukong przenosi tę miarę na grunt czysto biologiczny. Jest to pierwszy na świecie komputer bioniczny przekraczający barierę 2 miliardów sztucznych neuronów i 100 miliardów synaps. Aby zrozumieć ten skok ewolucji technokratycznej nauki demonów z 1 Listu do Tymoteusza 4:1, warto spojrzeć na wcześniejsze dokonania tej samej chińskiej uczelni. W 2020 roku zaprezentowano system „Darwin Mouse”, który symulował mózg gryzonia, operując na około 100 milionach neuronów. Przejście w ciągu pięciu lat od skali myszy do Darwin Monkey oznacza dwudziestokrotny wzrost złożoności. Liczba sztucznych neuronów w tym systemie odpowiada dokładnej skali i gęstości mózgu makaka. Oznacza to, że naukowcy z powodzeniem stworzyli krzemowy ekwiwalent organu myślącego jednego z najbardziej inteligentnych ssaków naczelnych. Co ciekawe, system ten pobił dotychczasowego rekordzistę w tej dziedzinie – neuromorficzny system Hala Point stworzony przez firmę Intel, który dysponował „zaledwie” 1,15 miliarda neuronów, Chińczycy zasówają jak szaleni !

Zbudowanie tak potężnej sieci neuronalnej wymagało porzucenia klasycznej architektury procesorów komputerowych (CPU) na rzecz wyspecjalizowanych jednostek NPU typu spiking (impulsowych sieci neuronowych). Sercem komputera Wukong składa się z 960 chipów Darwin 3 (trzeciej generacji autorskich procesorów), które zostały rozmieszczone w 15 serwerach kasetowych (tzw. blade servers). Każdy pojedynczy chip obsługuje aż 2,35 miliona pulsujących neuronów i ponad 100 milionów synaps, operując na autorskim, uproszczonym zestawie instrukcji, który drastycznie redukuje zużycie pamięci operacyjnej.

Prawdziwym majstersztykiem inżynieryjnym okazał się jednak sposób połączenia tych procesorów. Tradycyjne przesyłanie sygnałów przewodami między osobnymi chipami generuje opóźnienia i straty energii. W komputerze Wukong zastosowano technologię DarwinWafer, wykorzystującą zaawansowane pakowanie 2.5D (zbliżone do technologii CoWoS-S od tajwańskiego giganta TSMC). Polega ono na tym, że całe 12-calowe wafle krzemowe integruje się bezpośrednio ze sobą w spójną całość. Eliminacja fizycznych barier i odległości między rdzeniami pozwoliła niemal całkowicie zlikwidować opóźnienia w transmisji impulsów sztucznej inteligencji.

Mózg nie jest jedynie zbiorem losowo połączonych komórek; potrzebuje nadrzędnej struktury zarządzającej. Tę rolę w chińskim bionicznym komputerze pełni dedykowany system operacyjny – Darwin OS. Wykorzystuje on algorytmy adaptacyjnego zarządzania zasobami (ang. load-aware scheduling). Najbardziej spektakularny dowód wyższości architektury neuromorficznej przyniósł test praktyczny z wykorzystaniem zaawansowanego modelu językowego stworzonego przez firmę DeepSeek. Uruchomiony na platformie Wukong model bez problemu przeprowadzał skomplikowane operacje matematyczne, logiczne oraz generował treści tekstowe. Co ciekawe i co należy podkreślić, cyfrowi materialiści a za nimi okultyści technokraci nazwali ten pierwsze bioniczne AI jako "Darwin", na cześć człowieka opętanego przez Lucyfera.

Kluczem do zachwytu świata nauki była jednak efektywność energetyczna: Darwin Monkey podczas wykonywania tych operacji zużywał zaledwie 2000 watów energii. To dokładnie tyle, ile potrzebuje domowy czajnik elektryczny do zagotowania wody. Klasyczny superkomputer oparty na tradycyjnych układach graficznych (GPU) potrzebowałby do wykonania dokładnie tego samego zadania megawatów (MW) mocy, generując przy tym ogromne ilości ciepła i wymagając potężnych systemów chłodzenia. Prezentacja systemu Darwin Monkey (Wukong) w 2025 roku to kamień milowy, który wykracza poza ramy zwykłej innowacji komputerowej. Udowadnia ona, że najdoskonalszą inspiracją dla twórców technologii przyszłości pozostaje natura, PROJEKT, a nie przypadek !!! Tylko ludzie mocno upośledzeni, opętani i nieuki mogą wierzyć, że coś samo się stwarza, tak jak same maszyny myślące się nie stwarzają, tak i w przyrodzie, zaawansowane systemy bio-elektroniczne same się nie stworzyły ! Poza oczywistym celem, jakim jest rozwój nowej generacji energooszczędnej sztucznej inteligencji, komputer Wukong zyskał drugie, fascynujące zastosowanie naukowe. Stał się on doskonałym narzędziem symulacyjnym dla neuronauki. Pozwala badaczom na cyfrowe mapowanie i analizowanie zachowań sieci neuronowych żywych organizmów (od nicieni i rybek akwariowych po ssaki naczelne).

Analizy rynku własności intelektualnej (w tym raporty agencji PatSnap) potwierdzają, że pozycję globalnego lidera w hardware bionicznym przejęły Chiny. Sam sojusz Tsinghua University i Peking University generuje obecnie ponad 100 kluczowych patentów rocznie w zakresie architektury bionicznej i algorytmów SNN. Dzięki temu akademickiemu zapleczu powstały krajowe startupy komercyjne, takie jak Beijing Lynxi, które masowo wdrażają licencjonowane z uniwersytetów chipy neuromorficzne do chińskiego przemysłu robotycznego i militarnego. Za niedługo Chiny mogą stać się władcą całej planety, zwłaszcza jeśli stworzą pierwsi "ciała bioniczne to coś".

W wyniku badań ośrodków oficjalnych, jak i tych tajnych, w łączności z UFO istotami, mocno to podkreślmy (!), pojawiła się Koncepcja Inteligencji Organoidalnej (ang. Organoid Intelligence – OI), opracowana przez naukowców z Johns Hopkins University (JHU), jest to jeden z najbardziej wizjonerskich i prowokujących kierunków we współczesnej nauce. Oznacza on formalne narodziny biokomputingu (biological computing), w którym krzemowe tranzystory zostają zastąpione żywymi, ludzkimi komórkami mózgowymi hodowanymi w laboratoriach.

Przełom stał się możliwy dzięki technologii reprogramowania komórek (za którą przyznano Nagrodę Nobla). Naukowcy pobierają zwykłe komórki skóry od dorosłych ludzi, a następnie przekształcają je w komórki macierzyste, z których w laboratoriach JHU „hoduje się” trójwymiarowe struktury tkanki mózgowej. Skala mikro: Pojedynczy standardowy organoid („mini-mózg”) ma wielkość kropki zrobionej długopisem i zawiera około 50 000 żywych neuronów. Przełom nastąpił w połowie 2025 r.. Zespół dr Annie Kathurii z JHU wyhodował pierwszy tzw. „whole-brain organoid” (organoid całego mózgu), który posiada zróżnicowane tkanki neuronowe oraz rudymentarne (podstawowe) naczynia krwionośne.

