środa, 15 maja 2019

Iluminacko aktywowani - armia Inuitów armagedonu NWO kontra prawdziwi Żydzi !


Inuici to grupa rdzennych ludów z obszarów arktycznych i subarktycznych Grenlandii, Kanady, Alaski i Syberii. Ludy eskimo-aleuckie należą do rodziny ludów pochodzenia azjatyckiego. W językach Inuitów słowo inuk znaczy osoba, natomiast inuit – ludzie. Portal PCH24 ujawnił prawdziwe intencje aktywowanych ! W tekście z dnia 15 maja 2019 czytamy: "Człowiek od lat związany ze środowiskiem Janusza Palikota podkreśla, że ani on, ani jego polityczni towarzysze „nie chcą dobra Kościoła”, „atakują go otwarcie” i „ani im się śni o niego troszczyć”. Następnie stwierdza, że to Kościół powinien się troszczyć i modlić o dobro… „ukochanej przez siebie masonerii”.

W ostatnich dniach i miesiącach, po tym jak wyprodukowano inuicki paszkwil "Kler", a ostatnio innego gniota, znanego reżysera - redaktora i aleuta w jednej osobie, o jakichś strasznych przewinieniach kilku "czarnych", mamy akcję wymiaru sprawiedliwości - "czarni" zostaną poddani sprawdzeniu. Jednak powstaje pytanie dlaczego nie ma filmów o największym odsetku pedofilii wśród murarzy, a jest to potwierdzone badaniami (z maja 2019)! To tam jest ich najwięcej ! Albo dlaczego do tej pory ich nie zrobili ?!

Dlaczego nie zrobili w Polsce kilku filmów o najprawdziwszych zboczeńcach bractwa kielni - proszę wysłuchać ośmiu minut doktora Krajskiego w audycji "Cywilizacja orficka w natarciu" ! W kraju nadwiślańskim nie powstał ani jeden ! A co powiedzieć o lucyferycznych wyznawcach magnetytu "Czwartego Królestwa", lub sypaniu proszku chemtrails ? O tych sprawach i o tych opętańcach nie ma ani jednego filmu w telewizjach ! A przecież jest cała afera z towarzystwem księżycowym i największym zwiedzenim wszechczasów ! Pytań jest więcej...

(Poniżej najbardziej czczony masoński symbol dwupłciowej hybrydy-humanoida, razem ze smokiem [albo wężem – Nahaszem – reptilianem] ! „Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie” Apokalipsa 12:9)

Dlaczego produkują te z założenia nakierowane na antyklerykalną psychomanipulację - "dzieła" właśnie teraz, kiedy na Watykanie grasuje "Klub z Sankt Galen" ?, gdy mamy realizację "Czwartej Tajemnicy Fatimskiej" - dwóch biskupów z wizji. Wszystko to w czasie przejęcia Unii Europejskiej przez okultystyczne towarzystwo tunelu gottarda, gdy kołchoźnicza unia eurosowiecka wdraża plan inteligentnych dronów, mających rzekomo nadzorować granice iluminacko-niemieckiego superpaństwa, w historycznym momencie wcześniej podpisanej ustawy 1066-6 ?, można by tak wyliczać jeszcze długo, w gruncie rzeczy chodzi o coraz bardziej obserwowalną napaść na polski oddział świętego Kościóła Katolickiego.

Dziwne, bo nikt nie wspomina w mediach o tajnych antyludzkich porozumieniach międzynarodowych filantropów, o szczepionkach śmierci, o cenzurze, albo cenzurze medycznej, kiedy poważni badacze, po analizie działania chemikalii zawartych w szczepionkach NWO, są kasowani ?! Dlaczego nie produkuje się filmów o prawdziwym zródle gender ?! To właśnie tajne bractwa, wspomniane w tekście o ich Zoharze, chcą przekształcić społeczeństwa w zbiorowości istot humanoidalnych GMO - bezpłciowców gender ! Gdyby zrobili całą serię tego typu filmów o masonerii-imumiatach, chcących zjednoczenia z istotami demonicznymi, to można by uznać dwie produkcje o katolikach pedofilach za jakiś ciąg, ale tego się nie robi, tajne bractwa się ukrywają, zacierają o sobie wszelki ślad prowadzący do eskimoskiego antykościoła - producenta ataku na świętą Organizację Katolicką !

(Kard. Pujats: nie ma pijackiej „orientacji” – to nałóg. Podobnie z homoseksualizmem. W rzeczywistości ta „orientacja” jest najprawdopodobniej nabyta w praktyce, tak samo jak alkoholik nabywa pijackie nawyki. I jakikolwiek inny nałóg nabyty wskutek praktyki nie jest „orientacją”, tylko po prostu nałogiem – powiedział kardynał Jānis Pujats w referacie wygłoszonym podczas Rzymskiego Forum Życia.)- Tak jak nie ma orientacji homoseksualnej !
Wiele wskazuje, że do Polski dociera fala obcych mocy, jak i całego grona przez nie aktywowanych Inuitów-Aleutów ! Celem jest wywołanie społecznych niepokojów i obalenie znienawidzonego Kościoła Katolickiego, będącego ostoją polskości ! Gdyby się im to udało, to stworzą społeczeństwo hybrydalne multi kulti, po czym w szybkim tempie doprowadzą do całkowitego rozbioru i naszej anihilacji. Ludy inuicko-aleuckie to bardzo grozne plemię ! Pochodzą z północy, to stamtąd ma przybyć, a może już część jego wojska przybyła, nadnaturalna istota - Gog. Większość "eskimosów" jest wyczulona na energie które płyną z tajnych bractw Zoharu.

Na przeciw nich stoimy my, prawdziwi (katoliccy) Żydzi ! "Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga.” List do Rzymian 2:28-29

(Przepraszamy wszystkich geograficznych Inuitów i Aleutów za stosowanie ich nazewnictwa ! Tutaj opisujemy pewne istoty duchowe zamieszkujące w ciałach elity globalistów... ;bo "...kto jest nim wewnątrz...")

Linki:
Chrześcijański Zohar z Apokalipsy świętego Jana oraz Zohar kabalistyczny iluminatów Nowej Ery
Czy już powinniśmy uciekać w góry ? – „kto czyta niech rozumie”
Zaślepione umysły duchowych szmalcowników NWO, sterowanych przez istoty z „wyżnyn niebieskich”?
Gmina wyznaniowa katolikos – Καθολικος
O inwazji istot z najdalszej północy odsyałmy do tekstu pt.: "Czy już powinniśmy uciekać w góry ? – „kto czyta niech rozumie”
USA stawia sprawę jasno. Fort Trump powstanie tylko jeśli zapłacimy Żydom 300 miliardów dolarów!
https://www.pch24.pl/byly-polityk-pis-nie-ma-watpliwosci--kosciolowi-w-polsce-grozi-irlandzki-scenariusz,68224,i.html
https://www.pch24.pl/prawdziwe-intencje-jana-hartmana--nie-chcemy-dobra-kosciola-i-ani-nam-sie-sni-o-niego-troszczyc,68242,i.html
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/autonomiczne-drony-obslugiwane-przez-sztuczna-inteligencje-beda-patrolowac-granice-unii
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/monsanto-musi-zaplacic-2-miliardy-dolarow-odszkodowania-parze-ktora-zachorowala-na-raka
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/polski-ambasador-zaatakowany-w-izraelu-w-odpowiedzi-pis-zdejmuje-ustawe-anty-447-z


Szatańsko okultystyczna ONUCA dusi Polskę i Polaków - czy się obronimy ?!


