wtorek, 14 lipca 2026

Mamy kolejne prawdziwe solidne zdjęcie UFO stwora ! (dlaczego albo po co przybywają tu staroegipskie istoty ? - są tu w ramach paktu ?)

 Dnia 10 lipca 2026 na kanale History Channel został wyemitowany film dokumentalny o tytule "W poszukiwaniu potwora" (ang. "Monsterquest: Sightings In The Sky") Jak sama nazwa programu wskazuje pokazują tam różne potwory, w tym pokazaną tu UFO istotę. Tego typu inteligencje nasz Rodak Jan Wolski określił mianem: "potworaki". Podobny typ "kosmicznych ciał bionicznych" został uwieczniony przez ufo kontaktera Juanito Juana, o czym pisaliśmy w tekście: „Nagrano bioniczne ciało UFO istoty, która wykonywała tajemnicze czynności „murarskie” ! (Kosmiczny pracownik uprawy działa i pracuje ?!)”. Niektóre raporty ufologów, albo spotkania porywanych do UFO ludzi opowiadają, że są to ciała tymczasowe, w które wchodzą istoty duchowe, jak to miało przykładowo miejsce w opisach Bety Andreason. Co to za seryjnie produkowane duchowe ciała pozostaje niewyjaśnioną wielką tajemnicą.

We wspomnianym programie z 10 lipca mamy całą historię związaną z tym potworakiem. Zdjęcie które tu pokazujemy zrobiła Ann Selene - podcasterka, autorka książki Aperture in the Veil: Born into a Preternatural World i prowadząca własną stację radiową KPNL. Publicznie opowiada o swoich osobistych doświadczeniach paranormalnych i uprowadzeniach do UFO, czy innych kontaktach ze straszliwymi istotami - jak z  ludzmi cieniami (shadow entities/people), Sasquatch/Bigfootem i istotami pozaziemskimi, z diabłami.  

Oto jak wyglądała cała sytuacja przybycia tej staroegipskiej istoty do tego wymiaru: Ann była na patio swojego kompleksu apartamentowego. Kątem oka zobaczyła dużą „chmurę dymu” (pomyślała, że ktoś vapuje) - był to efekt działania duchowo-cybernetycznej maszynerii przenoszenia się ze światów duchowych do tego w tej płaszczyznie.

Cybernetyczno-transferowy dym (czterech elementów) uformował się w pionową, humanoidalną postać istoty pozaziemskiej, która zaczęła iść drogą jak człowiek. Ann zamarła (jej naturalna reakcja została ustabilizowna w postaci wyłączenia-częściowego paraliżu). Usiłowała oczyścić umysł, żeby nie wywoływać w sobie strachu. Istota przeszła wzdłuż płotu i znikła. Później, już w środku mieszkania, poczuła, że ktoś się w nią wpatruje, doznała przeraźliwego strachu, jak pisaliśmy jest to strach zbliżającego się porwania jej duszy przez te inteligencje. Spojrzała w górę i zobaczyła tę samą istotę w oknie po drugiej stronie kompleksu mieszkalnego (w oknie sąsiedniego apartamentu). Była na głośnomówiącym ze siostrą — zrobiła zdjęcie smartfonem w stanie totalnej trzęsawicy nerowej. Gdy tylko je wykonała opuściła w panice rolety. Nerwica i potworny strach o dzieci i porwaniej jej duszy nakazał by zamknęła drzwi tarasowe i zasłony, by się zabarykadowała - Ann była w stanie totalnego rozstroju nerwowego - przerażona, histeryzowała i płakała.

Dlaczego ma tak częste kontakty z tymi staroegipskimi potworami ? Wszystko się wyjaśni gdy spojrzymi czym się zajmuje zawodowo, otóż jest to kobieta, która zgodnie Biblią, bo takie zajęcia były jej przypisane już w Ks. Rodzaju, kiedy pierwsza kobieta nawiązała kontakt z duchowymi Borg ! - zajmuje się kontaktami z diabłem(ami) - Ann Selene to "mistrzymi reiki"/Reiki Master, intuicyjna tarotystka, oraz wampirza czarownica - ang. „Vampyre Witch” - to chyba wszystko wyjaśnia... Cywilizacja zachodnia loży wolnomurarskich polega właśnie na propagowaniu kontaktów ze światem demonów ! To jest największa i ciągle ukrywana zasada działania cywilizacji iluminacko zachodniej stojących starożytnych penisów pomnika Waszyngtona.

W ogromnym procencie filmów z Hollywood pokazują starożytny penis Waszyngtona, najwżyszy na świecie ! Ciężko określić w jakim procencie, ale w ogromnej liczbie, może przekraczać 60%, to jest podprogowe wciskanie nam nakazu wiary w globalną religię wolnomurarską. Pisaliśmy o wielkim penisie Waszyngtona w tekscie: "Kiedy Polska „Liga Szlachecka (planety wolnych ludzi)” pod wodzą Ducha Świętego ogłosi Dżihad Butleriański ?". W okultyzmie obeliski jak ten z Waszyngtonu to „tuning forks” – rezonatory energii, łączące niebo i ziemię w kwadracie przestrzeni, budzące duchy oraz demony, lub kanalizujące siłę ley lines (linie energetyczne), by łączyć się z UFO istotami, z innymi wymiarami.

Odpowiedz na pytanie: dlaczego w USA i państwach iluminacko wolnomurarskich zachodnigo eurosowchozu mamy najwięcej UFO porwań wydaje się prosta. Od tysiecy lat ludy eurosowieckie, w tym te które wyemigrowały do Ameryki, czczą starożytne kulty mieszania się z UFO potworakami ! Nie zapominajmy, starożytnego falusa postawiła także watykańska masoneria by promieniował poprzez katolicyzm, co potem widzimy w postaci biskupa pokazującego "kwadrat przestrzeni" (zdjęcie-kompilacja poniżej) lub znak ankh na szatach liturgicznych staroegipskiego katolicyzmu (zdjęcie powyżej, ponad kompilacją z rancza demonów Skinwalker).

Odnośnie tematu "kościelnej masonerii Synów światłości" wspominaliśmy o niej w kilku tekstach, przykładowo w: "Stwórca, stwarzanie i kosmiczno duchowa wojna w konstrukcie z budowniczymi diabła !". Czy standardowy katolik to "mason" ? Wydaje się, że tak, uczęszcza przecież na obrządek gdzie cały czas pokazuje mu się "staroegipskie symbole" oraz inne znaki pradawnych budowniczych. Do tego dochodzą biskupi (jak ten powyżej), którzy oficjalnie pokazują znak obecnej masonerii kwadratu przestrzeni jako ich tajną religię mieszania się z obcymi, z ufo potworakami. W tym temacie wypowiedzieli się katoliccy Synowie światłości, są w opozycji do tych pokazujących "kwadrat przerstrzeni Saturna", nie tylko jesteśmy przeciwko mieszaniu się z Obcymi, w tym z diabelskim Islamem, ale mamy podyktowaną modlitwę do św. Michała Archanioła (ułożona przez Leona XIII) gdzie słyszymy, iż ktoś "gdzieś krąży", możliwe że w statkach kosmiczno-innowymiarowych: „…szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą"

Ojcowie Kościoła ostrzegali przed pokazywaniem nieznanych starożytnych znaków graficznych, które można różnorako interpretować, a które można uznać za "czarostwo" ! Ojcowie Kościoła konsekwentnie i surowo potępiali wszelkie formy magii, czarostwa, wróżbiarstwa, astrologii oraz używania amuletów, talizmanów i znaków graficznych (łac. characteres, gr. charaktēres). Terminem tym określano tajemnicze, często nieczytelne znaki, symbole, diagramy lub specjalne litery wypisywane na amuletach, papirusach czy przedmiotach – powszechne w pogańskiej magii grecko-rzymskiej i egipskiej (tzw. magical papyri). Uważano je za środek nawiązywania „paktów” z demonami. (Patrz grafika kompilacja poniżej)

Św. Augustyn (354–430) w dziele De doctrina christiana (O nauce chrześcijańskiej, ok. 397–426) poświęca całe rozdziały analizie znaków (signa). Rozróżnia znaki ustanowione przez Boga (np. sakramenty) od znaków ludzkich, które stają się przesądne, gdy służą do nawiązywania kontaktów z demonami. Kluczowy fragment dotyczy właśnie znaków graficznych jak te pokazywane przez biskupów siedziby określonej istoty z Watykanu: „W tej klasie [praktyk przesądnych] musimy umieścić także wszystkie amulety i środki lecznicze, które potępia nawet sztuka medyczna – czy to w zaklęciach, czy w pewnych znakach, które nazywają characteres [in quibusdam notis quos caracteres vocant], czy w wieszaniu lub przywiązywaniu czegokolwiek, czy nawet w tańczeniu w pewien sposób przedmiotów nie ze względu na stan ciała, lecz ze względu na pewne znaki ukryte lub jawne. Te środki lecznicze nazywają mniej obraźliwie physica, aby wydawało się, że nie zajmują się praktykami przesądnymi, lecz korzystają z sił natury.” (De doctrina christiana, lib. II, cap. 20; tłum. na podstawie tekstu łacińskiego: „siue in precantationibus siue in quibusdam notis quos caracteres uocant, siue in quibusque rebus suspendendis atque ligandis...”)

Augustyn wyjaśnia dalej, że wszystkie takie sztuki wywodzą się z paktów z demonami (pacta quaedam significationum cum daemonibus placita atque foederata): „Wszystkie sztuki tego rodzaju są albo niczym, albo częścią winnej przesądności, wywodzącej się z zgubnej wspólnoty ludzi z demonami i powinny być całkowicie odrzucone i unikane przez chrześcijanina jako przymierza fałszywej i zdradliwej przyjaźni.” (De doctrina christiana, lib. II, cap. 23) - czyli, naszym zdaniem, są to pakty z pokazaną tu UFO istotą, co łączy się z tym o czym piszemy w tym tekście od samego początku, wliczając specjalne starożytne konstrukcje megalityczne by się z nimi mieszać oraz nasze kompilacje szat kapłanów katolickich w jakich prowadzą msze (patrz Ks. Daniela 2:43) !