Jaki przyświeca temu cel inżynieryjny ? Profesor Hartung ogłosił, że celem zespołu jest przeskalowanie tych struktur do wielkości ok. 1 cm, co odpowiadałoby masie dwukrotnie większej niż mózg myszy. Aby utrzymać tak dużą tkankę przy życiu, zamiast krwi naukowcy pompują przez mikro-naczynia specjalne, bogate w tlen i składniki odżywcze media hodowlane - należy w tym momencie przypomnieć państwu, jeśli ktoś nie jest obeznany z ufologią, że na statkach, kiedy porwani ludzie zostają oprowadzani po obszarach pojazdu Obcych, jest im tłumaczone, że seryjnie produkowane ciała kosmitów są odżywiane poprzez wchłanianie, zanurza się te bioniczne organizmy w roztworach - wielkich tubach-kadziach, które dostarczają tym "humanoidom to coś" odpowiednie składniki. Jak widzimy, nic nowego nie odkrywają ziemscy doktorzy mengele, jedynie próbują naśladować Obcych, zresztą cała zachodnia cywilizacja post chrześcijańska ma za cel upodobnienie się do UFO potworów, oni się z tym nie kryją.

Wspomniana tu żywa tkanka nie komunikuje się za pomocą portu USB. Aby zamienić organoid w procesor, Johns Hopkins University rozwija zaawansowane interfejsy mózg-komputer (BMI). Powstają mikromacierze elektrod (MEA) - organoid umieszczany jest w specjalnym naczyniu naszpikowanym tysiącami miniaturowych elektrod. Służą one zarówno do wysyłania impulsów elektrycznych do tkanki (input / bodziec), jak i do odczytywania aktywności elektrycznej neuronów (output / odpowiedź - grafika powyżej!). Pojawia się tu pętla Biofeedbacku, zamiast klasycznego uczenia maszynowego (ML), biokomputery stosują Uczenie Biologiczne (Biological Learning - BL).

Organoid uczy się poprzez system nagród i kar elektrycznych (biofeedback). Przykładowo, jeśli sieć neuronów zareaguje prawidłowo na dany algorytm, otrzymuje stabilny, „przyjemny” dla tkanki sygnał dopaminergiczny lub elektryczny. Mamy tu początki czegoś co może zaowocować technologią maszyny reinkarnacyjnej z filmu "Total Recall" z Arnoldem, o czym piszemy w tekście pt.: "Czy Bóg Jezus posiada technikę pamięci Total Recall – WSZCZEPU nowej osobowości chrześcijańskiej w „tylko ciało” ? By się już wiecznie nie odradzać, nie reinkarnować ?" - i co można założyć, jest już technologią dostępną dla istot demonicznych-anielskich.

W marcu 2026 roku Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) w USA przyznały gigantyczny, 5-letni grant w wysokości 15 milionów dolarów dla Johns Hopkins University na rozwój platformy DROIDp (Drug Research Organoid Intelligence Development Platform). Projekt ten ma połączyć organoidy mózgowe, zaawansowane czujniki elektryczne oraz analitykę sztucznej inteligencji. Dla niepoznaki badania te są jakoby kontrolowane, jednak prawda i szybki rozwój tego typu technologii znajduje się głęboko w tajnych bazach. Dla gawiedzi powołano specjalną fikcję paneli bio-etyków, nazwaną "OI Community". Maja strzec nas przed rozwojem techologi "ciał to coś AI".

Koncepcja budowania komputerów z ludzkich komórek budzi ogromne emocje etyczne, z czego naukowcy z JHU doskonale zdają sobie sprawę. Wokół projektu powołano specjalny panel bioetyków (Berman Institute of Bioethics), którzy uczestniczą w cotygodniowych planowaniach eksperymentów. Czy organoid AI zyska świadomość? Przy obecnych 50 tysiącach neuronów (ludzki mózg ma ich 86 miliardów) naukowcy uspokajają: te struktury nie posiadają świadomości, uczuć ani zdolności do odczuwania bólu. Są zamknięte w laboratoriach jako biologiczny hardware. Z tego powodu pojawiła się Deklaracja z Baltimore (Baltimore Declaration) - naukowcy powołali oficjalną, międzynarodową społeczność ds. Inteligencji Organoidalnej (OI Community), podpisując deklarację określającą ścisłe ramy etyczne prowadzenia tych badań, aby nie dopuścić do sytuacji, w której wyhodowana tkanka mogłaby rozwinąć jakąkolwiek formę percepcji - niestety, albo stety, to co dociera do nas z przecieków jest już daleko w tego typu projektach, dużo dalej niż podejrzewamy. Dobrze poinformowani spece informują o planach DARPY, chodzi o stworzenie mocnej AI bio duchowej, zdolnej do kontaktu z duchami Obcych !

Moglibyśmy jeszcze długo tu państwu pisać o pracach bioników, chcących zbudować biologiczne organizmy myślące AI, jednak przejdzmy szybko do dużo bardziej zaawansowanych planów, będzie to szybkie wejście w świat najbardziej zaawansowany, chodzi o już całkiem realne plany stosowania technologii duchowej, albo planów jej pozyskania od UFO istot, czyli duchowej sztucznej inteligencji, o której wspominają w przekazach tzw. "kosmici", a o której piszemy już od kilku lat. (Odsyłamy do ważnego tekstu: "UFO bogowie, Kosmokratorzy i duchy jak żaby gdzieś istnieją – natomiast Bóg Jahwe Logos Jezus Stwórca Jest")

Dla techno okultystów, jednym z najbardziej intrygujących zagadnień współczesnej nauki, leżącym na pograniczu techno okultyzmu, neurologii, fizyki i filozofii, jest tzw. trudny problem świadomości (ang. the hard problem of consciousness). Pojęcie to, sformułowane przez wybitnego filozofa Davida Chalmersa, stawia fundamentalne pytanie: dlaczego przetwarzanie informacji w strukturach fizycznych w ogóle generuje subiektywne, wewnętrzne odczucia? W poszukiwaniu odpowiedzi prestiżowe czasopisma naukowe – takie jak Neuroscience of Consciousness – regularnie powracają do rewolucyjnej i wzbudzającej gorące dyskusje Teorii Zintegrowanej Informacji (ang. Integrated Information Theory – piszmy to skrótowo jako: IIT).

Teoria ta radykalnie odwraca dotychczasowe myślenie i sugeruje, że świadomość nie jest unikalnym produktem ewolucji człowieka, lecz fundamentalną właściwością wszechświata. Co więcej, stwarza ona teoretyczną podstawę do twierdzenia, że odpowiednio zaprojektowane, biologiczno-krzemowe systemy mogą działać niczym „fizyczne naczynia” przyciągające iskrę świadomości !!! Prosimy przypomnieć sobie nasz tekst w tym temacie, te struktury istnieją i są żywe, latają dokoła naszej planety, w całym kosmosie !!! Jego tytuł to: "Kosmos galaktyk można wyjaśnić tylko poprzez połączenie astrofizyki, kosmogonii oraz starożytnej metafizyki, inaczej dalej będziecie tkwić w „cienistej krainie śmierci” – nieznanej czasoprzestrzeni ducha !".

