poniedziałek, 13 maja 2013

Kolumna geologiczna ? Fałszerstwo !


Skąd się  wzięły datowania warstw geologicznych? Powstały one w XIX w., na bazie obserwowanego tempa odkładania się osadów na dnie jezior i innych zbiorników wody stałej. Określa się to jako uniformistyczna metoda odkładania warstw, w odróżnieniu od metody katastroficznej, która dominowała w myśleniu geologicznym przed Darwinem. Darwina zainspirowała książka Karola Lyella pt. „Podstawy geologii” (Principles of Geology, 1830), która pierwsza zaproponowała uniformizm w geologii. Te milimetry rocznego depozytu przełożone na grubość warstw osadowych różnych formacji geologicznych dały owe milionowe datowania. Dziś uczy się studentów geologii, jak datować warstwy przy pomocy skamienielin, i jak datować skamienieliny przy pomocy warstw. Typowe rozumowanie zwrotne.




Zdjęcia przedstawiają pokłady potopu Biblijnego przykrywające drzewa które stoją pionowo ! skamieniałe drzewa wraz ze skamieniałym błotem potopowym !








Jeżeli ktoś  sądzi, że te XIX-wieczne dane zostały potwierdzone przez datowania izotopowe skał, to jest w błędzie. Izotopowo nie datuje się  skał osadowych. Można to robić jedynie dla skał pochodzenia wulkanicznego, zakładając jakieś proporcje izotopów w stanie płynnym i mierząc ich zmianę w czasie od chwili krystalizacji. Są z tymi datowaniami ogromne kłopoty, bo często różne kryształy z tej samej zastygłej magmy mają bardzo różny wiek izotopowy, ale to nie ma znaczenia w odniesieniu do omawianego tematu, bo nie dotyczy skał osadowych. Przemieszczenie osadów nie zmienia wieku składających się nań cząsteczek. Nie ma jak datować izotopowo kamyczków składających się na warstwy powstałe świeżo przy górze św. Heleny. Wiek od ich krystalizacji nic nam nie powie o czasie poukładania się tych warstw.
(kliknij by powiększyć)

Są też  inne problemy z tezą o uniformistycznym odkładaniu się  warstw. Dzisiaj na dnie jezior nie są zasypywane zdechłe zwierzęta. Są one zjadane przez padlinożerców i rozkładane. Nie powstają  więc szczątki kopalne dla przyszłych paleontologów. Ludzie zakopują swoich zmarłych, stąd można odnaleźć 11

Neandertalczyków. Zwierzęta trafiają do zapisu kopalnego jedynie w wyniku katastrof, gdy są przysypane, ot chociażby jak w przypadku góry św. Heleny.

Innym problemem są tzw. skamienieliny wielostrefowe (polystrate fossils). Znajduje się skamieniałe drzewa stojące pionowo objęte kilkoma warstwami geologicznymi. Czy czekały kilka milionów lat na dalsze zasypanie? W sposób oczywisty były zasypane w ramach jakiejś pojedynczej katastrofy.



W obliczu tych nowych odkryć z zakresu sedymentologii cała stratygrafia wymaga totalnego przemyślenia. Niełatwo będzie geologom pogodzić się  z tak radykalną rewolucją myślową, ale ona ich czeka. Nie unikną jej. Kilka słów trzeba powiedzieć o ucieczce w miliony lat. Brak dowodów na proces ewolucji doprowadził do użycia sztuczki polegającej na odwołaniu się do milionów lat. Skoro nie można doświadczyć ewolucji dziś, twierdzi się, że zmiany ewolucyjne są tak powolne, że można je obserwować tylko na przestrzeni milionów lat. Oznacza to, że w perspektywie ludzkiej nigdy nie będziemy mogli zaobserwować in actu istnienia takiej ewolucyjnej zmiany. Zatem każe nam się wierzyć, że w przyrodzie zachodzą zmiany, których nie da się zaobserwować. Dlatego oceniając taką postawę należałoby uznać ją za daleką od naukowej, z zbliżoną do wiary.

Obserwuje się wprawdzie istnienie skamielin, które ułożone w przygotowany szereg mają dowodzić wzrostowi złożoności organizmów. Brakuje nam jednak „motywu zbrodni”, sprawdzonego mechanizmu działania, chociaż dysponujemy śladami. Gdybyśmy znaleźli skamielinę gniazda dinozaura opiekującego się swoim potomkiem ptakiem lub ssakiem mielibyśmy pewność, że proces ewolucji miał miejsce. Ale skoro postulowane zmiany zachodziły miliony lat temu i trwały miliony lat, taka możliwość nie istnieje. Ewolucjoniści twierdzą, że nigdy się nie zdarzyło, aby gad urodził ptaka lub ssaka, lecz, że zmiany z gada na ssaka postępowały powoli, przez miliony lat, zgodnie z mechanizmem, którego nie da się zaobserwować. I tak odsyłani do domniemanych milionów lat nie możemy dowieść zmian ewolucyjnych i naukę przemieniamy w wiarę. Miliony lat są wybiegiem logicznym, również dlatego, że jeżeli proces ewolucji musi trwać miliony lat, to dziś powinien zakończyć się proces rozwoju jakiegoś gatunku, który rozpoczął swój proces ewolucyjny miliony lat temu. A zatem powinniśmy obserwować pojawianie się nowych gatunków, których proces ewolucji już dobiega końca po tylu latach oczekiwania. Takich gatunków jednak nie ma. W tym miejscu trzeba jasno stwierdzić, że teoria ewolucji jest pułapką logiczną, gdyż nie jest możliwe dowieść zmian, które z założenia są niemożliwe do zaobserwowania przez biologów.