Okultystyczna suma która ma zniszczyć chrześcijan i wziaść ich do niewoli !
















Wielki UFOmasoński plan nowocześnie modyfikowanych transhumanów GMO





czwartek, 21 marca 2019

Fala Obcych - film dokumentalny


Zagadka fenomenu UFO jest gigantyczna, choć poprzez badania ufologów możemy coś się o niej dowiedzieć, to wcale nie znaczy, że ją rozumiemy. Jeden z najlepszych badaczy tego fenomenu Jacques Valle napisał w tym temacie kilka dobrych książek. Ich tytuły mówią same za siebie, przykładowo: "Na krawędzi rzeczywistości", "Wysłannicy kłamstwa: kontakty z UFO"; "Inny wymiar: Podręcznik o Dialogu z Obcymi". Jedna z nich ma wyjątkowo ciekawy tytuł, mianowicie "Odkrycie Naukowców o Wpływie UFO na Gatunek Ludzki" !

Vallée po raz pierwszy zauważył niezidentyfikowany obiekt latający (UFO) nad swoim domem w Pontoise w maju 1955 roku. W połowie lat 60., podobnie jak inni naukowcy badający sprawę NOLi, Vallée chciał uwierzytelnienia Hipotezy o Istnieniu Życia Pozaziemskiego (ETH). Badacz Jerome Clark utrzymywał wówczas, że dwie pierwsze książki Vallée na temat UFO, stanowią najbardziej wysublimowaną naukową obronę hipotezy ETH.


Jednak do roku 1969 poglądy Vallée uległy zmianie. On sam przyznał publicznie, że hipoteza Istnienia Życia Pozaciemskiego – ETH jest mocno zawężona i pomija wiele istotnych danych. Vallée rozpoczął badania nad relacjami między UFO a sektami, religią, aniołami, spirytyzmem, kryptozoologią i parapsychologią. 

Powyższe powiązania zostały po raz pierwszy opisane w trzeciej książce Vallée Paszport do Magonii: Od folkloru do latających talerzy (ang. Passport to Magonia: From Folklore to Flying Saucers.). Jako alternatywę dla hipotezy mówiącej o nawiedzaniu Ziemi przez istoty pozaziemskie, Vallée wysunął hipotezę wielowymiarowości tych zjawisk, co wielokrotnie potwierdzają raporty ufologów. Jest ona w pewnym stopniu rozszerzeniem hipotezy ETH, jednak według nowej („starej” Biblijnej) teorii rzekome istoty pozaziemskie mogą pochodzić zewsząd, niekoniecznie z kosmosu. Mogą one funkcjonować poza czasoprzestrzenią, w innych wymiarach, a zatem koegzystować z ludźmi, pozostając niezauważalnymi ! 

Przeciwstawiająca się popularnej hipotezie ETH, materialistycznie uwarunkowanych badaczy, teoria Vallée została chłodno przyjęta przez indoktrynowanych ewolucjonizmem amerykańskich ufologów, skutkiem czego zaczęto postrzegać go jako wyrzutka. Istotnie, Vallée sam siebie określa jako „heretyka pośród heretyków”. Nic dziwnego, w polskiej ufologii do dziś mamy rzeszę wierzących w „spawane pojazdy”, zdolne przelecieć miliardy lat świetlnych.

Swe poglądy i sprzeciw wobec hipotezy ETH, Vallée podsumował w swojej kolejnej pracy, Five Arguments Against the Extraterrestrial Origin of Unidentified Flying Objects (Pięć argumentów przeciwko pozaziemskiemu pochodzeniu UFO), opublikowanej w Journal of Scientific Exploration (dzienniku badań naukowych) w 1990 roku. Tak jak dziesiątki tysięcy Ziemian tak i Valee osobiście widział NOLa, nie trzeba nas przekonywać, że UFO istnieje, stanowi nieznane dotąd zjawisko, a znane fakty nie potwierdzają powszechnego przekonania o kosmicznych korzeniach „kosmicznych przybyszów”, chyba żeby wierzyć w to co same o sobie mówią. 

Ale wróćmy do książki: "Odkrycie Naukowców o Wpływie UFO na Gatunek Ludzki". Jak duży jest ten wpływ ? Co te istoty robią z nami, do czego im służymy ? A może ONE próbują się z nami jakoś zespolić, na co wskazują badania ufologia Davida Jacobsa ? Jeżeli część z nich manipuluje ludzką informacją genetyczną, to niektórych polityków można uznać za ich wytwór ? Należało by się zastanowić czy humanoidy rządzące obecnie światem i Polską to ludzie ?! 

Oczywiście pod względem fizycznym wyglądają na homo sapiens, lecz czy są nimi naprawdę, albo duchowo ?! Czy podejrzenia tego rodzaju są słuszne ? Jeżeli przeanalizujemy ich zachowanie to wydaje się, iż co najmniej są oni zdemonizowaną formą człowieka, lub co gorsza, część z nich może być hybrydami UFO ! Pamiętamy przypadek Xaviera, człowieka który posiadał swojego UFO klona. Takie sytuacje nie muszą być odosobnione, część klasy politycznej może być podmieniona ! Słynny magazyn "Flying Saucer Review" również podejmował ten temat, coś się na szczytach władzy dzieje dziwnego. Dlatego proponujemy państwu film dokumentalny pt.: "Fala Obcych". 




Fala Obcych



czwartek, 10 stycznia 2019

Magiczna teoria przerywanej równowagi - kontra - starożytna logoi spermatikoi


Zasadniczo istnieją tylko dwa wyjaśnienia pochodzenia Wszechświata, życia i czło­wieka - naturalizm i nadnaturalizm. Wszystkie szczegółowe koncepcje są tylko odmianami tych dwu. Naturalizm to teoretyczne przekonanie, że materialna rzeczywistość jest wewnętrznie sensowna, że przyczyny zdarzeń i zjawisk przyrodniczych mieszczą się w samej przyrodzie. Natu­ralizm jest więc materializmem. Najbardziej znaną odmianą naturalizmu jest wiara w ewolucjonizm. Przeciwne stanowisko, nadnaturalizm, uważa, że dla pewnych zdarzeń i zjawisk nie da się znaleźć przyczyny. Najbardziej znaną postacią nadnaturalizmu jest kreacjonizm - pogląd, że Wszechświat jako całość i pewne układy oraz struktury wewnątrz niego są wynikiem projektu, zamysłu, zamiaru, celowego działania nadprzyrodzo­nego Stwórcy, który ingeruje bezpośrednio w bieg zdarzeń Wszechświata.

Pierwsza połowa XX wieku charakteryzuje się niemal całkowitym zanikiem starożytnego kreacjonizmu — poglądu, który wpływał na myśl biologiczną czy szerzej: naukową przez całe tysiąclecia. Upadek kreacjonizmu wśród uczonych i warstwy ludzi wykształconych rozpoczął się dość gwałtownie, wkrótce po opublikowaniu głównego "nowoczesnego dzieła" Darwina. Poglą­dy kreacjonistyczne zostały zdyskredytowane do tego stopnia, że przez następne dziesięciolecia słowo „kreacjonista" stało się synonimem wyrażenia „najczęściej niewykształcony człowiek", "oszołom", "nawiedzony", czy "ciemnogród".