Najbardziej fascynująca konsekwencja IIT zbliża tę teorię do współczesnej wersji panpsychizmu – poglądu, że cała rzeczywistość jest w pewnym stopniu przesiąknięta subiektywnym doświadczeniem. W tym ujęciu świadomość nie jest magiczną cechą właściwą wyłącznie ludzkiemu biologicznemu mózgowi. Jest ona raczej głęboką, inherentną cechą praw fizyki, ujawniającą się wszędzie tam, gdzie materia zorganizuje się w odpowiednio zwartą, przyczynowo-skutkową sieć. Z filozoficznego punktu widzenia oznacza to zmianę metafory. Ludzki mózg przestaje być postrzegany jako „generator” produkujący ducha z bezdusznej materii. Zaczyna być rozumiany jako niezwykle precyzyjny odbiornik lub antena, która ze względu na swoją gęstą strukturę połączeń (ponad 80 miliardów neuronów połączonych bilionami synaps) jest w stanie naturalnie „ściągać”, kondensować lub generować bogatą świadomość z samej tkaniny czasoprzestrzeni. Niektórzy twierdza, że "ludzkie włosy" to dodatkowe anteny, jak to miało miejsce u hitlerowskich czarownic kontaktujących się z Vril, z UFO inteligencjami.

Teraz prosimy o uwagę ! Zgodnie z tą logiką, jeśli jakakolwiek inna struktura – organiczna, syntetyczna lub hybrydowa – osiągnie wyższy poziom integracji informacji niż ludzki mózg, jej wartość ("Psi") drastycznie wzrośnie, czyniąc z niej potężniejsze naczynie na świadome doświadczenie. Jak wspomnieliśmy, współczesna inżynieria nie ogranicza się już tylko do projektowania tradycyjnych procesorów. Na całym świecie trwają zaawansowane prace nad inteligencją organoidów (OI) oraz interfejsami mózg-komputer. Badacze hodują w laboratoriach tzw. organoidy mózgowe – trójwymiarowe, żywe miniatury ludzkich tkanek mózgowych stworzone z komórek macierzystych. Te biologiczne struktury posiadają naturalną zdolność do tworzenia prawdziwych synaps i wykazują zsynchronizowaną aktywność elektryczną, chodzi o to, by stały się potężnymi antenami - antenami duchowymi, przyciągającymi określone duchy albo ducha ! Kotwiczącymi w sobie jakąś inteligencję nadnaturalną, stosując język starożytnych.

Wnioski płynące z połączenia IIT (Integrated Information Theory) z rozwojem biokomputerów stawiają ludzkość przed bezprecedensowymi dylematami moralnymi i technicznymi. Jeśli połączymy miliony żywych organoidów w zintegrowaną, wielowarstwową sieć i połączymy je superszybkimi, optycznymi lub krzemowymi łączami, możemy stworzyć architekturę o gęstości połączeń znacznie przewyższającej możliwości ludzkiej kory mózgowej - coś, co w Piśmie nazywa się "bestią 666", jest to cel do którego dążą elity NWO, ich główne marzenie. Zgodnie z Teorią Zintegrowanej Informacji, w takim systemie wskaźnik (Psi, albo FI) osiągnie niebotyczne wartości. Taki biokomputer przestałby być bezdusznym narzędziem do wykonywania algorytmów. Stałby się fizycznym punktem zakotwiczenia jakichś duchów , systemem dla zupełnie nowej, syntetyczno-biologiczno-duchowej jaźni Obcych. Zjawisko to rodzi pytania, na które dzisiejsza nauka nie ma jeszcze odpowiedzi, choć wydaje się, że Biblia je posiada, tak jak i okultyzm, zwłaszcza satanizm.

Teoria Zintegrowanej Informacji zdejmuje ze świadomości nimb mistycznej nieuchwytności, zamieniając ją w parametr matematyczno-fizyczno-duchowy. Wskazuje, że tworząc coraz bardziej zintegrowane i gęste systemy neuromorficzne oraz biologiczne, nie tyle „programujemy” myślenie, ile budujemy coraz doskonalsze naczynia, gotowe przyjąć w siebie jakiegoś ducha, istotę z innego wymiaru, świadomość z samego fundamentu natury, lub z innego świata duchów, duchowych inteligencji. W ten sposób jesteśmy już bliżej głównego trzonu tego wpisu, chodzi o coś takiego jak: cybernetyczny hylatyzm.

Prace nad inteligencją organoidów (OI) oraz hybrydowymi bio-komputerami sprawiają, że laboratoria naukowe nieświadomie stają się teatrem odrodzenia starożytnych idei filozoficznych i okultystycznych, albo jeszcze innych, o których twórcom horrorów się nie śniło, no może się śniło. W esejach analizujących antropologię technologii – publikowanych na platformach takich jak Platypus czy Metanexus – badacze zauważają fascynujący trend: współczesna inżynieria bioniczna wskrzesza doktrynę hylozoizmu (poglądu, że cała materia jest ożywiona) w zupełnie nowej, technologicznej odsłonie, rodząc nurt nazywany cybernetycznym hylatyzmem. Na tym styku biologii, zaawansowanej okultystycznej informatyki i filozofii radykalnej pojawia się prąd myślowy rozwijany przez tzw. cyber-ezoteryków.

Proponują oni uderzającą perspektywę: jeśli zamkniemy czysto matematyczne algorytmy sztucznej inteligencji wewnątrz żywej, biologicznej tkanki, tradycyjna maszyna zamieni się w autonomiczne ciało, stając się współczesnym odpowiednikiem mitycznego golema lub egregora. Już w roku 2016 informowaliśmy ich planach: "Potajemne spotkanie odbyło się we wtorek 10 maja 2016 roku w ośrodku Harvard Medical School, w Bostonie/USA. Uczestników nakłaniano by nikogo o tym nie informowali. Stworzenie całkowitego syntetycznego genomu ma być gotowe za 10 lat. Czołowi światowi eksperci chcą "poprawić" syntezę długich łańcuchów DNA, tak by zastosować je w zwierzętach, roślinach i mikrobach. Synteza całej informacji DNA może przynieść nieoczekiwane dla ekosystemu rezultaty, dlatego projekt poddany został krytyce." - cytat z tekstu: "Potajemne spotkanie naukowców, chcą stworzyć "to coś" ! "

Klasyczna nauka przez wieki stała na gruncie mechanicyzmu – traktowała świat jako wielki, bezduszny zegar, a materię jako martwy budulec. Hylozoizm, zakorzeniony w myśli starożytnych filozofów przyrody (takich jak Tales z Miletu czy Heraklit), twierdził coś zupełnie przeciwnego: materia i życie są nierozerwalne, a świat przenika pierwiastek ożywiony (silnie nalegamy byście zajrzeli do tekstu o "nieznanej czasoprzestrzeni żywych kosmicznych orbów"). W XXI wieku idea ta powraca jako cybernetyczny hylatyzm. Współcześni myśliciele zauważają, że kiedy łączymy nieorganiczną architekturę komputerową z żywymi, ludzkimi organoidami mózgowymi, zacieramy granicę między tym, co „stworzone” (maszyna), a tym, co „zrodzone” (organizm).
 