Jednocześnie przyrodnicy obserwują realne zmiany w przyrodzie, które można badać i dowieść, a które przeciwstawiają się teorii ewolucji. Tymi zmianami jest zanikanie gatunków. Zmniejszanie się bioinformacji jest dziś obserwowane i udowodnione. W tym przypadku nie trzeba odwoływać się do milionów lat, dzieje się to na przestrzeni stuleci, a nawet dziesiątków lat. Odwołanie się  do milionów lat jest nie tylko ucieczką logiczną, jest ono także fałszywe, jeżeli weźmie się pod uwagę najnowsze badania nad skamielinami. Wykazują one, że istnieje bardzo wiele organizmów znanych, jako skamieliny organizmów wymarłych przed setkami milionów lat, a jednocześnie są one nadal żyjące w dzisiejszej florze i faunie świata.


Okazuje się, że relikty przeszłości takie jak Miłorząb dwuklapowy czy ryba Latimeria znane z lekcji biologii nie są odosobnione, takich gatunków są tysiące. Można dziś oglądać skamieliny, które zostały przez naukowców opisane, jako należące do warstw z przed milionów lat, od 40-400 milionów. W tym samym czasie te same gatunki nadal istnieją, potwierdzając fiasko ewolucyjne. Jeżeli tak dużo gatunków dziś żyjących istniało już tyle milionów lat temu to wyjaśnienie może być dwojakie: albo nie wyewoluowały przez ten długi okres, potwierdzając panującą w przyrodzie trwałość, a zatem proces ewolucji jest mało popularny wśród roślin i zwierząt; albo datowanie skamielin jest niewłaściwe i żyjące do dziś gatunki stały się skamielinami nie tak dawno. Oba rozwiązania godzą w sedno teorii ewolucji, gdyż demaskują jej ucieczkę w miliony lat, bez których teoria ewolucji okazuje się być opartą na niesprawdzonych domysłach.

Teoria ewolucji napotyka wciąż na nowe problemy i trudności, i nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytanie: jak powstają gatunki. Natomiast dewolucja jest faktem naukowym, ilość gatunków na świecie zmniejsza się, znamy proces selekcji, który jest przyczyną dewolucji, wiemy, w jaki sposób przyroda i człowiek broni się przed zmianami i utratą informacji genetycznej. Dlatego należy przyjąć, że obserwowana przez Darwina różnorodność została źle zinterpretowana, gdyż zamiast zwiększania ilości informacji genetycznej w rzeczywistości następuje jej zmniejszanie. Mamy tu do czynienia z przewrotem kopernikańskim: te same zjawiska trzeba interpretować w odwrotny sposób niż myśli ogół osób.

zródło:
http://www.dewolucja.pl/

Jednym z głównych powodów polemiki, pokazującym olbrzymią rozbieżność między omawianymi modelami powstania i dziejów Ziemi, jest kwestia tego, jak przebiegał proces fosylizacji. Czy skamieniałości powstały dzięki stopniowym, długotrwałym procesom, czy też w wyniku uwięzienia organizmów podczas nagłego i ogólnoświatowego kataklizmu? Skamieniałości pokazują, jak wyglądało życie w przeszłości. Skamieliny zawierają szczątki roślin i zwierząt żyjących w przeszłości 



 Można je znaleźć na całym świecie w różnych warstwach ziemi. Pokazują one budowę wielu form życia. Mogą to być całe organizmy zachowane w lodzie, może to być pojedyncza kość lub utwardzony przez minerały ząb, owad uwięziony w bursztynie, odcisk stopy lub liścia. Zazwyczaj są zachowane tylko twarde części organizmów, takie jak szkielet, lecz czasem można znaleźć również skamieniałe tkanki miękkie. Proces fosylizacji stanowi jeszcze zagadkę. Nikomu nie udało się odtworzyć w warunkach laboratoryjnych procesu mineralizacji. Większość wyjaśnień podawanych przez ewolucjonistów opiera się na twierdzeniu o długotrwałym i stopniowym nawarstwianiu się organizmów żywych dzięki procesowi osadzania. Oto wyjaśnienie najczęściej pojawiające się w podręcznikach geologicznych. Proces mineralizacji zachodzi, gdy woda przenikająca minerały zaczyna dostawać się do tkanek, rozpuszczając zawarty w nich materiał organiczny i zastępując go związkiem nieorganicznym (krzemionką) — cząsteczkami pochodzącymi z wody. Odciski cienkich przedmiotów, takich jak, liście powstały rzekomo poprzez odciśnięcie w błocie obrazu przedmiotu, który następnie stwardniał i skamieniał. Zamarznięte zwierzęta, które zostały znalezione w całości, powstały, jak twierdzą ewolucjoniści, dzięki jednostkowym, wyjątkowym wydarzeniom, a nie dzięki nagłym zmianom klimatycznym lub środowiskowym.


Aby lepiej zrozumieć proces powstawania skamieniałości, rozważmy kilka możliwości. Łatwo zaobserwować, że żywe organizmy umierające dzisiaj rozkładają się i nie ulegają skamienieniu. Martwa ryba zaczyna unosić się na powierzchni wody i ulega stopniowemu rozkładowi. Zanim zostanie zachowany jakikolwiek ślad po niej, całkowicie się rozłoży. Zwierzęta lądowe po śmierci zostają zjedzone przez drapieżniki lub również ulegają procesowi rozkładu. Obumierające rośliny, liście, pnie, a nawet całe drzewa w krótkim okresie całkowicie niszczeją. Jak jest więc możliwe, że w przeszłości następowała fosylizacja?