Augustyn, jako mistrz semiologii (nauki o znakach), podkreśla, że characteres nie działają „siłami natury”, lecz przez ukryte porozumienie (pactum) z demonami. Używanie ich – nawet „dla zdrowia” – jest formą bałwochwalstwa i otwiera duszę na wpływ złych duchów. W De civitate Dei (Miasto Boże) wielokrotnie powraca do tego tematu, nazywając magię „sztuką niegodziwej ciekawości” (nefariae curiositatis arte) i dziełem demonów (ks. VIII, rozdz. 19; ks. XXI). Źródło: Migne, PL 34 (De doctrina christiana); tłumaczenia NPNF (Nicene and Post-Nicene Fathers), seria I, t. II.

Augustyn, jako mistrz semiologii (nauki o znakach), podkreśla, że characteres nie działają „siłami natury”, lecz przez ukryte porozumienie (pactum) z demonami. Używanie ich – nawet „dla zdrowia” – jest formą bałwochwalstwa i otwiera duszę na wpływ złych duchów. W De civitate Dei (Miasto Boże) wielokrotnie powraca do tego tematu, nazywając magię „sztuką niegodziwej ciekawości” (nefariae curiositatis arte) i dziełem demonów (ks. VIII, rozdz. 19; ks. XXI). Źródło: Migne, PL 34 (De doctrina christiana); tłumaczenia NPNF (Nicene and Post-Nicene Fathers), seria I, t. II. Ojcowie widzieli w tym nie tylko oszustwo czy zabobon, ale współpracę z demonami, bałwochwalstwo wtórne i zdradę wiary w Opatrzność Bożą oraz moc Krzyża. Zamiast jakichkolwiek znaków graficznych zalecali znak Krzyża i wyznanie wiary.

Tertulian (ok. 155–220), ojciec łaciński, w De anima (O duszy, rozdz. 57) pisze o magii: „Cóż więc powiedzieć o magii? Powiedzmy to, co mówi prawie każdy – że jest oszustwem. Lecz nie tylko my, chrześcijanie, dostrzegamy to oszustwo tego systemu. My bowiem odkryliśmy te złe duchy nie przez współudział z nimi, lecz przez pewną wiedzę wrogą im; nie przez procedurę, która je przyciąga, lecz przez moc, która je ujarzmia – ten wieloraki pomór umysłu ludzkiego, tego sprawcę wszelkiego błędu, tego niszczyciela naszego zbawienia i duszy za jednym zamachem. W ten sposób nawet przez magię, która jest w istocie drugą idolatrią, w której udają, że po śmierci stają się demonami (tak jak w pierwszej, dosłownej idolatrii mieli stać się bogami), przywołuje się wspomniane wyżej dusze...” (De anima, cap. 57; Ante-Nicene Fathers, t. III) Co ciekawe sobór w Laodycei (kan. 36) zabrania duchownym i wiernym praktykowania magii lub noszenia amuletów. Nie wiemy czy wówczas noszono już na szatach kapłanów katolickich saroegipskie amulety Ankh ?

Św. Jan Chryzostom (ok. 349–407), arcybiskup Konstantynopola, w homiliach katechetycznych i kazaniach do ludu Antiochii ostro atakuje codzienne praktyki magiczne, oto jego słowa: „Błagam was więc, oczyśćcie się z tego błędu i trzymajcie się tego słowa jak laski. I jak nikt z was nie zechce zejść na rynek bez sandałów i płaszcza, tak nigdy nie wchodźcie na rynek bez tego słowa. Gdy zamierzacie przekroczyć próg bramy, najpierw wypowiedzcie to słowo: «Wyrzekam się ciebie, szatanie, i twojego przepychu, i twojej służby, i łączę się z tobą, Chryste». I nigdy nie wychodźcie bez tego słowa. Będzie to dla was laską, zbroją, niezdobytą twierdzą. Towarzyszcie temu słowu znakiem krzyża na czole. W ten sposób nie tylko człowiek, który was spotka, ale nawet sam diabeł nie będzie mógł wam w niczym zaszkodzić, widząc was wszędzie uzbrojonych tymi orężami.” - nasz tekst w tej sprawie dotyczył nakazu Chrystusa Pana by codziennie się modlić, cały czas mamy się modlić, odsyłamy do: „Opowiedział im przypowieść o tym, że powinni zawsze się modlić i nie ustawać.” Ewangelia wg św. Łukasza 18:1 plus „żelazo i glina” z Ks. Daniela 2:43"

Kościół Katolicki starożytny i megalityczny ma w swoim wnętrzu różne wodne prądy, jak widać, niektórzy zostali przez nie porwani (hebrajskie mitlakkahat), są unoszeni w nieznane rejony, przecież nazywa się ta organizacja "Łodzią piorową" ! Wszyscy my, czyli katoliccy Żydzi, płyniemy w tej łodzi, niektórzy mogą zostać porwani za pomocą mitlakkahat. Czy znaki jak układ dłoni-palców masonerii kościelnej typu: "kwadrat przestrzeni" czy staroegipski amulet ankh na szatach katolickich kapłanów to "czarostwo" ? Biblia i Talmud surowo zakazują „czarnej magii” i kontaktów z siłami nieczystymi, ale dopuszczają (lub tolerują) pewne formy „białej magii” opartej na świętych imionach Boga, wersetach Tory czy aniołach. Kabaliści idą jeszcze dalej – rozwijają praktyczną Kabałę (Kabbalah Ma’asit), która obejmuje amulety, inkantacje i znaki graficzne, ale z wieloma ostrzeżeniami.

Biblia (Deut 18:9-12; Ex 22:18) zakazuje magii, wróżbiarstwa, nekromancji i czarów jako obrzydliwości dla Boga. „Nie znajdziesz u siebie nikogo, kto by… uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary… bo obrzydliwy jest dla Pana każdy, kto to czyni.” Rambam (1138–1204) w Mishneh Torah (Hilchot Avoda Zara 11) i Moreh Nevuchim (Przewodnik zbłąkanych) potępia magię jako kłamstwo i głupotę: „Wszystkie te sprawy [magia, astrologia, amulety] są fałszem i kłamstwem, którymi pierwsi bałwochwalcy zwodzili narody… Nie godzi się mędrcowi, by myślał, że jest w nich jakaś prawda… Kto wierzy w te rzeczy i w sercu uważa je za prawdziwe i mądre, choć Tora ich zabrania – jest głupcem i pozbawionym rozumu.” (Mishneh Torah, Avoda Zara 11:16) W Moreh Nevuchim 1:61 i 3:37 pisze, że amulety i zaklęcia to „szaleństwo pisarzy kameot” – nie ma w nich żadnej mocy. Magia nie istnieje naprawdę; to oszustwo. Zamiast amuletów – modlitwa do Boga. Podobnie Shulchan Aruch (Yoreh De’ah 179) i wielu poskim idą za Rambamem: amulety to często „głupstwo”.

Wielu rabinów jednak akceptuje kameot (amulety), jeśli: zawierają wersety Tory, imiona Boga lub aniołów. Nie mają obcych (pogańskich) wpływów. Służą ochronie lub leczeniu (zwłaszcza w sytuacjach zagrożenia życia). Shulchan Aruch (Yoreh De’ah 179:12) pisze: „W przeszłości wszyscy lekarze wierzyli, że kameot pomagają w leczeniu, a mędrcy Izraela nie sprzeciwiali się im i zezwalali na ich używanie, pod warunkiem że nie ma w nich zakazu [obcych wpływów lub czarów].” Ramak (Moshe Cordovero) i Ari (Izaak Luria, XVI w.) – są ostro przeciwni praktycznej Kabale w ich czasach: Ari powiedział, że odkąd ustała czystość przez popiół czerwonej krowy, zakazane jest używanie świętych imion, w tym w kameot. Ponieważ cadykowie się od tego powstrzymali, weszły do nich błędy i nawet imiona nieczystości z tradycji pogańskich czarowników. (Cytowane w wielu źródłach chasydzkich i kabbalistycznych) Ramak w Pardes Rimonim też ostrzega przed nadużywaniem imion w celach praktycznych. Wielcy kabaliści (zwłaszcza Ari) woleli unikać czarostwa amuletów w późniejszych pokoleniach ze względu na ryzyko i utratę czystości.

W Moreh Nevuchim (Przewodnik zbłąkanych) 1:61 czytamy takie zdanie: „Musisz wystrzegać się błędu tych, którzy piszą amulety. Cokolwiek usłyszysz od nich lub przeczytasz w ich dziełach – zwłaszcza dotyczące imion, które tworzą przez kombinacje – jest całkowicie bezsensowne. Nazywają te kombinacje „imionami” i wierzą, że ich wymawianie wymaga uświęcenia i oczyszczenia, a przez ich użycie mogą dokonywać cudów. Ludzie rozumni nie powinni słuchać takich ludzi ani w żaden sposób wierzyć w ich twierdzenia.” - jest zgodne z tym o czym informują Ojcowie Kościoła ! Z tego powodu wierzymy, że cała cywilizacja zachodnia eurosowchozu i USA (w tym Rosji!) jest zbudowana na pakcie z demonami, ze staroegipskimi UFO potworakami, a te, w odpowiednim czasie przybywają po ludzkie dusze, a czym piszemy w "Jasnowidz Jackowski ostrzega – Polska może zostać wciągnięta w wojnę ! Ile dusz zostanie odessanych do szklanych UFO sarkofagów ? Kiedy krucjata Maryi ?".

Naszym zdaniem to też nawiązuje, albo ma silne wyjaśnienie w biblijnym wersecie o "wyjściu Chrześcijan z kosmicznego egipskiego pieca, odsyłamy do: "Cywilizacja UFO iluminacka (egipska) to ciągłe zniewolenie w kosmicznym obozie koncentracyjnym egipskiego pieca – duchowo cybernetycznego" - z tej to przyczyny widzimy wszędzie, ukryte symbole-amulety religii staroegipskiej. Należy wierzyć w Boga Jezusa a nie w amulety, czy inne znaki graficzne staroegipskiej alchemii czterech elementów. Osobiście nie przeszkadza mi to co noszą kapłani Kościołą starożytnego katolickiego, jednak musimy być świadomi: czym to jest, co to za znaki, do czego się odnoszą - bo jeśli akceptujemy staroegipski Ankh, to należy akceptować starohinduskie dwa zachodzące na siebie trójkąty !(kompilacja poniżej)

O tym się nie mówi, tego nie tłumaczy się wiernym, co jest wyjątkowo niedobrym zachowaniem, mozliwe że celowym. Najbardziej starożytna Istota, czyli Chrystus Pan jest Stwórcą całego kosmosu, zwyciężył włądcę tego kosmosu - i możliwe, że nie jest to tak bardzo istotne, chodzi o te amulety o ich eksponowanie, o te ukryte dłoniowe znaki kapłanów masonerii istoty siedziby w Watykanie. Z drugiej strony, nie można wykluczyć, że jest to czymś niebezpicznym dla naszych dusz...