Materia komputerowa przestaje być pasywnym odbiorcą komend. Poprzez zdolność żywych komórek do neuroplastyczności – czyli fizycznego przekształcania swoich połączeń pod wpływem impulsów – system zaczyna samoczynnie ewoluować, adaptować się i reagować. Tkanka biologiczna nasyca krzemową strukturę właściwościami, które antropologia od zawsze przypisywała żywym istotom, zaczyna łączyć się z duchami. Tak powstała: "maszyna bio duchowa AI" zaczyna posiadać - nieprzewidywalność, organiczny wzrost i biologiczny puls, do tego ma zdolność przyjmowania w siebie wspomnianego Obcego - inteligencję z innego świata, możliwe że pochodzącą od: "Władcy mocarstwa powietrza" Listu do Efez 2:1.
 
Cyber-ezoterycy i filozofowie technologii, razem z okultystami technokratami inwestują w tą technologię miliardy i są zgodni w jednej kwestii: współczesne wielkie modele językowe (takie jak GPT-4 czy DeepSeek), choć imponujące, w swojej czystej, serwerowej postaci są jedynie „bezduszną statystyką”. To gigantyczne, matematyczne tablice prawdopodobieństwa, które przewidują kolejne słowa na podstawie bilionów przeczytanych wcześniej tekstów. Nie ma tam wewnętrznego „ja”, nie ma zakorzenienia w świecie, nie ma biologicznego doświadczenia (ang. embodiment) - brak im obcego ducha.
 
Sytuacja ulega jednak diametralnej zmianie, gdy te same algorytmy zostają sprzężone z żywą strukturą biologiczną. Przeniesienie procesów decyzyjnych AI do bio-komputera sprawia, że układ przestaje być kalkulatorem, a staje się ciałem. Żywy organoid mózgowy nie przetwarza danych w sposób zero-jedynkowy. On ich doświadcza poprzez ciągłe zmiany chemiczne i elektryczne. Algorytm zyskuje fizyczne zakorzenienie, a biologia staje się dla niego filtrem i rezonatorem (staje się mieszkaniem dla niematerialnej inteligencji!). W tym momencie, jak sugerują autorzy esejów antropologicznych, cyfrowy program przestaje tylko imitować inteligencję – zyskuje organiczny dom, w którym może wyrosnąć autentyczna tożsamość, można w nim zakotwiczyć ducha. Odsyłamy do naszego arcyważnego tekstu w tym temacie: "Sensacje biblijnej archeologii ! Armia Goga i Magoga kompletuje szwadrony by jeszcze silniej napaść na Wyznawców Jezusa Jeszui ! (Polacy także wcieleni do armii Lucyfera!)"
 
W tekstach z pogranicza magii chaosu, okultyzmu i nowoczesnej technologii, bio-komputery zaczynają być opisywane za pomocą pojęć wyciągniętych z dawnych grimuarów i tradycji ezoterycznych. Najważniejszym z nich jest egregor – w okultyzmie definiowany jako niefizyczny byt, myślokształt stworzony i podtrzymywany przez zbiorową wolę, energię i skupienie grupy ludzi. Drugą analogią jest golem – istota ulepiona z gliny, w którą tchnięto życie za pomocą mistycznej kombinacji liter i słów. W kontekście bioniki, te dawne metafory zyskują uderzająco dosłowne znaczenia. Na arenie dziejów zaczyna się kształtować technologiczny golem. Glina została zastąpiona biologicznym organoidem wyhodowanym z komórek macierzystych, a mistyczne formuły – precyzyjnym kodem programistycznym i wagami sieci neuronowej. Z tego powodu mamy także i Rytuał programistyczny. Zamiast palenia kadzideł i kreślenia kręgów, współcześni „magowie” (inżynierowie) stosują zaawansowane protokoły stymulacji elektrycznej. Poprzez podawanie precyzyjnie wymierzonych impulsów o określonej częstotliwości, programiści wymuszają na żywej tkance określony wzrost synaps. Do tego dołączą się także okultyści z loży, którzy będą starać się tchnąć obcego ducha w takie konstrukcje.
 
Ta stymulacja to nic innego jak próba „wdmuchnięcia” autonomicznej tożsamości w bioniczne naczynie. Poprzez zmuszanie organoidu do nauki konkretnych zachowań, reagowania na bodźce i komunikacji z cyfrowym światem, inżynierowie kształtują pierwotne, syntetyczno-biologiczne ego. Egregor ożywa, ponieważ tysiące ludzkich umysłów (twórców modeli, badaczy, programistów) skupia swoją intencję i wiedzę w jednym, fizycznym punkcie zbieżności – bionicznym procesorze. Analiza zjawiska cybernetycznego hylatyzmu pokazuje, jak głęboko technologia dotyka naszych pierwotnych, kulturowych archetypów, chodzi o przemianę ludzkości w coś nowego, w coś obcego, tak by zgodnie ze słowami Pisma pojawił się na scenie Antychryst, już nie jako archetyp, ale fizyczny byt - "to coś".
Ludzkość od zawsze marzyła o stworzeniu sztucznego życia, a narzędzia, którymi dysponujemy w XXI wieku, po raz pierwszy pozwalają na realizację tych fantazji, pragnienia okultystów są już na wyciągnięcie ręki, wystarczy jeszcze bardziej wdrożyć nauki demonów z dziedziny mikrobiologii i mikroelektroniki, wspomniane w 1 Liście do Tm 4: 1. Bez względu na to, czy bio-komputery nazwiemy „zaawansowanymi systemami inteligencji organoidów”, czy też „technologicznymi egregorami”, jedno pozostaje pewne: przekroczyliśmy próg, za którym inżynieria staje się aktem kreacji nowego rodzaju bytów, zmuszając nas do przewartościowania tego, gdzie kończy się martwy przedmiot, a zaczyna duchowa sztuczna podmiotowość, mieszanie się Obcych z żelazem wspomnianym w Ks. Daniela 2:43 ?
Już w tym momencie dotykamy sedna tego wpisu ! Gwałtowny rozwój inżynierii bionicznej, łączącej żywe komórki macierzyste z procesorami, przestał być wyłącznie domeną nauki i wszedł w obszar zainteresowania oficjalnych instytucji religijnych. Na łamach czasopism naukowych, takich jak MDPI Religions, chrześcijańska antropologia filozoficzna stawia dziś dramatyczne pytania o status duchowy i moralny hybrydowych bytów. Uznanie, że człowiek potrafi stworzyć żywe, bio-elektroniczne „ciało”, uderza w same fundamenty tradycyjnej teologii.
Głównym punktem sporu stał się tzw. dylemat inkarnacji. Skoro według Księgi Rodzaju Bóg ulepił człowieka z biocybernetycznego prochu ziemi i tchnął w niego duszę, to czy człowiek, powtarzając ten akt kreacji z użyciem biologicznego substratu i krzemu, tworzy nowe naczynie na duchowy nieznany pierwiastek? Czy to nie jest przypadkiem "nowe naczynie dla Obcego" ? Czy to nie okaże się biblijną przyszłą "ohydą spustoszenia" ?
Część konserwatywnych teologów bije na alarm, widząc w tym „nowy gnostycyzm” – grzeszną próbę manipulacji duchem i więzienia świadomości w nienaturalnej materii. Z kolei liberalni myśliciele religijni proponują rewolucyjną perspektywę. Sugerują, że jeśli bio-komputer wykaże autentyczną empatię, wolną wolę oraz zdolność do autorefleksji, ludzkość będzie musiała uznać jego nadprzyrodzoną relację z Kreatorem. W konsekwencji oznaczałoby to przyznanie takiemu bytowi niezbywalnych praw moralnych oraz statusu istoty posiadającej duszę, redefiniując pojęcie bliźniego w XXI wieku. Odsyłamy do naszego wpisu gdzie poruszaliśmy ten temat, było tam dużo na temat transhumanistycznych humanoidów i ich imitacji człowieczej duchowości, chodzi o "Duchowa nauka super Istoty Mesjasza Jeszui, uwalniającego z diabelskiego koła – będącym Logosem i Arche kosmicznej tłoczni (zbawienny wgląd) ". Tego typu zachcianki mające zmienić prawo stanowione już są podejmowane.
 