Najbardziej logicznym wyjaśnieniem zachowania skamielin jest teza, że wszystko musiało zostać zasypane grubą warstwą materiału pochodzącego z jakiegoś kataklizmu. Bardzo wysokie temperatury i ciśnienie były ważnymi czynnikami w procesie fosylizacji. Warstwy osadowe nie zostały uformowane w ciągu wielu milionów lat przez stopniowe osadzanie, lecz powstały w wyniku nagłej, powszechnej i wzmożonej aktywności pływów morskich, znaczącego przemieszczania się mas lądowych i aktywności wulkanicznej. Istnieje wiele przykładów potwierdzających ogólnoświatowe występowanie kataklizmów. Jak już mówiliśmy, skamieniałości odkryte do tej pory wskazują, że organizmy wszystkich gatunków zachowane w różnych warstwach Ziemi ułożeniem swojego ciała wskazują, że zostały nagle zasypane za życia. Nie zginęły śmiercią naturalną i nie były stopniowo pokrywane materiałem osadowym.

Szczątki szkieletowe tysięcy odmian ryb znaleziono w postaci skamielin prawie w każdej części świata. Aby wyjaśnić obecność organizmów wodnych na obszarach dziś pozbawionych wody, geolodzy zaproponowali tezę, że w ciągu milionów lat olbrzymie powierzchnie lądowe stopniowo obniżały się poniżej poziomu morza. Następnie po upływie kolejnych milionów lat tereny te ponownie się wypiętrzyły, zostawiając na lądzie pozostałości skamieniałych organizmów morskich. Geolodzy będący zwolennikami teorii ewolucji twierdzą, że te skamieniałości były stopniowo pokrywane warstwami ziemi dzięki naturalnym procesom osadowym.

Taki opis procesu fosylizacji nasuwa wiele pytań domagających się odpowiedzi. Delikatna i zawiła struktura tak wielu skamieniałych organizmów morskich potwierdza koncepcję, że tak dokładne jej zachowanie można zawdzięczać jedynie nagłemu zasypaniu organizmów. W zasadzie liczne skamieniałości ryb pochodzące z całego świata pokazują, że ich śmierć nastąpiła w ułamku sekundy. Zginęły w pozycji wyrażającej strach.


Następny przykład również potwierdza, że olbrzymie ilości organizmów morskich spotkała gwałtowna śmierć. Dowody na to można znaleźć w czerwonym piaskowcu, występującym na ponad połowie obszaru Szkocji. Teren ten został opisany przez obserwatorów jako wodny cmentarz z tysiącem różnych miejsc, wskazujących na ten sam scenariusz zniszczenia. Złoża czerwonego piaskowca grubości ponad 45 metrów, pokrywające obszar około 25 tysięcy kilometrów kwadratowych, wręcz „wykrzykują” dowodami potwierdzającymi kataklizm o powszechnym charakterze. Znalezione tam skamieniałe ryby miały nienaturalnie powykręcane ciała. W wielu przypadkach ogon wygięty był w stronę głowy, a kręgosłup wyprostowany, tak jakby ryba zginęła w konwulsjach.


Identyczny obraz można znaleźć w północnych Włoszech. Dowody tam znalezione wskazują, że olbrzymie ilości ryb zginęły nagle. Tysiące skamieniałych szkieletów znaleziono w warstwie skał wapiennych. W większości wypadków szkielety są zachowane w całości i bardzo blisko siebie. Wiele skamielin zachowało ślady koloru skóry, sporo z nich jest wtłoczone w otaczający je materiał, co wskazuje, że ich zasypanie nastąpiło przed rozkładem tkanek miękkich.
 Liczne skamieniałe małże znaleziono niedaleko Halkirk, w prowincji Alberta. Są one uwięzione w krzemieniu. Połówki muszli są zamknięte, co wskazuje, że fosylizacja musiała nastąpić w krótkim czasie.

Nagłe zasypanie małży
Kolejnym przykładem naszej tezy są liczne małże z zamkniętymi muszlami, znalezione w różnych miejscach na świecie. Gdy małż umiera, już po kilku godzinach połówki muszli zaczynają się otwierać. Odkrycie zamkniętych małży wskazuje, że zostały zasypane żywcem. Jednym z najlepszych tego przykładów są małże znalezione w pobliżu Halkirk, w kanadyjskiej prowincji Alberta. Wiele tych małży jest uwięzionych w krzemieniu, który prawdopodobnie je zalał (musiał mieć postać płynną). W innych miejscach miliony morskich stworzeń zachowało się w początkowo gorącej i płynnej skale, która wylała się na dno oceaniczne. Biblijny opis potopu wyjaśnia, dlaczego tak się stało. Gdy wytrysnęły „źródła wielkiej otchłani”, na całym świecie doszło do erupcji wulkanicznych, zarówno na lądzie, jak i na dnie oceanów.


Skamieniałe rekiny
Ostatnim przykładem nagłego zasypania organizmów morskich w czasie jakiegoś kataklizmu są skamieniałości rekinów znalezione w Ohio (USA). W warstwach skalnych o grubości setek metrów zachowały się zwierzęta różnych rozmiarów. Ich szczątki wskazują, że zginęły w swej normalnej pozycji, jaką przyjmują pływając, czyli brzuchem do dołu. Muł odłożony nad nimi zmiażdżył je tak, że miały grubość jedynie kilku milimetrów. Jak by to było możliwe, gdyby przyczyną tego były stopniowe i jednolite procesy trwające miliony lat? Tylko zdarzenie podobne do powszechnego potopu może wyjaśnić tego rodzaju dowody.