Sytuacja zaczęła się zmieniać od wczesnych lat 1960-tych, a dokładniej od wydanej w 1961 roku książki Henry'ego M. Morrisa i Johna C. Whitcomba "The Genesis Flood" ("Potop z Księgi Rodzaju"). Przed opublikowaniem książki autorzy wysyłali jej fragmenty do znanych sobie pracowników naukowych i dyskutowali z nimi ich zawartość. To z tych nieformalnych recenzentów wyłoniło się parę lat później najbardziej dzisiaj znane i najliczniejsze (ponad 700 członków z ukończonymi studiami nauk przyrod­niczych) towarzystwo kreacjonistyczne, Creation Research Society.

Odtąd po wielu dziesiątkach lat ustępowania kreacjonizm zaczął się umacniać i roz­szerzać swoje wpływy wśród najznakomitrzych naukowców, ca zaowocowało wzmożoną propagandą ewolucjonistyczną, która jest obecna dosłownie wszędzie. Strach establiszmentu jest tak wielki, że wszelakie kreacjonistyczne informacje, albo filmy są ogólnie blokowane, dostępne jedynie w niszowych nakładach, czy w jeszcze chwilowo wolnym internecie.

Dlatego chcielibyśmy państwu zaproponować tu szczególny model myślenia, lub analizy danych. Zaprezentujemy coś, co jest nie tylko wspaniałe, ale naszym zdaniemj bardzo ważne dla naszej duszy/umysłu, poddawanej/atakowanego przez "duchy zwodnicze i nauki demonów" - 1 List do Tymoteusza 4:1 Sir Fred Hoyle i Chandra Wickramasinghe argumentowali w swojej książce "Evolution from Space" (Dent, London 1981), że pochodzenie życia musiało wymagać wcześniejszego istnienia jakiegoś rodzaju superinteligencji będącej źródłem pierwotnej informacji biologicznej. Inteligencja ta zaprojektowała enzymy i inne cząsteczki żywej komórki. Hoyle i Wickramasinghe utrzymują, że ewolucja pierwszego życia na Ziemi w bardziej złożone formy nie mogłaby nastąpić bez dopływu wcześniej ukształtowanego materiału genetycznego z jakiegoś pozaziemskiego źródła.


Karol Darwin pisał krótko o możliwym chemicznym pochodzeniu życia, ale była to raczej spekulacja, gdyż nie była wówczas jeszcze dostępna konieczna informacja biochemiczna, pochodząca z zaawansowanych mikroskopów atomowych, jak i innych wynalazków XXI wieku. Pomimo faktu, że użył terminu "Stwórca" na oznaczenie źródła pierwszego życia, wnioskował, iż przyszłe badania mogą dostarczyć wiedzy wskazującej na samoistne i bezcelowe powstanie istot żywych (nazywane ewolucją).

Podstawą dla nowoczesnych prac eksperymentalnych nad chemicznym pochodzeniem życia jest hipoteza Haldane'a-Oparina. W ciągu sześćdziesięciu lat po obaleniu przez Pasteura rzekomego spontanicznego powstawania zarazków dokonał się wielki postęp w dziedzinie chemii organicznej, biochemii, geologii, astrofizyki i biologii komórki. W rezultacie rosyjski biochemik A.I. Oparin oraz angielski biochemik J.B.S. Haldane  zaproponowali nową fantastyczno-"naukową" koncepcję spontanicznego powstania pierwszego życia na Ziemi.

Zamiast nagłego i bezcelowego pochodzenia w pełni ukształtowanych organizmów z nikąd, z nicości,  zaproponowali oni, że pierwsze żywe komórki powstały podczas długiego, wieloetapowego procesu przedbiologicznej chemicznej ewolucji, która się rozpoczęła z pojawieniem się prostych gazów w pierwotnej atmosferze Ziemi. Problemem związanym z tego typu teorią jest ten, który wskazuje na inteligentną przyczynę samorganizacji planety Ziemia oraz, co równie problematyczne, całego dobrze zaprojektowanego Układu Słonecznego, bez którego krucha Ziemia nie mogła by istnieć !

A przecież pozostaje jeszcze zagadka zgromadzenia tak dużej ilości wody, niezbędnej do wspomnianych procesów, czy obowiązkowego konstruowania całej skomplikowanej atmosfery, (odpowiedniej ilości gazów-ich bardzo dokładnych proporcji !) bez której nie jest możliwe istnienie szalenie złożonych żywych organizmów, w tym inteligentnych. Wszystko to, jeśli wierzymy w mit ewolucji, podkreślmy bardzo mocno, musiało się dziać z pogwałceniem najważniejszego II Prawa Termodynamiki, zaprzeczajacego samoistnemu wzrostowi złożoności, czyli zmiejszaniu się entropii ! Z jakiej przyczyny, albo jaka przyczyna, i dlaczego, mogła odwrócić najbardziej powszechny proces rozpadu, a w to miejsce zamontować magiczne samo złożenie się ekstremalnie skomplikowanych żywych systemów ?!

W teorii Oparina pierwotna atmosfera Ziemi składała się z takich gazów jak metan, etan , amoniak , para wodna , siarkowodór  i wodór cząsteczkowy . Teoria ta zakładała, że nieobecny był tlen cząsteczkowy . Oparin sądził, że (proszę zwrócić uwagę "sądził", to znaczy "podejrzewał", a właściwie wymyślił sobie taką możliwość !) różne źródła energii spowodowały, iż wspomniane gazy reagowały tworząc bardziej złożone substancje organiczne formując magiczną "zupę organiczną" !

Biomonomery, albo biomolekuły, przypuszczalnie(podkreślmy słowo "przypuszczalnie) łączyły się razem tworząc pierwsze białka, kwasy nukleinowe i inne biopolimery. Następny etap w tej hipotetycznej kompleksyfikacji związków węglowych polegał na łączeniu się cząsteczek polimerycznych w mikroskopijne jednostki zwane "protokomórkami". Oparin sugerował, że taki proces mógł zachodzić wzdłuż wybrzeża albo w płytkich stawach. Rywalizacja między protokomórkami (skąd się wzięła u bezmózgich protokomórek chęć "rywalizacji" ?!, przecież to jeszcze prymitywniejsze organizmy niż "komórki" ?!) przypuszczalnie doprowadziła do ukształtowania się pierwszych żywych komórek. Wierzono(kolejny raz podkreślmy to słowo), że cały proces od pierwotnych gazów do protoplazmy miał zająć setki milionów lat.

