czwartek, 10 stycznia 2019

Magiczna teoria przerywanej równowagi - kontra - starożytna logoi spermatikoi


Zasadniczo istnieją tylko dwa wyjaśnienia pochodzenia Wszechświata, życia i czło­wieka - naturalizm i nadnaturalizm. Wszystkie szczegółowe koncepcje są tylko odmianami tych dwu. Naturalizm to teoretyczne przekonanie, że materialna rzeczywistość jest wewnętrznie sensowna, że przyczyny zdarzeń i zjawisk przyrodniczych mieszczą się w samej przyrodzie. Natu­ralizm jest więc materializmem. Najbardziej znaną odmianą naturalizmu jest wiara w ewolucjonizm. Przeciwne stanowisko, nadnaturalizm, uważa, że dla pewnych zdarzeń i zjawisk nie da się znaleźć przyczyny. Najbardziej znaną postacią nadnaturalizmu jest kreacjonizm - pogląd, że Wszechświat jako całość i pewne układy oraz struktury wewnątrz niego są wynikiem projektu, zamysłu, zamiaru, celowego działania nadprzyrodzo­nego Stwórcy, który ingeruje bezpośrednio w bieg zdarzeń Wszechświata.

Pierwsza połowa XX wieku charakteryzuje się niemal całkowitym zanikiem starożytnego kreacjonizmu — poglądu, który wpływał na myśl biologiczną czy szerzej: naukową przez całe tysiąclecia. Upadek kreacjonizmu wśród uczonych i warstwy ludzi wykształconych rozpoczął się dość gwałtownie, wkrótce po opublikowaniu głównego "nowoczesnego dzieła" Darwina. Poglą­dy kreacjonistyczne zostały zdyskredytowane do tego stopnia, że przez następne dziesięciolecia słowo „kreacjonista" stało się synonimem wyrażenia „najczęściej niewykształcony człowiek", "oszołom", "nawiedzony", czy "ciemnogród".

Sytuacja zaczęła się zmieniać od wczesnych lat 1960-tych, a dokładniej od wydanej w 1961 roku książki Henry'ego M. Morrisa i Johna C. Whitcomba "The Genesis Flood" ("Potop z Księgi Rodzaju"). Przed opublikowaniem książki autorzy wysyłali jej fragmenty do znanych sobie pracowników naukowych i dyskutowali z nimi ich zawartość. To z tych nieformalnych recenzentów wyłoniło się parę lat później najbardziej dzisiaj znane i najliczniejsze (ponad 700 członków z ukończonymi studiami nauk przyrod­niczych) towarzystwo kreacjonistyczne, Creation Research Society.

Odtąd po wielu dziesiątkach lat ustępowania kreacjonizm zaczął się umacniać i roz­szerzać swoje wpływy wśród najznakomitrzych naukowców, ca zaowocowało wzmożoną propagandą ewolucjonistyczną, która jest obecna dosłownie wszędzie. Strach establiszmentu jest tak wielki, że wszelakie kreacjonistyczne informacje, albo filmy są ogólnie blokowane, dostępne jedynie w niszowych nakładach, czy w jeszcze chwilowo wolnym internecie.

Dlatego chcielibyśmy państwu zaproponować tu szczególny model myślenia, lub analizy danych. Zaprezentujemy coś, co jest nie tylko wspaniałe, ale naszym zdaniemj bardzo ważne dla naszej duszy/umysłu, poddawanej/atakowanego przez "duchy zwodnicze i nauki demonów" - 1 List do Tymoteusza 4:1 Sir Fred Hoyle i Chandra Wickramasinghe argumentowali w swojej książce "Evolution from Space" (Dent, London 1981), że pochodzenie życia musiało wymagać wcześniejszego istnienia jakiegoś rodzaju superinteligencji będącej źródłem pierwotnej informacji biologicznej. Inteligencja ta zaprojektowała enzymy i inne cząsteczki żywej komórki. Hoyle i Wickramasinghe utrzymują, że ewolucja pierwszego życia na Ziemi w bardziej złożone formy nie mogłaby nastąpić bez dopływu wcześniej ukształtowanego materiału genetycznego z jakiegoś pozaziemskiego źródła.

Karol Darwin pisał krótko o możliwym chemicznym pochodzeniu życia, ale była to raczej spekulacja, gdyż nie była wówczas jeszcze dostępna konieczna informacja biochemiczna, pochodząca z zaawansowanych mikroskopów atomowych, jak i innych wynalazków XXI wieku. Pomimo faktu, że użył terminu "Stwórca" na oznaczenie źródła pierwszego życia, wnioskował, iż przyszłe badania mogą dostarczyć wiedzy wskazującej na samoistne i bezcelowe powstanie istot żywych (nazywane ewolucją).

Podstawą dla nowoczesnych prac eksperymentalnych nad chemicznym pochodzeniem życia jest hipoteza Haldane'a-Oparina. W ciągu sześćdziesięciu lat po obaleniu przez Pasteura rzekomego spontanicznego powstawania zarazków dokonał się wielki postęp w dziedzinie chemii organicznej, biochemii, geologii, astrofizyki i biologii komórki. W rezultacie rosyjski biochemik A.I. Oparin oraz angielski biochemik J.B.S. Haldane  zaproponowali nową fantastyczno-"naukową" koncepcję spontanicznego powstania pierwszego życia na Ziemi.

Zamiast nagłego i bezcelowego pochodzenia w pełni ukształtowanych organizmów z nikąd, z nicości,  zaproponowali oni, że pierwsze żywe komórki powstały podczas długiego, wieloetapowego procesu przedbiologicznej chemicznej ewolucji, która się rozpoczęła z pojawieniem się prostych gazów w pierwotnej atmosferze Ziemi. Problemem związanym z tego typu teorią jest ten, który wskazuje na inteligentną przyczynę samorganizacji planety Ziemia oraz, co równie problematyczne, całego dobrze zaprojektowanego Układu Słonecznego, bez którego krucha Ziemia nie mogła by istnieć !

A przecież pozostaje jeszcze zagadka zgromadzenia tak dużej ilości wody, niezbędnej do wspomnianych procesów, czy obowiązkowego konstruowania całej skomplikowanej atmosfery, (odpowiedniej ilości gazów-ich bardzo dokładnych proporcji !) bez której nie jest możliwe istnienie szalenie złożonych żywych organizmów, w tym inteligentnych. Wszystko to, jeśli wierzymy w mit ewolucji, podkreślmy bardzo mocno, musiało się dziać z pogwałceniem najważniejszego II Prawa Termodynamiki, zaprzeczajacego samoistnemu wzrostowi złożoności, czyli zmiejszaniu się entropii ! Z jakiej przyczyny, albo jaka przyczyna, i dlaczego, mogła odwrócić najbardziej powszechny proces rozpadu, a w to miejsce zamontować magiczne samo złożenie się ekstremalnie skomplikowanych żywych systemów ?!

W teorii Oparina pierwotna atmosfera Ziemi składała się z takich gazów jak metan, etan , amoniak , para wodna , siarkowodór  i wodór cząsteczkowy . Teoria ta zakładała, że nieobecny był tlen cząsteczkowy . Oparin sądził, że (proszę zwrócić uwagę "sądził", to znaczy "podejrzewał", a właściwie wymyślił sobie taką możliwość !) różne źródła energii spowodowały, iż wspomniane gazy reagowały tworząc bardziej złożone substancje organiczne formując magiczną "zupę organiczną" !