Skamieniałości roślin i zwierząt lądowych
Jeśli w naszych czasach umiera jakiś organizm, jego tkanki szybko zaczynają się rozkładać. Są zjadane przez zwierzęta padlinożerne lub do końca rozkładane przez drobnoustroje. Teoria ewolucji zakłada, że skamieliny są szczątkami organizmów, które umarły śmiercią naturalną w zamierzchłej przeszłości i zostały stopniowo pokryte materiałem osadowym. Jednak fakt znajdywania niezliczonych skamieniałości organizmów lądowych, które żyły w przeszłości, wskazuje, że takie wyjaśnienie procesu fosylizacji należy podważyć.

Charakter skamielin wskazuje, że organizmy zostały żywcem pogrzebane w potężnych grobowcach i że skamieniały prawie od razu. Jeżeli przyjmiemy założenie uniformitarianizmu, zgodnie z którym teraźniejszość jest kluczem do zrozumienia przeszłości, to powinniśmy zaobserwować procesy tłumaczące wyginięcie zwierząt w przeszłości na tak szeroką skalę. Przyjrzyjmy się przykładom skamieniałych organizmów, znalezionych w różnych miejscach na całym świecie, i oceńmy, czy fosylizacja nastąpiła stopniowo, czy też nagle w wyniku kataklizmu.


Skamieniałe drzewa i odciski liści
Fragmenty drzewa, które z materii organicznej stały się skamieliną, należą do najbardziej rozpowszechnionych. Dokładne zbadanie takiego drzewa często pozwala odtworzyć jego szczegółową budowę, na przykład słoje przyrostu rocznego. Proces fosylizacji często jest uznawany przez geologów za tajemnicę, gdyż nie jest zrozumiałe, co spowodowało jego wystąpienie w przeszłości i nie wiadomo, dlaczego nie zachodzi dzisiaj. Jeszcze bardziej tajemnicza jest obecność skamieniałych szczątków roślinnej tkanki miękkiej (np. liści) z zachowaną budową tak drobnych struktur, jak wiązki przewodzące liścia i szczegóły komórek.

Przykładem obszaru, na którym znaleziono bogate złoża skamieniałych roślin i zwierząt z zachowanymi fragmentami tkanki miękkiej, jest Drumheller w kanadyjskiej prowincji Alberta. Te jałowe tereny składają się z warstw pyłu wulkanicznego i błota, wymieszanych ze złożami węgla. Ewolucjoniści uważają, że odkładały się one stopniowo w ciągu milionów lat. Drumheller stało słynne na całym świecie z powodu znalezionych tam szczątków skamieniałych dinozaurów.

Kawałki krzemienia odnajdywane są w wulkanicznych warstwach blisko Drumheller, w prowincji Alberta. Konwencjonalne teorie geologiczne sugerują, że krzemień został ukształtowany w ciągu długiego okresu przez stopniowe przemieszczanie się drobnych cząsteczek żelaza. Warstwy geologiczne w Drumheller poprzetykane są skamieniałościami drzew, organizmów morskich, małży i ostryg. We wszystkich warstwach znaleziono kawałki krzemienia, które prawie zawsze zawierały jakieś formy skamieniałego życia.

Konwencjonalne wyjaśnienie powstania krzemienia wiąże się z procesem stopniowego przemieszczania się cząsteczek. Jednak dokładne zbadanie jego struktury pokazuje doskonale zachowane fragmenty drewna i innych tkanek roślinnych  Jeden kawałek krzemienia znaleziony w tamtym miejscu zawierał dokładny odcisk skrzydeł ważki. Oczywiście proces, który umożliwił przetrwanie tak drobnych szczegółów strukturalnych, nie mógł trwać długo, jak to sugerują geolodzy uniformitarianie. Analiza krzemienia dokonana przez naukowców podczas badań atomowych wykazała, że skały te utworzyły się dzięki procesom cieplnym, a nie przez przemieszczanie się cząsteczek


 Krzemień znaleziony w warstwach popiołu w Drumheller często zawiera skamieniałe szczątki roślin i zwierząt. Biblijny model podaje bardziej logiczne wyjaśnienie obecności krzemienia. Podczas potopu, gdy fale morskie tworzyły kolejne warstwy popiołu wulkanicznego i błota, z nieba spadał stopiony materiał pochodzenia siarkowego. To wydarzenie opisane jest jako „otwarcie się upustów nieba” Gorące, płynne substancje spadały na materiał organiczny, pozostawiając odcisk przedmiotu, na jaki spadły, lub zmieniając materiał organiczny w nieorganiczny.



 Badanie krzemienia ukazało, że na pewno powstał on pod wpływem wysokich temperatur.
Skamieniały las

Inne miejsca w różnych częściach świata są słynne z powodu drzew skamieniałych w całości. Pertified Forest (Skamieniały las), położony w północno–wschodniej Arizonie, zwiera największe na świecie pnie drzew  Niektóre z nich osiągają długość ponad 60 metrów. Takie drzewa znajdowano również w pyle wulkanicznym grubości kilkudziesięciu metrów. Często są one mocno ściśnięte i ułożone blisko siebie. W jaki sposób skamieniały tak wielkie drzewa? Zazwyczaj podaje się wyjaśnienie, że miliony lat temu był to bagnistym obszar z wieloma strumieniami i rzekami. Odkładały one materiał osadowy, a strumienie niosły piasek, błoto i popiół wulkaniczny. Dzięki temu tysiące pni, kości i innych szczątków roślin i zwierząt były stopniowo zagrzebywane i ulegały fosylizacji.