Aby stestować hipotezę Haldane'a-Oparina Stanley Miller umieścił metan, amoniak, parę wodną i wodór cząsteczkowy w zamkniętej szklanej aparaturze, by symulować hipotetyczną pierwotną atmosferę Ziemi (Co zrobił Stanley Miller ? Dodał do systemu własnej inteligrncji, czyli zmniejszył entropię ! Sam eksperyment się nie stworzył, musiał być przeprowadzony przez inteligentną istotę !)Do tych gazów dołączono źródło energii (wyładowania elektryczne) i analizowano powstałe produkty chemiczne (Dlaczego nie powstały same z siebie ?). Miller znalazł niektóre z aminokwasów występujących w białkach. Późniejsza praca Millera i wielu innych wykazała powstawanie małych ilości licznych związków organicznych obejmujących wiele prostych związków biochemicznych. W pewnych eksperymentach powstawały mikroskopijne "protokomórki".

Wielu sądzi, że symulacyjne eksperymenty Millera i inne podobne typy eksperymentów stanowią mocne empiryczne poparcie dla naturalistycznego pochodzenia życia, ("naturalistycznego", czyli takiego, które opisuje przyrodę jako inteligentny samoistny bez strukturalny kwantowy byt, zdolny do samokreacji !). Jednak większość z założeń hipotezy Haldane'a-Oparina jest niespójna z dostępnym świadectwem empirycznym, to znaczy z naukowymi dowodami. Na przykład mamy obecnie świadectwo pochodzące z najstarszych skał, że pierwotna atmosfera Ziemi miała znaczne ilości Tlenu (Patrz "Sklepienie ochronne nad Ziemią przedpotopową").

(Jak państwo widzą poniżej 'starożytność' to jeden wielki ukryty przekaz !)


Ponadto nie mamy żadnego geologicznego świadectwa, że istniała "organiczna zupa". Nie ma geologicznych etapów po­średnich ani „na wpół gotowych" zwierząt, nawet jeżeli znaleziono latające jasz­czurki z piórami. Wszystkie istoty zdają się być idealnie rozwinięte. Nie znajduje­my również żadnych prototypów - istot przejściowych, doświadczeń, czy prób, bądz eksperymentów "inteligentnej ewolucyjnej materii" !

Jest prawdopodobne, że każdy ze związków biochemicznych ukształtowanych w pierwotnej atmosferze lub oceanach zostałby zniszczony przez te same źródła energii, jakie doprowadziły do ich powstania. W eksperymentach Millera powstałe twory były chronione w specjalnej pułapce nie mającej wyraźnego odpowiednika w przyrodzie. Eksperymenty Millera nie dają żadnej wskazówki, dlaczego materia ożywiona woli lewoskrętne aminokwasy. Wszystkie produkty tych eksperymentów są dokładnie racemiczne, tj. są mieszankami składającymi się w połowie z form lewoskrętnych i w połowie z form prawoskrętnych. Naturalne tendencje chemiczne materii organicznej stale produkowały składniki racemiczne.

Wielu badaczy usiłowało znaleźć wiarygodne warunki naturalne, w których gromadzenie się lewoskrętnych aminokwasów miałoby przewagę nad gromadzeniem się ich prawoskrętnych odpowiedników, ale wszystkie takie wysiłki zakończyły się niepowodzeniem. Dopóki nie rozwiąże się tego kluczowego problemu, nikt nie może mówić, że znaleźliśmy naturalistyczne wyjaśnienie dla pochodzenia życia. Biopolimerów takich jak białka i kwasy nukleinowe nie wykrywa się w tego typu aparaturze !

W centrum aktywności molekularnej wszystkich żywych komórek znajduje się magazynujący i przekładający informację biologiczną mechanizm kodowania genetycznego i syntezy białek. Wśród tych białek są aminoacylsyntetazy, enzymy łączące różne aminokwasy z odpowiednimi dla nich cząsteczkami przenośnikowego RNA. Jeśli zabraknie nawet jednego z tych enzymów, synteza białka nie nastąpi. Kod genetyczny jest faktycznie odczytywany przez aminoacylsyntetazy, gdyż dopasowują one aminokwas do cząsteczki jego własnego transferowego RNA.

Jeśli cofniemy się w przeszłość do pierwszej chwili, gdy zaczął funkcjonować domniemany mechanizm syntetyzowania białka, stykamy się z problemem pochodzenia koniecznych aminoacylsyntetaz. Skąd się wzięły te białka, zanim powstał system syntetyzowania białek? Można postulować, że konieczne białka ukształtowały się abiotycznie w pierwotnym oceanie, ale nie istnieje żadne eksperymentalne świadectwo dla takiego postulatu. Prawdopodobieństwo przemawiające przeciwko zajściu takiego procesu jest niewiarygodnie wielkie, brak też jest danych eksperymentalnych.

Jak powstała informacja biologiczna? W tym miejscu pomocne będzie wspomnienie często cytowanej analogii między informacją biologiczną a drukowaniem. Twierdzenie, że funkcjonalne polinukleotydy (kwasy nukleinowe) mogą się spontanicznie ukształtować, jest równoważne twierdzeniu, że farba drukarska i papier zadrukowanej strony mogą same zorganizować się w sensowny tekst, czyli że chemiczne i fizyczne własności farby drukarskiej na powierzchni papieru powodują, że farba organizuje się w zrozumiały ciąg liter - mamy więc tu samoistne samopisanie - sprzeczne z II Zasadą Termodynamiki ! Wcześniej istniejący sensownie zaprojektowany typ został inteligentnie przygotowany, by ukształtować tekst. Informacja ta została nałożona na materię z "zewnątrz".

Pochodzenie drukowanych tekstów, urządzeń technicznych i systemów biomolekularnych wymaga inteligentnego projektu i inżynierskiej wiedzy. W każdym z tych przypadków charakterystyczny porządek systemu musi być nałożony na materię "z zewnątrz". Kreacjonistyczne ujęcie pochodzenia życia oparte jest na szczegółowej analizie informacji laboratoryjnej pochodzącej z biologii molekularnej, biochemii, chemii organicznej, eksperymentów symulujących ewolucję chemiczną, jak też istotnych aspektów fizyki, geologii, astrofizyki, teorii prawdopodobieństwa i teorii informacji.

Zanim przejdziemy dalej, wpierw należało by się zastanowić nad pochodzeniem złożonych związków organicznych, których źródłem są często żywe organizmy lub ich szczątki. Związki te są syntezowane przez żywe organizmy, lub pochodzą z ich rozkładu w środowisku naturalnym. Związki organiczne oczywiście mają pewne własności. Reagują one w pewien, ale nie inny sposób. Na przykład roztwór (czy nawet prawie sucha mieszanka) aminokwasów i cukrów ukształtuje niebiologiczną substancję melanoidynę; nie powstaną polipeptydy i polisacharydy. Metan, amoniak i para wodna bombardowane światłem ultrafioletowym utworzą małą ilość racemicznych aminokwasów; nie utworzą one - jak wspominaliśmy - aminokwasów zawierających nadwyżkę L-izomeru.
Kreacjoniści utrzymują, że badania laboratoryjne pokazały, iż prosta materia organiczna nie posuwa się ku stanowi ożywionemu; posuwa się ona w innych kierunkach, z których najważniejszym jest formowanie się niebiologicznego makromolekularnego (martwego) materiału. Jeśli materia i energia nie może się sama zorganizować w żywe komórki (nawet w ciągu milionów lat), to mamy prawo wątpić w możliwość zachodzenia makroewolucji !