Biomonomery, albo biomolekuły, przypuszczalnie(podkreślmy słowo "przypuszczalnie) łączyły się razem tworząc pierwsze białka, kwasy nukleinowe i inne biopolimery. Następny etap w tej hipotetycznej kompleksyfikacji związków węglowych polegał na łączeniu się cząsteczek polimerycznych w mikroskopijne jednostki zwane "protokomórkami". Oparin sugerował, że taki proces mógł zachodzić wzdłuż wybrzeża albo w płytkich stawach. Rywalizacja między protokomórkami (skąd się wzięła u bezmózgich protokomórek chęć "rywalizacji" ?!, przecież to jeszcze prymitywniejsze organizmy niż "komórki" ?!) przypuszczalnie doprowadziła do ukształtowania się pierwszych żywych komórek. Wierzono(kolejny raz podkreślmy to słowo), że cały proces od pierwotnych gazów do protoplazmy miał zająć setki milionów lat.

Aby stestować hipotezę Haldane'a-Oparina Stanley Miller umieścił metan, amoniak, parę wodną i wodór cząsteczkowy w zamkniętej szklanej aparaturze, by symulować hipotetyczną pierwotną atmosferę Ziemi (Co zrobił Stanley Miller ? Dodał do systemu własnej inteligrncji, czyli zmniejszył entropię ! Sam eksperyment się nie stworzył, musiał być przeprowadzony przez inteligentną istotę !)Do tych gazów dołączono źródło energii (wyładowania elektryczne) i analizowano powstałe produkty chemiczne (Dlaczego nie powstały same z siebie ?). Miller znalazł niektóre z aminokwasów występujących w białkach. Późniejsza praca Millera i wielu innych wykazała powstawanie małych ilości licznych związków organicznych obejmujących wiele prostych związków biochemicznych. W pewnych eksperymentach powstawały mikroskopijne "protokomórki".

Wielu sądzi, że symulacyjne eksperymenty Millera i inne podobne typy eksperymentów stanowią mocne empiryczne poparcie dla naturalistycznego pochodzenia życia, ("naturalistycznego", czyli takiego, które opisuje przyrodę jako inteligentny samoistny bez strukturalny kwantowy byt, zdolny do samokreacji !). Jednak większość z założeń hipotezy Haldane'a-Oparina jest niespójna z dostępnym świadectwem empirycznym, to znaczy z naukowymi dowodami. Na przykład mamy obecnie świadectwo pochodzące z najstarszych skał, że pierwotna atmosfera Ziemi miała znaczne ilości Tlenu (Patrz "Sklepienie ochronne nad Ziemią przedpotopową").

(Jak państwo widzą poniżej 'starożytność' to jeden wielki ukryty przekaz !)


Ponadto nie mamy żadnego geologicznego świadectwa, że istniała "organiczna zupa". Nie ma geologicznych etapów po­średnich ani „na wpół gotowych" zwierząt, nawet jeżeli znaleziono latające jasz­czurki z piórami. Wszystkie istoty zdają się być idealnie rozwinięte. Nie znajduje­my również żadnych prototypów - istot przejściowych, doświadczeń, czy prób, bądz eksperymentów "inteligentnej ewolucyjnej materii" !

Jest prawdopodobne, że każdy ze związków biochemicznych ukształtowanych w pierwotnej atmosferze lub oceanach zostałby zniszczony przez te same źródła energii, jakie doprowadziły do ich powstania. W eksperymentach Millera powstałe twory były chronione w specjalnej pułapce nie mającej wyraźnego odpowiednika w przyrodzie. Eksperymenty Millera nie dają żadnej wskazówki, dlaczego materia ożywiona woli lewoskrętne aminokwasy. Wszystkie produkty tych eksperymentów są dokładnie racemiczne, tj. są mieszankami składającymi się w połowie z form lewoskrętnych i w połowie z form prawoskrętnych. Naturalne tendencje chemiczne materii organicznej stale produkowały składniki racemiczne.

Wielu badaczy usiłowało znaleźć wiarygodne warunki naturalne, w których gromadzenie się lewoskrętnych aminokwasów miałoby przewagę nad gromadzeniem się ich prawoskrętnych odpowiedników, ale wszystkie takie wysiłki zakończyły się niepowodzeniem. Dopóki nie rozwiąże się tego kluczowego problemu, nikt nie może mówić, że znaleźliśmy naturalistyczne wyjaśnienie dla pochodzenia życia. Biopolimerów takich jak białka i kwasy nukleinowe nie wykrywa się w tego typu aparaturze !

W centrum aktywności molekularnej wszystkich żywych komórek znajduje się magazynujący i przekładający informację biologiczną mechanizm kodowania genetycznego i syntezy białek. Wśród tych białek są aminoacylsyntetazy, enzymy łączące różne aminokwasy z odpowiednimi dla nich cząsteczkami przenośnikowego RNA. Jeśli zabraknie nawet jednego z tych enzymów, synteza białka nie nastąpi. Kod genetyczny jest faktycznie odczytywany przez aminoacylsyntetazy, gdyż dopasowują one aminokwas do cząsteczki jego własnego transferowego RNA.

Jeśli cofniemy się w przeszłość do pierwszej chwili, gdy zaczął funkcjonować domniemany mechanizm syntetyzowania białka, stykamy się z problemem pochodzenia koniecznych aminoacylsyntetaz. Skąd się wzięły te białka, zanim powstał system syntetyzowania białek? Można postulować, że konieczne białka ukształtowały się abiotycznie w pierwotnym oceanie, ale nie istnieje żadne eksperymentalne świadectwo dla takiego postulatu. Prawdopodobieństwo przemawiające przeciwko zajściu takiego procesu jest niewiarygodnie wielkie, brak też jest danych eksperymentalnych.

Jak powstała informacja biologiczna? W tym miejscu pomocne będzie wspomnienie często cytowanej analogii między informacją biologiczną a drukowaniem. Twierdzenie, że funkcjonalne polinukleotydy (kwasy nukleinowe) mogą się spontanicznie ukształtować, jest równoważne twierdzeniu, że farba drukarska i papier zadrukowanej strony mogą same zorganizować się w sensowny tekst, czyli że chemiczne i fizyczne własności farby drukarskiej na powierzchni papieru powodują, że farba organizuje się w zrozumiały ciąg liter - mamy więc tu samoistne samopisanie - sprzeczne z II Zasadą Termodynamiki ! Wcześniej istniejący sensownie zaprojektowany typ został inteligentnie przygotowany, by ukształtować tekst. Informacja ta została nałożona na materię z "zewnątrz".

Pochodzenie drukowanych tekstów, urządzeń technicznych i systemów biomolekularnych wymaga inteligentnego projektu i inżynierskiej wiedzy. W każdym z tych przypadków charakterystyczny porządek systemu musi być nałożony na materię "z zewnątrz". Kreacjonistyczne ujęcie pochodzenia życia oparte jest na szczegółowej analizie informacji laboratoryjnej pochodzącej z biologii molekularnej, biochemii, chemii organicznej, eksperymentów symulujących ewolucję chemiczną, jak też istotnych aspektów fizyki, geologii, astrofizyki, teorii prawdopodobieństwa i teorii informacji.