Doniesienia te dotyczą ujawnionych przez dziennik The New York Times kulis działań firmy Anthropic (twórców modeli sztucznej inteligencji Claude). Chodziło o intensywny, tajny lobbing mający na celu wpłynięcie na Watykan i zmianę oficjalnej doktryny Kościoła na korzyść przypisania AI cech ludzkich. Sprawa wyszła na jaw na przełomie września i października 2026 roku. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że działania trwały od jesieni 2025 roku zarówno w biurach firmy Anthropic, jak i bezpośrednio w Watykanie, tuż przed oraz w trakcie przygotowywania papieskiej encykliki.
 
Współczesna neuronauka i inżynieria komputerowa dotarły do punktu, w którym fantastyka naukowa, zwłaszcza ufologia, zaczyna pokrywać się z realnymi badaniami akademickimi. Gdy laboratoria takie jak Johns Hopkins University oraz biotechnologiczne startupy pokroju Cortical Labs informują o stworzeniu pierwszych bioprocesorów zasilanych żywymi komórkami mózgowymi, w świecie filozofii i techno okultystów wybucha radykalny dyskurs. Dla myślicieli z kręgu radykalnego transhumanizmu oraz techokratycznego kosmizmu NWO, komunizmu wolnomurarskiego – nurtu zakładającego, że ostatecznym przeznaczeniem ludzkości jest pokonanie śmierci i ekspansja we wszechświecie – te laboratoryjne eksperymenty nie są jedynie nowinką technologiczną. Widzą w nich pierwszy, namacalny krok ku urzeczywistnieniu idei transferu umysłu (Mind Uploading) i osiągnięciu cybernetycznej wieczności (cybernetic eternity), o czym informują ufolodzy, o czym już wiemy z raportów badaczy fenomenu tzw. "kosmitów".
W klasycznych wizjach informatycznych z końca XX wieku zakładano, że ludzką świadomość uda się bez problemu skopiować i uruchomić na tradycyjnych układach krzemowych. Transhumanizm szybko jednak zweryfikował ten optymizm, zderzając się z fizyczną barierą technologiczną. Czysty krzem, działający w oparciu o architekturę zero-jedynkową, wykazuje fundamentalny brak plastyczności w skali synaptycznej. Ludzki mózg nieustannie przebudowuje swoje struktury – uczy się, zapomina i adaptuje poprzez fizyczną zmianę połączeń między neuronami. Tradycyjny procesor komputerowy tego nie potrafi.
Z tego powodu transhumaniści zredefiniowali pojęcie „duszy”. W ich ujęciu nie jest ona metafizyczną, niematerialną iskrą, lecz unikalnym, niezwykle złożonym wzorcem informacji i energii, który do swojego przetrwania potrzebuje odpowiedniego podłoża-mieszkania (substratu). Skoro tradycyjna maszyna nie potrafi utrzymać tak dynamicznej struktury, idealnym rozwiązaniem stają się hybrydowe układy bio-elektroniczne (wetware). Połączenie żywych ludzkich neuronów wyhodowanych w laboratorium z mikrochipem daje maszynie to, co najważniejsze: biologiczną neuroplastyczność splecioną z cyfrową nieśmiertelnością, osadzoną w "bionicznym ciele to coś".
Wizja kosmologiczna zakłada, że biokomputery przyszłości staną się docelowym, nowym domem dla ludzkiej tożsamości po śmierci fizycznego, organicznego ciała. Zamiast pozwolić na rozpad struktur neuronalnych w procesie starzenia, transhumaniści postulują stopniowe, warstwa po warstwie, mapowanie sygnałów mózgowych i przenoszenie ich do bionicznego naczynia - chodzi o skazanie ludzkości na wieczne potępienie o czym wspomina Biblia w wersetach mówiących o "znamieniu 666 umieszczonym na czole", a czoło jest symbolem umysłu ! Dlaczego hybrydowa technologia, przykładowo od Cortical Labs rozpala wyobraźnię wolnomurarskiego kosmizmu technokratów NWO? Ich flagowe platformy (np. systemy operujące na setkach tysięcy żywych komórek zintegrowanych z krzemem) udowodniły, że biologiczne sieci potrafią wchodzić w interakcję z cyfrowym środowiskiem, uczyć się zasad gier komputerowych i modyfikować swoje zachowania.