Koncepcja ewolucji generuje kilka wielkich problemów, w tym pochodzenie człowieka od małp, pochodzenie bezkręgowców z jednokomórkowych organizmów z jądrem, oraz pochodzenie tych komórek z jądrem z komórek bez jądra. Ale największym problemem, z jakim styka się ewolucjonizm, jest pochodzenie nawet najprostszej formy życia z nieożywionych związków chemicznych. Przepaść oddzielająca życie od tego, co nieożywione, jest większa niż luka między pojedynczą komórką a człowiekiem.

Zagadka ta spowodowała, że ewolucjoniści zaproponowali wiele scenariuszy, z których żaden nie jest do końca zaakceptowany. Wskutek tego niektórzy (w tym laureat nagrody Nobla, Francis Crick) odrzucili myśl, że życie powstało spontanicznie na drodze czysto przyrodniczych procesów tutaj na Ziemi i zaproponowali, że życie powstało gdzieś indziej w Kosmosie i przybyło tu albo na meteorycie, albo w statku kosmicznym (UFO).

"Na dzień dzisiejszy na rynku idei naukowych nie ma żadnej spójnej teorii opisującej ewolucję chemiczną wiodąca do powstania pierwszej żywej komórki (abiogenezy) ani teorii ewolucji biologicznej – według przewidywań profesora Pawła Golika taka zostanie sformułowana dopiero za jakieś 10, 20, 30, lub 40 lat." - jeśli w ogóle.

Skamieniałości są jedynym bezpośrednim świadectwem, jakie ma znaczenie dla problemu, czy makroewolucja faktycznie miała miejsce. Karol Darwin i T.H. Huxley doskonale zdawali sobie sprawę z nieobecności form przejściowych w danych kopalnych znanych w ich czasach. W swojej książce "O pochodzeniu gatunków" Darwin napisał: "Dlaczego więc każda formacja geologiczna i każda warstwa nie jest zapełniona takimi pośrednimi ogniwami? Geologia z pewnością nie ujawnia żadnego takiego subtelnie stopniowanego łańcucha organicznego i jest to chyba najbardziej oczywisty i najgroźniejszy zarzut, jaki można postawić przeciwko mojej teorii. Wyjaśnieniem tego stanu rzeczy jest - jak sądzę - skrajna niedoskonałość danych geologicznych."

Darwin długo wyjaśniał, dlaczego jego zdaniem dane kopalne są wysoce fragmentaryczne i niekompletne. Studenci często są zaskoczeni, kiedy się dowiadują, że ponad 120-letnie badania paleontologiczne nie dostarczyły żadnej znaczącej liczby "brakujących ogniw" i że istnieją powody, by wątpić w status pośrednich ogniw tych kilku przypadków, jakie odkryto, dlatego harwardzki paleontolog, Stephen J. Gould, mógł napisać: "Nadzwyczajna rzadkość form przejściowych w danych kopalnych trwa w paleontologii jak jakaś tajemnica handlowa. Drzewa ewolucyjne będące ozdobą naszych podręczników mają dane tylko na końcach i miejscach wyjściowych gałęzi; reszta jest wnioskowaniem - chociaż rozsądnym, ale jednak nie świadectwem skamieniałości."

A Steven Stanley, paleontolog na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, pisze: "(...)pomimo szczegółowego zbadania plejstoceńskich ssaków Europy nieznany jest ani jeden poprawny przykład filetycznego (stopniowego) przejścia od jednego rodzaju do innego". Podobne stwierdzenie można wygłosić o prawie każdej grupie organizmów reprezentowanych w danych kopalnych włączając bezkręgowce i rośliny. Dane kopalne nie tylko ujawniają systematyczne luki. Większość form kopalnych pojawia się nagle w tych danych, pozostaje w istotny sposób bez zmian przez miliony lat (zakładając, że konwencjonalna chronologia jest poprawna), i wówczas nagle znika.

Jak magicy od ewolucji wyjaśniają tę nadzwyczajną sytuację? Stojąc przed wyborem zaprezentowanym przez dane kopalne coraz większa liczba ewolucjonistów przyjmuje nową, bardziej fantastyczną wersję teorii ewolucji. W tym ujęciu większość populacji organizmów w danym czasie nie ewoluuje, ale pozostaje w stazie, czyli w równowadze genetycznej, by nagle, za pomocą nieznanej nam inteligencji i jej mocy przeobrazić się w innego stwora ! To nowe ujęcie mocno sprzeciwia się przekonaniu Darwina, że potencjalnie wszystkie naturalne populacje stale powoli ewoluowały.

Nagle, z nieznanych powodów, małe, peryferyjnie izolowane populacje danego gatunku, szybko ewoluują w nowy gatunek, z którego tylko kilka egzemplarzy przeżywa, a być może tylko jeden. Odnoszący sukces nowy gatunek zwiększa liczbę swoich egzemplarzy i pozostaje w stazie przez długie okresy czasu, w czasie których prawdopodobieństwo ich fossylizacji [inaczej powstania skamieniałości] jest dość wysokie.

Ale w trakcie faktycznego przejścia od jednego typu organizmu do innego ewoluujące populacje są tak małe i tak szybko się zmieniają, że nie pozostawiają żadnych skamieniałości dokumentujących to przejście. Innymi słowy w tej nowej teorii postuluje się, że proces makroewolucji nie pozostawia bezpośredniego świadectwa swego występowania. W ten sposób nie mamy nadziei na znalezienie świadectwa, jakiego potrzebujemy do uzasadnienia teorii ! Tę dziwną ideę nazywa się teorią przerywanej równowagi (punctuated equilibria).

Dane laboratoryjne i argumenty teoretyczne dotyczące pochodzenia pierwszego życia prowadzą do zwątpienia w ewolucję kolejno po sobie następujących form życia. Dane kopalne i inne linie świadectwa stanowczo potwierdzają to podejrzenie. Krótko mówiąc, kiedy całe dostępne świadectwo jest troskliwie oszacowane, to ewolucyjna opowieść o pochodzeniu wydaje się, delikatnie mówiąc, znacznie mniej prawdopodobna niż ujęcie kreacjonistyczne.

W dobie coraz sprawniejszej technologii badawczej nasze postrzeganie złożonych systemów życia wydaje się zmierzać do konkluzji o istnieniu Nadnaturalnej Super Inteligencji, zdolnej do tworzenia całych układów gwiezdnych, z dobrze dopasowanymi warunkami. Tego typu Istota posiada wspaniałe możliwości rozumu (Logos'u), czyli zdolności do operowania pojęciami abstrakcyjnymi, lub zdolności analitycznego myślenia i wyciągania wniosków z przetworzonych danych. Logos jest terminem oznaczającym wewnętrzną racjonalność i uporządkowanie, które widać w całej otaczającej nas przyrodzie. W filozofii chrześcijańskiej bywa utożsamiany z wypowiedzianym przez Boga Słowem, z którego wywodzi się świat, a czasem również z Jezusem Chrystusem.