Zanim przejdziemy dalej, wpierw należało by się zastanowić nad pochodzeniem złożonych związków organicznych, których źródłem są często żywe organizmy lub ich szczątki. Związki te są syntezowane przez żywe organizmy, lub pochodzą z ich rozkładu w środowisku naturalnym. Związki organiczne oczywiście mają pewne własności. Reagują one w pewien, ale nie inny sposób. Na przykład roztwór (czy nawet prawie sucha mieszanka) aminokwasów i cukrów ukształtuje niebiologiczną substancję melanoidynę; nie powstaną polipeptydy i polisacharydy. Metan, amoniak i para wodna bombardowane światłem ultrafioletowym utworzą małą ilość racemicznych aminokwasów; nie utworzą one - jak wspominaliśmy - aminokwasów zawierających nadwyżkę L-izomeru.
Kreacjoniści utrzymują, że badania laboratoryjne pokazały, iż prosta materia organiczna nie posuwa się ku stanowi ożywionemu; posuwa się ona w innych kierunkach, z których najważniejszym jest formowanie się niebiologicznego makromolekularnego (martwego) materiału. Jeśli materia i energia nie może się sama zorganizować w żywe komórki (nawet w ciągu milionów lat), to mamy prawo wątpić w możliwość zachodzenia makroewolucji !

Koncepcja ewolucji generuje kilka wielkich problemów, w tym pochodzenie człowieka od małp, pochodzenie bezkręgowców z jednokomórkowych organizmów z jądrem, oraz pochodzenie tych komórek z jądrem z komórek bez jądra. Ale największym problemem, z jakim styka się ewolucjonizm, jest pochodzenie nawet najprostszej formy życia z nieożywionych związków chemicznych. Przepaść oddzielająca życie od tego, co nieożywione, jest większa niż luka między pojedynczą komórką a człowiekiem.

Zagadka ta spowodowała, że ewolucjoniści zaproponowali wiele scenariuszy, z których żaden nie jest do końca zaakceptowany. Wskutek tego niektórzy (w tym laureat nagrody Nobla, Francis Crick) odrzucili myśl, że życie powstało spontanicznie na drodze czysto przyrodniczych procesów tutaj na Ziemi i zaproponowali, że życie powstało gdzieś indziej w Kosmosie i przybyło tu albo na meteorycie, albo w statku kosmicznym (UFO).

"Na dzień dzisiejszy na rynku idei naukowych nie ma żadnej spójnej teorii opisującej ewolucję chemiczną wiodąca do powstania pierwszej żywej komórki (abiogenezy) ani teorii ewolucji biologicznej – według przewidywań profesora Pawła Golika taka zostanie sformułowana dopiero za jakieś 10, 20, 30, lub 40 lat." - jeśli w ogóle.

Skamieniałości są jedynym bezpośrednim świadectwem, jakie ma znaczenie dla problemu, czy makroewolucja faktycznie miała miejsce. Karol Darwin i T.H. Huxley doskonale zdawali sobie sprawę z nieobecności form przejściowych w danych kopalnych znanych w ich czasach. W swojej książce "O pochodzeniu gatunków" Darwin napisał: "Dlaczego więc każda formacja geologiczna i każda warstwa nie jest zapełniona takimi pośrednimi ogniwami? Geologia z pewnością nie ujawnia żadnego takiego subtelnie stopniowanego łańcucha organicznego i jest to chyba najbardziej oczywisty i najgroźniejszy zarzut, jaki można postawić przeciwko mojej teorii. Wyjaśnieniem tego stanu rzeczy jest - jak sądzę - skrajna niedoskonałość danych geologicznych."

Darwin długo wyjaśniał, dlaczego jego zdaniem dane kopalne są wysoce fragmentaryczne i niekompletne. Studenci często są zaskoczeni, kiedy się dowiadują, że ponad 120-letnie badania paleontologiczne nie dostarczyły żadnej znaczącej liczby "brakujących ogniw" i że istnieją powody, by wątpić w status pośrednich ogniw tych kilku przypadków, jakie odkryto, dlatego harwardzki paleontolog, Stephen J. Gould, mógł napisać: "Nadzwyczajna rzadkość form przejściowych w danych kopalnych trwa w paleontologii jak jakaś tajemnica handlowa. Drzewa ewolucyjne będące ozdobą naszych podręczników mają dane tylko na końcach i miejscach wyjściowych gałęzi; reszta jest wnioskowaniem - chociaż rozsądnym, ale jednak nie świadectwem skamieniałości."

A Steven Stanley, paleontolog na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, pisze: "(...)pomimo szczegółowego zbadania plejstoceńskich ssaków Europy nieznany jest ani jeden poprawny przykład filetycznego (stopniowego) przejścia od jednego rodzaju do innego". Podobne stwierdzenie można wygłosić o prawie każdej grupie organizmów reprezentowanych w danych kopalnych włączając bezkręgowce i rośliny. Dane kopalne nie tylko ujawniają systematyczne luki. Większość form kopalnych pojawia się nagle w tych danych, pozostaje w istotny sposób bez zmian przez miliony lat (zakładając, że konwencjonalna chronologia jest poprawna), i wówczas nagle znika.

Jak magicy od ewolucji wyjaśniają tę nadzwyczajną sytuację? Stojąc przed wyborem zaprezentowanym przez dane kopalne coraz większa liczba ewolucjonistów przyjmuje nową, bardziej fantastyczną wersję teorii ewolucji. W tym ujęciu większość populacji organizmów w danym czasie nie ewoluuje, ale pozostaje w stazie, czyli w równowadze genetycznej, by nagle, za pomocą nieznanej nam inteligencji i jej mocy przeobrazić się w innego stwora ! To nowe ujęcie mocno sprzeciwia się przekonaniu Darwina, że potencjalnie wszystkie naturalne populacje stale powoli ewoluowały.

Nagle, z nieznanych powodów, małe, peryferyjnie izolowane populacje danego gatunku, szybko ewoluują w nowy gatunek, z którego tylko kilka egzemplarzy przeżywa, a być może tylko jeden. Odnoszący sukces nowy gatunek zwiększa liczbę swoich egzemplarzy i pozostaje w stazie przez długie okresy czasu, w czasie których prawdopodobieństwo ich fossylizacji [inaczej powstania skamieniałości] jest dość wysokie.

Ale w trakcie faktycznego przejścia od jednego typu organizmu do innego ewoluujące populacje są tak małe i tak szybko się zmieniają, że nie pozostawiają żadnych skamieniałości dokumentujących to przejście. Innymi słowy w tej nowej teorii postuluje się, że proces makroewolucji nie pozostawia bezpośredniego świadectwa swego występowania. W ten sposób nie mamy nadziei na znalezienie świadectwa, jakiego potrzebujemy do uzasadnienia teorii ! Tę dziwną ideę nazywa się teorią przerywanej równowagi (punctuated equilibria).