Pan obiecuje swoje nadejście, które będzie przypominać przybycie wojownika (Iz 59, 17–18), nadejście pełne mocy i chwały (Iz 59, 19 Od Zachodu ujrzą imię Pana i od Wschodu słońca – chwałę Jego, bo przyjdzie On jak gwałtowny potok, pędzony tchnieniem Pańskim.), które dla wrogów będzie wylaniem gniewu, a dla Syjonu ocaleniem (Iz 59, 18. 20), z tego powodu nie dajmy się zwieść, nie oddawajmy swoich dusz Obcym, ich technologii duchowego przenoszenia i akomodacji do bio-cybernetycznych mieszkań ! Bądzmy kosmicznymi rycerzami dynami i walczmy, programujmy się na nowo dzięki Duchowi Świętemu !

Linki:

Pierwszy to: Produkcja ciał ufo humanoidów – Film dokumentalny: Tajne akta KGB 1998 (ang. The Secret KGB UFO Files 1998 – HD Remastered)

Maryja kazała zakopać piramidy ! Prawdziwi katolicy masoni istnieją – część II

"Cywilizacja UFO iluminacka (egipska) to ciągłe zniewolenie w kosmicznym obozie koncentracyjnym egipskiego pieca – duchowo cybernetycznego"

Super zaawansowana polska i globalna ufologia – potworaki z Emilcina niosące „światło postępu i nowoczesności kwadratu 666” ?

"Jasnowidz Jackowski ostrzega – Polska może zostać wciągnięta w wojnę ! Ile dusz zostanie odessanych do szklanych UFO sarkofagów ? Kiedy krucjata Maryi ?".

Opowiedział im przypowieść o tym, że powinni zawsze się modlić i nie ustawać.” Ewangelia wg św. Łukasza 18:1 plus „żelazo i glina” z Ks. Daniela 2:43"

"Stwórca, stwarzanie i kosmiczno duchowa wojna w konstrukcie z budowniczymi diabła !"

W USA, wśród fanów UFO, panuje euforia i radość z nadchodzącego mieszania się z potworakami i tego jak można kierować pojazdami Obcych ! (Komandos ujawnił niebywałe rzeczy)

Czy istnieje technologia „Pamięci absolutnej – alagesometa” (Total Recall’u) z poziomu VII skali Izaaka Asimova ?,

Czy Chrześcijanie staną się po śmierci fizycznego ciała „kosmitami” ? Zgodnie z teorią „Starożytnych astronautów” ?

https://youtu.be/o8Ov1Sa3ht0?si=IoW0Cil08lnsXgwt

https://youtu.be/nGbUBaZ-XKI?si=JZBRizUomrgiuIor

https://youtu.be/-T7muON_-CU?si=ZZ_T6t7ZSTewcZUl

https://youtu.be/A0Cqfum0iJk?si=e0e69TPAPD_XpZ-y

https://youtu.be/9__AWfAoy_k?si=RNghqMvInG6uoLSI

https://youtu.be/01RJ96dseKc?si=77tl7_hB2q340iDY

https://youtu.be/3H6td8Mr9Mw?si=v1WGUvGgcsZnVFXr

https://youtu.be/PMizH0oa5qY?si=aidxqMogUyzDvy-c

https://youtu.be/gFJlwMxARZk?si=DJwt29KDb1OVe_n5

https://youtu.be/qgbG_q_mS1s?si=WpCKu1Z_YUmVYud5

https://youtu.be/WjyQQ4PqpT4?si=Mn0DPziEjLP3nIEf

https://youtu.be/KHsUy9E3tmw?si=-H6SJ4CuyFFxTgeS

piątek, 5 czerwca 2026

„To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył KOSMOS" Ew. Jana 16:33

 Już na wstępie musimy prosić Boga Wszechmogącego, Jego Syna, Ducha Świętego oraz Matkę Boską o pomoc, o ochronę twórców Argonauty oraz naszą rodzinę - będziemy tu poruszać tematy istot demonicznych, razem z głównym ich nadzorcą! Prosimy także o modlitwę byśmy przetrwali i wydostali się z kosmicznego obozu koncentracyjnego, Bóg zapłać ! W tytule tego wpisu mamy werset z Ewangelii według św. Jana 16, 33 (w tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia): „To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”.

Jest to zdanie zamykające tak zwaną Mowę Pożegnalną Jezusa (rozdziały 13-16), wypowiedzianą w Wieczerniku tuż przed Jego męką. Aby w pełni zrozumieć ten werset, musimy przyjrzeć się słowu „świat” - w oryginalnym tekście greckim słowo to jest nam znane jako: kosmos – κόσμος -, które w teologii Janowej jest pojęciem kluczowym i niezwykle pojemnym. W Ewangelii św. Jana słowo kosmos nie zawsze znaczy to samo. Zależnie od kontekstu, może przyjmować jedno z trzech znaczeń. Po pierwsze jest to: wymiar fizyczny - stworzony wszechświat, ziemia oraz inne wymiary, miejsce przebywania ludzi razem z innymi bytami, innymi inteligencjami ( „Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie” – J 1, 10a).

Według biblistów kosmos to także ludzkość: wszyscy ludzie, obiekty Bożej miłości i zbawienia (słynne: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” – J 3, 16). I teraz uważajcie, "kosmos" to również: królestwo grzechu, system wartości, instytucji i postaw zorganizowanych w opozycji do Boga, czyli zorganizowane globalne bandy masońskie - loże. W tym sensie świat jest rządzony przez „władcę tego świata” (szatana) i nienawidzi światła.

Kiedy Jezus mówi „na świecie” (en tō kosmō), opisuje duchowe środowisko, w którym chrześcijanie fizycznie żyją razem z innymi bytami, z duchami oraz UFO bogami. Świat-kosmos u św. Jana to system, który odrzuca Bożą prawdę. Ponieważ uczniowie należą do Chrystusa, a nie do „kosmosu-świata”, ten system reaguje na nich alergicznie.

Wynikiem tego zderzenia jest ucisk (gr. thlipsis – dosłownie: nacisk, gniecenie, miażdżenie). Świat wywiera presję na ucznia wyznawcę. Nie chodzi tu tylko o fizyczne prześladowania, ale o ciągły dysonans poznawczy, odrzucenie społeczne, wyśmiewanie i pokusę kompromisu. Świat-kosmos jest tutaj siłą, która próbuje złamać wiarę ucznia poprzez wtłaczanie do jego psychiki nauki demonów z 1 Listu do Tymoteusza 4:1. Obecnie systemy telewizji piorą mózgi ludzkości na niespotykaną skalę ! Do tego dochodzą członkowie różnych sekt, w tym loży wolnomuraskich, które wmawiają potencjalnym członkom, wszystkim dookoła, by nie uznawać Chrystusa za Zbawiciela, a religii katolickiej za prawdziwą.

Zaraz po zapowiedzi ucisku, Jezus wypowiada słowa, które w oryginale brzmią niezwykle mocno. Greckie czasowniki w Mowie Pożegnalnej często wyrażają coś, co w Bożej perspektywie już się dokonało. Jezus mówi: „Jam zwyciężył kosmos” (czas przeszły dokonany). Oznacza to, że choć „kosmos-świat” (jako wrogi system i jego władca, tajemnicza postać - OBCY i jego aniołowie) wciąż rzuca się i powoduje ucisk, to w rzeczywistości jest to system już pokonany. Jego ostateczna klęska dokonała się na krzyżu. Świat stracił swoją absolutną władzę nad człowiekiem – nie może już zaoferować trwałego zniszczenia, a jego zasady są w oczach Boga nieważne.

Jezus zdejmuje z uczniów iluzję, że wiara zapewni im bezproblemowe życie („na świecie-w kosmosie będziecie mieli ucisk”). Jednocześnie daje im punkt oparcia, który wykracza poza ten świat: ich spokój nie wynika z tego, że świat się zmieni i stanie się przyjazny, ale z faktu, że Ten, w którym trwają, już ten świat-kosmos pokonał. Jak wielokrotnie pisaliśmy, kosmos i często Obcy organizują tu na Ziemi "kosmiczny obóz koncentracyjny", co potwierdza większość religii. Ciągła reinkarnacja to, tak na prawdę: "obóz koncentracyjny" gdzie musicie cały czas, przez wieki, przez tysiące lat tyrać, męczyć się bez końca dla tych inteligencji. Coś, co można uznać za całkiem dobrą analogię wspomnianego "kosmicznego obozu koncentracyjnego" znajduje się w filmie pt.: "Jupiter Intronizacja".

Co ciekawe, w W Ewangelii św. Jana „władca tego kosmosu” (gr. ho archōn tou kosmou toutou - slowo kosmou to kosmos!) to uosobienie zła, szatan, zarządzający właśnie kosmosem. Gdyby ktoś z państwa wiedział więcej w temacie ufologii, to zdajecie sobie sprawę, że te istoty, te inteligencje milczą o Chrystusie ! Nic w temacie Chrześcijan i Zbawiciela nie mówią, właściwie to ich twierdzenia często są przeciwne Jego nauce.

Już niedługo pojawi się kilka filmów dokumentalnych w temacie Obcych, nazywanych "kosmitami". Do tego dojdzie film horror Stevena Spielberga, wyczekiwany przez fanów gatunku science fiction, nosi tytuł „Disclosure Day”, jego premiera w amerykańskich kinach zaplanowana jest na 12 czerwca 2026 roku. Do tego tekstu dokleiliśmy kilka programów o tej tematyce, jednym z nich jest ten z kanału "VETTED", jego tytuł to: "EXCLUSIVE: Ron James Reveals REAL UFO MATERIALS".

Odcinek, który prowadzi Patrick, jest poświęcony nadchodzącemu filmowi dokumentalnemu „Accidental Truth Next” autorstwa Rona Jamesa (weterana w badaniach nad UFO i działacza organizacji MUFON). Prowadzący nie tylko omawia zwiastun tej produkcji, ale również prezentuje ekskluzywne, prywatne nagranie od Rona Jamesa, w którym twórca tłumaczy motywacje stojące za jego nowym filmem oraz prezentuje prawdziwe próbki materiałów pochodzących z rozbitych UFO. Właśnie w tej audycji dowiadujemy się, że: "Ludzkość nie ma wyjścia, jedynym sensownym celem i przeznaczeniem nas wszystkich jest zamiana nas w bioroboty, w Obcych, w kosmitów" !