Aetios z Antiochii (ur. ok. 300 w Celesyrii, zm. ok. 366), grecki filozof i historyk filozofii, twierdził, że zdaniem stoików "Bóg jest twórczym ogniem", co zbliża go do pojęcia logosu. Z drugiej strony stoicy mówili ponadto, że logos jest "zarodkiem wszystkich rzeczy", skąd pochodzi termin rationes seminales, czyli racje/wątki zarodkowe (łac. logoi spermatikoi), zaś u Diogenesa Laertiosa padają słowa, iż "Bóg jest nasiennym rozumem kosmosu" ("Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli." Ewangelia wg św. Mateusza 13:24), a to nas prowadzi do akceptacji tworzenia przez Super Inteligencję całych światów oraz zamieszkujących je istot, także rozumnych - anielskich. Tak potężna Istota jest jednocześnie najbardziej interesująca. Według starożytnego filozofa Zenona [...] logos rządzi zarówno w Kosmosie, jak i w człowieku oraz dostarcza nam klucza do uchwycenia nie tylko znaczenia świata, lecz także naszej duchowej egzystencji, jak również do poznania naszego rzeczywistego przeznaczenia."

Skoro dotarliśmy do tego momentu to czas ująć powyższe rozważania słowami ludzi uduchowionych, zakochanych w Super Intelekcie, posiadającym w sobie miłość, starożytni badacze Ducha Wszechmocnego oraz Jego Syna są w kontakcie z (kosmicznym) Duchowym Logosem, Stwórcą Wszechświata jak i innych światów Tritos Uranos. Przywołajmy więc tu starożytnego mistrza Dionizego Areopagitę:

"W ten sposób wyższa nad wszystko Boskość, którą wielbimy jako jedno i jako Trójcę, nie jest ani jednością, ani trójcą, ani czymkolwiek pojmowanym przez nas czy przez jakiś inny byt. Aby jednak prawdziwie uczcić tę najwyższą jedność i jej boską płodność, nazywamy to, co nie ma nazwy, boskimi imionami Trójcy i jedności i to, co nadsubstancjalne, imionami bytów. Ponieważ żadna jedność ani troistość, ani liczba, ani pojedynczość, ani płodność, ani nic wśród bytów, ani żadna znana wśród bytów rzecz nie odsłania tej tajemnicy, przekraczającej wszystko, i rozum, i intelekt, nadsubstancjalnie wyższej od Boskości — przekraczającej wszystko i wznoszącej się nad wszystkim.

Boga bowiem nie można ani nazwać, ani zrozumieć; On sam przebywa w nieosiągalnych przybytkach. Nie powinniśmy używać nawet imienia dobroci jako stosownego dla Niego, lecz pragnąc rozmyślać i mówić cokolwiek o tej niewyrażalnej naturze, musimy najpierw zaprzeczyć jej najbardziej znamienitym imionom. Tak więc choćby się zdawało, że jesteśmy w zgodzie z autorami Pisma w tych sprawach, niemniej jednak jesteśmy daleko od wyrażenia całej prawdy rzeczy. Stąd też nawet święci autorzy wybierali drogę wznoszenia się do Boga przez zaprzeczenie, podczas której dusza uwalnia się od przyrodzonych jej skłonności i przekracza każdy sposób pojmowania Boskości, od którego odległy jest Ten, co stoi ponad każdym rozumem i każdym imieniem, i każdą wiedzą — z którym na końcu tej drogi łączy się dusza w tym stopniu, w jakim jest do tego zdolna.

(...)Uczyń tak, odkrywając pewne rzeczy samodzielnie, a pewne otrzymując od innych, a wszystkie otrzymując z dobra; wtedy przekaż mi je. Niech ci nie sprawia trudności wyświadczenie dobra temu, który jest twoim przyjacielem, bo przecież sam widziałeś, że nie zatrzymaliśmy dla siebie żadnej ze świętych nauk przekazanych nam przez tradycję. Przeciwnie, przekazaliśmy i będziemy dalej udzielać tych wypełnionych prawdą pouczeń, zarówno tobie, jak i innym pobożnym osobom, jak długo będziemy zdolni o nich mówić jak należy i słuchać tego, co powiedziane, aby niczego niegodnego nie uczynić przeciw naszej świętej tradycji. Wszystko to się stanie, jeżeli nie wykażemy słabości w naszym pojmowaniu lub w wyrażaniu tych spraw. Niechaj się mówi o tych rzeczach tak, aby podobać się Bogu, i niech to zakończy nasze rozważania o inteligibilnych imionach boskich. A teraz, wiedziony przez Boga, przystąpię do Teologii symbolicznej"

Wczesny filozof i apologeta chrześcijański Justyn Męczennik utożsamił Logos z Jezusem Chrystusem. Dla obecności terminu logos w filozofii chrześcijańskiej kluczowe jest nawiązanie do Ewangelii św. Jana i do Psalmów, gdzie Słowo wymienione zostaje jako zasada stwórcza Kosmosu ! Św. Augustyn wprowadził pojęcie Logos do "kanonu" teologii chrześcijańskiej, pisząc o nim w swoich Wyznaniach.

"Trójco nadsubstancjalna i przenajświętsza, i nieskończenie dobra, przewodniczko chrześcijan w boskiej mądrości, prowadź nas na najwyższy, mistyczny szczyt Pisma, bardziej niż nie znany i wyższy nad światło. Tam proste, czyste i niezmienne tajemnice teologii kryją się w ciemności przewyższającej światłość, w głębi mistycznej ciszy; tam w niezgłębionym mroku promienieje całkowicie niepoznawalne i niewidzialne, to, co jest największą jasnością, nieskończenie napełniając oślepione intelekty blaskami przekraczającymi każde piękno." - Drugi cytat Dionizy Areopagita


Linki:
Jeśli chodzi o wspomnianą przez Dionizego "Teologię Symboliczną" to oczywiście ciągle należy pamiętać, że „bez przypowieści nic im nie mówił” !!!, inaczej nadal będziemy "mieszkańcami cienistej krainy".
Tajemnice megalitycznej substancji – Wstęp do Świętej Nauki, cz. II
Wszyscy ludzie są częścią rozumu świata, czyli kosmicznego logosu
Żelazna logika naukowca kreacjonisty – dr Thomas Kindell
Tożsamość archeologiczna
Synowie Światłości kontra mutanci (Darwina)

Kolumna geologiczna ? Fałszerstwo !
Sklepienie ochronne nad Ziemią przedpotopową
Zagadkowe konstrukcje na Marsie. Starożytne Vimany to prawda ?
Poważna hinduska instytucja naukowa oraz nobliści zajmą się Vimanami
„Bóg przywraca to, co przeminęło”, czyli „Oblivion” w nowej formie
Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?
Święte znaki Świętego Przesłania – Język sprzed potopu
Paleo hebrajskie odkrycie proto kananejskiego
Tajemnice Kodu Tory – Rabin Glazerson ujawnia niezwykłe dane
Tajemnica Alef i Taw – את


Żelazna logika naukowca kreacjonisty - dr Thomas Kindell


Ponadświatowe intelekty, Matka Boża Anielska oraz Tritos Uranos














czwartek, 27 grudnia 2018

Nagrano duchowe istoty przemieszczające się przez bezstrukturalną chmurę naszego wymiaru


Wśród sporej części naukowców i filozofów panuje pogląd, że wszystko co istnieje i co może zaistnieć jest materialne, jest materią. Tego typu ludzi nazywa się naturalistami. Skoro wszystko opiera się na czymś co naturaliści nazywają „materią”, to należy przypomnieć, że materia w ujęciu fizyki, najbardziej ‚namacalnej’ dziedziny nauki, jest „polem elektromagnetycznym” wypełniającym całą przestrzeń między kwantowymi ciałami masywnymi, tzw. atomami. Mamy więc w opisie „materii”, a poprzez nią i świata natury, jakiś fenomen oddziaływań energetycznych pomiędzy „atomami” – w ten przedziwny sposób sklejonymi ze sobą

W wielkim skrócie, słowami naukowców od świata kwantowego, fizyka opisuje „atom” jako „zlepek” Kwarków, będących podstawowym budulcem, czyli najmniejszym i nieposiadającym wewnętrznej struktury ! Wokół „zlepka kwarków”, które jak już państwo wiedzą nie mają struktury (sic!), istnieje coś co nazwano „chmurą elektronową„, to znaczy obszarem, w którym istnieje pewne prawdopodobieństwo znalezienia elektronu, albo jeszcze inaczej, jest to obszar rozmytego ładunku elektrycznego! 