Dane laboratoryjne i argumenty teoretyczne dotyczące pochodzenia pierwszego życia prowadzą do zwątpienia w ewolucję kolejno po sobie następujących form życia. Dane kopalne i inne linie świadectwa stanowczo potwierdzają to podejrzenie. Krótko mówiąc, kiedy całe dostępne świadectwo jest troskliwie oszacowane, to ewolucyjna opowieść o pochodzeniu wydaje się, delikatnie mówiąc, znacznie mniej prawdopodobna niż ujęcie kreacjonistyczne.

W dobie coraz sprawniejszej technologii badawczej nasze postrzeganie złożonych systemów życia wydaje się zmierzać do konkluzji o istnieniu Nadnaturalnej Super Inteligencji, zdolnej do tworzenia całych układów gwiezdnych, z dobrze dopasowanymi warunkami. Tego typu Istota posiada wspaniałe możliwości rozumu (Logos'u), czyli zdolności do operowania pojęciami abstrakcyjnymi, lub zdolności analitycznego myślenia i wyciągania wniosków z przetworzonych danych. Logos jest terminem oznaczającym wewnętrzną racjonalność i uporządkowanie, które widać w całej otaczającej nas przyrodzie. W filozofii chrześcijańskiej bywa utożsamiany z wypowiedzianym przez Boga Słowem, z którego wywodzi się świat, a czasem również z Jezusem Chrystusem.

Aetios z Antiochii (ur. ok. 300 w Celesyrii, zm. ok. 366), grecki filozof i historyk filozofii, twierdził, że zdaniem stoików "Bóg jest twórczym ogniem", co zbliża go do pojęcia logosu. Z drugiej strony stoicy mówili ponadto, że logos jest "zarodkiem wszystkich rzeczy", skąd pochodzi termin rationes seminales, czyli racje/wątki zarodkowe (łac. logoi spermatikoi), zaś u Diogenesa Laertiosa padają słowa, iż "Bóg jest nasiennym rozumem kosmosu" ("Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli." Ewangelia wg św. Mateusza 13:24), a to nas prowadzi do akceptacji tworzenia przez Super Inteligencję całych światów oraz zamieszkujących je istot, także rozumnych - anielskich. Tak potężna Istota jest jednocześnie najbardziej interesująca. Według starożytnego filozofa Zenona [...] logos rządzi zarówno w Kosmosie, jak i w człowieku oraz dostarcza nam klucza do uchwycenia nie tylko znaczenia świata, lecz także naszej duchowej egzystencji, jak również do poznania naszego rzeczywistego przeznaczenia."

Skoro dotarliśmy do tego momentu to czas ująć powyższe rozważania słowami ludzi uduchowionych, zakochanych w Super Intelekcie, posiadającym w sobie miłość, starożytni badacze Ducha Wszechmocnego oraz Jego Syna są w kontakcie z (kosmicznym) Duchowym Logosem, Stwórcą Wszechświata jak i innych światów Tritos Uranos. Przywołajmy więc tu starożytnego mistrza Dionizego Areopagitę:

"W ten sposób wyższa nad wszystko Boskość, którą wielbimy jako jedno i jako Trójcę, nie jest ani jednością, ani trójcą, ani czymkolwiek pojmowanym przez nas czy przez jakiś inny byt. Aby jednak prawdziwie uczcić tę najwyższą jedność i jej boską płodność, nazywamy to, co nie ma nazwy, boskimi imionami Trójcy i jedności i to, co nadsubstancjalne, imionami bytów. Ponieważ żadna jedność ani troistość, ani liczba, ani pojedynczość, ani płodność, ani nic wśród bytów, ani żadna znana wśród bytów rzecz nie odsłania tej tajemnicy, przekraczającej wszystko, i rozum, i intelekt, nadsubstancjalnie wyższej od Boskości — przekraczającej wszystko i wznoszącej się nad wszystkim.

Boga bowiem nie można ani nazwać, ani zrozumieć; On sam przebywa w nieosiągalnych przybytkach. Nie powinniśmy używać nawet imienia dobroci jako stosownego dla Niego, lecz pragnąc rozmyślać i mówić cokolwiek o tej niewyrażalnej naturze, musimy najpierw zaprzeczyć jej najbardziej znamienitym imionom. Tak więc choćby się zdawało, że jesteśmy w zgodzie z autorami Pisma w tych sprawach, niemniej jednak jesteśmy daleko od wyrażenia całej prawdy rzeczy. Stąd też nawet święci autorzy wybierali drogę wznoszenia się do Boga przez zaprzeczenie, podczas której dusza uwalnia się od przyrodzonych jej skłonności i przekracza każdy sposób pojmowania Boskości, od którego odległy jest Ten, co stoi ponad każdym rozumem i każdym imieniem, i każdą wiedzą — z którym na końcu tej drogi łączy się dusza w tym stopniu, w jakim jest do tego zdolna.

(...)Uczyń tak, odkrywając pewne rzeczy samodzielnie, a pewne otrzymując od innych, a wszystkie otrzymując z dobra; wtedy przekaż mi je. Niech ci nie sprawia trudności wyświadczenie dobra temu, który jest twoim przyjacielem, bo przecież sam widziałeś, że nie zatrzymaliśmy dla siebie żadnej ze świętych nauk przekazanych nam przez tradycję. Przeciwnie, przekazaliśmy i będziemy dalej udzielać tych wypełnionych prawdą pouczeń, zarówno tobie, jak i innym pobożnym osobom, jak długo będziemy zdolni o nich mówić jak należy i słuchać tego, co powiedziane, aby niczego niegodnego nie uczynić przeciw naszej świętej tradycji. Wszystko to się stanie, jeżeli nie wykażemy słabości w naszym pojmowaniu lub w wyrażaniu tych spraw. Niechaj się mówi o tych rzeczach tak, aby podobać się Bogu, i niech to zakończy nasze rozważania o inteligibilnych imionach boskich. A teraz, wiedziony przez Boga, przystąpię do Teologii symbolicznej"

Wczesny filozof i apologeta chrześcijański Justyn Męczennik utożsamił Logos z Jezusem Chrystusem. Dla obecności terminu logos w filozofii chrześcijańskiej kluczowe jest nawiązanie do Ewangelii św. Jana i do Psalmów, gdzie Słowo wymienione zostaje jako zasada stwórcza Kosmosu ! Św. Augustyn wprowadził pojęcie Logos do "kanonu" teologii chrześcijańskiej, pisząc o nim w swoich Wyznaniach.