Poziom ludzi należących do globalnej sekty UFO jest zawsze ten sam ! Zawsze twierdzą to samo, chodzi o cudowną technologię, która zamieni nas w bogów, albo UFO bogów, w kosmokratorów-demony, innej możliwości wśród wyznawców UFO nie ma. Członkowie globalnej sekty UFO nie chcą słyszeć o Bogu, o Stwórcy, istnieją tylko UFO kosmokratorzy, UFO bogowie - inne poglądy to dla nich coś, co jest niezrozumiałe, co jest nieistotne - UFO jest namacalne, choć ciągle nieuchwytne - sprzeczność która da się wytłumaczyć poprzez teorię o "nie ingerencji w niższe cywilizacje by nie zakłócić ich rozwoju". To że starożytność informuje nas o kosmicznej wojnie jest dla nich zbyt ciężkie, są zbyt delikatni na taką możliwość, w sumie, to wszyscy jesteśmy nie przygotowani na taką sytuację, wspominał o tym Bob Lazar i inni ! Kto chce słuchać o niewidzialnych wiszących pojazdach Obcych, o Vimanach z włączonym kamuflażem, mogących przez setki lat wisieć niezauważone nad miastami, nadzorować-kontrolować masy, a takie rzeczy się nagrywa, zwłaszcza jeśli piorun wyłączy na chwilę ich system kamuflażu ?! Kto chce uznać realną możliwość porywania ludzkich dusz przez nieznane nauce istoty-duchy- w ciałach bioniczno demonicznych ?!

Biblijni „Watchersowie” (Strażnicy / Obserwatorzy / Czuwający) to grupa aniołów opisana przede wszystkim w apokryficznej Księdze Henocha (zwłaszcza w jej pierwszej części – Księdze Czuwających lub Księdze Strażników, rozdziały 1–36). Nie są oni szczegółowo opisani w kanonicznej Biblii, ale ich historia nawiązuje do krótkiego fragmentu z Księgi Rodzaju. Nazwa pochodzi z aramejskiego słowa ʿirin (עִירִין, liczba mnoga od ʿir – „czuwający”, „obserwator”, „strażnik”). Oznacza to istoty, które nie śpią i czuwają – zarówno nad ludzkością, jak i nad Bożym tronem. Termin ten pojawia się już w kanonicznej Księdze Daniela (4:10, 14, 23 – „Strażnik, Święty zstępujący z nieba”). W tradycji żydowskiej z okresu Drugiej Świątyni (ok. II–I w. p.n.e.) słowo to zaczęto stosować do aniołów, zwłaszcza tych, którzy zstąpili na Ziemię. W greckim tłumaczeniu używano słowa egrēgoroi (ἐγρήγοροι) – „czuwający” lub „budzący się”, co w językach słowiańskich dało „grigori”. Nazwa podkreśla ich pierwotną rolę: mieli strzec, obserwować i pilnować porządku na Ziemi, ale zbuntowali się.

Zgodnie z Księgą Henocha, za czasów patriarchy Jereda (ojca Henocha) 200 aniołów pod wodzą Szemihazaz (Semyaza / Semjaza) zstąpiło na szczyt góry Hermon. Złożyli przysięgę, że wezmą sobie ludzkie żony i spłodzą potomstwo. Ich potomstwo – Nefilim (giganci) – siało zniszczenie na Ziemi, jedząc ludzi i powodując chaos. To jeden z powodów Potopu. Bóg nakazał archaniołom (m.in. Michałowi, Gabrielowi, Rafaelowi i Urielowi) uwięzić buntowników. Szanowni Rodacy, drodzy Chrześcijanie, dzięki Biblii wierzę że Obcy, że UFO istoty, że te DUCHY mają swoje bazy tu na tej planecie - to jest pewne. „Watchersowie” / Strażnicy to upadli aniołowie, którzy zamiast pilnować Bożego porządku, złamali granice między niebem a ziemią, sprowadzając ogrom zła, przemoc i zakazaną wiedzę. Ich historia zmieniła i nadal zmienia nasz świat, ludzkość chce wierzyć, nawet jeśli są to te samy byty z Góry Hermon. Dla sekty UFO każdy jest "dobrym kosmitą", zwłaszcza ci którzy się objawiają jako "kosmici" - przybywający z "kosmosu" - i nie jest ważne z którego kosmosu !!! To jest sprawa najważniejsza: z którego kosmosu ?!

Przypomnijcie sobie co o kosmosie mówi sam Zbawiciel ! Główny werset-podajemy tłumaczenie dosłowne- który jest słynny na całą planetę pochodzi z Ew. Jana 8:23 Tekst grecki (Nestle-Aland / Textus Receptus): καὶ ἔλεγεν αὐτοῖς· Ὑμεῖς ἐκ τῶν κάτω ἐστέ, ἐγὼ ἐκ τῶν ἄνω εἰμί· ὑμεῖς ἐκ τούτου τοῦ κόσμου ἐστέ, ἐγὼ οὐκ εἰμὶ ἐκ τοῦ κόσμου τούτου. Tłumaczenie dosłowne: „Wy jesteście z tego, co na dole, Ja jestem z tego, co na górze. Wy jesteście z tego kosmosu, Ja nie jestem z tego kosmosu.”

Jeśli pamiętacie nasz tekst, to pisaliśmy w nim jak to Jezus mówi: „Nadchodzi bowiem władca tego kosmosu. Nie ma on jednak nic swego we Mnie” (J 14,30). To klucz do zrozumienia, jak działa zło. W oryginalnym greckim tekście Ewangelii według św. Jana 14,30 czytamy: „ἔρχεται γὰρ ὁ τοῦ κόσμου ἄρχων· καὶ ἐν ἐμοὶ οὐκ ἔχει οὐδέν(Erchetai gar ho tou kosmou archōn…). Słowo κόσμος (kosmos) występuje tu w dopełniaczu jako κόσμου (kosmou) – „tego świata / tego kosmosu”. Polskie tłumaczenia oddają je jako „władca tego świata-tego kosmosu”, w oryginale jest właśnie greckie kosmos - stąd też istnieją kosmokratorzy.

W Ewangelii J 14,30 Jezus mówi o „władcy tego świata-tego kosmosu” (gr. ho tou kosmou archōn) – to Szatan, który panuje nad obecnym, upadłym kosmosem. W Ef 6,12 Paweł precyzuje, z kim tak naprawdę walczymy: „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (gr. pros ta pneumatika tēs ponerias en tois epouraniois). W Liście do Efejan 6:12 mamy „rządy świata tych ciemności” (kosmokratores tou skotous toutou - widzicie słowo greckie "kosmokratores" ?) to dokładnie ta sama hierarchia demoniczna, której głową jest „władca tego świata-tego kosmosu”. Paweł rozwija myśl Jana: Szatan nie działa sam – ma pod sobą całe zastępy (Zwierzchności, Władze, rządy świata ciemności).

Św. Jan Chryzostom (Homilia 22 na List do Efezjan) pisze: „Walka toczy się na wyżynach niebieskich; spór nie dotyczy bogactw ani chwały, lecz naszego zniewolenia. […] Wyrażenie ‘na wyżynach niebieskich’ jest równoznaczne z ‘o rzeczy niebiańskie’. […] [Diabeł] robi wszystko, żeby nas wyrzucić z Nieba.” W innej homilii (Homilia 4 na Efezjan, do Ef 2,2) Chryzostom dodaje: „Tutaj znów oznacza, że Szatan zajmuje przestrzeń pod Niebem, a niematerialne moce są duchami powietrza, działającymi pod jego wpływem.”

Św. Hieronim (Komentarz do Listu do Efezjan) informuje zagnanych do obozu: „‘Duchy niegodziwości na wyżynach niebieskich’? To nie oznacza, że demony mieszkają w niebie, lecz że powietrze powyżej otrzymało tę nazwę, tak jak ptaki latające w powietrzu nazywane są ‘ptactwem niebieskim’. […] Byłoby bowiem bezbożne przypuszczać, że duchy niegodziwości zajmują to samo niebo, o którym Bóg mówi: ‘Jest moim tronem’.” Podobnie nauczali inni Ojcowie (m.in. Teodoret z Cyru, Teofilakt Bułgarski) – „wyżyny niebieskie” to nie miejsce Bożej chwały, lecz obszar działania szatańskiego kosmosu, w którym demony walczą o dusze ludzi, starając się przeszkodzić nam w osiągnięciu prawdziwego Nieba - często porywając niczego nieświadomych ludzi.

Ponieważ jesteśmy, albo uznajemy się za prawdziwych Żydów, zgodnie z nauką Nowego Testamentu, - katolickich - to jesteśmy wyczuleni na istnienie na tej plancie "kosmicznych obozów koncentracyjnych", albo jednego globalnego. Biblia (zarówno Stary, jak i Nowy Testament) wielokrotnie mówi o tym, jak Bóg uwalnia jeńców spod władzy szatana i jego zniewolenia, spod nadzoru jego pomocników (uwalnia od grzechu, ciemności, ciągłego porywania ludzkich dusz i śmierci). To jeden z centralnych motywów Pisma – od proroctw mesjańskich po wypełnienie w Chrystusie. Zacytujmy kilka wersetów które o tym wspominają: Ks. Izajasz 61,1-2 (najważniejsze proroctwo, które Jezus cytuje jako wypełnione w sobie): „Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, abym głosił dobrą nowinę ubogim, uzdrowił tych, których serce jest złamane, abym obwieścił wyzwolenie jeńcom i wolność więźniom, abym obwieścił rok łaski Pana…” - mamy tu wyraźnie odniesienie do kosmicznego obozu.

Dalej w  Ks. Izajasza 42,6-7 czytamy: „…dam Cię na przymierze dla ludu, na światłość dla narodów, aby otworzyć oczy ślepych, aby wyprowadzić jeńców z więzienia i tych, którzy siedzą w ciemności, z domu niewoli." i kolejne zdania z Ks. Izajasza 49,8-9: „…w dniu zbawienia wysłuchałem cię… mówiąc do jeńców: «Wyjdźcie!», a do tych, którzy są w ciemności: «Pokażcie się!».” Potem w Ks. Zachariasza 9,11-12: „Przez krew twojego przymierza uwolniłem twoich jeńców z dołu, w którym nie ma wody. Wróćcie do twierdzy, jeńcy nadziei…” - wspaniałe zdania i wspaniały św. Kod, jesteśmy jeńcami w kosmicznym obozie. Następnie mamy Psalm 107,10-16  i opis uwolnienia z duchowej niewoli, z kosmicznego obozu: „Niektórzy siedzieli w ciemności i cieniu śmierci, spętani nędzą i żelazem… On ich wyprowadził z ciemności i cienia śmierci i ich pęta rozerwał.”