W Petrified Forest w Arizonie znaleziono potężne drzewa, które uległy skamienieniu. Podobne drzewa również odkryto w warstwie pyłu wulkanicznego o grubości setek metrów. Co spowodowało takie zniszczenie? Taka teoria nie opisuje dokładnie zaistniałych faktów. Rzeki i strumienie odkładające osad nie stanowią wystarczających czynników, potrzebnych do fosylizacji. Nie wyjaśnia to także mechanizmu zniszczenia na tak szeroką skalę, które prawdopodobnie miało tu miejsce. Obecność w Pertified Forest olbrzymich ilości popiołu wulkanicznego wydaje się być wynikiem działalności wulkanicznej, która musiała osiągać dużo większą skalę niż obecnie. Zaistnienie warunków odpowiedzialnych za fosylizację tak wielkich drzew jest bardziej prawdopodobne, jeśli weźmie się pod uwagę biblijny opis ogólnoświatowego kataklizmu.


Kolejnym miejscem, gdzie znaleziono skamieniałe drzewa, jest Park Narodowy Yellowstone na północy Stanów Zjednoczonych. Zostały one pokryte materiałem wulkanicznym i skamieniały do poziomu, do którego sięgał popiół wulkaniczny. Drzewa na tych terenach nie osiągają już rozmiarów swych skamieniałych przodków. Oczywiście zasypanie drzew i proces, który umożliwił fosylizację, musiały być nagłe i niszczące.




 Oto skamieniałe szczątki potężnych drzew, które do dziś stoją pionowo na zboczach góry w Parku Yellowstone. Te drzewa skamieniały do wysokości, do której zostały pokryte pyłem wulkanicznym.



Inne dowody wskazujące na nagłe zasypanie, tak istotne w procesie fosylizacji, to drzewa, które zostały uwięzione w kilku warstwach geologicznych. Taką skamielinę nazywa się wielowarstwową.
Przykładem takiej skamieniałości jest drzewo znalezione w złożach węgla w stanie Tennessee. Jego zdjęcie przedstawiono w artykule „Czy węgiel stanie się czarnym złotem?”  Widać na nim pień wielkiego drzewa, pokrytego warstwą węgla. Następnie pionowo ustawione drzewo przechodzi przez ponad trzymetrową warstwę piaskowca. Konwencjonalna geologia wyjaśniłaby, że ukształtowanie warstw węgla i piaskowca nastąpiło w wyniku jednolitych, długotrwałych procesów. Obecność jednego drzewa w nich obu wskazuje jednak, że ich powstawanie musiało trwać bardzo krótko.

Ta ilustracja pokazuje skamieniałe drzewo znalezione w stanie Tennessee (USA). Dolna część drzewa zanurzona jest w warstwie węgla, górna w warstwie piaskowca.

Zagłada dinozaurów
Odkryto wiele skamieniałych zwierząt, przy badaniu których nasuwa się wniosek, że za ich śmierć odpowiedzialny był kataklizm. Na przykład ułożenie ciał wielu skamieniałych dinozaurów wskazuje na ich nagłą i gwałtowną śmierć. Niektóre miały złamane szyję i ogon, a kształt ich ciałom nadał nurt wody, która je porwała. Odnaleziono też skamieniałości dinozaurów, w zachowaniu przypominające kaczki, których pozycja ciała świadczy o tym, że w momencie śmierci pływały. W takiej pozycji zostały zasypane przez warstwy popiołu wulkanicznego i błota


Często w warstwach pyłu wulkanicznego blisko Drumheller odkrywane są skamieniałe szczątki całych dinozaurów. Wydaje się logiczne, że te potężne gady musiały zostać zasypane nagle, w warunkach kataklizmu.Ewolucjoniści musieli wymyślić wyszukane teorie, by wyjaśnić, dlaczego zwierzęta normalnie nie żyjące w wodzie w niej zginęły. Znaleziono zbyt wiele takich okazów, by przypisać to zjawisko lokalnym wydarzeniom. Dinozaury znajdowano nie tylko w warstwach ukształtowanych przez powódź. Pojedyncze okazy odkrywano również uwięzione w potężnych krzemieniach, które najprawdopodobniej spadły z nieba.

W artykule zatytułowanym „Kości dinozaurów wydobyte ze skał” możemy przeczytać o dinozaurze, znalezionym w pobliżu Huxley, w kanadyjskiej prowincji Alberta, który był przygnieciony osiemdziesięcioma tonami krzemienia.Oprócz skamieniałych kości naukowcy znaleźli skamieniałe odciski skóry dinozaura, które pokazywały, jak wyglądały te zwierzęta. Odkryli również kilka skamieniałych odcisków stóp — ostatnie ślady, jakie ten mięsożerca zostawił przed śmiercią. Jak na podstawie uniformitarianizmu można wyjaśnić obecność odcisków skóry na krzemieniu? Taki dowód można jedynie logicznie wyjaśnić nagłym zniszczeniem i gwałtowną fosylizacją.

W ciągu dziesięcioleci zostały wysunięte liczne teorie wymarcia dinozaurów. Naukowcy starali się wyjaśnić ich wyginięcie w wyniku stopniowo zachodzących procesów. Niektórzy uważają, że wymarły one z powodu stopniowej zmiany warunków klimatycznych. Inni sądzą, że powodem mogły być czynniki, takie jak choroba lub brak odpowiedniego rodzaju pożywienia. W ostatniej teorii wymarcia dinozaurów jej autor, Luis Alvarez, twierdzi, że dinozaury i wiele innych gatunków zwierząt zginęły w wyniku zderzenia Ziemi z asteroidem lub kometą. W związku z przypuszczeniem geologów, że dinozaury zniknęły 65 milionów lat temu, Alvarez podaje podobną datę tego kataklizmu. Teoria nagłego zniszczenia dinozaurów opiera się na odkryciu w pobliżu skamieniałych dinozaurów irydu. Nowa teoria zniszczenia dinozaurów pozwoliła zrewidować ewolucyjne założenia uniformitarianizmu. Naukowcy, którzy są gotowi ponownie zbadać swoje przedwcześnie wysunięte tezy i otwarcie przyjrzeć się dowodom, dochodzą do wniosku, że Ziemia została zniszczona przez ogólnoświatowy kataklizm kosmiczny. To całkowicie zgadza się z biblijnym opisem przeszłości.