"Trójco nadsubstancjalna i przenajświętsza, i nieskończenie dobra, przewodniczko chrześcijan w boskiej mądrości, prowadź nas na najwyższy, mistyczny szczyt Pisma, bardziej niż nie znany i wyższy nad światło. Tam proste, czyste i niezmienne tajemnice teologii kryją się w ciemności przewyższającej światłość, w głębi mistycznej ciszy; tam w niezgłębionym mroku promienieje całkowicie niepoznawalne i niewidzialne, to, co jest największą jasnością, nieskończenie napełniając oślepione intelekty blaskami przekraczającymi każde piękno." - Drugi cytat Dionizy Areopagita


Linki:
Jeśli chodzi o wspomnianą przez Dionizego "Teologię Symboliczną" to oczywiście ciągle należy pamiętać, że „bez przypowieści nic im nie mówił” !!!, inaczej nadal będziemy "mieszkańcami cienistej krainy".
Tajemnice megalitycznej substancji – Wstęp do Świętej Nauki, cz. II
Wszyscy ludzie są częścią rozumu świata, czyli kosmicznego logosu
Żelazna logika naukowca kreacjonisty – dr Thomas Kindell
Tożsamość archeologiczna
Synowie Światłości kontra mutanci (Darwina)
Kolumna geologiczna ? Fałszerstwo !
Sklepienie ochronne nad Ziemią przedpotopową
Zagadkowe konstrukcje na Marsie. Starożytne Vimany to prawda ?
Poważna hinduska instytucja naukowa oraz nobliści zajmą się Vimanami
„Bóg przywraca to, co przeminęło”, czyli „Oblivion” w nowej formie
Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?
Święte znaki Świętego Przesłania – Język sprzed potopu
Paleo hebrajskie odkrycie proto kananejskiego
Tajemnice Kodu Tory – Rabin Glazerson ujawnia niezwykłe dane
Tajemnica Alef i Taw – את


Żelazna logika naukowca kreacjonisty - dr Thomas Kindell


Ponadświatowe intelekty, Matka Boża Anielska oraz Tritos Uranos














czwartek, 27 grudnia 2018

Nagrano duchowe istoty przemieszczające się przez bezstrukturalną chmurę naszego wymiaru


Wśród sporej części naukowców i filozofów panuje pogląd, że wszystko co istnieje i co może zaistnieć jest materialne, jest materią. Tego typu ludzi nazywa się naturalistami. Skoro wszystko opiera się na czymś co naturaliści nazywają „materią”, to należy przypomnieć, że materia w ujęciu fizyki, najbardziej ‚namacalnej’ dziedziny nauki, jest „polem elektromagnetycznym” wypełniającym całą przestrzeń między kwantowymi ciałami masywnymi, tzw. atomami. Mamy więc w opisie „materii”, a poprzez nią i świata natury, jakiś fenomen oddziaływań energetycznych pomiędzy „atomami” – w ten przedziwny sposób sklejonymi ze sobą

W wielkim skrócie, słowami naukowców od świata kwantowego, fizyka opisuje „atom” jako „zlepek” Kwarków, będących podstawowym budulcem, czyli najmniejszym i nieposiadającym wewnętrznej struktury ! Wokół „zlepka kwarków”, które jak już państwo wiedzą nie mają struktury (sic!), istnieje coś co nazwano „chmurą elektronową„, to znaczy obszarem, w którym istnieje pewne prawdopodobieństwo znalezienia elektronu, albo jeszcze inaczej, jest to obszar rozmytego ładunku elektrycznego! 

Czym jest „ładunek elektryczny” ? Jest niczym innym jak WŁAŚCIWOŚCIĄ „materii” (to jest ogólny opis naukowy) !, więc naturalizm to nic innego jak religia, albo wiara we właściwości „chmury elektronowej” – nieposiadającej struktury ! Gdyby dodać do tej nieokreślonej „chmury” inteligencję, jak to postulują nieoficjalnie darwiniści, to można by opisać ją jako „osobliwość” cudownej technologii Boga, albo "bezstrukturalną nieokreśloność" sterowaną przez Ducha Wszechmocnego: "Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie" Ewangelia wg św. Jana 4:24

Pojęcia ducha oraz duszy wywodzą się z tradycji starożytnych, które przekazują informacje o objawiających się niematerialnych rozumnych istotach, Bogu lub bogach, aniołach, demonach, lub duchach osób zmarłych. Przyjęło się uważać, że duchy żyją w świecie niewidzialnym, znajdującym się poza czasoprzestrzenią świata materialnego. Duchy mogą się manifestować przez osoby żyjące. Niektóre byty niematerialne potrafią się materializować w tej rzeczywistości. 

Pojęcie ducha jako niematerialnej inteligencji wprowadził starożytny grecki naukowiec Anaksagoras, który próbował wyjaśnić istnienie ruchu i porządku w świecie. Jego zdaniem świat jest rozumny, a przyczyną tego jest nadanie materii pędu przez rozumną, pozostającą poza światem siłę – właśnie ducha. Anaksagoras nie uważał ducha za osobę ani też nie uważał, żeby działał on stale; podobnie jednak jak rządzący wszechświatem według Heraklita Logos stał się prototypem bytów postulowanych przez późniejszych filozofów: budowniczego świata – Demiurga. 

Starożytni utożsamiali Niematerialną Istotę kierującą całą widoczną wszechświatową wewnętrznie "bezstrukturalną chmurą energii" z ideą Dobra, duszą świata (Platon) - utożsamianego z Bogiem „nieruchomego poruszyciela”, „pierwszej zasady ruchu”, „bytu koniecznego” i „czystej aktualności” (Arystoteles), czy pneumy (stoicyzm). 

Ufologia dostarcza nam bardzo dużo przykładów na częściową, lub pełną niematerialność załogantów. Część z UFO raportów wydaje się z tego powodu omijać problem szeroko pojętej duchowości, poruszanie aspektów  innych niż stricte kosmiczno-galaktycznych w kwestii pochodzenia UFO, zazwyczaj jest marginalizowane. Jeśli przyjmiemy, że część z tych istot ma naturę "duchów" z możliwością (chwilowej) materializacji swojego istnienia w "chmurze elektronowej" tego Wszechświata, to sprawa staje się sensacyjna. Dlatego zapraszamy państwa na film, który w pewnym stopniu to udowadnia. - Cały tekst znajduje się tu: Wstęp do Esencjalizmu biblijnego



Linki:
Wstęp do Esencjalizmu biblijnego

Niewidzialne istoty obserwowane za pomocą przełomowego urządzenia


Ponadświatowe intelekty, Matka Boża Anielska oraz Tritos Uranos



niedziela, 11 listopada 2018

Czy nadszedł czas ogólnoplanetarnej rewolucji duchowej - Har-Magedonu ?



Mało kto, albo nikt, przynajmniej oficjalnie, nie zajmował się rewolucją duchową. Termin rewolucja używany jest oczywiście do określania wielkich zmian również poza sferą polityczną. Znacznie częściej stosowany jest podczas nagłej zmiany w ustroju społecznym, kulturze, filozofii i technologii, niż na zmiany systemów politycznych. Niektóre rewolucje mogą być globalne, podczas gdy inne ograniczone są do obszaru danego kraju. Powstaje pytanie czy jesteśmy obecnie świadkami rewolucji duchowej w cywilizacji chrześcijańskiej ?

Rewolucje polityczne i społecznoekonomiczne były badane w wielu naukach społecznych, zwłaszcza w socjologii, naukach politycznych i historii. Niektórzy badacze rozróżniają cztery ‘pokolenia’ uczonych, którzy zajmowali się teorią rewolucji. Uczeni z pierwszego pokolenia byli głównie opisowi w swoim podejściu, a ich wyjaśnienia dotyczące zjawiska rewolucji odnosiły się zazwyczaj do psychologii społecznej.