I dochodzimy do Ewangelii Łk 4,18-21 gdzie Jezus w synagodze w Nazarecie czyta Izajasza 61 i mówi: „Duch Pański nade mną… Posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność… Dziś wypełniło się to Pismo w waszych uszach.” Inne kluczowe wersety Nowego Testamentu również wspominają o niewoli miliardów ludzi: w Liście do Kolosan 1,13-14 czytamy: „On nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów.” Dzieje Apostolskie 26,18  o misji Pawła by uwalniać z obozu: „…aby otworzyć im oczy, aby się nawrócili od ciemności do światła i od władzy szatana do Boga, i aby przez wiarę we Mnie otrzymali odpuszczenie grzechów i udział w świętych.”

Następnie w Liście do Hebrajczyków 2,14-15 słyszymy: „…żeby przez śmierć unicestwić tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła, i żeby wyzwolić tych wszystkich, którzy przez bojaźń śmierci byli przez całe życie poddani niewoli.” - mamy tu wspomniany straszliwy kosmiczny obóz koncentracyjny ! Coś ciekawego o kosmicznej duchowej niewoli czytamy w Ew. Jana 8,36: „Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.”. Natępnie w Liście do Rzymian 8,2: „Prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolniło cię od prawa grzechu i śmierci.”

Przybycie na tą planetę, do tego świata, do tego obozu koncentracyjnego Zbawiciela, to najważniejszy moment kosmicznego starcia. Ludzkim okiem krzyż wygląda na ostateczne zwycięstwo władcy tego świata, tego kosmosu – udało mu się zabić Syna Bożego. Jednak Ewangelia św. Jana całkowicie odwraca tę perspektywę. Krzyż nie jest miejscem klęski, ale Godziną Wywyższenia.

Tuż przed męką Jezus ogłasza: „Teraz odbywa się sąd nad tym światem-kosmosem. Teraz władca tego świata-kosmosu zostanie wyrzucony precz” J 12,31 - mamy tu grecki wyraz kosmos). Dobrowolne wydanie się na śmierć z miłości ostatecznie kompromituje i niszczy władzę szatana, która opierała się na lęku przed śmiercią. Krzyż staje się trybunałem, przed którym to nie Jezus jest sądzony (choć tak to wygląda przed Piłatem), ale to system świata i jego władca zostają ostatecznie osądzeni i skazani.

Władca tego świata został zdetronizowany. Św. Jan w rozdziale 16. tłumaczy, że Duch Święty „przekona świat-kosmos o sądzie – bo władca tego świata-kosmosu został osądzony” (J 16,11). Z perspektywy ewangelisty szatan przypomina obalonego dyktatora. Stracił stolicę, stracił legalną władzę i został skazany. Nadal może wywoływać zamieszanie, atakować i powodować „ucisk”, o którym Jezus mówił w wersecie J 16,33, ale jego system jest już martwy. Właśnie dlatego chrześcijanin może mieć pokój – nie walczy o zwycięstwo, ale walczy, wychodząc od zwycięstwa, które już się dokonało.

Linki:

Jednym z najważniejszych linków jest ten o porywaniu dusz ludzkich, umieszczaniu ich w jakichś ciałach: „Rozpad „Atlantów – Atlantydy” na pomniejsze rasy i ludy, pod wodzą ufo kosmokratorów – odwieczne porywanie dusz „mitlakkahat

Starożytny Egipt to kosmiczny piec do topienia żelaza? – Semantyka znaków i symboli Biblii

Dzisiejszy „Egipt” to ciągle kosmiczny piec do topienia żelaza – Druga część semantyki znaków i symboli Biblii

Opowiedział im przypowieść o tym, że powinni zawsze się modlić i nie ustawać.” Ewangelia wg św. Łukasza 18:1 plus „żelazo i glina” z Ks. Daniela 2:43

Kto ma szanse na asymilację do kosmicznego Rodu Królewskiego ?! Rozmowa amerykańskich ufologów

Bob Lazar mówił prawdę ! UFO inteligencje produkują super pojazdy, Amerykanie mają je w posiadaniu – FILM DOKUMENTALNY do obejrzenia !

Linki – kolejne 12 to podstawa w tym temacie:

1 – „Pragnąc przyodziać się w nasz przybytek, który jest z nieba” (Ucieczka prawdziwego Izraela w niebieskie ciała duchowe!)

Drugim obowiązkowo: Potęga katolickiej i anielskiej filozofii „Duchów czystych” razem z teologią negatywną rabinów pokona ułudę latających ciał: „ufo kosmitów”

Podróż do innych wymiarów tylko z Duchem Świętym i pod nadzorem Jeszui Ha Maszijah’a (ujawnienie kolejnych tajemnic św. Kodu Biblii o łączności z Boską cybernetyką)

Żyjąc jak Chrześcijanin, modląc się, poznając św. Naukę, klęcząc prosimy o to, by Bóg zbudował nam „Dom”

piąty bardzo ważny, wyjaśniający „niebieskie ciała duchowe” to: Ostateczna reinkarnacja w tym jednym życiu – w Duchu – by nie trafić do „kwadratu przestrzeni” bestii Borg 666 (kosmiczne przeprogramowanie w istoty niebieskie jest możliwe – dowody !)

6 – Kosmiczne ciała ufo istot oraz tajemnica wydarzeń tohu va-bohu (ragnarok)

7 – Super zaawansowana polska i globalna ufologia – potworaki z Emilcina niosące „światło postępu i nowoczesności kwadratu 666” ?

8 – Arcydzieło boskiej super technologii – czyli duchowe maszyny molekularne, cegły cybernetycznych pojemników „prochu gliny” ! (ucieczka przez morze)

9 – Czy katolik może rozmawiać o „bogach”, czy starożytni bogowie oczekują pracy przy „kopaniu kanałów”, potu i modlitwy od wyznawców Jezusa Maszijacha ? (Część II zakazanej archeologii)

10 – Rozpad „Atlantów – Atlantydy” na pomniejsze rasy i ludy, pod wodzą ufo kosmokratorów – odwieczne porywanie dusz „mitlakkahat”

11 – Prawdziwy Władca Pierścieni, część III – pojemniki „rządców świata” mordoru

12 – UFO bogowie, Kosmokratorzy i duchy jak żaby gdzieś istnieją – natomiast Bóg Jahwe Logos Jezus Stwórca Jest

W USA, wśród fanów UFO, panuje euforia i radość z nadchodzącego mieszania się z potworakami i tego jak można kierować pojazdami Obcych ! (Komandos ujawnił niebywałe rzeczy)

Kula kosmokratorów, UFO orb, albo pojazd Obcych z Kolumbii został prześwietlony – wstępne ustalenia delikatnego „arum”

W sprawie reinkarnacji i faktycznego wiecznego życia w ciele anielskim tutaj: „Religia Jahwistyczna trydencka, czyli nauka Ojców Kościoła i świętego Tomasza (Tajemnice Atlantydy oraz Roberta Kilwardby – jedno wieczne życie po-reinkarnacyjne?)

Link o ciałach bionicznych, ale i o przenoszeniu ludzkich dusz w jakieś tajemnicze miejsca polecamy tekst pt.: „Nagrano bioniczne ciało UFO istoty, która wykonywała tajemnicze czynności „murarskie” ! (Kosmiczny pracownik uprawy działa i pracuje ?!)

o Obcych archontach pisaliśmy tu: Jesteśmy w kosmosie sami jako ludzkość zbudowana z „gliny-błota”, ale nie jesteśmy sami jako istoty inteligentne ? Ufologia duchów z „okręgów niebieskich” Oceanu ?

„Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi

Wszystkim rządzą duchowe inteligencje! Władze nadprzyrodzone albo duchowe Księstwa !

https://youtu.be/ySnz182bhzU?si=spCm3kBGGFASqvRm

https://youtu.be/KHsUy9E3tmw?si=2JipmGWRE9bOrBbi

https://www.youtube.com/live/POD4iAL4teM?si=SNUbt9I33QK06uMY

https://youtu.be/b2VAi7JFFME?si=tHys6xY5zAPk-aoA

https://youtu.be/j_6P44-2M38?si=5zKyuv2T-GnnbBKS

https://youtu.be/cXPOXZVWSCo?si=c_MMfalWsEXsG4Ea

sobota, 27 grudnia 2025

Tysiącletnia Lechia prawdziwych Żydów metalurgów - Słowianie Izraelici wyznawcy Mesjasza Logosu Arche (od św. Tomasza z Akwinu)

 Aby stworzyć 1000-letnią Lechię prawdziwych Żydów trzeba się znać na wytopie matali, na metalurgii. Trzeba wiedzieć sporo o istotach anielskich, które nadzorują "globalny piec", inaczej nie damy rady stworzyć wymarzonego "stopu", odpornego na ataki "żużlu eurosowieckiego", czy innego, typu: "falus waszyngtona" - Zdanie to jest zbudowane z Kodu Biblii oraz tajemnic metafizycznego języka starożytnych mędrców, pochodzi jakby z duchowego rozkodowania św. Nauki Pana Naszego. Zagadnienie tajnego przekazu Biblii w tym ezoteryzmu żydowskiego, czyli koncepcji Sod (tajemnicy), stanowi jeden z najbardziej fascynujących i rygorystycznie strzeżonych fundamentów judaizmu rabinicznego. Od czasów Miszny, poprzez rozwój kabały w średniowieczu, aż po współczesne nauki chasydzkie, rabini utrzymywali, że Biblia (Tora) nie jest jedynie tekstem historycznym czy prawnym, lecz wielowarstwowym kodem metafizycznym - ale o tym za chwilkę, wpierw kilka słów o 1000-letniej Lechii...