Jedną z najbardziej zdumiewających cech skamieniałości potwierdzających kataklizm, który zniszczył życie na Ziemi w ciągu jednej chwili, są olbrzymie ilości zamarzniętych roślin i zwierząt. Obszarem, na którym znaleziono ogromną ilość takich okazów, jest rejon Fairbanks na Alasce. W latach czterdziestych naszego wieku ludzie poszukujący tam złota odkryli długie na półtora kilometra wcięcia w zamarzniętym błocie, w których znajdowały się setki zamarzniętych zwierząt. Świadczy to o nagłym ich zniszczeniu. K. Macgowen tak wypowiada się o zamarzniętych zwierzętach i roślinach, znalezionych na tym terenie:

Ich liczba jest niewiarygodna. Leżą zamarznięte w pofałdowanych masach błota razem z wyrwanymi drzewami. Wydaje się, że zostały porozdzierane i rozczłonkowane, a następnie wymieszane w czasie jakiegoś kataklizmu. Do dziś widoczne są tam skóra, włókna, sierść i ciało. Wzdłuż linii brzegowej północnej Syberii aż do Alaski zasypane są szczątki milionów mamutów. W niektórych miejscach jest tak dużo kości, że stanowią większą część gleby. W pewnych miejscach mamuty uwięzione są w lodzie, gdzie indziej w warstwach osadowych 



Analiza szczątków tych wielkich zwierząt pokazuje, że musiały zamarznąć nagle. W ich żołądkach zachowany jest pokarm, co wskazuje, że soki żołądkowe nie zdążyły go strawić. W ich pyskach znaleziono letnią roślinność, taką jak trawa i kwiaty. Wiele z nich zostało rozerwanych zanim zamarzły. Wielbłądy, owce, nosorożce, bizony, konie i lwy również zostały uwięzione w lodzie Syberii i Alaski. Przytłaczająca ilość dowodów jasno wskazuje, ze śmierć wielu milionów zwierząt została spowodowana przez kataklizm.

Żadnego procesu zachodzącego w dzisiejszym świecie nie można porównać do wydarzeń odpowiedzialnych za śmierć niezliczonych form życia. Żaden współczesny proces nie jest w stanie dokonać fosylizacji. Warstwy Ziemi zawierają miliony szczątków roślin i zwierząt, często zasypanych blisko siebie w miejscach przypominających olbrzymie cmentarzyska. Ewolucjoniści nie są w stanie objaśnić tych zjawisk dlatego, że ich teoria opiera się na uniformitarianizmie. Jednakże dowody potwierdzają biblijną koncepcję zniszczenia życia na Ziemi przez ogólnoświatowy kataklizm. To, co słowo Boże opisuje jako wydarzenia z przeszłości, może być wsparte dowodami pochodzącymi z otaczającego nas świata.

(...)Cement powstaje poprzez podgrzewanie mieszaniny wapna i gliny, prowadzą­ce do ich spiekania (zagęszczenia pod wpływem ciśnienia i temperatury poniżej temperatury topnienia) w temperaturze około 1450°C. W tym procesie wapno pra­wie w całości wiąże się z kwasami glinokrzemowymi. Zaczyn cementowy (mie­szanina cementu i wody) twardnieje na skutek uwodnienia (powodowane pobiera­niem wody pęcznienie i zwiększenie objętości), w którego wyniku powstaje wodoodporne wiązanie. Z chemicznego punktu widzenia uwodnienie polega na związaniu wody i zamienieniu związku chemicznego w hydrat, przy czym z krze­mianów wapnia powstaje wodorotlenek wapna. Mamy tu więc wyjaśnienie pocho­dzenia i powstawania wodorotlenku wapnia.

Podsumowując można stwierdzić, że w warunkach wysokiej temperatury i ciś­nienia podczas potopu powstały i szybko stwardniały skały osadowe (wapień, pia­skowiec, łupek). W zależności od panujących lokalnie temperatur twardnienie mo­gło przebiegać bardzo szybko, jak np. w przypadku gipsu lub szybko wiążącego spoiwa cementowego. Czy utworzenie się wielkich fragmentów skorupy ziemskiej wymagało milio­nów lat? A może skały, niczym beton albo porcelana w powiązaniu z rozmaitymi minerałami, powstały przez nagłe stężenie? Zakonserwowane w skale ślady dino­zaurów, znane z całego świata, świadczą, że warstwa, w której są odciśnięte, stward­niała szybko, podobnie jak ta, która leży powyżej. Skały te mają dziś różną twar­dość, zależnie od zawartości wapnia....