Czym jest „ładunek elektryczny” ? Jest niczym innym jak WŁAŚCIWOŚCIĄ „materii” (to jest ogólny opis naukowy) !, więc naturalizm to nic innego jak religia, albo wiara we właściwości „chmury elektronowej” – nieposiadającej struktury ! Gdyby dodać do tej nieokreślonej „chmury” inteligencję, jak to postulują nieoficjalnie darwiniści, to można by opisać ją jako „osobliwość” cudownej technologii Boga, albo "bezstrukturalną nieokreśloność" sterowaną przez Ducha Wszechmocnego: "Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie" Ewangelia wg św. Jana 4:24

Pojęcia ducha oraz duszy wywodzą się z tradycji starożytnych, które przekazują informacje o objawiających się niematerialnych rozumnych istotach, Bogu lub bogach, aniołach, demonach, lub duchach osób zmarłych. Przyjęło się uważać, że duchy żyją w świecie niewidzialnym, znajdującym się poza czasoprzestrzenią świata materialnego. Duchy mogą się manifestować przez osoby żyjące. Niektóre byty niematerialne potrafią się materializować w tej rzeczywistości. 

Pojęcie ducha jako niematerialnej inteligencji wprowadził starożytny grecki naukowiec Anaksagoras, który próbował wyjaśnić istnienie ruchu i porządku w świecie. Jego zdaniem świat jest rozumny, a przyczyną tego jest nadanie materii pędu przez rozumną, pozostającą poza światem siłę – właśnie ducha. Anaksagoras nie uważał ducha za osobę ani też nie uważał, żeby działał on stale; podobnie jednak jak rządzący wszechświatem według Heraklita Logos stał się prototypem bytów postulowanych przez późniejszych filozofów: budowniczego świata – Demiurga.

Starożytni utożsamiali Niematerialną Istotę kierującą całą widoczną wszechświatową wewnętrznie "bezstrukturalną chmurą energii" z ideą Dobra, duszą świata (Platon) - utożsamianego z Bogiem „nieruchomego poruszyciela”, „pierwszej zasady ruchu”, „bytu koniecznego” i „czystej aktualności” (Arystoteles), czy pneumy (stoicyzm). 

Ufologia dostarcza nam bardzo dużo przykładów na częściową, lub pełną niematerialność załogantów. Część z UFO raportów wydaje się z tego powodu omijać problem szeroko pojętej duchowości, poruszanie aspektów  innych niż stricte kosmiczno-galaktycznych w kwestii pochodzenia UFO, zazwyczaj jest marginalizowane. Jeśli przyjmiemy, że część z tych istot ma naturę "duchów" z możliwością (chwilowej) materializacji swojego istnienia w "chmurze elektronowej" tego Wszechświata, to sprawa staje się sensacyjna. Dlatego zapraszamy państwa na film, który w pewnym stopniu to udowadnia. - Cały tekst znajduje się tu: Wstęp do Esencjalizmu biblijnego



Linki:
Kto ma szanse na asymilację do kosmicznego Rodu Królewskiego ?!

Wstęp do Esencjalizmu biblijnego

Tajemnicza kwantowa kraina - II część wstępu do Esencjalizmu biblijnego

Niewidzialne istoty obserwowane za pomocą przełomowego urządzenia


Ponadświatowe intelekty, Matka Boża Anielska oraz Tritos Uranos



niedziela, 11 listopada 2018

Czy nadszedł czas ogólnoplanetarnej rewolucji duchowej - Har-Magedonu ?



Mało kto, albo nikt, przynajmniej oficjalnie, nie zajmował się rewolucją duchową. Termin rewolucja używany jest oczywiście do określania wielkich zmian również poza sferą polityczną. Znacznie częściej stosowany jest podczas nagłej zmiany w ustroju społecznym, kulturze, filozofii i technologii, niż na zmiany systemów politycznych. Niektóre rewolucje mogą być globalne, podczas gdy inne ograniczone są do obszaru danego kraju. Powstaje pytanie czy jesteśmy obecnie świadkami rewolucji duchowej w cywilizacji chrześcijańskiej ?

Rewolucje polityczne i społecznoekonomiczne były badane w wielu naukach społecznych, zwłaszcza w socjologii, naukach politycznych i historii. Niektórzy badacze rozróżniają cztery ‘pokolenia’ uczonych, którzy zajmowali się teorią rewolucji. Uczeni z pierwszego pokolenia byli głównie opisowi w swoim podejściu, a ich wyjaśnienia dotyczące zjawiska rewolucji odnosiły się zazwyczaj do psychologii społecznej.

Drugie pokolenie teoretyków zajmujące się bardziej złożonymi teoriami społecznego zachowania, usiłowało rozwinąć szczegółowe teorie dotyczące powodów i okoliczności wybuchu rewolucji. W tym pokoleniu wyodrębnić można trzy główne podejścia: psychologiczne, socjologiczne i polityczne. Śledzono teorie psychologii poznawczej oraz teorię frustracji i agresji. Przyczynę rewolucji widziano w stanie umysłu mas (w ujęciu chrześcijańskim stan umysłu może, albo pochodzi od stanu ducha/duszy ! "strzeż się i pilnuj swojej duszy" - hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή]").

Badacze z jednej strony różnili się w swoich podglądach co dokładnie skłaniało ludzi do buntu (modernizacja, recesja czy dyskryminacja), z drugiej strony zgadzali się, że głównym powodem była powszechna frustracja (ostatecznie albo początkowo jest to stan umysłu/duszy ?!) związana z sytuacją społeczno-polityczną. Druga grupa badaczy postrzegała społeczeństwo jako system opierający się na równowadze pomiędzy różnymi zasobami, wymaganiami i podsystemami (politycznymi, kulturalnymi itp. - aby tylko nie duchowymi !, wierzono, do tej pory wierzą, w bożka "psychologii" !).

W porównaniu z psychologią, różnią się one definicją tego, co powoduje brak równowagi, ale zgodne są co do tego, że to właśnie brak absolutnej równowagi jest odpowiedzialny za rewolucje. W końcu trzecia grupa poszła drogą wytyczoną przez nauki polityczne i zajmowała się teorią pluralistyczną oraz teorią konfliktu pomiędzy grupami nacisku, przykładowo grupa nacisku banksterów okultystów chce wywołać ogólnoplanetarną rewolucję technokratyczno-UFOnautyczną, taką która doprowadzi do budowy społeczeństwa krańcowo stechnicyzowanego, inaczej transhumanistycznego, przypominającego kolektywny umysł ula - star trekowych "Borgów", co wydaje się być silnym zapożyczeniem z raportów ufologów.