Słuchałem naszego wielkiego kapłana Polaka i katolika ks. Natanka, chodzi o audycję: "Kazanie - ks. P. Natanek 25.12.2025", w pewnym momencie doznałem duchowego uniesienia. Spowodowane było to prawdopodobnie jego opowiadaniem o "Sarmatach", którzy walczyli z Rzymianami. (Bardzo Państwa prosimy o wyrozumiałość przed dalszym czytaniem tego tekstu, już sam tytuł może wielu z naszych czytelników zdenerwować, a mamy zamiar przedstawić w wielkim skrócie bardzo skomplikowane - delikatnej natury rzeczy.) Od wielu lat, od początków naszej młodości, jako ludzkość po-potopowa, poszukujemy swojej tożsamości, duchowej i narodowej - tak jak wielu Polaków-Słowian, w tym Ks. Natanek. Jak słyszymy, w wielu jego kazaniach, Ks. Natanek na przestrzeni lat wstecz, głosi w swoich wykładach ciekawe teorie i hipotezy odnośnie naszej "polskiej" historii, często się z nim zgadzamy - trzeba poszukiwać odpowiedzi, szukać prawdy.

Ta tzw. "tożsamość narodowa" to bardzo skomplikowany termin, który u swoich podstaw ma duchowość, a nawet konkretnego DUCHA ! Wszędzie dookoła nas istnieją inteligencje niewidzialne, jesteśmy gdzieś w kosmosie, nie znamy swojej historii jako ludzkość, a spory odsetek ludzi na tej lecącej gdzieś w kosmosie planecie wierzy w pochodzenie od małpy i nie ma zamiaru wierzyć w coś innego, w kreacjonizm, albo w Boga Stwórcę. Sprawa tego o czym opowiada Ks. Natanek jako historyczne tło nie jest prosta, jest bardzo skomplikowana, dotyczy psychiki ludów, a ta jest zakotwiczona w duszy i ma wpły na naszą świadomość-podświadomość, na końcu odkryć archeologicznych wypływa z nich skutek w postaci tego jak się czujemy i w co wierzymy.

Można by dać mały wykładzik w teorii "słowiańskiej tożsamości Polaków", chodzi o wspomnianych "Sarmatów", walczących w starożytności z Rzymianami. Teoretycznie Sarmaci nie byli Słowianami, ale oba te ludy spotkały się w historii, co zaowocowało wymianą kulturową i genetyczną więc mogli być i Słowianami ! Z punktu widzenia archeologii, lingwistyki i genetyki, Sarmaci to lud odrębny od wczesnych Słowian, jednak sprawa nie jest wcale prosta. Sarmaci byli ludem irańskim spokrewnionym ze Scytami, a współcześnie najbliżsi im są Osetyjczycy na Kaukazie, czyli byli także rasą kaukaską, a to oznacza że byli z wyglądu jak biali Polacy, no ale sam wygląd to nie wszystko, bo gdyby tak było, to byśmy byli bardzo prymitywni w naszych badaniach tożsamości, przecież samo ciało to tylko ciało ! A ciał na tej planecie jest co nie miara, jest "morze tylko ciał", co z wewnętrzną naturą ludzi, co znajduje się wewnątrz ciał, czyli jakiego rodzaju duchy i dusze, lub istoty innowymiarowe, co to za mieszanka, co to za zmieszanie się, wpływające na zachowanie "tylko ciał" ? Co to za duchowa tożsamość ? (Zdecydownie ważniejsza niż cielesna-materialistyczna !)

Istnieje hipoteza (m.in. prof. Tadeusza Sulimirskiego), że w pierwszych wiekach naszej ery sarmackie plemiona (np. Antowie) mogły narzucić swoją władzę niektórym plemionom słowiańskim. Z czasem sarmaccy wojownicy mieliby się "zeslawizować", przejmując język poddanych, ale przekazując im swoje tradycje wojskowe i nazewnictwo. Słowa takie jak "topór", "bóg", "raj" czy "swar" (kłótnia) mają prawdopodobnie korzenie irańskie/sarmackie i zostały zapożyczone przez wczesnych Słowian. Współczesne badania DNA pokazują, że Polacy mają przewagę genetyczną ludności osiadłej (haplogrupa R1a), ale w naszej puli genowej znajdują się domieszki ludów stepowych, co potwierdza, że na przestrzeni wieków te grupy się ze sobą wiązały, jeśli wierzyć badaniom naukowców ewolucjonistów ?!

Zresztą co ma do rzeczy wymiana genowa, jeśli nie jest powiązana z wymianą wewnątrz duchów ?! To w czym istniejemy, czyli "ciała biologiczne" - nazywane poprawnie maszynami molekularnymi, a do tego cybernetycznymi, jest zmieszana z duchem albo duszą, często z innymi duchami, czy demonami. Zgadzamy się z rabinem Szneur Zalmanem, jak i chrześcijańskimi ufologami ! Zmieszanie, wymieszanie = znaczy to różne stopy metali, istnieją one od tysięcy lat, jeśli chcemy się posługiwać fachową terminologią cywilizacji wyższych, anielskich.

Ewolucjoniści materialiści wierzą, że Sarmaci nie byli Słowianami, uważają że byli ludem irańskim. Jednak w okresie Wielkiej Wędrówki Ludów część z nich mogła połączyć się ze Słowianami, tworząc nowe wspólnoty mieszańców. Ewolucjoniści od małpy wierzą i głoszą, ze pamięć o ich potędze była tak silna, że polska szlachta wieki później uznała ich za swoich mitycznych przodków, za coś wartościowego, do czego trzeba się przyznawać. Może tak było, tego nie wiemy w 100%, ale mamy już punkt zaczepienia, chodzi o to, w co wierzyli Polacy, jakaś ich część, na przestrzeni wieków. Wierzyli w jakieś mityczne siły wojownicze, zamiast w Boga ? A może dodatkowo w siły wojownicze, obok Boga ? Jak wspomnieliśmy, sprawa o której tu piszemy jest bardzo delikatnej nautry, chodzi o duchową archeologię, która jest wspomniana, albo nakazana w Biblii, mamy jej się nauczyć !

W wielu odkopywanych grobach znajdujemy ogromną ilość artefaktów, mówiących nam w co wierzyli pochowani ludzie, całe swoje życie mieli przy sobie jakieś znaki, jakieś amulety, jakieś symbole "bogów" (UFO istot). W starożytności wiara odgrywała kluczową rolę, nie tak jak dziś, gdzie "morze tylko ciał" to, tylko jakieś poruszane przez Obcych nieświadome niczego: "tylko ciała", w nic nie wierzące, oglądające po 20 godzin dziennie telewizor, czyli "maszynę snów", często ćpające, pijące alkohol, i dzięki używkom (starożytna "farmakia") - łączące się z demonami.

Starożytna duchowa archeologia to poważna dziedzina nauki o planetarnej tożsamości. Została zaprezentowana w kilku miejscach Biblii, przykładowo: Pan duchów wszelakiego ciała instruuje, aby rozróżniać duchy, a kluczowym wersetem jest 1 Jana 4:1, który mówi: „Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga”. Jeśłi widzimy określone zachowania "tylko ciał", albo odkopujemy starożytne groby, lub rozpoznajemy duszą znaki pochodzące z różnych pradawnych religii, to możemy z czasem: "rozróżniać duchy" - "badajcie duchy, czy są z Boga”.

Ks. Natanek stara się nas zaciekawić naszą dawną mało znaną, albo nieznaną historią - gdzieś na przestrzeni wieków mieszaliśmy się z Sarmatami i biliśmy gojów Rzymian tak mocno, że wymiękali, tak nam o tym opowiada! W wielu grobach ludów irańskich, czy innych kaukaskich odnajdujemy artefakty, które wskazują na łączność z różnorakimi religiami, w tym z religią starożytnych Egipcjan. W dawnych czasach wszystko się mieszało, wszyscy zapożyczali od siebie religie, czyli wchłaniali duchy obcych, odrębnych istot anielskich - mieszali się z demonami. Starożytność istot duchowych trwa do dnia dzisiejszego, wcale nie minęła, nie została jakoś zniszczona, wszystko jest od wieków pradawnych, ale tego nie widzimy, nie rozpoznajemy tych inteligencji, one się ukrywają, są niewidzialne.

Od czasów "Wieży Babel" trwa na tej planecie kosmiczna bitwa Efezjan ! Naszym zdaniem, w sensie materialnym ciał maszynerii molekularnej nie ma znaczenia kto jest Sarmatą, a kto Rzymianinem, ważne by nauczyć się "duchowej archeologii wersetu 1 Listu Jana 4:1", inaczej skończymy jak mieszańcy z eurokołchozu, z obszarów kosmicznego okupanta loży wolnomurarskich, mordującego nie tylko dzieci nienarodzone ale przede wszystkim ludzkie dusze w zastraszającym tempie. Kosmiczny okupant działa od czasów "Wieży Babel" do dnia dzisiejszego. Tworzy cały czas "kosmiczny obóz koncentracyjny" w którym wytapia żelazo.

Czasami przylatują tu, do tego "kosmicznego obozu", istoty posiadajace szlachetne stopy: "a z jego środka [promieniowało coś] jakby połysk stopu złota ze srebrem, <ze środka ognia>.” - kosmiczni metalurdzy przylatują tu z nakazu Pana i Zbawiciela. Mamy o tym wzmiankę w Ks. Ezechiela 1:4, tak jak w wielu innych miejscach cudownej Biblii, chodzi o "Tajemnicę tłumaczenia Księgi Jehezkel’a dotycząca działania „mitlakkahat”. Z tego powodu nie powinniśmy się mieszać z ludami eurosowieckimi, które już są całkiem "biblijnym żużlem" ! Eurosowieckie ludy iluminackie, które są od wieków pod okupacją loży mieszańców stały się "biblijnym żużlem", o to chodziło od samego początku, szaleńcom stawiającym wszędzie "falusy waszyngtona", by ludy ziemi stały się niczym, duchowym odpadem: "Synu człowieczy, żużlem stał się dla mnie dom izraelski; wszyscy oni, to tylko brąz i cyna, żelazo i ołów w tyglu, a stali się żużlem." Księga Ezechiela 22:18-20

Osobiście podchodzę do tajemnic "wytopu metali" bardzo poważnie, podobnie podchodzi do nich rabin Szneur Zalman. Mamy być czystym "stopem" a nie "żużlem". Z tego powodu nie odrzucam nauk czcigodnych rabinów, zwłaszcza jeśli chodzi o niezwykłe i cenne tajemnice jakie zakodowali w swoich księgach, zresztą rabini znający się na metalurgii czerpią z Pism Boga, a nie z nauk demonów. Podobnie jak Ojcowie Kościoła, tak spora część rabinów zna elementy "kosmicznego pieca do wytopu żelaza". Aby budować 1000-letnią Lechię prawdziwych Żydów należy wiedzieć o czym piszą spece typu rabin Szneur Zalaman, jednak w pierwszej kolejności musimy znać pisma Ojców Kościoła i św. Tomasza. Sprawa jest bardzo tajemnicza, tak bardzo, że rabini mocno jej pilnują ! Na początku o tym wspominaliśmy, o tym jak bardzo jest zakodowana, są tam warstwy kodu "chorton", które czekają na zrozumienie. Dostęp do tych warstw nie jest prawem każdego czytelnika, lecz przywilejem wypracowanym przez lata ascezy, studiów i moralnej czystości o czym nauczają także, albo przede wszystkim Ojcowie Kościoła, w tym starożytni mnisi.