W kopalni uranu w Oklo (Gabon) znaleziono w naturalnych warunkach wyso­ko radioaktywny pluton. Ten pierwiastek może być jednak uzyskiwany tylko sztucznie poprzez bombardowanie jąder uranu neutronami (dzieje się tak np. w elektrow­niach atomowych). W przyrodzie, jaką znamy, nie może dojść do spontanicznej reakcji łańcuchowej, ponieważ nie jest osiągana konieczna masa krytyczna. Mimo to nauka objaśnia to zadziwiające znalezisko jako wynik działania przypadkowo powstałego naturalnego reaktora atomowego. Odpowiednia reakcja wymagałaby jednak ogromnego ciśnienia, takiego, jakie występuje na głębokości ponad 10 000 metrów. Ponieważ - analogicznie jak w elektrowniach - do przebiegu procesu ko­nieczne jest też chłodzenie, przypadkowe zajście całej reakcji w naturze jest wyklu­czone, jeżeli wyznaje się pogląd o równomiernie rozwijającej się Ziemi(...) (W tym temacie proszę sprawdzić takst pt.: "Amnezja trwa i cały czas jest nam narzucana !")


Sensacja – znaleziono dinozaura z dobrze zachowaną skórą
"Fragmenty szczątków dinozaurów zostały przeniesione do muzeum, gdzie zostały starannie skatalogowane. Naukowcy pracujący w muzeum od razu zrozumieli, że mają do czynienia z czymś zupełnie niezwykłym. Zazwyczaj odnajdywane są kości i zęby, które są zniekształcone. Najwięcej dinozaurów znaleziono w Chinach, ale większość była „spłaszczona”. Ten znaleziony w Kanadzie jest doskonale zachowany. Pikanterii dodaje fakt, że zachowała się także skóra! „To nie jest tylko szkielet” - powiedział pracownik muzeum, lekarz Caleb Braun. „Mamy dinozaura”. Jego skamieniałości wywołały poruszenie wśród paleontologów na całym świecie. Wszyscy są zaskoczeni, jak dobrze zachowały się szczątki. Dinozaur jest w takim stanie, jakby padł kilka tygodni temu. „Nigdy nie widziałem czegoś takiego”- dodał naukowiec." Całość w linku powyżej albo tu: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/sensacja-znaleziono-dinozaura-z-dobrze-zachowana-skora



Teoria ewolucji to wielke zwiedzenie ludzkosci - dr Thomas Kindel

Proponuję zapoznać się z 5 minutowym filmikiem pt.: "O co im chodzi", znajdą w nim państwo informacje dlaczego starożytne artefakty zaginionych cywilizacji (przedpotopowych), a także szkielety lub resztki gigantów są skrywane przez światowe elity. Dodatkowo przedstawia się tam cenne uwagi na temat sytuacji społeczeństw, jak są manipulowane, dlaczego spora ich część jest zadłużana, te skryte i celowe działania mają jeden cel, jaki ? Wystarczy obejrzeć pierwsze kilkanaście sekund tego materiału.

O co im chodzi ?



Wygląd cywilizacji Ziemian przed potopem był nie tylko szokująco odmienny od naszej dzisiejszej, ale działy się tam w pewnym momencie rzeczy, których dzisiejsze elity nie chcą, byśmy o nich wiedzieli oraz byli świadomi, o tym właśnie jest artykuł pt.:"Prawdziwy władca pierścieni - część II (Aktualizacja - wersja 2.2)


Jak wyglądała gigantyczna katastrofa i jak tajemnicze zjawiska zachodziły podczas jej trwania, opis znajduje się tutaj: http://argonauta.pl/wyginiecie-mamutow-i-zagadkowe-artefakty-starozytnej-cywilizacji/

Problem cywilizacji przedpotopowych czy popotopowych został  omówiony w tym wpisie:
http://popotopie.blogspot.com/2013/05/cywilizacje-popotopowe-czy-przedpotopowe.html

(...)Przedstawione teoretyczne rozważania poparte są naukowymi dowodami, któ­re dotąd w niedostatecznym stopniu przyjmowano do wiadomości. W granicie występuje naturalny uran U 238 (99,3%) i U 235 (0,7%). Ulega on rozpadowi radioaktywnemu kolejno na dziewięć różnych izotopów (tj. odmian pier­wiastka, których jądra mają zwykłą liczbę protonów, ale inną liczbę neutronów). Rozpadowi towarzyszy emisja promieniowania, widoczna na skale. Każdy izotop pozo­stawia odmienny ślad w postaci małej otoczki promieniowania (halo), która odpowiada wielkości promieniowania, mierzonej w centymetrach. Jeżeli zrobimy przekrój grani­tu w miejscu, gdzie pierwotnie znajdował się radioaktywny atom uranu, możemy zo­baczyć poszczególne stopnie wy promieniowy wania, którego ślady układają się ni­czym łupiny cebuli. Każdemu stopniowi radioaktywnego rozpadu odpowiada jedna charakterystyczna „łupina”. Ponieważ znamy okresy połowicznego rozpadu, możemy określić moment powstania granitu. Z proporcji ilości produktów końcowych do ilości produktów wyjściowych wylicza się moment zapoczątkowania rozpadu. W przypad­ku granitu z czasów powstawania Ziemi uzyskujemy w ten sposób wiek naszej planety.

Ze wzglę­du na te krótkie okresy połowicznego rozpadu polon (symbol chemiczny Po) może w skale występować tylko jako produkt pochodny pierwotnego uranu. Polon jest wyłącznie ogniwem w łańcuchu, na którego początku znajduje się uran, a więc nie może istnieć samodzielnie! Podczas powolnego powstawania świata i twardnięcia pierwotnych skał pierwiastek polon poza łańcuchami rozpadu radioaktywnego musiałby szybko zaniknąć i byłby niewykrywalny.