Drugie pokolenie teoretyków zajmujące się bardziej złożonymi teoriami społecznego zachowania, usiłowało rozwinąć szczegółowe teorie dotyczące powodów i okoliczności wybuchu rewolucji. W tym pokoleniu wyodrębnić można trzy główne podejścia: psychologiczne, socjologiczne i polityczne. Śledzono teorie psychologii poznawczej oraz teorię frustracji i agresji. Przyczynę rewolucji widziano w stanie umysłu mas (w ujęciu chrześcijańskim stan umysłu może, albo pochodzi od stanu ducha/duszy ! "strzeż się i pilnuj swojej duszy" - hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή]").

Badacze z jednej strony różnili się w swoich podglądach co dokładnie skłaniało ludzi do buntu (modernizacja, recesja czy dyskryminacja), z drugiej strony zgadzali się, że głównym powodem była powszechna frustracja (ostatecznie albo początkowo jest to stan umysłu/duszy ?!) związana z sytuacją społeczno-polityczną. Druga grupa badaczy postrzegała społeczeństwo jako system opierający się na równowadze pomiędzy różnymi zasobami, wymaganiami i podsystemami (politycznymi, kulturalnymi itp. - aby tylko nie duchowymi !, wierzono, do tej pory wierzą, w bożka "psychologii" !).

W porównaniu z psychologią, różnią się one definicją tego, co powoduje brak równowagi, ale zgodne są co do tego, że to właśnie brak absolutnej równowagi jest odpowiedzialny za rewolucje. W końcu trzecia grupa poszła drogą wytyczoną przez nauki polityczne i zajmowała się teorią pluralistyczną oraz teorią konfliktu pomiędzy grupami nacisku, przykładowo grupa nacisku banksterów okultystów chce wywołać ogólnoplanetarną rewolucję technokratyczno-UFOnautyczną, taką która doprowadzi do budowy społeczeństwa krańcowo stechnicyzowanego, inaczej transhumanistycznego, przypominającego kolektywny umysł ula - star trekowych "Borgów", co wydaje się być silnym zapożyczeniem z raportów ufologów.


Na przestrzeni lat rozwijano teorię marksistów dotyczącą konfliktu klas, kładąc szczególny nacisk na konflikty rolnicze, konflikty państwa z niezależnymi grupami elit. Rozważano też wpływ współzawodnictwa między państwami w zakresie gospodarczym i militarnym na zmiany polityczne wewnątrz kraju. Pewien naukowiec zdefiniował rewolucję jako: „gwałtowne zmiany ustroju społecznego i klasowego… któremu towarzyszą przewroty wywołane częściowo przez niższe klasy społeczne”, określając jednocześnie rewolucje jako kumulacje wielowarstwowych konfliktów elit państwowych z niższych klasami społecznymi, co w dobie dzisiejszej technologii internetu oraz tajnych organizacji i towarzystw Vril od filantropów, przybiera inne zabarwienie, inne niż te poprzednie, mianowicie bardziej duchowe, nakierowane na ludzkie dusze(liczba mnoga). W tej tematyce rozróżnia się oczywiście i inne różnorakie rewolucje jak: kulturowe, intelektualne, filozoficzne oraz wspomniane technologiczne.

Przykładowo sformułowanie „rewolucja duchowa” może być używane, by określić szybkie zmiany społeczno-ekonomiczno-religijne, zachodzące w instytucjach społeczno-polityczno-religijnych, tak by doprowadzić do sytuacji, w której duchowość danego ludzkiego obszaru została "obalona" i tym samym przekształcona przez powszechny, nieznany do tej pory ruch parareligijny (New Age), w gwałtowny, niezgodny z dotychczasowymi zasadami skryty sposób, przy użyciu środków pozaprawnych, lub nieznanej do tej pory technologii (bezprzewodowe łącze mózg-umysł-komputer kwantowy).


Duchowa rewolucja będzie też finansowana tajnie lub mniej tajnie za pomocą różnorakich ośrodków (filantropowskich NWO, pod przykrywką walki z tzw. "mową nienawiści"). Duchowe rewolucje pociągają za sobą nie tylko masową mobilizację i zmianę dotychczasowych paradygmatów (Kościoła Katolickiego), ale także szybką fundamentalną społeczną, ekonomiczną, kulturową, biologiczną(UFOgender) i duchową zmianę, która następuje podczas, lub zaraz po spirytualnych walkach, przekształcających instytucje religijne oraz społeczeństwo, towarzyszy jej oficjalna lub nieoficjalna masowa mobilizacja niewidocznych i nieznanych duchów, istot innowymiarowych oraz niezinstytucjonalizowane działania nieformalnych okultystycznych grup("Nowego MkUltra" !), podważających ludzką biologię (gender), ludzką rodzinę płodzącą w Boży sposób jako mąż i żona, bez inżynierii genetycznej i nauki demonów oraz ludzką moralność, pochodzącą od Boga Jezusa Chrystusa.


Linki:
W Polsce dzieci regularnie zjeżdżają do głębokich kopalń i udają się do ukrytych podziemnych miast – oblivion !
Czy Polaków gromadzi się na wojnę w wielkim dniu - pozostał nam już tylko marsz ?
Masońska wojna informacyjna z Kościołem Katolickim Kosmicznym i Megalitycznym (Aktualizacja 2.0)
Inne wymiary: abyssos, Tritos uranos, albo Boska osobliwość Stwórcy jako rzeczywistość natury
Przygotowania do Har-Magedonu
18 miliardów "człowieka" z magicznym zapleczem hord
Kosmiczno duchowa bitwa Efezjan
Polska z XII wieku przypomina tą z XXI – odeprzeć atak nowego MkUltra
Stary dobry Bóg, stara dobra Ziemia - przygotowania do "nowej" ?
Spełnią się marzenia globalistów? ONZ planuje w przeciągu 12 lat stworzyć Rząd Światowy
 Wszystkie królestwa świata – kosmoi – kto nam wymazuje pamięć Total Recall ?


Nauki kosmitów na Watykanie - Maryja to przepowiedziała ! - Ks. Natanek


Rewolucja diabelsko-masońsko-ufonautyczna w Kościele Katolickim - Ks. Natanek



Druga część rewolucji diabelsko-ufonautyczno-masońskiej w Kościele Katolickim - Ks. Natanek



Trzecia część tworzenia klona katolicyzmu, religia watykańska modyfikowa...

















Diaboliczna asymilacja Polaków do zachodniej cywilizacji demonicznej




Technologia kosmitów z gwiezdnej federacji Cas 9 coraz bardziej zaawanso...



Polski duchowy ruch oporu przeciw organizacjom dwóch trójkątów


Czy Polaków gromadzi się na wojnę w wielkim dniu - pozostał nam już tylko marsz ?


Marsz Niepodległości jest uroczystością Polaków, nie jest imprezą małą, wręcz przeciwnie, pokazem naszego ducha, tego jak jesteśmy ukształtowani. Ważne by rząd ochraniał takie święto, bo jest to właśnie święto nasze, jedyne tak duże, które po blietzkriegu z roku 1992 i następującym po nim rozbiorze, się ostało. Ostatnia wielka przegrana PiSowców, to sytuacja straszliwie niebezpieczna i dołująca. Warszawę oddano Sorosowi, a Gdańsk proniemieckiej szajce z "wielokontowcem" na jej czele, nie wspominając politycznej mafi z Łodzi.