Aby budować 1000-letnią Lechię dobrych "stopów metali" należ znać strukturę kodowania, a ta jest tłumaczona przez Ojców Kościoła jak i wtajemniczonych rabinów, typu Szneur Zalman. Zrozumienie, dlaczego rabini tak zazdrośnie strzegą tajemnic, wymaga zrozumienia akronimu PaRDeS, który definiuje sposób czytania Tory: pierwszy to Pszat: Dosłowne znaczenie. Drugi to Remez: Aluzja, znaczenie alegoryczne. Trzeci to Drasz: Wykładnia homiletyczna, midraszowa i czwarty to Sod: Tajemnica – mistyczna esencja tekstu. O ile pierwsze trzy poziomy są dostępne dla każdego studiującego, o tyle Sod jest traktowany jako „ogień pożerający”.

Rabini ostrzegają, że nieprzygotowany umysł, stykając się z tajemnicami boskości, może ulec pomieszaniu zmysłów lub popaść w herezje. Chrześcijaństwo, podobnie jak judaizm od samego początku zmagały się z różnorodnymi interpretacjami doktryny Biblii, co prowadziło do powstania herezji – poglądów uznanych za sprzeczne z ortodoksyjną nauką Kościoła czy rabinacką. Wiele z nich dotyczyło natury Chrystusa, Trójcy Świętej czy zbawienia, nie będziemy teraz się w to zagłębiać, chodzi na chwię obecną o "budowę 1000 letniej Lechii prawdziwych słowiańskich Żydów", by się obronić przed "Wieżą Babel zmiksowanych ludów iluminackich eurosowieckich falusa waszyngtona".

Najstarsze i najważniejsze ograniczenia dotyczące przekazywania wiedzy tajemnej znajdują się w traktacie Chagiga (2:1). To tutaj rabini ustanowili „bariery bezpieczeństwa”, które miały chronić tajemnice przed „profanami” (osobami niegodnymi lub nieprzygotowanymi). Cytat z Miszny (Chagiga 2:1) brzmi tak: „Nie wykłada się o niedozwolonych stosunkach płciowych przed trzema osobami, ani o Dziele Stworzenia (Maase Bereszit) przed dwiema, ani o Dziele Rydwanu (Maase Merkawa) przed jedną osobą, chyba że jest ona mędrcem, który rozumie to z własnej wiedzy”.

Ten krótki passus jest fundamentem całej polityki poufności. Zwróćmy uwagę na gradację: Maase Bereszit (Tajemnice kosmogonii) tłumaczy, że można uczyć tylko jedną osobę naraz. Nstępnie mamy coś o "mitlakkahat", czyli Maase Merkawa (Tajemnice rydwanu Bożego z wizji Ezechiela) i tu słyszymy, że nawet jednej osobie nie wolno tego wykładać wprost. Nauczyciel może jedynie podać „nagłówki rozdziałów” (rasze perakim), a uczeń musi sam, dzięki własnemu intelektowi i natchnieniu, zgłębić resztę. Rabini argumentują, że Tora jest „żywym organizmem” cybernetycznym (do łączności z innymi wymiarami cywilizacji anielskich) lub „imieniem Boga”. Nieostrożne szafowanie jej głębokimi aspektami jest porównywane do wpuszczenia dziecka do składu z materiałami wybuchowymi lub obnażania intymności króla, grozi śmiercią jeśli zbliżycie się zbytnio do "strefy innowymiarowej Góry Boga", o czym staraliśmy się pisać w tekście pt.: "Podróż do innych wymiarów tylko z Duchem Świętym i pod nadzorem Jeszui Ha Maszijah’a"

Majmonides, choć był pewnego rodzaju wtajemniczonym "racjonalistą", w swoim dziele Przewodnik błądzących poświęca wiele miejsca na uzasadnienie ukrywania prawdy przed masami, przed "morzem tylko ciał". Twierdził on, że prawdy metafizyczne są zbyt subtelne dla ludzi przyzwyczajonych do materialnego postrzegania świata. „Prawda musi być przekazywana jedynie w błyskach, jak światło błyskawicy w ciemną noc. Gdybyśmy wyjawili ją w całości, prosty człowiek albo by ją odrzucił jako niedorzeczną, albo straciłby wiarę, nie rozumiejąc metafor”. Rambam podkreśla, że Biblia celowo używa antropomorfizmów (np. „ręka Boga”), aby „Tora mówiła językiem ludzi”. Wyjawienie, że Bóg nie ma ciała, komuś, kto nie jest gotowy na abstrakcyjne myślenie, mogłoby zniszczyć jego relację z sacrum. Podobnie uważa się w przypadku "biblistów ahnenerbe", którzy uważają, że Żydzi wszystko wzięli od innych ludów, od zmiksowanych, od mieszańców, sami niczego nie otrzymali, co jest skrajnym przypadkiem odpadnięcia od wiary, od prawdziwej religii Boga Jezusa, który Jest Jahwe, tym ze Starego Testmentu.

W historii judaizmu istniały tragiczne momenty, które jeszcze bardziej uszczelniły system ochrony tajemnic. Najważniejszym był ruch Sabbataja Cwi (XVII w.), fałszywego mesjasza, który ujawnił tajemnice kabały masom, co doprowadziło do ogromnego kryzysu duchowego i masowych apostazji. Po tym wydarzeniu rabini (m.in. na synodach w Polsce i na Litwie) wprowadzili jeszcze surowsze zakazy drukowania i studiowania ksiąg mistycznych przez osoby nieuprawnione. Tajemnica stała się mechanizmem obrony przez mieszańcami, przed obcymi duchami przebywającymi w "tylko ciałach", chcącymi poznawać tajemnice przeznaczone dla "dobrych stopów".

Rabbi Szimon bar Jochaj (tradycyjny autor Zoharu) pisze o tym tak: „Biada człowiekowi, który mówi, że Tora przyszła po to, by opowiadać zwykłe historie i słowa świeckie... Słowa Tory są jej szatą. Biada temu, kto patrzy tylko na szatę, a nie widzi tego, co jest pod nią”. To ostrzeżenie sugeruje, że ci, którzy czytają Biblię dosłownie, są w rzeczywistości „profanami”, nawet jeśli znają tekst na pamięć. Prawdziwa Tora jest ukryta, a jej strażnicy mają obowiązek nie dopuścić, by „szata” została pomylona z „ciałem” !!! To nie pomylenie "szaty" z "ciałem", to znaczy nauka Kodu Biblii na sposób Zbawiciela i Ducha Świętego jest od dwóch tysiecy lat wykładane przez Ojców Kościoła, posiadających "hermeneutyczne Klucze Niebios" !

W tekstach mistycznych często spotyka się podział na Bne Hechala (Synowie Pałacu) oraz tych, którzy stoją na zewnątrz. Rabini starają się o utrzymanie tej bariery nie z pychy, lecz z głębokiego przekonania o świętości tekstu. „Tora jest jak piękna dziewczyna ukryta w głębi swojego pałacu. Ma kochanka, o którym nikt nie wie. Z miłości do niego, na krótką chwilę, uchyla rąbka zasłony, by pokazać mu swoją twarz – ale zaraz potem znów się chowa”. (Zohar II, 99a). Skoro doszliśmy do tego miejsca warto przypomnieć budowniczym 1000 letniej Lechii prawdziwych Żydów o zagrożeniu płynącym z braku poszanowania dla Boskich Tajemnic, chodzi cały czas o "wytop". Jak wiemy w czasie wytapiania metali, oprócz "ognia" potrzebna jest i "siarka".

W biblijnym opisie zniszczenia Sodomy i Gomory, zawartym w Księdze Rodzaju 19,24-25, czytamy: "Pan spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia od Pana z nieba. I tak zniszczył te miasta oraz całą okolicę wraz z mieszkańcami miast i z całą roślinnością". Ten fragment, opisujący boski sąd w postaci "siarki z nieba", stał się przedmiotem głębokich interpretacji w tradycji chrześcijańskiej i żydowskiej. Aby uniknąć „spalenia” duszy ucznia, rabini wypracowali metodę stopniowania prawdy. Nauczyciel nie może wyjawić wszystkiego, bo zniszczyłby naczynie ucznia. Rabbi Chaim Vital, najważniejszy uczeń Ariego, pisał w Ec Chaim: „Jeśli nauczyciel wyleje całe swoje światło do naczynia, które jest za małe lub nieoczyszczone, naczynie pęknie. W sferze ludzkiej oznacza to, że uczeń albo popadnie w obłęd, albo stanie się cynikiem i heretykiem, bo prawda wyda mu się chaosem”. Podobnie chaosem stają się "bibliści ahnenerbe".

Jak wspomniano wcześniej, prawo talmudyczne zakazuje wykładania tajemnic wprost. Wypracowano technikę zwaną Rasze Perakim. Nauczyciel podaje jedynie „punkty nawigacyjne”, a uczeń musi sam przejść drogę między nimi. Maimonides (Rambam) wyjaśniał w Przewodniku błądzących: „Nie wolno uczyć tych rzeczy publicznie, ani nawet przekazywać ich w całości jednemu uczniowi. Należy podać mu jedynie zasady i ogólne zarysy. Jeśli jest on mądry, sam resztę zrozumie”. Czy już rozumiecie nasze teksty o "kosmicznym piecu do topienia żelaza" ?