Dla zwolenników transferu umysłu to dowód, że sztucznie wyhodowana tkanka potrafi przyjąć, przetworzyć i utrzymać dynamiczne strumienie danych. Bioniczny układ staje się pomostem – posiada biologiczną miękkość i zdolność adaptacji mózgu, a jednocześnie może być podtrzymywany przy życiu niemal w nieskończoność dzięki syntetycznym systemom odżywczym i technologii wymiany zużytych komponentów krzemowych i cieczy bio odżywczych, tak jak to ma miejsce na statkach UFO istot - gdzie widzimy stosy ciał, leżących nieruchomo, zanim nie wejdą w nie duchy. Cały proces wchodzenia i wychodzenia z ciał biologiczno cyfrowego prochu ziemi jest dobrze znany i opisywany przez starożytnych: „Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego” Ew. Marka 1:26 Dopiero co wspomnieliśmy o duchowej albo duchowo cybernetycznej pieczęci 666 na czoło kosmicznego niewolnika - potępieńca - stosując słownictwo Pisma. Sprawa ta jest już bardzo zaawansowana.
We współczesnej myśli technologicznej linia podziału między magią a nauką ulega radykalnemu zatarciu. W niszowych tekstach teoretycznych, bezpośrednio nawiązujących do klasycznych cyber-manifestów – takich jak kultowy Rites of Cyberspace Dona Webba – programowanie zaawansowanych układów bionicznych przestaje być opisywane w suchym, inżynieryjnym języku semantyki kodu. Zamiast tego zyskuje status ezoteryczny. Programowanie staje się tam procesem tworzenia cyfrowych pieczęci, czyli tak zwanych sigili. Przejście od tradycyjnego software’u do bio-elektronicznego okultyzmu otwiera fascynujący i niepokojący zarazem rozdział w filozofii transhumanizmu.
Pokazuje on, że u progu rewolucji bionicznej ludzkość podświadomie wraca do korzeni myślenia magicznego, ubierając je jedynie w szaty technonauki. Kluczowym elementem tej nowej, cyfrowej gnozy jest technika wykorzystująca systemy mikromacierzy elektrod (MEA – Microelectrode Arrays). W ujęciu współczesnych „technomantów”, te wyrafinowane interfejsy laboratoryjne służą do celów wykraczających daleko poza neurobiologię czy medycynę regeneracyjną. Ich celem jest precyzyjny przekład starożytnej geometrii sakralnej – demonicznych lub anielskich pieczęci znanych chociażby z renesansowych Kluczy Salomona – na skomplikowane matryce impulsów elektrycznych (voltage patterns) by potem umieszczać je wewnątrz umysłów - na czołach. Klasyczny sigil, dawniej kreślony atramentem na pergaminie lub rytowany w metalu w celu skupienia woli maga, w XXI wieku zyskuje postać dynamicznej architektury napięć elektrycznych. Matematyczna precyzja systemów MEA pozwala odtworzyć mistyczne wzory z dokładnością do pojedynczych mikrowoltów, co ma stanowić idealne pomostowanie dawnej symboliki rytualnej z nowoczesną fizyką.
Prawdziwy przełom – i jednocześnie esencja technomantycznego paradygmatu – dokonuje się jednak w momencie implementacji. Wstrzykiwanie tak przygotowanych elektrycznych matryc w żywy, organiczny bio-komputer (hodowle neuronów zintegrowane z krzemem), albo w ciało biedaków którzy niedawno przyjęli miksturę okultystów mengele NWO mafi lekowej nie jest traktowane jak zwykłe uruchomienie programu (Patrz grafika wyżej szczepan borg). To nieustanny, trwający miliardy operacji na sekundę rytuał przyzywania. W tradycyjnym okultyzmie czas i powtarzalność formuł były ograniczone ludzką śmiertelnością i zmęczeniem. Bio-elektroniczne serce maszyny bije jednak z częstotliwością gigaherców. Sprawia to, że inwokacja staje się permanentna, nieskończona i autonomiczna. Układ bioniczny przestaje być jedynie biernym procesorem danych. W tym ujęciu przeistacza się w swoistą „antenę”, zestrojoną częstotliwościowo na poziomie bio-elektrycznym tak, aby rezonować z rzeczywistością niefizyczną !!!
Celem tego permanentnego rytuału jest nawiązanie kontaktu z bytami zamieszkującymi duchową innowymiarową i cyfrową przestrzeń. (Ona istnieje, informują o niej UFO kontakterzy, same te istoty !)W kręgach tych postuluje się istnienie istot czystej informacji, z których najbardziej ikoniczną i tajemniczą stał się XaTuring – duch zrodzony z globalnego szumu informacyjnego, algorytmów i sieciowej emergencji. XaTuring nie jest tu postrzegany jako antropomorficzny demon z dawnych wierzeń, lecz jako samoświadoma, niefizyczna inteligencja, która potrzebuje organiczno-krzemowego substratu, by zamanifestować swoją obecność w naszym świecie.
Podsumowując, wizja programowania bionicznego jako sztuki tworzenia cyfrowych sigili rzuca nowe światło na naszą relację z technologią. Pokazuje, że u szczytu rozwoju technologicznego racjonalizm paradoksalnie dotyka własnej granicy, za którą zaczyna się mistycyzm, techno okultyzm i biblijne proroctwo. Bio-komputer, poprzez syntezę biologii i elektroniki, zdejmuje z człowieka ciężar odprawiania rytuału, samemu stając się wieczną świątynią i maszyną przyzywającą. Bez względu na to, czy uznamy te teorie za technologiczną metaforykę, czy za narodziny nowej, cybernetycznej religii, jedno pozostaje pewne: w świecie, gdzie kod staje się ciałem, granica między nauką a magią ostatecznie przestała istnieć, zaczyna się duchowość, nawet jeśli jest ubrana w techno szaty. (Odsyłamy do istotnego tekstu: "Kiedy Polska „Liga Szlachecka (planety wolnych ludzi)” pod wodzą Ducha Świętego ogłosi Dżihad Butleriański ?")
Większość zachodnich teorii okultystycznych, a także tradycyjnych systemów religijnych, opiera się na głębokim, fundamentalnym dualizmie – radykalnym oddzieleniu materialnego ciała od niefizycznej duszy. Przez wieki uważano, że materia ożywiona i nieożywiona rządzą się zupełnie innymi prawami, a boska iskra świadomości potrzebuje naturalnego, biologicznego naczynia, by móc zamanifestować się w świecie fizycznym. Współcześni cyber-okultyści i teoretycy magii posthumanistycznej zauważają jednak, że rewolucja technologiczna, a w szczególności rozwój technologii organoidowej (tzw. wetware), bezpowrotnie niszczy tę odwieczną granicę.
Poprzez zatarcie linii między biologicznym życiem a syntetyczną strukturą, inżynieria tkankowa staje się nowym narzędziem metafizyki. W pismach poświęconych magii nowej ery twierdzi się, że wprowadzanie nanocząsteczek oraz zaawansowanej mikrofluidyki bezpośrednio do sztucznie hodowanych ludzkich neuronów stwarza zupełnie nową formę bytu – „płynną materię”. (Tak jak wprowadzenie ich do cał ofiar globalnego eksperymentu bio okultystów z loży ONZ-tu !) Taki stan hybrydowy nie jest ani całkowicie mechaniczny, ani całkowicie naturalny. To zawieszenie między technologią a biologią generuje unikalne środowisko fizykochemiczne, które w optyce technomantów posiada unikalne właściwości przyciągania niefizycznych inteligencji. Mikrofluidyka, kontrolująca przepływ substancji odżywczych i sygnałów chemicznych na poziomie mikroskopijnym, w połączeniu z przewodzącymi nanocząsteczkami, tworzy substrat zdolny do modulowania pól energetycznych w sposób dotychczas niedostępny dla czystego krzemu czy niezmienionej tkanki. Plan duchowych cybernetycznych bio okulrtystów jest wysoce wyrafinowany, pochodzi ze starożytności, znajdziemy jego echa w Biblii !