Świat medialny psychomanipulacyjnych rozgłośni TV, gazet papierowych oraz całej reszty zagranicznej agentury (Nowego MkUltra) zamierza nas, jako społeczeństwo, tak przeflancować, że spora część polskojęzycznej ludności zamieni się z czasem w nowy gatunek europejskiego/światowego humanoida, jeśli nie powstrzymamy filantropowsko bolszewickiej zarazy, to i pojawią się humanoidzi LGBTQ (w internecie niektórzy zaczęli dodawać do ostatniej "Q" trzy litery "rwy"...), a przecież na horyzoncie widać inżynierię genetyczną, tzw. "nowoczesność ostateczną", mającą się rozprawić z niedobitkami polskiej cywilizacji człowieczej. "Nowoczesność Ostateczna" wśród Nowych Hitlerowców NWO jest tym samym, czym była z niemieckiego Wunderwaffe, oznaczająca zaawansowaną technologicznie tajną (ostateczną) broń o wielkiej sile, która będzie w stanie przechylić szalę zwycięstwa na stronę przegrywającej na wszystkich frontach III Rzeszy.

Jesteśmy obecnie światkami duchowej walki na wielu frontach, w USA, do niedawna bastionie cywilizacji chrześcijańskiej, trwa przerażająca bitwa z hordami okultysty "osiemnastomiliarderowca". Nawet jeśli Trump pozostanie prezydentem jeszcze 4 lata, to co się stanie z Polską po zakończeniu jego kadencji ? Przecież PiS istnieje tylko dzięki resztkom amerykańskiej chrześcijańskiej prawicy ! Gdyby władzę odzyskali lucyferiańscy ludożercy "Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć." 1 List św. Piotra 5:8, to obecne jeszcze "wolno" wdrażane w Polsce "NWO plus" przyspieszy do niebywałych prędkości. Wówczas zaczną nas "gromadzić..., zabiorą nam dusze i skierują do walki, obyśmy nie walczyli po stronie "ropuch" ! Tego właśnie musimy uniknąć !


To co możemy zrobić, co jeszcze możemy, to się jednoczyć. Niestety PiS cierpi i nie może znieść myśli, że ktoś z chrześcijańskiej prawicy mógłby się dostać do Sejmu. Gdyby zebrać wszystkie polsko i chrześcijańsko duchowe siły razem, to znaczy ONR, Ruch Narodowy, Korwina, może dużą częsć widzów "WRealu24", Kukiza, albo to co z niego pozostało, to mamy szansę na 7% do 9%, a to jest dużo. Czy znajdzie się w Polakach - chrześcijanach moc i chęci do chwilowej jedności ? Musimy się konsolidować, choćby tylko by przedrzeć się do Sejmu. Jeśli PiS się wyczerpie, albo rozleci, to "krążący opętańcy pożrą nas" w mgnieniu oka. Cała maszyneria jest już przygotowana, dochodzą jakieś informacje o "bezimiennym projekcie ustawy o zatrudnieniu obcokrajowców w polskiej policji". Tak samo bezimiennej jak ustawa 10666. W tej sytuacji wszyscy katolicy powinni chwycić za różaniec, jak o tym wspaniale opowiada pan Dybowski, to jest prawdziwa siła, która czyni cuda !


Na przestrzeni wieków Polacy stawiali opór, była to walka fizyczna i duchowa, jednak tym razem, zwłaszcza po roku 1992, atak polskojęzycznej okultystycznej ekipy od tajemnic - "Nierządnicy oddział polski", na nasze umysły, jest chyba najbardziej bezlitosny, w pierwszym etapie, tuż po okultystycznym Blitzkriegu z roku 92, mieliśmy przygotowania do ostatatecznego rozparcelowania państwa i przejęcia ludzkich "psyche" - ""strzeż się i pilnuj swojej duszy" - hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή]". Gdyby dodać do tego wcześniejszą, wydaje się zwiadowczą, wizytę "duchów nieczystych jakby ropuch", prawdopodobnie tych z Apokalipsy 16:13-14, to sprawa nabiera rumieńców ! Polska kolejny raz okazuje się być centrum świata, wizytacja "jakby ropuch" może takie założenie potwierdzać, przynajmniej tak to wygląda z perspektywy biblijno-ufologicznej, tak to można odbierać.

Mało kto wie, że część polityków jest mocno nimi zainteresowana, a nawet silnie wierzy w nich. Przecież "nowoczesne, postępowe, poważne, poważane i dostojne" światowe elity są z nimi w kontakcie, dla zaznajominonych z tematem to oczywistość. Kto wyśmiewa takie rzekome "teorie" jest prostackim ignorantem, a w najwyższych sferach, tych najbardziej wtajemniczonych, tych z "Nierządnicy", nazywa się takie osoby "PROFANAMI" ! „A na jej czole wypisane imię — tajemnica: ,,Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi”. I ujrzałem Niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa, a widząc ją, zdumiałem się wielce.” (Apokalipsa 17,3-6).

Polska została w pewnym sensie wywyższona, (prawdopodobnie) objawiły się nam istoty z Apokalipsy św. Jana ! Nie przypominam sobie ufonautów("potworaków" jak o nich mówił Wolski), którzy by bardziej odpowiadali biblijnemu rysopisowi, niż ci z roku 1978, kiedy "wzięli na pokład" rolnika Jana Wolskiego. Coś w tym musi być, można to odbierać na różne sposoby, jako ważny znak "a są to duchy czyniące znaki - demony, które wychodzą ku królom całej zamieszkanej ziemi, by ich zgromadzić na wojnę w wielkim dniu wszechmogącego Boga." Apokalipsa 16:14 Zresztą jak pamiętacie nawet pachniały odpowiednio do opisu z Apokalipsy: "Świadek (Jan Wolski) stwierdził, że w pojeździe czuł ostry zapach , którym przesiąkła jego odzież. (zapach ten emanował z jego jesionki jeszcze kilka dni po incydencie). Badany człowiek (Jan Wolski) nie rozpoznał zapachu , stwierdził jednak,że kojarzył mu się z …siarką. Dodał także ,że zataił ten fakt przed swoją żoną , gdyż miewała ona częste bóle głowy i obawiał się ,że zapach jesionki mógłby spowodować u niej ból głowy. lub…że ona mogłaby tak uważać." - tyle urywek raportu z wzięcia Wolskiego

Jeśli przypadek Jana Wolskiego i istot "jakby ropuch", może przyczynić się do jeszcze większej wiary w Słowo Boga Wszechmogącego, w Biblię, to dlaczego nie mielibyśmy tego przyjąć do wiadomości ? Odrzucanie tak niebywałych znaków wydaje się błędem, natomiast powinny one nas skłonić do jeszcze większej modlitwy, do jeszcze większego zawierzenia siebie i Polski Jezusowi Chrystusowi, jedynemu Zbawicielowi ! Jemu niech będzie chwała na wieki wieków ! Amen.