Jak dotąd nie dowiedziono niezależnego występowania polonu w naturze, poza łańcuchem rozpadu uranu. A może takie odkrycia były przemilczane, bo nie pasowały do koncepcji ewolucji? Gentry znalazł podczas swoich badań granit, w którym te krótkotrwałe pierwiastki były uwięzione bez swoich „pierwiastków przodków”. Jeżeli polon 210 występował we wczesnej atmosferze jako niezależny pierwiastek i  jednocześnie jako produkt rozpadu, to warunki fizyczne w ówczesnym świecie musiały być zupełnie inne od obecnych. Poza tym skała, w której uwięzione są takie „osierocone” atomy polonu, nie mogła stygnąć bardzo wolno, jak utrzymuje geolo­gia, bo wówczas izotopy polonu, ze względu na swoją krótką żywotność i izolowa­ne położenie, bardzo szybko uległyby całkowitemu rozpadowi.

Gentry dowiódł, że polon występuje albo we wszystkich trzech formach izoto­powych naraz, albo jako kombinacja Po 214 i Po 210, albo tylko jako Po 210. Pier­wiastek pochodny Po 210, przedostatni etap przed powstaniem stabilnego ołowiu, występuje samotnie, bez swoich „rodziców” Po 218 i Po 214? Cóż za warunki panowały w tamtych czasach? Twardnienie płaszcza ziemskiego miało trwać kilkadziesiąt milionów lat. Okres połowicznego rozpadu polonu wynosi najwyżej 140 dni i jeżeli pierwiastek ten zo­stał uwięziony w skale bez swoich pierwiastków „rodzicielskich”, to nasuwa się wniosek, że twardnienie granitu nie mogło trwać dłużej.

Izolowane izotopy polonu w skałach świadczą o ich szybkim stwardnięciu. Dogłębne rozważania, oparte na rozmaitych ustaleniach i tezach, prowadzą za każdym razem do podobnego rezultatu. Co na to nauka? Oczywiście uważa to wszystko za bzdury, przecież wiadomo, jak stara jest Ziemia...W każdym bądź razie dla zwolenników ewolucji udowodnienie występowania izolowanych izotopów polonu jest wiadomością straszną, bo prowadzi do wniosku, że Ziemia jest o wiele młodsza, niż sądzono. Oprócz łańcuchów rozpadu uranu U 238 i U 235 w przyrodzie występuje jesz­cze trzeci taki naturalny łańcuch, na którego początku stoi tor (Th 232)...(...)

Wiek ziemi i prawdziwe zagadki związane z datacją znalezisk oraz elementów ziemskiej historii znajdują siępod tym adresem: http://argonauta.pl/wiek-ziemi-wedlug-fizyka-nuklearnego/

dr Kent Hovind - DVD nr 6 - Teoria Hovinda



Linki:
Synowie Światłości kontra mutanci (Darwina)
Zakazane obrazy świadomości (archeologicznej tożsamości)
Miłość do Jezusa – pokarmem żywota rodu boskiego Lecha
Megalityczna rzeczywistość kontra darwinistyczna Maja माया
Dziwny jest ten świat, jeszcze bardziej dziwny był przedpotopowy
Chrześcijańskie anamnesis
Tajemnicze kosmiczne eksperymenty

Lekarze, nowocześni alchemicy (φαρμακεύς) ? Egipsko – grecka magia ‚farmakija’
Duchowe zdrowie czy psychologia darwinistów ?
Sensacyjne eksperymenty niemieckich medyków – życie po śmierci istnieje !
Nowa Era – Czy aby napewno nowa ?
Wszyscy mają być multi kulti – neanderthalensis ?
Ziemia – planeta na której istnieje jeszcze normalność – empiryczne i statystyczne pojęcie „normalności”
Zjawiska metapsychiczne w świątyni Boga – reinkarnacja
Biologiczno duchowe instytuty megalityczne ?
Ucieczką jest Bóg Starożytny
„Bóg przywraca to, co przeminęło”, czyli „Oblivion” w nowej formie
Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?
Przejścia przez duchowe bramy – ale dokąd ?"
Któż jest tak mądry, aby to zrozumiał, i tak rozumny, aby to pojął ?
Szczególna teoria myślenia względnego
Tożsamość archeologiczna
Ucieczką jest Bóg Starożytny
Starożytne drogocenne perły
Narzędzia psycho technologii ?
„Bóg przywraca to, co przeminęło”, czyli „Oblivion” w nowej formie
Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?
Przejścia przez duchowe bramy – ale dokąd ?"
Któż jest tak mądry, aby to zrozumiał, i tak rozumny, aby to pojął ?
Żelazna logika naukowca kreacjonisty – dr Thomas Kindell
Starożytne życie ma znaczenie – „Black Lives Matter”
Poważna hinduska instytucja naukowa oraz nobliści zajmą się Vimanami
Zaginiony świat sprzed tysięcy lat
„trzeba wpierw Torą żyć”
Informatycy YHWH יהוה – tachiony, infony i uzdrowiony
Przeradzanie się agregatów – część II zjawisk metapsychicznych w świątyni Boga רפאים
Teoria przerwy, tohu wabohu – תהו ובהו



Evolution is a Joke, Geologic Column is a Joke


2 komentarze:

  1. Dla laika kończącego "szkołę" ewolucja staje się faktem, sam w nią wierzyłem i dopiero teraz po 17 latach ateizmu, wróciłem na właściwą ścieżkę. Ewolucja to bajka dla dorosłych, najgorsze, że wiara w tą bajkę niesie takie ciężkie konsekwencje. Komercyjne programy wszystko co tłumaczy potop, wpinają w kategorie "strefy tajemnic" "zagadek ludzkości" itp. Istnieją tysiące tego typu "zagadek" i tylko jeden klucz...

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.objawienia.pl/sub/text/emmerich.html

    OdpowiedzUsuń