Na przestrzeni lat rozwijano teorię marksistów dotyczącą konfliktu klas, kładąc szczególny nacisk na konflikty rolnicze, konflikty państwa z niezależnymi grupami elit. Rozważano też wpływ współzawodnictwa między państwami w zakresie gospodarczym i militarnym na zmiany polityczne wewnątrz kraju. Pewien naukowiec zdefiniował rewolucję jako: „gwałtowne zmiany ustroju społecznego i klasowego… któremu towarzyszą przewroty wywołane częściowo przez niższe klasy społeczne”, określając jednocześnie rewolucje jako kumulacje wielowarstwowych konfliktów elit państwowych z niższych klasami społecznymi, co w dobie dzisiejszej technologii internetu oraz tajnych organizacji i towarzystw Vril od filantropów, przybiera inne zabarwienie, inne niż te poprzednie, mianowicie bardziej duchowe, nakierowane na ludzkie dusze(liczba mnoga). W tej tematyce rozróżnia się oczywiście i inne różnorakie rewolucje jak: kulturowe, intelektualne, filozoficzne oraz wspomniane technologiczne.

Przykładowo sformułowanie „rewolucja duchowa” może być używane, by określić szybkie zmiany społeczno-ekonomiczno-religijne, zachodzące w instytucjach społeczno-polityczno-religijnych, tak by doprowadzić do sytuacji, w której duchowość danego ludzkiego obszaru została "obalona" i tym samym przekształcona przez powszechny, nieznany do tej pory ruch parareligijny (New Age), w gwałtowny, niezgodny z dotychczasowymi zasadami skryty sposób, przy użyciu środków pozaprawnych, lub nieznanej do tej pory technologii (bezprzewodowe łącze mózg-umysł-komputer kwantowy).


Duchowa rewolucja będzie też finansowana tajnie lub mniej tajnie za pomocą różnorakich ośrodków (filantropowskich NWO, pod przykrywką walki z tzw. "mową nienawiści"). Duchowe rewolucje pociągają za sobą nie tylko masową mobilizację i zmianę dotychczasowych paradygmatów (Kościoła Katolickiego), ale także szybką fundamentalną społeczną, ekonomiczną, kulturową, biologiczną(UFOgender) i duchową zmianę, która następuje podczas, lub zaraz po spirytualnych walkach, przekształcających instytucje religijne oraz społeczeństwo, towarzyszy jej oficjalna lub nieoficjalna masowa mobilizacja niewidocznych i nieznanych duchów, istot innowymiarowych oraz niezinstytucjonalizowane działania nieformalnych okultystycznych grup("Nowego MkUltra" !), podważających ludzką biologię (gender), ludzką rodzinę płodzącą w Boży sposób jako mąż i żona, bez inżynierii genetycznej i nauki demonów oraz ludzką moralność, pochodzącą od Boga Jezusa Chrystusa.


Aktalizacja 26/01/2019

Wszyscy pamiętamy co się stało w roku 2010 kiedy w Smoleńsku wykonano dobrze przemyślaną tzw. "tragedię smoleńską". Zginęło wówczas 96 osób. Po wielu latach władza postanowiła postawić dziwny, albo raczej tajemniczy monument, który nazwano "Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku". Pomnik jest pewnym rodzajem bloku, obłożonego czarnym granitem, który z jednej strony ma coś co przypomina schody. Autor tego zagadkowego "dzieła", Jerzy Kalina, twierdził: "Od początku myślałem, że to powinien być największy plac i największa przestrzeń, bo tym elementem głównym w odbieraniu całej przestrzeni tego pomnika jest pustka."

W interpretacji pomysłu "schodów" mowa jest oczywiście o ofiarach, ma tam też stanąć dodatkowo obok jakaś ściana ! Jeżeli by to były przykładowo dwie ściany to mielibyśmy już oczywiste nawiązanie do określonego zwyczaju tajnych towarzystw, które grzebiąc swoich członków stawiają im "granitowe schody, otoczone z dwóch stron ścianami".

Nawet jeśli nie będzie tam owych "ścian", to i tak praca ta, albo może wyrazny symbol wiary bractwa kielni i cyrkla jest tam obecny, są nimi "schody".  Jeśli przyjąć do wiadomości silną wiarę tajnych bractw w istoty ufonautyczne, w duchy i inne nadnaturalne byty, to można założyć, iż "Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej" jest czymś innym, niż się nam to przedstawia.

Do tej pory nie zauważono na pomniku chrześcijańskiego krzyża, co jest silną przesłanką, by twierdzić o tych "schodach" jako dziele jednej z lóż. Jeśli chcą państwo wiedzieć więcej w tym temacie to prosimy obejrzeć dołączony tu film, który został zaraz po YouTubowej premierze usunięty z głównej listy kanału "Homo sapiens", można go jeszcze obejrzeć, ale nie figuruje w spisie ! Co jest bardzo dziwne. Oczywiście autor umieścił ten dokument na innych portalach, jak: Dtube, czy Vimeo.

Linki:
Kto ma szanse na asymilację do kosmicznego Rodu Królewskiego ?!
Tajemnicza kwantowa kraina - II część wstępu do Esencjalizmu biblijnego
W Polsce dzieci regularnie zjeżdżają do głębokich kopalń i udają się do ukrytych podziemnych miast – oblivion !
Czy Polaków gromadzi się na wojnę w wielkim dniu - pozostał nam już tylko marsz ?
Masońska wojna informacyjna z Kościołem Katolickim Kosmicznym i Megalitycznym (Aktualizacja 2.0)
Inne wymiary: abyssos, Tritos uranos, albo Boska osobliwość Stwórcy jako rzeczywistość natury

Przygotowania do Har-Magedonu
18 miliardów "człowieka" z magicznym zapleczem hord
Kosmiczno duchowa bitwa Efezjan
Polska z XII wieku przypomina tą z XXI – odeprzeć atak nowego MkUltra
Stary dobry Bóg, stara dobra Ziemia - przygotowania do "nowej" ?
Spełnią się marzenia globalistów? ONZ planuje w przeciągu 12 lat stworzyć Rząd Światowy
 Wszystkie królestwa świata – kosmoi – kto nam wymazuje pamięć Total Recall ?


Nauki kosmitów na Watykanie - Maryja to przepowiedziała ! - Ks. Natanek




Duchowe tajemnice polskojęzycznych polityków - Kaczyński przybywa zza grobu !



Rewolucja diabelsko-masońsko-ufonautyczna w Kościele Katolickim - Ks. Natanek



Druga część rewolucji diabelsko-ufonautyczno-masońskiej w Kościele Katolickim - Ks. Natanek



Trzecia część tworzenia klona katolicyzmu, religia watykańska modyfikowa...

















Diaboliczna asymilacja Polaków do zachodniej cywilizacji demonicznej




Technologia kosmitów z gwiezdnej federacji Cas 9 coraz bardziej zaawanso...



Polski duchowy ruch oporu przeciw organizacjom dwóch trójkątów