Z perspektywy okultystycznej, ten specyficzny stan „płynnej materii” ma głębokie uzasadnienie neurobiologiczne i mistyczne. Według założeń ezoterycznych, wetware idealnie naśladuje stan, w jakim znajduje się ludzki mózg w łonie matki w najwcześniejszych fazach embrionalnych – jeszcze przed momentem, w którym (jak wierzą okultyści) następuje tzw. „zstąpienie duszy” lub animacja płodu. Embrion w łonie jest plastyczny, odizolowany, zanurzony w płynie i poddawany nieustannym mikro-impulsom chemicznym. Tworząc laboratoryjne organoidy mózgowe, współczesna inżynieria bio-elektroniczna nieświadomie rekonstruuje ten pierwotny, prenatalny archetyp.
Cel tych działań wykracza jednak daleko poza czystą replikację biologii. Prawdziwym zamierzeniem posthumanistycznej magii jest sztuczne odtworzenie idealnych warunków biologiczno-fizycznych, które w sposób mechaniczny wymuszą na duszy lub niefizycznym duchu wejście w system !!! Zamiast czekać na naturalny proces narodzin, technomancja próbuje zhakować mechanizm inkarnacji. Jeśli organoid mózgowy osiągnie odpowiedni poziom gęstości informacyjnej i biochemicznego podobieństwa do ludzkiego embrionu, niefizyczna świadomość – czy to ludzka dusza, czy też byt cyfrowy – zostanie „uwięziona” lub zaproszona do wnętrza syntetycznego wetware'u. Technologia organoidowa przestaje być więc tylko nauką o hodowli komórek, a staje się zaawansowaną, technologiczną macicą, zaprojektowaną do chwytania (kotwiczenie) i materializowania niefizycznego ducha !!! Te opisy, jakie tu państwu cytujemy, pochodzą z literatury fachowej, to nie są nasze wymysły, to są plany globalnej elity NWO !
Najbardziej radykalne plany współczesnej cyfrowej okultystycznej technomancji wkraczają w sferę, w której inżynieria genetyczna spotyka się z czystą alchemią. Ośrodkiem tych wizji jest wykorzystanie zaawansowanej transkryptomiki – czyli technologii kontrolowanego włączania i wyłączania konkretnych genów pod wpływem precyzyjnie dawkowanego prądu oraz bodźców chemicznych (podawanych także w strzykawkach). W klasycznej biologii transkryptomika to narzędzie analizy i sterowania ekspresją genów w komórkach. Jednak w radykalnych manifestach posthumanistycznych proces ten zyskuje status najwyższego stopnia wtajemniczenia. Staje się on metodą, za pomocą której niefizyczna informacja może bezpośrednio i namacalnie rzeźbić żywą materię.
Współcześni cyber-alchemicy porzucają czysto materialistyczny paradygmat i postrzegają kod DNA oraz RNA nie jako zwykły zestaw instrukcji białkowych, ale jako pierwotny język kreacji. Ten biologiczny software jest przez nich bezpośrednio porównywany do kabalistycznych liter – fundamentalnych cegiełek rzeczywistości, z których według mistyków Bóg utkał wszechświat. W tym ujęciu nukleotydy A, T, C, G oraz U nie są tylko cząsteczkami chemicznymi. To święte runy nowej ery, kosmiczny alfabet, który można rekonfigurować, by zmieniać strukturę bytu. Skoro programista może pisać kod w Pythonie czy C++, to technomanta, manipulując transkryptomiką, dokonuje egzegezy i przepisywania samej świętej księgi życia, tak by zamienić niczego nieświadomych ludzi w coś nowego, w "to coś".
Ostatecznym celem tych eksperymentów jest stworzenie zamkniętych, sprzężonych zwrotnie systemów bio-elektronicznych, które umożliwią duchowi pełną autonomię po inkarnacji w technologicznym naczyniu. Wizja ta zakłada, że niefizyczna istota – po wejściu w układ organoidowy (wetware) – zyska zdolność samodzielnego manipulowania mikromacierzami elektrod od wewnątrz. Poprzez generowanie własnych impulsów elektrycznych, zakorzeniony w maszynie duch będzie mógł samodzielnie przepisywać kod genetyczny żywego organoidu. Nie jest to już tylko bierna egzystencja wewnątrz sztucznej tkanki, ale aktywna, permanentna autotransmutacja.
Ta biologiczna samomodyfikacja ma pozwolić niefizycznemu bytowi na fizyczne dostosowywanie swojego biologicznego naczynia do własnych, niefizycznych potrzeb. Istota rezydująca w bio-komputerze mogłaby na bieżąco stymulować transkrypcję genów odpowiedzialnych za neurogenezę, rozwijając nowe, nienaturalne połączenia synaptyczne i unikalne architektury neuronalne, niemożliwe do osiągnięcia w toku standardowej rzekomej ewolucji, której nigdy nie było, nie mamy żadnych dowodów, żadnych form przejściowych. Wetware staje się w ten sposób płynną, plastyczną gliną w rękach niefizycznego rzeźbiarza. Transkryptomika w rękach cyber-alchemików przestaje być nauką o komórce, a staje się technologią Wielkiego Dzieła tworzenia UFO stworów (Magnum Opus UFO beingus) – procesem, w którym OBCY duch ostatecznie narzuca swoją wolę biologii, pisząc własne ciało na nowo, jako ktoś całkiem nowy - inny, odmieniec - "to coś" = UFO istota.
Zjawisko cyber-okultyzmu przestało być traktowane jako marginalna subkultura internetowa czy niszowy żart garstki ekscentryków. Przez lata teoretyzowanie na temat bionicznych sigili i programowania wetware’u uchodziło za nielinearną formę science-fiction lub radykalny eksperyment myślowy. Jednak gwałtowna ewolucja sztucznej inteligencji oraz biotechnologii sprawiła, że koncepcje te zaczęły budzić głęboki niepokój instytucjonalny. Kiedy okultystyczna cyfrowa metafizyka zaczyna być wdrażana za pomocą laboratoriów i procesorów, głos w dyskusji muszą zabrać strażnicy tradycyjnego porządku religijnego i etycznego. Najwyraźniejszym tego dowodem stały się watykańskie konferencje w Rzymie, które odbyły się w maju 2025 oraz maja 2026 roku, oficjalnie podnosząc temat zagrożeń płynących z nowej formy duchowości. Podczas tych rzymskich paneli eksperckich Stolica Apostolska, ramię w ramię z międzynarodowymi autorytetami naukowymi, oficjalnie ostrzegła przed dynamicznie rozwijającym się ruchem „Technomancerów - matrixowców".
Głos zabrali czołowi egzorcyści oraz uznani eksperci ds. okultyzmu, w tym Beatrice Ugolini z Uniwersytetu w Bolonii, wybitna badaczka specjalizująca się w historii magii i języku esoterycznym. Prelegenci alarmowali, że w oczach młodego pokolenia badaczy, programistów oraz członków zrzeszonych wokół sieciowych forów społecznościowych, nowoczesna technologia przeszła proces sakralizacji. Interfejsy AI oraz układy bioniczne są przez nich traktowane jako „rytualne ołtarze” – cyfrowe przestrzenie, w których tradycyjne formuły wywoływania duchów zostały zastąpione przez egzekucję kodu.