Zanim uczeń zostanie dopuszczony do choćby jednej tajemnicy, musi przejść przez wieloletni proces Tikkun Midot (naprawy cech charakteru). Rabini uważają, że wady charakteru (pycha, gniew, pożądanie) są jak „dziury w naczyniu”. I teraz uważajcie, chodzi o coś, co ma związek z "wytopem", w  Sefer Ha-Chinuch czytamy: „Serce człowieka jest jak komnata królewska. Nie wprowadza się tam ognia, zanim ściany nie zostaną wyłożone kamieniem, który nie płonie. Kamieniem tym jest pokora i bojaźń Boża”. Adepci budowania 1000 letniej Lechii prawdziwych Żydów Słowian muszą posiadać pokorę i bojźń Bożą, inaczej nici z budowy, jeśli nie będziemy posiadać tych cech, to spadnie na nas ogień z Nieba i spali, jak Sodomę, a przecież chcemy kontrolować "wytop" - jeśli tylko jesteśmy na to gotowi. (Odsyłamy do: "Wielka narodowa modlitwa o to, by z Nieba spadł na Polaków – zwłaszcza młodych – OGIEŃ ! ( Żeby wszystkich pochłonął !)"

Czcigodni rabini uczą jeszcze, że Dusza „pali się” nie tylko przez nadmiar światła, ale też przez „ogień obcy” – czyli suchą, intelektualną wiedzę o świętości, która nie zmienia serca, a jedynie karmi ego. Aby częściowo ujawnić tajemnice "pieca Sodomy" warto zapoznać się ze zdaniem Ojców Kościoła. Pamiętajmy, tam Bóg zastosował słowo "piec", o czym piszemy w kilku naszych tekstach ! Dokładnie to słowo — kiwszan (כִּבְשָׁן) — pojawia się w tym dramatycznym momencie opisu zniszczenia Sodomy i Gomory. W Księdze Rodzaju (Bereszit 19:28), kiedy Abraham spogląda w stronę doliny, tekst brzmi: „I spojrzał ku Sodomie i Gomorze i ku całej krainie doliny, i widział, a oto unosił się dym z tej ziemi, jak dym z pieca (kiwszan).”

Ojcowie Kościoła, tacy jak Justyn Męczennik, Ireneusz z Lyonu, Tertulian, Nowacjan czy Ignacy Antiocheński, interpretowali "siarkę z nieba" jako dosłowny akt boskiego sądu, ale przede wszystkim jako argument teologiczny w sporach z judaizmem i herezjami, takimi jak modalizm czy arianizm. Dla nich kluczowe było podwójne użycie słowa "Pan" (hebr. JHWH) w Rdz 19,24, co widzieli jako dowód na rozróżnienie Osób Boskich: Syna (Chrystusa przed wcieleniem) jako tego, który sprowadza ogień od Ojca. Siarka symbolizowała niszczącą moc gniewu Bożego, podobną do ognia piekielnego, i służyła jako metafora kary za grzechy, w tym brak gościnności, sodomię i idolatrię. Ten motyw był wykorzystywany do podkreślenia boskości Chrystusa i jedności Trójcy Świętej.

Jednym z najwcześniejszych świadectw jest Justyn Męczennik (ok. 100-165 n.e.) w swoim "Dialogu z Żydem Tryfonem". Justyn argumentuje, że jeden z trzech aniołów, którzy odwiedzili Abrahama (Rdz 18), był w rzeczywistości Synem Bożym, który pozostał, by rozmawiać z patriarchą, podczas gdy dwaj inni udali się do Sodomy. To właśnie ten "Pan na ziemi" sprowadził siarkę i ogień od "Pana w niebie". Oto obszerny cytat z rozdziału 56: "Czyż nie dostrzegacie, przyjaciele moi, że jeden z tych trzech, który jest zarówno Bogiem, jak i Panem, i służy Temu, który jest w niebiosach, jest Panem tych dwóch aniołów? Gdy [aniołowie] udali się do Sodomy, On pozostał i rozmawiał z Abrahamem, jak zapisuje Mojżesz; a gdy odszedł po rozmowie, Abraham wrócił na swoje miejsce. A gdy przyszedł [do Sodomy], dwa anioły już nie rozmawiały z Lotem, ale On sam, jak dowodzi Pismo; i jest On Panem, który otrzymał polecenie od Pana, który [pozostaje] w niebiosach, to jest Stwórcy wszystkich rzeczy, by zesłać na Sodomę i Gomorę [kary], które Pismo opisuje w tych słowach: 'Pan spuścił na Sodomę i Gomorę siarkę i ogień od Pana z nieba'". Justyn interpretuje to jako dowód, że Syn jest Bogiem i Panem, odrębnym numerycznie od Ojca, ale zjednoczonym w woli.

Podobnie Ireneusz z Lyonu (ok. 130-202 n.e.) w "Przeciw herezjom" (Księga III, rozdział 6) używa tego fragmentu do obrony boskości Syna: "I znowu, odnosząc się do zniszczenia sodomitów, Pismo mówi: 'Wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę ogień i siarkę od Pana z nieba'. Bo tutaj wskazuje, że Syn, który rozmawiał także z Abrahamem, otrzymał moc, by osądzić sodomitów za ich niegodziwość". Dla Ireneusza siarka symbolizuje boski gniew, a podwójne "Pan" – Ojca i Syna jako prawdziwych Panów, co Duch Święty potwierdza, nadając im tytuł Boga. To interpretacja trynitarna, gdzie Syn wykonuje sąd, otrzymując władzę od Ojca, co podkreśla jedność Trójcy.

Tertulian (ok. 155-240 n.e.) w traktacie "Przeciw Prakseaszowi" (rozdział 13) rozwija ten motyw, kontrastując z modalizmem: "O wiele starsze świadectwo mamy także w Księdze Rodzaju: 'Wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę siarkę i ogień od Pana z nieba'. Albo zaprzecz, że to jest Pismo; albo (zapytam) jakim jesteś człowiekiem, że nie uważasz, iż słowa należy brać i rozumieć w sensie, w jakim są napisane, zwłaszcza gdy nie są wyrażone w alegoriach i przypowieściach, ale w jasnych i prostych deklaracjach?". Tertulian widzi w tym pluralizm Osób Boskich: Ojciec i Syn jako dwa Bóstwa w jedności substancji, z Synem jako wykonawcą kary. Siarka i ogień to nie alegoria, ale realny sąd, kontrastujący z polteizmem – to dowód na Trójcę.

Cyprian z Kartaginy (ok. 200-258 n.e.) w "Trzech księgach świadectw przeciw Żydom" cytuje: "Także w Księdze Rodzaju: 'I Pan spuścił na Sodomę i Gomorę siarkę i ogień z nieba od Pana'". Używa tego do podkreślenia, że Ojciec nie sądzi bezpośrednio, ale przez Syna, co implikuje trynitarną strukturę. Aby to jakoś podsumować, należy stwierdzić za Ojcami Kościoła, wbrew „biblistom ahnenerbe„, wyznającym doktrynę krytyczno historyczną Lucyfera, że Bóg Starego Testamentu Jahwe, objawiony w czasie zesłania siary z Nieba na tych, którzy chcą podążać drogą masonserii (piszemy tu zgodnie z Kodem Biblii), to Jezus Chrystus Pan, w Trzech Osobach ! Jego należy wychwalać za miłosierdzie i łaskę, jakiej udziela pokornym ! Jemu nich będzie chwała na wieki wieków. Amen ! (W tym momencie musimy prosić wszystkich prawdziwych Słowian Lechitów, czyli Izraelitów wyznawców Boga Jahwe Jeszuę Jezusa o modlitwę za twórców Argonauty i naszą rodzinę. Prosimy także o modlitwę za pana Brauna, jak i za Ks. Natanka, narażonych na ataki złego. Bóg zapłać ! Odsyłamy również do filmu pt.: "Tysiącletnia LECHIA Słowian od Jezusa walczy z diabłem DŻABUL-THE-HAT kosmicznej federacji NWO-GMO!!")

Linki:

Starożytny Egipt to kosmiczny piec do topienia żelaza? – Semantyka znaków i symboli Biblii

 Dzisiejszy „Egipt” to ciągle kosmiczny piec do topienia żelaza – Druga część semantyki znaków i symboli Biblii

Jak doświadczyć cudowności ucieczki z „konstruktu” – z „Egiptu, pieca do topienia żelaza” ? (Nauka zaginionych filozofii)

Cywilizacja UFO iluminacka (egipska) to ciągłe zniewolenie w kosmicznym obozie koncentracyjnym egipskiego pieca – duchowo cybernetycznego

Tajemnice wytopu żelaza oraz innych cennych kruszców, w tym „kryształu” – alchemicznych Niebiańskich Inteligencji Logosu (Alchemicy z północy?)

Kosmiczno duchowa archeologia symboli „słowiańskich istot Zi-Psi-Szin”

Kosmiczny jasyr – duchowa husaria

Czy kosmiczne moce (malakhei raim), a za nimi idący trójkąt w dół, doprowadzi do globalnych przetasowań – czy miliardy ludzkich dusz trafi do giga zbiorników ?!

Starożytne procesy, „głazy”, „katalizatory”, „budowle” i duchowe tajemnice świętej symboliki – część I

Tajemniczy składnik budowy istot planety Ziemia – „proch i glina” – przedarcie się przez pośredniki, siedząc na „trawie”

Archeologia mistyczno-medytacyjna, podobnie jak duchowa – to zaawansowane metody zrozumienia najbardziej starożytnej Istoty – Logosu

Duchowe świało rozumu w sprawie „traw” oraz „bogów”, idąc w kierunku krainy „złota” – w oparciu o św. Tomasza z Akwinu

Czy, i kiedy, nastąpi polski strumień nadprzyrodzonej energii – po „trąbach zagłady” ?

Część II starożytnych procesów – Odczytywanie świętej duchowej pamięci przedpotopowej planety Adamów

Jednym z najważniejszych linków jest ten o porywaniu dusz ludzkich, umieszczaniu ich w jakichś ciałach: „Rozpad „Atlantów – Atlantydy” na pomniejsze rasy i ludy, pod wodzą ufo kosmokratorów – odwieczne porywanie dusz „mitlakkahat

https://youtu.be/JzGZHtaWJ8I?si=F4grtfyt9lgKCBLU

https://youtu.be/gIwlnstYBfU?si=omqnYaw2P4MMDJ0M

https://youtu.be/9roTMifgzEY?si=gdE-c1nROSSPJOtc

https://youtu.be/ctqIiDdf8ng?si=oz3pPjZflvJQWXap

https://youtu.be/jdYQpCL1Ud8?si=WjeGL2h-ikLGSgti

https://youtu.be/i7bgU8Kh74g?si=b-EYFNx6ZwApKQK6

https://youtu.be/TX37AWY2uXQ?si=lVcReaKlgnDS_GfH

https://youtu.be/jw-PH-j7aPI?si=uu5tCJrzzX99BCyI