Linki:
Kosmiczny zwiad w Emilcinie z roku 1978 - rocznica
 Wszystkie królestwa świata – kosmoi – kto nam wymazuje pamięć Total Recall ?
Nadprzyrodzony punkt widzenia – coraz więcej internowanych Polaków po roku 2007
Inne wymiary: abyssos, Tritos uranos, albo Boska osobliwość Stwórcy jako rzeczywistość natury

Wielkie przygotowania do "Nowej Wspaniałej Cywilizacji"
Czy nadszedł czas ogólnoplanetarnej rewolucji duchowej – Har-Magedonu ?
„Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi
„a duch mój po raz pierwszy ujrzy światy nieznane”
WIZJA Ezechiela czy „statek kosmiczny” ? – duchowa archeologia, część I
„Któż jest tak mądry, aby to zrozumiał, i tak rozumny, aby to pojął ?”
Sensacyjne eksperymenty niemieckich medyków – życie po śmierci istnieje !
We wtorek Ameryka wybiera skład Kongresu – rezultat wpłynie na prezydenturę Donalda Trumpa
Kontakt z wyższą formą bytu – część II – z którego Nieba przybywa Maryja ?
Spełnią się marzenia globalistów? ONZ planuje w przeciągu 12 lat stworzyć Rząd Światowy










Produkcja żywnosci tak jak w filmie "Zielona Pożywka", sensacyjne informacje !!!



Diaboliczna asymilacja Polaków do zachodniej cywilizacji demonicznej 




Nauki kosmitów na Watykanie - Maryja to przepowiedziała ! - Ks. Natanek



Polski duchowy ruch oporu przeciw organizacjom dwóch trójkątów



Technologia kosmitów z gwiezdnej federacji Cas 9 coraz bardziej zaawanso...

czwartek, 18 października 2018

Alex Jones pokazuje Obcego i porównuje go z humanoidami LGBTQ



Znany amerykański antyenwuowiec Alex Jones, dnia 16 pazdziernika 2018, na antenie stacji INFOWARS, pokazał się na tle Obcego. Chodzi o potajemny enwuowski plan odczłowieczania ludzkiej rasy. Zdaniem Amerykanina mają temu służyć coraz nachalniej prowadzone globalne posunięcia w strefie wychowywania dzieci, tak by stały się niespełna rozumu i dokonały samookaleczenia, które zrobi z nich istoty obojnackie (ufonautyczne).


We wspomnianym programie zwraca się uwagę na cały medialny przemysł, nakierowany na uznanie homoseksualizmu i wszelkiej innej dewiacji za normalność, a nawet za coś lepszego niż biologiczno-psychiczne zdrowie, uznawane za "zacofanie" i "ciemnogród". Jones zaprezentował pełno przykładów stosowania technik psychomanipulacyjnych, jakie aplikuje się na społeczeństwach tzw. zachodu, by przekształcić je w całkiem obce struktury zbiorowego "życia", nadchodzącej szybkimi krokami rewolucji transhumanistycznej, przez wielu nazywanej też "ufonautyczną".


Nie bez znaczenia był wspomniany obraz istoty UFO, tuż obok niego, albo razem z nią, pokazano osobę LGBTQ, ofiarę mocno skrywanego Nowego MkUltra. Jako że INFOWARS przoduje w odkrywaniu tajemnic NWO więc było we wspomnianej audycji wiele o inżynierii genetycznej, motorze napędowym "Nowego Wspaniałego Świata", albo słuszniej "Nowoczesnego Wspaniałego świata". Wydaje się, że świat zachodni stanął u progu, za którym nie będzie już odwrotu. Pojawić się ma "Wyższa Rasa", ta sama o której marzył Hitler. Będzie co chwilę udoskonalana, tak długo aż okaże się podobna do załogantów pojazdów NOL.



Czy jako Polacy, albo szerzej, jako Słowianie mamy szansę, by się uratować przed genetycznym Armagedonem ? Jeśli odzyskamy polityczną sterowność, możemy stworzyć strefy, gdzie tzw. "nowoczesność" Nowego Wspaniałego Świata będzie zabroniona, temu w pierwszej kolejności służą wszelkie programy nagłaśniające wielką rewolucję ufonautyczną filantropów VRIL ! Oni ją prowadzą na skalę globalną, rozpoczęli ją na początku lat 90-tych, to wtedy dotarła do Polski, ale o tym opowie wam poniższy film, zapraszamy.



Elity farmakis – nowa cywilizacja farmakia
Nowi emisariusze wszystkich krajów łączcie się !
Miód na chrześcijańską duszę – „Trony, Panowania, Zwierzchności i Władze”
Megalityczna rzeczywistość kontra darwinistyczna Maja माया
O masonerii, gejach i UFO tylko dobrze...
Nowa Era – Czy aby napewno nowa ?
Szczególna teoria myślenia względnego
Fatima i polscy duchowi matrixowcy
UFO-Holizm
Duchowe elementy układanki UFO
Byty czwartego i piątego stanu skupienia – hylemorficzne
Szaleństwo transgenderyzmu: kobieta ogłosiła się mężczyzną, a następnie psem
Spełnią się marzenia globalistów? ONZ planuje w przeciągu 12 lat stworzyć Rząd Światowy
Inne wymiary: abyssos, Tritos uranos, albo Boska osobliwość Stwórcy jako rzeczywistość natury


Jeśli państwo się zastanowią bardziej nad zjawiskiem UFO, nad tym w którym kierunku zmierza  tzw. "cywilizacja zachodnia", jak wiele jest naśladownictwa, branego wprost z fenomenu  latających spodków, z danych dostarczanych przez ufologów, to można odnieść wrażenie, że  jesteśmy jako ludzkość przerabiani na ich modłę, mamy stać się podobni do nich, mamy przemodelować tak naszą cywilizację chrześcijańską, iż sami staniemy się OBCYMI ! To jest bardzo niepokojące, a czasami przerażające, zwłaszcza kiedy na arenę dziejów wchodzi inżynieria genetyczna, będąca diabelską drogą do zatracenia czystości genetycznej, danej nam przez Boga Ojca Jezusa Chrystusa podczas stwarzania ludzkości.


Plan Obcych i ich pomocników nadzorowanych przez Lucyfera, wiszący opętańcy - Hoggard



Wielka rewolucja ufonautyczna towarzystwa Vril od filantropów - Polska kolejny raz najechana
https://www.youtube.com/watch?v=LE0ikIZWPRg


Duchowe istoty z innego wymiaru "najdalszej północy" w oparciu o biblijn...




Plany opetańców z Nowego Towarzystwa Vril a sprawa Polska



Atak okultystycznej mafii zboków nowego hitleryzmu NWO from Homosapiens sapiens on Vimeo.


Tajna operacja "Odra 2018" -  VRIL THULE w akcji ?!



Produkcja żywnosci tak jak w filmie "Zielona Pożywka", sensacyjne informacje !!!



Diaboliczna asymilacja Polaków do zachodniej cywilizacji demonicznej 



Nauki kosmitów na Watykanie - Maryja to przepowiedziała ! - Ks. Natanek




Technologia kosmitów z gwiezdnej federacji Cas 9 coraz bardziej zaawanso...



Polskie partie antydiabelskie i antyenwuowskie są możliwe do zrealizowania !




Polski duchowy ruch oporu przeciw organizacjom dwóch trójkątów



Ponadświatowe intelekty, Matka Boża Anielska oraz Tritos Uranos