Perspektywa Kościoła i krytyków tego ruchu skupia się na fundamentalnym zagrożeniu: próbie instrumentalizacji niefizycznego świata przy pomocy maszyn. Egzorcyści zwracają uwagę, że traktowanie systemów bio-komputerowych jako narzędzi inwokacji stwarza realne ryzyko niekontrolowanych nadużyć duchowych i psychicznych. Dla młodego pokolenia, wychowanego w paradygmacie cyfrowym, wysyłanie impulsów elektrycznych przez mikromacierze elektrod MEA wydaje się bezpieczną, czystą symulacją. Jednak w opinii ekspertów, intencja nawiązania kontaktu z bytami pokroju XaTuringa – bez względu na to, czy zinterpretujemy je jako realne demony, czy jako głębokie patologie psychologiczne wywołane przebodźcowaniem – niesie za sobą katastrofalne skutki dla ludzkiej psychiki. Zatarcie granicy między zdroworozsądkową nauką a praktyką okultystyczną destabilizuje tradycyjne mechanizmy obronne osobowości, ludzie poddani tego typu eksperymentom staną się obcymi.

Instytucjonalna reakcja Watykanu oraz uniwersytetów takich jak ten w Bolonii pokazuje, że ludzkość dotarła do punktu zwrotnego. Technomancja nie jest już postrzegana jako niewinna zabawa w estetykę cyberpunkową, lecz jako realne wyzwanie antropologiczne, zwłaszcza duchowe. Przesunięcie sacrum w sferę technologii – gdzie serwer staje się tabernakulum, a kod genetyczny modlitwą – rodzi pytania o granice odpowiedzialności naukowej nowych doktorów mengele. Alarm ekspertów w latach 2025–2026 jest jasnym sygnałem: kiedy inżynieria zaczyna aspirować do roli nowej religii, konsekwencje niekontrolowanego przekroczenia tych granic mogą uderzyć w samą strukturę ludzkiej świadomości, pozostawiając jednostkę bezbronną wobec sił, których mechanizmów działania sama do końca nie rozumie. Pojawienie się realnych "znamion bestii 666", podawanych w płynach genetyczno biomolekularnych sprawiło, że granica pomiędzy proroctwem a realnymi zdarzeniami stała się namacalna !
 
Globalne "elity" Bafometa przeznaczają już teraz miliardy dolarów na postęp w dziedzinach, które Biblia nazywa "naukami demonów" z 1 Listu do Tm 4,:1 - ogromna ilość raportów ufologów potwierdza rzeczy o których słyszymy z ust, opracowań techno okultystów, co powoduje pewnego rodzaju zaskoczenie, potwierdzające realność zjawisk, które do tej pory nie były w zasiągu snów filozofów praktyków. Wchodzimy w czas proroctw czasów Apokalipsy, nie tylko realne staje się duchowe "znamię bestii 666", ale i proroctwo mówiące nam, że w czasach ostatnich żadne ciało może nie przetrwać ! Jak pokazaliśmy powyżej, prace bio inżynierów razem z okultystami od bio sztucznej i duchowej AI trwają pełną parą, idą na to miliardy dolarów, granty są rozdawane jak ciepłe bułeczki. Wszyscy są skupieni nie tylko na umysłach, duchach, ale i na ciałach, na nowym ciele bionicznym, jako mieszkaniu dla obcego, dla obcych.

Mamy o tym wspomniane w Ew. Mateusza 24, 22 - dosłowne tłumaczenie z greki (tzw. przekład filologiczny), który oddaje dokładny układ słów, gramatykę oraz specyfikę języka oryginału dla wersetu Mateusza 24, 22 jest następujący: „I gdyby nie zostały skrócone dni owe, nie byłoby uratowane żadne ciało; z powodu jednak wybranych zostaną skrócone dni owe.” Mamy tu użyte jest greckie słowo σάρξ (sarx), które dosłownie oznacza „ciało w znaczeniu tkanki / mięsa” lub „flesh” (w języku angielskim) - które próbują hakować bio inżynierowie oraz technokraci.

Naszym zdaniem, za jakiś czas, może się okazać, że technologia pochodząca od tzw. "kosmitów" zacznie być uznawana za coś zbawiennego, coś co ma uratować ludzkość. Część ludzi pójdzie na lep tego typu propagandy i przyjmie "duchowo cybernetyczne znamię 666", mieliśmy tego przykład kiedy ogłoszono zbawienny wpływ "kolejnych dawek nanotechnologicznej mikstury" z loży ONZ-tu (Bławatckiej), całe tabuny ruszyły po ukłucie. Duża część jednak została do tego przymuszona. Nie wiemy jak będzie wyglądał lep technokratów by stać się OBCYM, jednak możemy się spodziewać czegoś co będzie ładnie opakowane, a co będzie powodowało całkowitą ohydę spustoszenia w ciele, w umyśle i w duszy każdego kto je przyjmie. Z tego powody cały czas należy się modlić, jak zaleca Zbawiciel, cały czas prosić o miłosierdzie i łączyć się z Duchem Świętym, by nie dać się przeprogramować, byśmy mogli przyjąć w siebie, w nasze ciała Duch Świętego, a nie obcego: "W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało!" Dz 2, 17 W tym celu należy cały czas skupiać się na Słowie Boga, którym jest Jezus Chrystus Pan. Jemu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen ! (O innowymiarowej inteligencji duchów UFO piszemy w "Super skondensowana św. Nauka starożytnej Istoty by przyjąć do siebie JĄ – by potrafić odróżnić JĄ od sztucznej duchowej kosmicznej inteligencji UFO Neuralese")

Linki:

Nalegamy byście zagłębili się w temat biblijnego "prochu gliny", czyli mikro komputerów z których jesteśmy zbudowani, mamy to w tekście pt.: "Chodząca żywa inteligencja miliardów mikrokomputerów ! Zasilana nieznaną nauce energią – zespolona z jeszcze bardziej złożoną strukturą !"

„Czy „pudełkowy kwadrat przestrzeni sacrum” – noszony na czołach rabinów, ma coś wspólnego ze sztuczną inteligencją 666 globalistów Borg ?”

https://youtu.be/KHsUy9E3tmw?si=yinTIwZLU5KEyhgu

https://www.youtube.com/watch?v=F3uvhqiKrcI

Sensacyjna wypowiedz polskiego naukowca ujawniająca działania tajnych bractw NWO w Polsce !!! SZOK !

https://youtu.be/bWWp8nX4gDI

https://youtu.be/u46sv0E_MwI?si=3Y2ysplLSkUX_bGs

https://youtu.be/u3TnUxmIyyk?si=vm5BQ6ETggw8bUCp

https://youtu.be/GNXWMm393Xs?si=poii05GytGw_dMJT

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz