sobota, 23 maja 2020

Kosmiczna bitwa o dostęp do galaktycznej biblioteki danych pamięci Total Recall


W roku 2020 na Ziemi zaczęły się dziać rzeczy przedziwne, kulminacją tajemniczych "przypadków" było wypuszczenie zarazy koronawirusa. Z tej okazji nastąpił gwałtowny ruch elit, widać olbrzymie przygotowania do wprowadzenia znakowania całej ziemskiej populacji (hodowli). Coś, co do niedawna wydawało się fantastyką naukową, już od roku 2020 staje się rzeczą realną, dostępną. Widać niezwykły pośpiech pato-elit, by zaprowadzić Nowy Porządek Świata i uruchomić hybrydalny Rząd Globalny, a z nimi wprowadzić w ludzkie umysły implanty nowego niewolnictwa. Wszystko to jest przepowiedziane w Biblii, z której tajne bractwa ufonautyczne czerpią swoje natchnienia !

Nie tylko natchnienia, istoty iluminackie oraz ich ziemscy słudzy - cyrkla i kielni - wykonują swoją pracę zgodnie z kosmicznymi przekazami - wszystko dla istoty nadprzyrodzonej, która chce zablokować chrześcijanom dostęp do gwiezdnej bazy danych ! Określone duchowe inteligencje, zwłaszcza ich przywódca, nie tylko blokują dostęp do centralnej galaktycznej dyspozytury informacyjnej, ale i do ciał anielskich !

Tym bytem jest starożytny "Baal". Jakoś w roku 2016 wyznawcy tego anielskiego stwora wykonali rekonstrukcję Łuku Triumfalnego Palmyry. Struktura została odsłonięta w Nowym Jorku prawie rok po tym, jak bojownicy Państwa Islamskiego zniszczyli pierwotną budowlę. Łuk historycznie służył jako wejście do starożytnej Świątyni Baala, która została następnie przekształcona w kościół chrześcijański i wreszcie meczet. 

11-tonowy łuk został umieszczony w małym parku bezpośrednio przed ratuszem w Nowym Jorku, w sercu dzielnicy finansowej banksterów, a ci jak wiemy są mocno zaangażowani we wprowadzanie ordo ab chao. Wszystkie ich działania mają służyć nadejściu nadzwyczajnego humanoida. Zanim dojdziemy do kosmicznego "Baala", którego analogiczną postać przedstawiono w filmie "Jupiter Intronizacja", zaprezentujmy pewne zdarzenia z terenu Polski.

Wiara starożytnych wypływała z ich doświadczeń, ale i z ich długowiekowych badań, jakie prowadzili (wydobywając je z [innowymiarowych] "studni"). W Polsce istnieje całkiem spora liczba ludzi wierzących w istoty z UFO, jako te które stworzyły rasę ludzką, po wcześniejszym terraformowaniu planety oraz ukształtowaniu Układu Słonecznego. Do tej grupy należą ludzie dla których istnieje tylko technologia, nawet jeśli jest "technologią magiczną bogów", niematerialną, z innego wymiaru, z przestrzeni spoza kosmosu gwiazd. Ludzie ci, albo ujmując to językiem świętych chrześcijan, Ojców Kościoła, czy wybitnych rabinów - te istoty (zasiedlające ludzkie ciała) nie wierzą w istnienie Boga Wszechmogącego YHWH, zdolnego do powołania całego kosmosu, jak i istot inteligentnych.

Dla nich realni, i w zasięgu ich wyobraźni, są tylko tzw. "kosmici" z pojazdów UFO, ew. "starożytni kosmici" ("Anciet Aliens"), to oni są nieśmiertelnymi bogami-kosmitami, tak zaawansowanymi, że dorównują jakiejś niewyobrażalnej wszechmocy, zdolnymi konstruować całe (technologiczne) światy-Elizjumy, dodajmy, nie negujemy możliwości tych inteligencji. Ich możliwości naśladowania Boga mogą być ogromne, jednak ograniczone.

Z drugiej strony jesteśmy my, chrześcijanie. Uznawani za ciemnogrodzian, źle interpretujących Biblię, bo księga ta, w opinii "oświeconych" z kręgu znawców UFO, to sklejanka starożytnych żydowskich skrybów, naśladujących prawdziwe zaginione źródła ! Zresztą spora część kapłanów katolickich, na podstawie obecnej akademickiej "nauki" kościoła katolickiego, uznaje Biblię, za zbiór różnorakich mitów i legend, a w najlepszym wypadku jako konglomerat prorockich pism, nie do końca zachowanych  strzępków, stąd może w ich "nauce" istnieć aż trzech "Izajaszy" !

Na podstawie własnych doświadczeń, wieloletnich badań tego i podobnych tematów, wierzymy w Boga Jezusa. Jesteśmy też przekonani, albo wiemy (opisując to w dużym uproszczeniu), że "starożytni kosmici", ci wielkogłowi ("Opiekunowie Ziemi" - "Keepers to Earth" - genetyczne twory), ale również i ci tzw. "nordycy", to 'tylko hybrydy', powołane do istnienia przez duchowe byty wyższe, np. typu filmowego "Balema Abrasaxa".

(Chociaż będziemy tu bazować na analogii hollywódzkiego filmu "Jupiter:intronizacja", to poruszane poprzez ten pryzmat duchowe tematy są bardzo poważne.) Postać Balema Abrasaxa jest tu dobrym przykładem (analogią) starożytnych opowieści o bogach, jak i wiary w nich.

Niestety w Polsce, wśród bardzo licznej grupy polskojęzycznych istot (hodowanych, albo zamieszkujących w ciałach), temat UFO to ciągle tabu. "Balem Abrasax", czyli Szatan, albo jego podwładny anioł ("a z nim strąceni zostali jego aniołowie" Apokalipsa św. Jana 12:9) sprawnie blokują wszelką sensowną dyskusję na ich temat ! W ogóle blokują na Ziemi wiele rzeczy ! "" ...Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się[blokował-powstrzymywał] przez dwadzieścia jeden dni,.." Ks. Daniela 10:13 (Biblia Warszawska)

W telewizjach (z reguły hodowane istoty - spikerzy, redaktorzy) boją się tego tematu, natomiast spory odsetek ufologów, to nieświadome ofiary hodowli (półboga) Balema Abrasaxa (Biblijnych "potęg"), mają wtłoczony odpowieni program - kosmici latają od planety do planety badając świat, bo jeszcze zbyt dużo o nim nie wiedzą, albo zasiedlają planety i tworzą na nich cywilizacje, wszystko zależy od duchowego poziomu oraz interpretacji danego UFOloga - danych - raportów jakie przyswaja.

Jeszcze do niedawna w środowisku ufo fanów hybrydy nie były dogłębnie i systematycznie omawiane, a i teraz nie są zbyt pożądanym tematem, widownia - wielbiciele fenomenu latających spodków mogli by się zbytnio przestraszyć (Ew. Łukasza 10:20) - zresztą nawet jeśli były opisywane to raczej w kluczu hollywódzkiej przygody, komiksowo, nie uwzględniając moralności, występował całkowity brak bio etyki !

Gdyby chcieć jakoś zobrazować o czym tu rozprawiamy, to należy przywołać niezwykłe wydarzenie jakie miało miejsce w Polsce 24 lutego 2020. "Znany ufolog Janusz Zagórski dotarł do świadka, którego znajomy znalazł "w polu" małą istotę, około 1 metra wzrostu, wyglądającą na typowego szaraka. Polak zbytnio nie przestraszył się istoty, albo w ogóle, zabrał ją do samochodu i zwiózł do prywatnego pomieszczenia, karmił przez dłuższy czas mięsem, podawał wodę. Z relacji wynika, że malutki stwór był hybrydą, bez narządów płciowych, wygląd typowego szaraka z dużymi czarnymi oczyma, jego skóra była w dotyku podobna do ryby.

Chociaż historia może wydawać się fantastyczna, to ma i pewien niepokojący aspekt. Mężczyzna, to znaczy znalazca ufo hybrydy, stwierdził w pewnym momencie, w czasie gdy przetrzymywał tą istotę w zamknięciu, że jego ojciec został w tajemniczych okolicznościach pobity, tak dotkliwie, że zmarł. Z siniaków jakie widział na jego ciele wnioskował, że nie było to zwykłe "pobicie" !

Możliwe, że jakieś siły, spoza naszej rzeczywistości, dały mu coś do zrozumienia ? Jeżeli cała sytuacja nie jest ponurym żartem, albo wymysłem chorego psychicznie, to mamy w Polsce sensację na skalę ogólnoplanetarną ! Z innych relacji wynika, że część z tych istot jest niezwykle chuda, wręcz cienka, prawdopodobnie bez płuc. Tak czy inaczej cała sprawa wydaje się być bardziej niż zagadkowa, ale nie niemożliwa. Całość w relacji pana Zagórskiego.

Mała istota była bardzo lekka, przez większość czasu nie reagowała na zachowanie, na pytania i próby kontaktu ze strony naszego Rodaka. Pan Janusz Zagórski, jak i pan, którego znajomy znalazł "szaraka", nie wiedzą jak dotrzeć do osoby, która przetrzymywała, lub dalej przetrzymuje "kosmitę". Kontakt z tym panem został zerwany."

Program pana Zagórskiego, na dzień 09/05/2030 ma około 125 tysięcy odsłon ! Nie jest to tu teraz istotne, czy to była prawda, czy nie. Natomiast to co się stało pokazuje potężne zainteresowanie opinii publicznej tzw. Obcymi ! A przecież to tylko internet - YouTube, gdyby pokazać to w głównych wiadomościach Polski i świata, z pewnością wybuchła by na Ziemi prawdziwa nowa galaktyczna wszech religia ! A przecież te rzeczy są realne, udowodniła to Armia USA, pokazano prawdziwe pełne nagrania, te pojazdy i te istoty przemierzają "nasze" niebo ! Lądują, wchodzą do ludzkich domostw, porywają i tworzą nowych humanoidów.

Na podstawie wieloletnich badań tego tematu musimy stanowczo stwierdzić, że świat UFO, kimkolwiek są tzw. "kosmiczni genetycy" jest zupełnie inny od tego jaki opisują nam standardowi ufolodzy. A jeśli dodamy do tego silne przekonanie wielu chrześcijańskich ufologów i biblistów o związku UFO istot z tajnymi bractwami cyrkla i kielni, jak i z samym Lucyferem-Balamem Abrasaxem, to sprawa fenomenu tzw. "kosmitów" staje się o wiele bardziej wybuchowa !

Aby to jakoś unaocznić zacytujemy tu urywek pracy badawczej profesora Davida Jacobsa, pamiętajcie - rząd USA oficjalnie potwierdził istnienie tych istot!!! Będzie to ujawnienie świata bytów  - humanoidów z pojazdów dyskoidalnych, jest on przed nami ukrywany. Naszym zdaniem, piszemy to stanowczo, nie jesteśmy gotowi na horror jaki ma miejsce tam, w "nowoczesnych cywilizacjach postępu" Balema Abrasaxa.

Chrześcijanie powinni się pomodlić do Ducha Świętego o ochronę przed tymi treściami, zanim się z nimi zapoznacie ! Przed tymi informacjami, podkreślmy ważność zdania jakie wygłosił dwa tysiące lat temu Chrystus do zdrowych na umyśle ludzi - "duchowych dzieci": "Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie." Ewangelia wg św. Jana 16:12

Cytat pochodzi z pracy poważnego ufologa Jacobsa, przy większości zdań, na końcu, powinny być wykrzykniki, dotyczą wyprodukowanych przez "kosmitów" UFO humanoidów, przygotowywanych prawdopodobnie do przejęcia władzy nad Ziemią, w nadchodzących czasach (hybrydalnego) rządu globalnego NWO: "Nauczenie dzieci hybrydowych na etapie ludzkim zachowywania się jak ludzie jest trudne. Życie tych dzieci prowadzone na pokładzie jest dla nas prawie niezrozumiałe. Na przykład dzieci hybrydowe są tworzone i wyjmowane ze zbiorników [sztucznych macic - dopisek Argonauty], nie narodzone. Nie ma tam danych związanej z tym wydarzeniem, dlatego nie znają swojej daty jak i własnego wieku. Nie mają zidentyfikowanego ojca, matki, sióstr ani braci. Nie wiedzą nic o dalszej rodzinie i brak u nich normalnych interakcji rodzinnych.

Nie mogą zachować dziecięcych tajemnic w społeczeństwie telepatycznym. Nie rozumieją muzyki. Ponieważ nigdy nie mieszkali na Ziemi, wiedzą bardzo mało o wszystkich rzeczach związanych z byciem człowiekiem. Działanie człowieka wymaga subtelności zachowania, których tylko ludzie mogą nauczyć UFO hybryd. Ta ilość informacji, których muszą nauczyć się, by żyć we współczesnej cywilizacji, jest nie do oszacowania - być może jest ich zbyt wiele, aby mogli je wchłonąć lub zrozumieć. Ludzie zależą od związków, przyjaciół, rodziny, pracy, szkoły, rekreacji oraz instytucji prawnych, politycznych i kulturalnych, mamy także mnóstwo zasad i norm, które kształtują życie ludzi.

Żyjemy w częściowo sprywatyzowanym społeczeństwie opartym o miłość, rodzinę, pracę, pieniądze, rekreację, sprawiedliwość, religie i kulturę - wszystko to pomaga budować sens własnej wartości w ramach zmodyfikowanej wolności. Ludzie podlegają prawom i zwyczajom, zarówno publicznym, jak i prywatnym, ze szczególnymi sankcjami za ich naruszenie. Chociaż Obcy uznają pewne zasady, hybrydy prawie nie mają tej samej wiedzy i pojęcia naszej struktury.

Wszystkiego trzeba ich nauczyć. Hubridowie [specjalny rodzaj hybryd - dopisek Argonauty] dorastają na pokładzie zbiorowego społeczeństwa opartego na funkcji pracy i obowiązku. Wolna wola to dla nich bezsensowna koncepcja. (stworzeni niewolnicy, podobnie jak w filmie "Łowca Androidów 2049" - dopisek Argonauty)Niezależna działalność i swoboda wyboru są bardzo poważnie ograniczone. Miłość i uczucia, oprócz tego, które dają uprowadzeni [ludzie], prawdopodobnie nie są w ich zasięgu doświadczenia. Praca i zasady są wszystkim. W przypadku hybryd i hubridów życie na pokładzie jest niezwykle mocno ograniczone.

Hybrydowe dzieci na etapie ludzkim są gotowe i zmotywowane do nauki. Ponieważ żyją w telepatycznym społeczeństwie, duże ilości informacji mogą być przekazywane lub zrzucane [do ich umysłów] jednocześnie [na raz]. Dlatego Obcy są w stanie bardzo szybko się uczyć. Są zazwyczaj uważni i żywo zainteresowani w tym, co mówią im uprowadzeni [ludzie]. Osoby uprowadzone nie zgłaszają poważnych problemów behawioralnych wśród dzieci hybrydowych lub hubridów. Spory wśród nich nie wybuchają, podobnie jak napady złości. Nie jęczą ani nie proszą o nic. (bio roboty - niewolnicy ! - dopisek Argonauty) Wyśmiewanie, wyzwanie, popychanie i szturchanie oraz wszystkie inne normalne zachowania człowieczych dzieci, mieszkające  na Ziemi nie są obserwowane u "dziecięcych" hybryd. Dzieci hybrydowe słuchają ich nadzorców hybrydy, jak i szaraków dozorców i wykonuj ich rozkazy. Instrukcje przybierają różne formy.

Dzieciom pokazuje się zdjęcia rzeczy jakie mamy na Ziemi i informuje się je czym one są. Uczą się, jak wykonywać określone zadania, a następnie obserwują, jak je wykonują; otrzymują informacje zwrotne na temat tego, czy robią to poprawnie. Czytanie najwyraźniej nie jest podstawowym źródłem wiedzy w społeczeństwie telepatycznym. Zamiast tego, zadawanie pytań ma kluczowe znaczenie dla edukacji hybrydowej.

Często angażują się w to, co nazywam „pytaniem kaskadowym” (zapewne telepatycznym - dopisek Argonauty), w której zadają mnóstwo pytań w krótkich odstępach czasu. Hybrydy w stadium ludzko podobnym i hubridy zapamiętują wszystkie odpowiedzi na swoje pytania. Podczas typowej sesji szkoleniowej uprowadzeni ludzccy trenerzy są zabierani na pokład i poddawani standardowej procedurze tabeli wstępnej. W końcu są one prowadzone, pojedynczo i grupowo, do pokojów, w których od pięciu do piętnastu dzieci siedzi na podłodze lub na "podniesionych" formach krzesłopodobnych, które są częścią podłogi i służą jako krzesła.

Dzieci hybrydowe prawie zawsze mają nad sobą młode dorosłe samice hybrydowe - dozorczynie, które nad nimi czuwają. Szkolenie obejmuje przedmioty takie jak chodzenie do szkoły, posiadanie zwierzaka, jedzenie widelcem, rodzinnne relacje i życie w domu. Porwani nauczali tych umiejętności humanoidalne dzieci, a także innych powszechnych zachowań dzieci hybrydowych od dziesięcioleci. Chociaż nasza wiedza na temat tego szkolenia jest bardzo niekompletna, wiemy wystarczająco dużo, aby namalować efektowny obraz." - konic cytatu

Szanowni Rodacy, chrześcijanie, doświadczający miłości rodziny, jak i miłości Boga Jezusa, profesor Jacobs pisze to na podstawie ponad 1200 regresji hipnotycznych, to jest solidna nauka ! Tam, w świecie ciągłej i niekończącej się modyfikacji genetycznej rozpaczy, tworzenia "potworaków", produkuje się wszelkiego rodzaju niewolników - replikantów. Humanoidy te, bez daty narodzin, są jak bio roboty, pracownicy przymusowi, a przecież raporty ufologów mówią przykładowo o tworzeniu "istot sprzątaczy", przeznaczonych tylko i wyłącznie do sprzątania !

Mamy tu pokazany horror, do jakiego przygotowują nas władze NWO, jako ludzkość mamy stać się społeczeństwem hybryd, produkujących niewolników - replikanów, jest to odwieczne marzenie (hitlerowskich) pato-elit ! ( O kosmicznych niewolnikach wspominaliśmy w tekście pt.: "Kosmiczny Jasyr" oraz "Duchowym Egipcie - strefie innowymiarowej pustyni")  Problemów związanych z bio etyką UFO istot genetyków jest więcej. Nie wiemy co dzieje się z tymi hybrydami po tym jak się "zużyją" ? Co powoduje, że się wycofuje dany model z użycia, jak kończą ich istnienie producenci-projektanci-nadzorcy, bo chyba nie można tego nazwać życiem ?

Spalają je w jakichś kosmicznych krematoriach ? Usypiają wcześniej zastrzykiem pawulonem ? Niektóre informacje od UFO kontakterów mówią, że UFO istoty-hybrydy, które nie podołają zadanimom, albo się buntują, są natychmiast anihillowane-eksterminowane ! Sprawa tych informacji jest bardzo ważna, niektórzy ufolodzy popadli w obłęd, a jacyś popełniki samobójstwo. Tu jest potrzebna chrześcijańska - katolicka modlitwa ! Chrystus Zbawiciel Matka Boska i Duch Święty to lekarstwo dla wszystkich ludzi, dla ludzi, a nie hodowanych, którzy będą robić tzw. coming-out. W tym kontekście wydaje się, że film "Jupiter-intronizacja" pokazywał nam wierzchołek góry lodowej...

Takie coś, wcześniej opisane, a które porusza się na wojskowych nagraniach to nie jest film z hollywood, ale jest to coś bardzo namacalnego, aczkolwiek ukrywającego się przed nami. Nie wiemy, czy akcja z udziałem pana Zagórskiego z 24 lutego 2020, odnośnie hybrydy Balama, to próbka planetarnej burzy społecznej jaką zaprezentowano określonym kosmicznym elitom, albo może bardziej biblijnym "potęgom", czy może przedsmak nadchodzącej rewolucji i tworzonego jeszcze w cieniu "Centralnego komitetu galaktycznej wszech religii" ?

Naszym zdaniem, zgodnie z holywódzikim filmem, analogicznie do Pisma, uprawy nie są jeszcze gotowe, ujawnienie zbyt prędkie tych stworów mogło by mieć niebezpieczny wpływ na całą hodowlę ! "Pozwólcie obu rosnąć razem aż do żniwa. A w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw kąkol i powiążcie go w snopy na spalenie, pszenicę natomiast zbierzcie do mojego spichrza.(...)żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie." Ew wg św. Mateusza 13:30-44

Na planecie Ziemia istnieją tajne organizacje (hybrydalne - Ray Kurzweil chce zamienić całą ludzkość, jeszcze do roku 2030 w hybrydy ! Zdaje się, że Bill Gates i jego tajne szczepionki, modyfikujące ludzkie DNA, pasują do tego jak ulał !), odpowiednio zaprogramowane, które realizują wielki plan hodowli Balama Abrasaxa, ich opis, a także opinia na ich temat była przez papieży wielokrotnie podawana do opinii publicznej.

Przypomnijmy urywek z tekstu "Prawdziwy Władca Pierścieni - część III" - "Jest to organizacja osób szukających „sprytnie pozorów”, „przybierając maskę literatów i mędrców, którzy gromadzą się dla celów naukowych, mówią stale o swoim zaangażowaniu dla cywilizacji”, o tym, „że ich jedynym pragnieniem jest polepszać warunki życia narodów”, a w istocie „ujarzmiają ludzi jak niewolników”, (przypomnijcie sobie „Książkę 77„! – dopisek Argonauty) „posługują się ludźmi w ten sposób ujarzmionymi

Dlaczego na całym świecie tak się nienawidzi chrześcijan ?! Co powoduje, że chrześcijanie od samego początku, od ponad dwóch tysięcy lat są mordowani na niespotykaną skalę ?! Jakie siły stoją za tą antychrześcijańską nienawiścią ?! Warto tu, w związku z tymi pytaniami, wspomnieć o filmowej scenie wcześniej wspomnianej hollywódzkiej analogii, w której mieliśmy pokazaną wielką strefę biurokracji galaktycznej, przetrzymywano tam wszelakie zapisy, np. odnośnie własności planet, itp., coś analogicznego mamy w Ewangelii wg św. Łukasza 10:20 "Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie" - ("galaktycznej bibliotece danych")

Równie niezwykłym momentem z Biblii, w analogiczny sposób oddających sytuację z filmu "Jupiter", kiedy agentura Balema chce zamordować bohaterkę mająca odziedziczyć Ziemię, jest moment z Ewangelii Mateusza 5:5 - "Błogosławieni cisi, albowiem odziedziczą ziemię" ! To nie wszystko bo w 1 Liście  do Koryntian 6:3 czytamy wstrząsające zdanie: "Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów ", jak by tego mało, wściekłość określonych istot powoduje również prawdopodobne przejęcie, albo przyjęcie "ciał anielskich" w niebie (przez chrześcijan), które te istoty porzuciły, tak jak porzuciły sprawowany "urząd" - "aniołów zaś, którzy nie zadbali o swój [pierwotny] urząd, lecz porzucili swe własne mieszkanie, zatrzymał w wiecznych pętach, w mroku, na wielki dzień sądu;" - przekład dosłowny.

Całe społeczne połacie "hodowanych" na tej planecie, istnieją, albo śpią snem na jawie, są w głębokiej nieświadomości, tak musi być, inaczej wybuchła by panika ! „Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie jesteście w stanie tego znieść;” Ew. Jana 16:12 – przekład dosłowny! Chociaż rząd Stanów Zjednoczonych, pod patronatem jedynego od dziesięcioleci prawdziwego prezydenta Trumpa, zatwierdził ujawnienie nagrań pojazdów UFO (istot hybrydalnych Balema Abrasaxa), to i tak długo jeszcze hodowla nie będzie nic wiedzieć.

Zresztą istoty jak pan Zagórski, Nacht, Bernatowicz lub Witkowski (z całym szacunkiem do ich dorobku i zainteresowań) raczej nie uznają Żydowskiej Biblii za Prawdę objawioną, ale za błędny i dziurawy przekaz hebrajskich skrybów, którzy ściągali wszystko od "prawdziwych kontakterów" z innych kultur i cywilizacji, a te otrzymały "prawdziwy" przekaz od UFO. (koło diabelskiej samsary się zamyka! Muszą się w nim odradzać, być hodowani na kolejnych światach ! Zresztą tyworzonych w ich doktrynie niekończącej się wędrówki i ugrzęźnięcia w pięciu skupiskach przez UFO istoty, zgodnie z przekazami jakie otrzymują kontakterzy - patrz "Pięć skupisk pamięci Total Recall".)

Hodowla musi być prowadzona określonymi zasadami. Tak jak we wspomnianym filmie, tak w rzeczywistym świecie planety Ziemia, stwory te muszą być tylko wymysłem małej grupki oszołomów - teorii spiskowych wariatów. Niestety coś się zmieniło, bo jeszcze istniejąca potęga - USA - ujawniła realność tego fenomenu, kolejny raz potwierdzona została prawdziwość świata hybryd (Balema Abrasaxa). Zastosowane nazewnictwo dla hollywódzkiej istoty w filmie "Jupiter:intronizacja" - Balem Abrasax, pochodzi od semickiego Baal'a i znaczy „pan", „właściciel"(to ostatnie znaczenie zwłaszcza pasuje do filmowej postaci - analogii). Pradawna istota "Baal" jest szczególnym bóstwem o charakterystycznych atrybutach i funkcjach.

Z drugiej - również inne bóstwa (Biblijne "potęgi") niż ten szczególny starożytny "Baal", mogą być nazywane "Baalem"! Grecki historyk Filon z Byblos (ok. 63-141 po Chrys.) zebrał dodatkowe cenne informacje o Baalu, którego zwał zresztą Zeusem! Natomiast w Ras Szamra "Baal" był nazywany synem Dagona. Literatura ugarycka przechowała cykl mitów, których bohaterem była istota Baal. Opowiadają o jego walce z jakimś strasznym Lotanem (Lewiatanem) i jego zmaganiach z innym wrogiem, zwanym Jamm (Morze) i Mot (Śmierć) - z nimi wszystkimi wygrał Jezus Chrystus ! ("...O czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. Uczniowie zaś, widząc Go idącego po morzu..." - Ew. Mateusza 14:22-33)

Walka Baala z Jammem pozostawiła ślad w piśmiennictwie izraelskim w postaci opowiadań o walce Jahwe z wrogami (potworami) morskimi i aluzji do niej (np. Izajasza 51,9b-10; Psalm 74,13). Relacja między El a Baalem w mitologii kananejskiej jest przedmiotem sporu. Istnieją pewne pośrednie świadectwa o antagonizmie między tymi ważnymi bogami. Kult Baala był szeroko rozpowszechniony w świecie syropalestyńskim i stał się celem wrogiej krytyki religijnej ze strony Izraela.
Sprzeciw wobec kultu Baala jest stałym tematem piśmiennictwa izraelskiego. Pisma deuteronomiczne wielokrotnie potępiają oddawanie czci Baalowi, mówiąc też czasem o Baalach!!! Biblijny historyk deuteronomiczny pochwala zniszczenie świątyni Baala w Jerozolimie podczas buntu przeciwko Atalii. Walkę z kultem Baala z wielkim zaangażowaniem wiedli prorocy izraelscy. Stawka była wielka. Kult Baala był wówczas bardzo popularny.

Prorocy Izraela walczyli o zachowanie obrazu transcendentnego Jahwe oraz z kananejską koncepcją Baala jako boga przyrody, seksu i płodności. Chodziło o rozróżnienie pomiędzy półbogiem istotą "Balemem Abrasaxem-Zeusem" a Bogiem prawdziwym Jahwe-YHWH ! Co doprowadziło do ponownego wyznania wiary w Boga Jedynego. Tu dochodzimy do Ojców Kościoła, z których jeden święty tak pisze o całej tej sytuacji:

"Choć Ojciec „wielką sprawą" nazywa fakt, że Chrystus stał się sługą, jest jednak to czymś mniej ważnym w zestawieniu z tym, że był On niewinnym barankiem i jagnięciem. Baranek Boży został bowiem jak niewinne jagnię złożony w ofierze, aby „zgładzić grzech świata". Ten, który wszystkich obdarza słowem, został porównany do baranka, który milczy wobec tego, kto go strzyże, abyśmy wszyscy przez Jego śmierć doznali oczyszczenia. Podano Go jako lekarstwo przeciwko wrogim potęgom i występkowi tym, którzy pragną przyjąć prawdę, śmierć Chrystusa sprawiła bowiem, że osłabły potęgi prowadzące walkę z rodzajem ludzkim, a dzięki niewysłowionej mocy wyzwoliła od grzechu życie każdego z wiernych." - koniec cytatu

Naszym skromnym zdaniem, istnieją jacyś bogowie, zresztą zgodnie z Biblią i Ojcami Kościoła: "A jeśli słuchacie uważnie i cierpliwie, to samo Pismo może was pouczyć, dlaczego istnieje „wielu bogów i wielu panów„." Nad nimi jest Bóg Ojciec, Jego Syn Jezus Chrystus i Duch Święty - Jest On jeden w Trójcy ! "Chrześcijanie znają wypowiedź Jezusa na temat tego, jakie jest największe przykazanie z wszystkich przykazań Pisma Świętego. Większość kojarzy tę jego wypowiedź z dwoma przykazaniami miłości, które podsumowują całą Torę i Proroków. Niestety, trzeba to powiedzieć, że niewielu kojarzy pierwszą część pierwszego przykazania miłości. Zobaczmy jak Jezus odpowiada uczonemu w Torze, według relacji ewangelii Marka (12:29 NTPŻ): „Najważniejsza [micwa, co znaczy ‘przykazanie’] jest: Sz’ma, Isra’el, Adonai Eloheinu, Adonai echad (Słuchaj, Isra’elu, PAN nasz Bóg, PAN jest jeden)”.
Ta, pierwsza część przykazania miłości, którą cytuje Jeszua, znana jest każdemu Żydowi. Jest to pierwsze zdanie z języku hebrajskim, którego uczą się dzieci w religijnych domach żydowskich. Słowa te towarzyszą praktykującemu Żydowi w codziennej modlitwie porannej i wieczornej. Są to też słowa, które powinny towarzyszyć mu, gdy umiera. Chciałbym przytoczyć fragment książki wydanej w 1939 roku, autorstwa Tadeusza Zadereckiego, które w piękny sposób ukazują uniwersalizm tych słów.

„Każdy, kto weźmie do ręki oryginalną Biblię hebrajską i spojrzy na werset Księgi Powtórzonego Prawa VI,4, zwróci zapewne uwagę na następujące zjawisko: otóż zasadniczy werset tego ustępu, stanowiący naczelne wyznanie wiary Izraela (Szema Jisrael, Adonaj Elohenu Adonaj Echad — »Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest«) zawsze jest pisany i drukowany różnymi typami czcionek. Niektóre z nich mianowicie, i to w zgoła dziwnych miejscach, są większe od innych, a nad nimi widnieje gwiazdka. Są to litery Dalet i Ajinkończące odpowiednio: pierwszy wyraz Szema — »słuchaj« i ostatni echad — „jeden, jedyny«.

Nie jest to bynajmniej dzieło przypadku. Ta różnica liter ma za zadanie wskazywać na znaczący symbol, sięgający w sferę tak istotnych zagadnień jak to, czy z punktu widzenia judaizmu religia Mojżeszowa ma być tylko narodową religią Izraela, czy też ma się stać religią uniwersalną, religią całej ludzkości. Zagadnienie to podsuwała już sama redakcja formuły wyznania wiary, »Słuchaj, Izraelu!« —powiada tu Mojżesz. A zatem pozornie zdawałoby się, że tylko Izrael został wezwany do uznania Jedyności Wiekuistego Boga. Tymczasem wiedziano skądinąd, że tak nie jest, że religia żydowska według Talmudu ma tylko czasowo charakter religii narodowej, liczy jednak na to, że wraz ze wzrostem ogólnoludzkiej kultury inne narody przyjmą dobrowolnie ideę jedynobóstwa i uznają biblijnego Boga za Boga i Stwórcę świata.

Pogodzeniu owej pozornej sprzeczności w służbie uniwersalizmu wiary Mojżesza poświęcona jest właśnie symbolika odmiennych liter, składających się na żydowskie credo. Ajin w wyrazie Szema ma wartość liczbową siedemdziesiąt, a według pojęć Talmudu na świecie jest siedemdziesiąt narodów. Zamykające zaś formułę Dalet ma wartość cztery, a cztery są przecież strony świata. Zatem pełna treść mistyczna Mojżeszowego wezwania, po uwzględnieniu zarówno treści dosłownej, jak i powyższych symboli, brzmi: »Słuchaj, Izraelu i wy, siedemdziesiąt narodów, i wy, cztery strony świata, że Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest«.

Lecz to jeszcze nie cała treść, jaką można wyczytać z mistycznego znaczenia tych dziwnych liter. Izraelici stojący pod Synajem w dniach objawienia, do których Mojżesz odniósł bezpośrednio swe wezwanie i którzy mieli je przekazać przyszłym pokoleniom, byli również powołani do zaświadczenia wobec potomków, iż widzieli cuda synajskie i doświadczyli prawdy słów proroka. Została im zatem przypisana rola świadków wobec własnych dzieci.

Tymczasem zasadnicze prawo Talmudu powiada, iż świadkiem, którego zeznanie ma rzeczywistą wartość, może być tylko ten, kto widział dany fakt, nigdy zaś ten, kto tylko słyszał. I słusznie — świadectwa oparte na słyszeniu mogą być przecież rezultatem łańcucha plotek, a nie stwierdzeniem realnej rzeczywistości. Ileż to razy w duszy człowieka powstaje złudna pewność co do jakiegoś zdarzenia jedynie na takiej podstawie, że ktoś słyszał, że drugi słyszał, że trzeci mówił. Dlatego też świadków nie mogących stwierdzić, że coś widzieli, lecz opierających się wyłącznie na słyszeniu, Talmud z góry dyskwalifikował i odrzucał.

Tutaj zaś, w najważniejszej dla ludzkości chwili, gdy miało się wyjaśnić, czy świat nadal pozostanie pogański, czy też pozna światło prawdy, Mojżesz zwraca się do tych, którzy zostali powołani do roli autorytatywnych świadków zdarzenia największej wagi, nie wezwaniem »Zobacz,Izraelu«, lecz »Słuchaj, Izraelu«. Czy można wobec tego dać wiarę ich świadectwu?

Bezspornie twierdzącą odpowiedź na to pytanie niesie właśnie treść dwóch tajemniczych, mistycznie uwypuklonych liter wersetu Szema Jisrael. Gdy zestawimy je razem, otrzymamy hebrajski wyraz ed, oznaczający »świadka«. Stąd wniosek, że lud Izraela stojący u stóp Synaju w chwili objawienia był faktycznym świadkiem tego, co się wówczas rozgrywało, świadkiem, który wszystko widział na własne oczy, gdyż został mistycznie wezwany nie tylko do słuchania, lecz i do oglądania całego zdarzenia.

Zwolenników kabały zastanawiał też inny dziwny fakt, związany z wersetem Szema Jisrael: dlaczego wezwanie rozpoczyna się literą Szin, a kończy literą Dalet? Wszak jeśli zestawimy te dwie litery, otrzymamy w rezultacie wyraz szed, hebrajskie określenie na »złego ducha«. Co ma do czynienia zły duch z najświętszym wersetem biblijnym? Otóż i ten fakt nie jest bynajmniej przypadkowy i ma bardzo głębokie, doniosłe znaczenie. Wskazuje mianowicie, że czytanie Szema Jisrael i ciągła pamięć o treści tej modlitwy są najskuteczniejszą obroną człowieka przed diabłem i wytworem jego ducha —wszelkim grzechem na świecie."

Linki:
Kto ma szanse na asymilację do kosmicznego Rodu Królewskiego ?! Rozmowa amerykańskich ufologów
„Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi
Pięć skupisk pamięci Total Recall"

Marzulli ujawnia wiedzę z zakresu tożsamości ufonautów ! (Full Disclosure)

Cykl o pamięci Total Recall musi zawierać takie teksty jak:

Włoska poseła Sara Cunial oskarżyła Billa Gatesa o zbrodnie przeciwko ludzkości. Jej zdaniem komputerowy magnat i filantrop popiera depopulację. Zdaniem polityk Gates powinien odpowiedzieć przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. – W 2018 roku przepowiedział pandemię, a następnie symulował w październiku Event 201 w porozumieniu z przyjaciółmi Davos i od dziesięcioleci opracowywał plany depopulacji i dyktatorskiej kontroli nad globalną polityką, dążąc do osiągnięcia prymatu nad rolnictwem, technologią, energią – wyliczała na forum włoskiego parlamentu deputowana Sara Cunial. Słowa te padły podczas debaty nad rządowym dekretem ws. walki z Covid-19. Sama poseł opowiedziała się przeciwko dekretowi. – „Jeśli zrobimy dobrą robotę z nowymi szczepionkami, zdrowiem i zdrowiem reprodukcyjnym, możemy zmniejszyć światową populację o 10-15 proc.” i  „tylko jedno ludobójstwo może uratować świat” – to są jego (Gatesa) słowa – powiedziała Sara Cunial. Oskarżenia te wywołały oburzenie części włoskich parlamentarzystów. – Dzięki swoim szczepionkom udało mu się wysterylizować miliony kobiet w Afryce, spowodował epidemię polio, która sparaliżowała 500 tysięcy dzieci w Indiach, a jeszcze dziś DTP powoduje więcej zgonów na tę samą chorobę – stwierdziła. Jej zdaniem szkodliwe skutki wywołują także „sterylizatory GMO, zaprojektowane przez Monsanto”, które Gates przekazał jej zdaniem ubogim narodom. Sara Cunial mówiła także o  „dystrybucji tatuażu kwantowego do szczepień i szczepionek do MRna, jako narzędzi programowania układu odpornościowego” mówiła włoska deputowana.Jej zdaniem chodzi tu o „pełną kontrolę i absolutną władzę” nad ludźmi, zdegradowanymi do poziomu „świnek morskich”. Nie pozostaje tu miejsce na suwerenność człowieka i wolną wolę. – Rada dla naszego premiera Conte: Następnym razem, gdy otrzymasz telefon od filantropa Billa Gatesa, wyślij go bezpośrednio do Międzynarodowego Trybunału Karnego za zbrodnie przeciwko ludzkości – mówiła Sara Cunial.

Najbardziej nieprawdopodobna historia z UFO- Przesunięcie premiery na 24.II.2020 (ponad 125 tyś. odsłon)



Kosmiczna bitwa o dostęp do galaktycznej bazy danych - UFO symbole i tajemnice Biblii


UFO istoty i nowa cywilizacja łowców androidow - David M. Jacobs


Żniwiarze jak chmury ?



Tajemnica kosmicznych symboli Biblii - Obcy niosący światło i postęp - H...


piątek, 24 kwietnia 2020

Prawdziwy Władca Pierścieni, część III - pojemniki "rządców świata" mordoru


Ludzkość zaczyna wkraczać w przedziwny czas. Dzieją się rzeczy apokaliptyczne, a wydaje się, że to dopiero początek. Coś się mocno dzieje w sferze społecznej psychiki. Niebezpieczny i znakomicie zaprojektowany wirus został wypuszczony na wolność, możliwe że z jakiejś bazy, z jakiegoś instytutu. To tylko namiastka z tego co nas czeka, a co jest zapisane w Biblii. Jeśli odczytywać Ks. Daniela w wersecie 2:43 dosłownie, to mamy przed sobą gigantyczną sensację. Gdyby interpretować te wersety w kluczu ufologicznym, a tak to robi część biblistów, to nadchodzący rząd globalny będzie składał się z mieszańców, z hybryd ludzko ufonautycznych-kosmicznych replikantów ! Czy to są rzeczy realne ? Czy jesteśmy na to gotowi ? Czy w ogóle jesteśmy zdolni dokonać analizy badań i "osiągnięć" obecnych bioinżynierów, zanim wspomnimy o istotach UFO genetykach ?

Skąd wzięła się technologia edycji genów ? Czy wszystko jest tylko i wyłącznie przypadkiem odkryć naukowych ? W świecie stworzonym, zaprojektowanym przez Super Inteligencję - Boga YHWH, ma czegoś takiego jak przypadek ! W laboratoriach na całym świecie trwają eksperymenty, które, gdyby zostały ujawnione, zszokowałyby przeciętnego człowieka, wprowadziły by go w stan depresji, albo jeszcze gorzej.

To, co wydarzyło się w czasie dni Noego, tzn. hybrydyzacja zarówno rasy ludzkiej, genetyczne zanieczyszczenie fauny i flory, dzieje się ponownie. Istnieje pewna grupa chrześcijańskich badaczy, jak choćby genetyk Sharon Gilbert, którzy podejrzewają, że procesy projektowania mikrobiologicznego i ataku patogenów na wszelkie zdrowe układy, mogą być wynikiem starożytnych wojen bogów, demonów i ludzi, efektem prac nad ich biologiczno genetyczną bronią.

W grudniu 2016 portale internetowe obiegła informacja mówiąca, że w jaskini Lechuguilla, w USA, odkryto odizolowaną od obecnego świata bakterię Paenibacillus, ta wykazuje zdumiewające zdolności. Jest odporna na 18 różnych antybiotyków, tych najsilniejszych też ! Jaskinia Lechuguilla to jedna z największych i najgłębszych jaskiń. Naukowcy, albo inaczej amerykańska elita, która nie jest od tak sobie gronem standardowych naukowców, są to z reguły członkowie tajnych bractw, postanowili postawić w wejściu gazoszczelne śluzy.

Możemy to odbierać na dwa sposoby. Pierwszy jako zabezpieczenie by badać dalej nienaruszone środowisko. Sposób drugi może świadczyć o czymś innym, o pogoni w której uczestniczy globalny establiszment. Jak było można się spodziewać nie podano do publicznej wiadomości lokalizacji jaskini. O odkryciu poinformowano w piśmie „Nature Communications”.

W Hollywood jest już wszystko przepracowane, przygotowane i oglądamy to każdego dnia w superprodukcjach nawiedzonych reżyserów, często członków ufonautycznych lóż. Kapitan Ameryka, Thor, Ironman, Wolverine, X-Men, Spiderman i szaleństwo zombie, to nie tylko wytwory nadpobudliwej wyobraźni niektórych scenarzystów, lub pisarzy fantastyki naukowej (science fiction), to są nadchodzące produkty przygotowywanej i wprowadzanej cywilizacji rodem z filmu "Łowcy Androidów", połączonego z "Władcą Pierścieni", X-menami, itp.

Superbohaterzy to często ludzie, którzy doznają przemiany w inne stwory, a nawet wchodzą w nich inne byty duchowe - demony, jak ma to miejsce przykładowo w odcinku "X-Men: Mroczna Phoenix" - Jean Grey traci kontrolę nad swoimi zdolnościami, nad swoim ciałem i staje się Mroczną Phoenix - potworem. Podobną sytuację obserwujemy w "Gwiezdnych Wojnach", gdzie Darth Vader, zgodnie ze scenariuszem, zostaje przemieniony w całkiem inną istotę, odbywa się to po wcześniejszym wcieleniu w niego obcej inteligencji, a szczytem opętania jest sam Darth Sidious - diabelski humanoid.

Trzeba być głuchym, głupim i ślepym, aby nie wierzyć w już skrycie tworzone eksperymentalne byty humanoidalne. Jeszcze tajne eksperymenty towarzystw Ordo Ab Chao mają na celu stworzenie super rasy istot, nowi hitlerowcy NWO mają już ku temu technologię ! Powstaną "Super Żołnierze", NIE stworzoni na obraz Boga. Jak długo Bóg pozwoli, aby te potworne akty "według sposobu Władcy mocarstwa powietrza, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu." List do Efezjan 2:2 - trwały?
Drodzy czytelnicy, dołączony tu urywek filmu, to przedsmak produkcji Billy Crone'a, który wyprodukował 32-godzinny film dokumentalny, jego produkcja zabiera wszystkich jeszcze nieświadomych ludzi, w świat naukowych faktów i szokujących informacji o nadchodzącym prawdziwym świecie, przedstawionym poglądowo w filmie "Łowca Androidów 2049" !

Są tam wypowiedzi ekspertów od think tanków GMO, naukowcy najwyższego poziomu oraz personel wojskowy, którzy wiedzą wszystko o CRISPR, sprayach genów, natychmiastowo modyfikujących ofiary-ludzi, lub zwierzęta. Naukowcy bawią się genetycznym ogniem… Stworzenie Boże jest atakowane przez szatana… ZNOWU! Księga Rodzaju 6 powróciła, zatoczyliśmy koło!

No ale co tak na prawdę działo się w starożytności, w czasach Księgo Rodzaju 6 ? O to należy spytać się ufologów, ale nie tych standardowych, opowiadających nam bajki o tzw. "Star Trekowych naukowcach" lecących tu przez miliardy lat świetlnych, by nas bliżej poznać i się z nami zaprzyjaźnić i przynieść ludzkości "światło postępu", pytać należy chrześcijańskich badaczy tematu.
Czy jesteście gotowi na informacje o nadchodzących "Czwartm Królestwie", wzmiankowanych w Ks. Daniela ? Te rzeczy już się dzieją, pokazuje nam to sytuacja z podziemi mordoru Wuchanu, i innych ośrodków wojskowych badań nad informacją genetyczną ? To co tu zostanie skrutowo przedstawione wymaga od czytelnika Ducha Świętego, chrześcijańskiej modlitwy, bo "Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich" Efezjan 6:12 (Kosmiczni "rządcy świata ciemności" oraz "Władca Powietrza" Sauron)
Poważne badania nad istotami UFO prowadzi się od wielu lat. Przykładowo amerykański psychiatra Dr John Edward Mack (1929-2004) zagłębił się w temat UFO porwań tak mocno i solidnie, że ktoś na szczycie tajnego bractwa postanowił się go pozbyć z Akademii Medycznej Harvardu, w której pracował jako naukowiec.

Prawie im się to udało (widocznie nie wszyscy należeli do loży). Jak państwo pamiętają z filmu pt.: "Najszybsza droga do nieba ! - sensacyjne ustalenia pastora Hogarda", UFO iluminaci, zaangażowani w wielopokoleniowy plan połączenia ludzkości z "kosmitami", to głęboko skrywana tajemnica elit.
Pastor Hoggard, ale i inni, jest ich wielu, nie wierzą w 'przypadkowe' potrącenie ufologa Johna Macka, co skutkowało jego nagłą śmiercią. Mack doszedł do wstrząsających informacji. Ludzkość jest wykorzystywana przez UFOnautów w celu tworzenia hybryd, jakiegoś rodzaju nowego rodzaju humanoidów. Dzieje się to w wyniku połączenia transhumanistycznej informacji ich budowy, to jest "kosmitów" oraz ludzkiego DNA.

Zagadka UFO istot jest o wiele bardzie niezwykła i złożona. Z braku lepszego nazewnictwa, tak by uchwycić coś z raportów o "kosmitach", musimy posłużyć się tu określenmiem "ektoplazma". Jest to nazwa nadana hipotetycznej formie „gęstej bio-energii”, albo protoplazmatyczna materia, czasami dostrzegalnie wydzielana przez ludzi - 'galaretowata' substancja. Skoro wspomnieliśmy o "galaretowatej substancji", to przywołamy tu urywek opisu porwania amerykańskiego robotnika leśnego, Travisa Waltona. Istoty UFO posiadają całą gamę specjalnych ciał-pojemników. Jak sami informują mogą je zmieniać jak rękawiczki, w każdy taki "pojemnik" może wcielać się dana dusza "kosmity", jeżeli takie posiadają, albo jaźń-eteryczna inteligencja.
Travis Walton został porwany do UFO w dniu 5 listopada 1975 roku, podczas gdy pracował na terenie Lasów Państwowych w pobliżu Snowflake , Arizona, USA. O tego momentu nikt nie mógł go zlokalizować, podejrzewano, że został zamordowany przez swoich kolegów. Na Ziemi, w odległości kilkudziesięciu kilometrów od miejsca wzięcia pojawił się nagle, zdezorientowany, minęły pięć dni uporczywych poszukiwań.

Istotne jest dla nas to, co zapamiętał, gdy był na pokładach pojazdów Obcych. Oto jego słowa, opisują czego doświadczał w czasie kontaktu z tymi bytami: "Patrzyłem prosto w twarz okropnego stworzenia! Ten, którego dotknąłem, wydawał się miękki przez materiał jego ubrania. Mięśnie jego drobnej budowy ulegały gąbczastości bardziej przypominającej tłuszcz niż ścięgna. Stworzenie było lekkie i łatwo upadło.
Skoczyłem niepewnie na nogi i zatoczyłem się z powrotem do ustawionej na stole ławki/stołu ustawionej wzdłuż krzywizny jednej ze ścian. Oparłem się tam mocno, nie odrywając wzroku od tych okropnych istot. Potworne trio humanoidów ruszyło w moją stronę. Wyciągnęły do ​​mnie ręce. (Proszę sobie przypomnieć słowa polskiego rolnika Jana Wolskiego, wziętego przez "kosmitów" w 1978 r., który określił ufonautów jako "potworaki" - dopisek Argonauty)
Kiedy wyciągnęły do ​​mnie ręce, zauważyłem, że nie mają paznokci. Ich dłonie były małe, delikatne, bez włosów. Ich cienkie okrągłe palce wyglądały miękko i bez zmarszczek. Ich gładka skóra była tak blada, że ​​wyglądała kredowo jak kość słoniowa. Jedyną cechą twarzy, która nie wydawała się słabo rozwinięta, były te niesamowite oczy! Te lśniące kule miały brązowe tęczówki dwa razy większe niż normalne ludzkie oko, o średnicy prawie cala! Tęczówka była tak duża, że ​​nawet części źrenic były ukryte pod powiekami, nadając oczom pewien koci wygląd. Biała część oka była bardzo niewielka. Nie mieli rzęs ani brwi.
Z tymi wszystkimi krzykami i histerycznymi pytaniami, które im zadawałem, nigdy mi nic nie powiedzieli. Nie słyszałem, żeby rozmawiali ze sobą. Ich usta nigdy nie wydawały żadnego dźwięku ani ruchu. Jedyne dźwięki, jakie słyszałem, to ruchy i mój własny głos. Krążyłem, zachowując dystans od krzesła, sprawdzając, czy ktoś tam nie siedzi. Podążyłem za łukiem ściany, aby dotrzeć do miejsca, w którym mogłem cokolwiek zobaczyć. Byłem gotowy na natychmiastowe wycofanie się, jeśli znów zobaczę jedno z tych ohydnych stworzeń." - koniec cytatu

W relacji Travisa Waltona mamy opis istot "gąbczasto-lekkich", można by rzec zbudowanych z substancji "galaretowatych", może w takie twory "ektoplazmatyczne" łatwiej wchodzić istotom duchowym-duchom ? Zresztą raporty ufologów obfitują w opisy istot półprzezroczystych-('galaretowatej' natury).  Jeżeli ktoś z was, drodzy czytelnicy, zarzuci nam, że wypisujemy tu jakieś rzeczy New Age, odnośnie "ciał eteryczno-ektoplazmatycznych", to prosimy zapoznać się ze zdaniem jednego z Ojców Kościoła, temat w starożytności już przerabiany:

"Istnieją bowiem tacy, którzy sądzą, że ludzie będący prawdziwymi uczniami Jezusa górują nad innymi stworzeniami. Jedni głoszą, że ludzie są tacy z natury, inni, że dokonało się to dzięki nauce idącej w parze z trudnym zmaganiem się. W rzeczy samej ci, którzy są związani z ciałem i krwią, narażeni są na większe trudy, a życie ich jest bardziej zagrożone niźli tych, którzy znajdują się w eterycznym ciele. Gdyby wszak przybrali ziemskie ciała, promienie niebieskie nie mogłyby przeniknąć ziemskiego życia bez niebezpieczeństwa i bez grzechu."
Dylemat mieszkań-pojemników-ciał humanoidów (biblijnych "kubków") można rozpatrywać w szerszym zakresie - społecznego (wewnętrznego) ducha (grec. "entos"). Jeśli część ufonautów posiada ciała glaretowato-ektoplazmatyczne, to przecież nie jest to wcale tak odległe pojęcie od biologicznych ciał ludzkich, które jak państwo zapewne wiedzą, w przypadku dorosłego człowieka są zbudowane z około 70 procent wody, a u dzieci nawet z ponad 80 procent !

Nasze ciała to wodne mieszkania dla Boskich dusz, nie są galaretą, ale w dużej części "workiem wody", utrzymywanym przez szkielet i tkanki. Tematem tym zajmowaliśmy się w artykule pt.: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” – chrześcijaństwo nie z tego świata, tak jak duchy zamieszkujące w nas", a także w "Humanoidy określane mianem „choirous” – starożytny zaawansowany duchowy kod"

Zagadnienie działalności istot określanych jako "UFOnauci" powinno obejmować nie tylko proceder budowy przez nich jakichś modyfikowanych pojemników-ciał, w ramach mieszania DNA, ale badanie tych inteligencji w odniesieniu do ich zajęcia w kontekście ludzkich dusz, ciał eterycznych i nadprzyrodzonych możliwości duchowych, jakie są obserwowane w czasie, podkreślmy to: wielu porwań. Aby nie być gołosłownym zaprezentujemy tu przypadek UFO "odessania" ludzkiej świadomości z nocy 23 maja 1973 r.

Amerykanka Judy Doraty (zmarła w roku 2005) zdecydowanie znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Doraty, razem z jej nastoletnią córką, jej szwagrem, jej siostrą i matką wracali do domu z lokalu gry w bingo, znajdującego się koło miasta Houston, w USA. W miarę jazdy rodzina zobaczyła dziwne, duże i jasne światło na niebie.
Wszyscy byli zakłopotani - a nawet trochę zaniepokojeni faktem, że obiekt ich jak gdyby śledził: gdziekolwiek jechali, światło za nimi podążało. Początkowo myśleli, że może to być helikopter. Gdy zaczęli się temu przyglądać stwierdzili, że to wcale nie był helikopter. Gdy Judy dotarła do ciemnego pastwiska w wiejskiej części okolicy, zatrzymała samochód i wysiadła.

Światło na niebie - pozornie reagujące na jej działania - nagle, w ciągu kilku sekund, bardzo szybko zbliżyło się do nich. Światło było teraz widoczne takim, jakim naprawdę było: czyli masywnym, okrągłym statkiem, który przelatywał nad nimi bezdzwięcznie. Następnie skierował się w stronę pobliskiego pola i, gdy cała grupa spojrzała na pojazd, nagle wystrzelił pionowo w niebo i zniknął w kilka sekund.

Po pewnym czasie Judy zaczęła zdawać sobie sprawę, że UFO spotkanie było czymś więcej, niż sobie to do tej pory uświadamiała. Jej senne marzenia stały się jawnymi koszmarami. Były one pełne przerażającego horroru, jakichś przebłysków wspomnień z UFO. Cała jej podświadomość była zalewana szczątkami wspomnień z UFO spotkania, to coś chciało się wydostać z jej podświadomości, jednak przez lata Judy cierpiała w milczeniu, z uderzającymi bólami głowy i okropnymi snami.

Dopiero w 1980 roku - kiedy została zahipnotyzowana przez profesora Leo Sprinkle z Uniwersytetu Wyoming - pełny obraz zdarzenia wyszedł na światło dzienne. Podobnie jak Betty i Barney Hill, ponad dekadę wcześniej, umysł Doraty został w ogromnym stopniu przez UFOnautów wyczyszczony !  W stanie zahipnotyzowania Doraty przypomniała sobie, jak wysiadła z samochodu, a potem zobaczyła, jak promień UFO "reflektora uderza" w bagażnik.
Doraty powiedziała, że ​​UFO światło wydaje się mieć coś, co nazwała „substancją”. W jakiś sposób promień UFO światła uniosło w powietrze walczącego, wijącego się brązowo-białego cielaka, z tego samego pola w pobliżu miejsca, gdzie zatrzymała się rodzina. Potem wydarzyło się coś bardzo dziwnego, na co zwraca uwagę bardzo niewielu ufologów. Pod hipnozą Doraty przypomniała sobie, że znajdowała się jednocześnie poza swoim pojazdem i jednocześnie na ziemi, jakby jej umysł(dusza) został w jakiś cudowny sposób przeniesiony na statek. Wydawało się jej, że przypominała sobie jakby dwa bardzo różne zdarzenia, które miały miejsce jednocześnie.

Opowiedziała dodatkowo inną przerażającą historię. W czasie tego "spotkania" zarejestrowała swoją pamięcią jak małe cielę zostało szybko, sprawnie i precyzyjnie rozcięte przez ufonautów, a jego ciało spadło z łoskotem na ziemię. Doraty miała również pod hipnozą niejasne wspomnienia, że jej córka została porwana i "zbadana" przez nieznane jej istoty. Co robiono w czasie tego tzw. "badania" ? O tym już za chwilkę. Istoty ufo "przekazały" jej, że martwią się o naszą planetę, bo jest coraz bardziej zanieczyszczona. Jak wynika z wielu porwań, wszczepiają ofiarom informacje, że są ekologistami.
Jest to jedno z wielu relacji porwanych, w których istoty UFO posiadają cudowne możliwości wyciągania, albo odsysania ludzkich dusz z naszych ciał. Mogą robić dwie rzeczy jednocześnie: przenosić nasze ciała do ich latających instytutów oraz pobierać od nas nasze dusze/umysły/jaźń. Jako chrześcijanie nie powinniśmy być zdziwieni ich możliwościami. Wiemy, że święci Kościoła Katolickiego, jak choćby święta Faustyna, doświadczali biolokacji.

Podobne możliwości posiadał św. Ojciec Pio. Znany jest przypadek, kiedy był widziany przez kobietę w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy on przebywał we Włoszech. Innym razem miał spowiadać, a jednocześnie… ratować zagrożonych katastrofą lotników, którzy go widzieli za szybami samolotu. Kiedy jeden z nich spotkał Ojca Pio, rozpoznawszy go, podziękował mu za ocalenie życia.

Wtedy kapucyn zażartował, że za drugim razem nie będzie się zajmować sterami maszyny. Innym świętym który też biolokował jest Marcin de Porres. Pracował wśród ubogich w Peru, ale jednocześnie był widziany we Francji, w Chinach czy Manili na Filipinach. Również świętego Jana Bosko spotkał jego współbrat w Hiszpanii, choć salezjanin przebywał w Turynie we Włoszech.

Wróćmy jednak do UFO. Dziwnym trafem tajne bractwa ufonautyczne Ordo Ab Chao, które rządzą już dużą częścią planety Ziemia, rozpętały klimatyczno-ekologiczną histerię. Według nich zdążamy jakoby do samozagłady, dlatego trzeba wszystko opodatkować (tzw. "zielony ład"), zlikwidować jedzenie prawdziwego mięsa i zastąpić je mięsem sztucznym GMO, produkowanym w ich nowo powstających fabrykach, a przy okazji zarobić miliardy na lekach, przecież po sztucznym czymś mięsopodobnym pojawi się armia chorych. Jednak głównym ich zajęciem jest budowa rządu globalnego, do którego namawiają również Obcy !

Organizowanie ogólnoplanetarnej struktury transhumanistycznej - mieszańców UFO-GMO-ONZ, nie jest łatwym zadaniem. Będą musieli zniszczyć chrześcijaństwo, zwłaszcza katolicyzm, który jako jedyna religia wie z czym ma doczynienia, z jaką strukturą ("Wielką nierządnicą Saurona") i jakim typem istot. Zadziwiające ale już w roku 1977, w filmie "Bliskie spotkania 3 stopnia" wtajemniczony Spielberg ujawnił co planują zrobić, padło to z ust filmowej postaci w 60 minucie i 47 sekundzie: "Muszą pozbyć się każdej żywej chrześcijańskiej duszy" ! Jak widać chodzi im o chrześcijańskie dusze. Tylko one zagrażają ich diabolicznym planom przejęcia całej planety i zaprowadzenia niewyobrażalnej tyranii orków GMO.
Grzegorz XVI nazywa masonerię „główną przyczyną wszystkich klęsk ziemi i królestw” i „ściekiem nieczystym wszystkich sekt”. Pius IX nazywa ją „bezbożnym i zbrodniczym stowarzyszeniem”, które chce „zniszczyć Kościół i społeczeństwa”. Na szczególną uwagę zasługuje tu, wydana 20 kwietnia 1884 przez papieża Leona XIII encyklika „Humanum genus”. Papież przypomina w niej, iż po popełnieniu grzechu pierworodnego ród ludzki podzielił się na dwie części, pierwszą Boga, która pracuje nad ponownym ustanowieniem Królestwa Bożego, drugą szatana - służącą ustanowieniu jego królestwa, prowadzącą wojnę przeciwko Chrystusowi i Jego Kościołowi. Masoneria jest „potężnym pomocnikiem królestwa szatana”.

Jest to organizacja osób szukających „sprytnie pozorów”, „przybierając maskę literatów i mędrców, którzy gromadzą się dla celów naukowych, mówią stale o swoim zaangażowaniu dla cywilizacji”, o tym, „że ich jedynym pragnieniem jest polepszać warunki życia narodów”, a w istocie „ujarzmiają ludzi jak niewolników”, (przypomnijcie sobie "Książkę 77"! - dopisek Argonauty)„posługują się ludźmi w ten sposób ujarzmionymi”, „uzbrajają zabójców zapewniając sobie bezkarność swoich zbrodni”.

Dlatego organizacja Saurona, opanowana przez "Wszystko widzące oko", a te znajdowało się na szczycie wieży Barad-dur (Wieży Babel - Wieży diabła - ze spotkań 3 stopnia) - zgodnie z wytycznymi, przekazanymi w filmie Spielberga, wystosowała w kwietniu 2020 r. przekaz do nowopowstającej armii szatana-saurona: "Specjalny ekspert ONZ ds. promocji tzw. „praw mniejszości seksualnych”, wezwał rządy państw członkowskich do „podjęcia zdecydowanych działań” przeciwko duchownym i przywódcom religijnym, którzy naruszają „[ufonautyczne]prawa osób LGBT”. Precyzuje, że chodzi o stosowanie tzw. „mowy nienawiści” wobec homoseksualistów i zwolenników tej ideologii." - Inny humanoid "choirous", w którym hodują istotę demoniczną, tym razem z polskojęzycznego rządu, podobnie jak niegdyś szpricenmajster Theo Morell [niem."spritzenmeister"] członek NZDAP - chce zaszczepić wszystkich Polaków !

Innym naukowcem z prawdziwego zdarzenia, poważnie zajmującym się badaniem działalności tzw. "kosmitów", jest profesor historii na Uniwersytecie Temple, USA - David Jacobs. W roku 2020 ma już na swoim koncie około 1300 regresji hipnotycznych ludzi porwanych do UFO. Tak jak Mack, dochodzi do silnego przekonania o skrywanym planie "kosmitów" względem ludzkiej rasy.

Chodzi o tworzenie przez kosmicznych genetyków ludzko-obcych hybryd (orków). Odkrycia Jacobsa nie są wcale zabawne. Po wielu latach badań doszedł do wniosku, że istnieje "Zagrożenie" (jego ang. książka o tytule "Threat") ze strony Obcych. Planują zastąpić nas hybrydami, mieszańcami kosmitów i ludzi, tymi hybrydami, które - według Jacobsa i jego kolegi z badań nad porwaniami UFO - Buddem Hopkinsem, są już produkowane w ich pojazdach, czy UFO bazach - w "czeluści" (Apokalipsa św. Jana 9:1, aż do 9:11).

Badacze tej tematyki wierzą, że możemy dowiedzieć się dokładnie, co robią z nami porywacze, z tzw. "kosmosu". Stanie się tak jeśli starannie połączymy wszystko co uprowadzeni mówią nam pod hipnozą. Naukowcy jednak przestrzegają, "Kosmiczna federacja Crispr Cas9" ukrywa swoje działania i swój cel ! Próbują zaciemniać i wprowadzać nas w błąd co do oceny tego czym się zajmują i do czego zmierzają !
Po wielu latach regresji hipnotycznych, mając już nagromadzone więcej informacji, Jacobs mówi nam, że hodowla hybryd jest w centrum planu kosmitów, kosmici wyhodowali już kilka pokoleń dziwacznych humanoidów. Jak wspomnieliśmy, planują zastąpić nas tymi hybrydami, a stanie się to "wkrótce", może za kilkanaście, albo kilkadziesiąt lat. Jacobs uważa, że na pewno w ciągu jednego lub dwóch pokoleń. W ocenie tajnych organizacji Thule-Vrill musi się to stać niebawem, rząd światowy będzie miał swoich nadzorców, będą nawet wyglądać jak ludzie !

Wiele nieprzygotowanych istot ludzkich uważa tego typu informacje za szaleństwo, lub zmyślone bajki, jednak już dziś, w dobie inżynierii genetycznej, ludzie (albo bardziej istoty "choirous") w tajnych i mniej tajnych ośrodkach naukowych (mordoru), robią podobne rzeczy jak Obcy, naśladują ich ! (Piramida dolna, odlatująca, ma się połączyć z piramidą górną, zwróconą czubkiem do dołu!)

Praca naukowa Jacobsa wypełnia ważne luki w naszej wiedzy o świecie gnomów, elfów i różnorakich krasnoludów (patrz artykuł pt.: "Prawdziwy władca pierścieni - część II" - Orkowie zostali wyhodowani za Dawnych Dni, przez pierwszego Władcę Ciemności). Weźmy na przykład doniesienia o kosmitach zmuszających porywaczy do współżycia seksualnego. Dlaczego mieliby to zrobić, przecież pochodzą z cywilizacji wyżej rozwiniętej, ale na czym ma polegać wyższość owych "kosmitów" nad Ziemianami ? Na tym że posiadają zaawansowaną technologię ? Hitler, największy wyznawca loży Thule-Vrill, też w wielu momentach miał przewagę technologiczną nad resztą !

W rzeczywistości Jacobs mówi nam w swojej książce pt.: „Zagrożenie”, że zmuszają mężczyzn do "wycofania się" przed samym wytryskiem, aby mogli przechwycić ich nasienie. Jacobs informuje: seks między uprowadzonymi ma miejsce tylko wtedy, gdy kosmici nie mogą zmusić uprowadzonego mężczyzny do wytrysku w inny sposób. Badają i stosują wszystkie możliwe sposoby odebrania od ludzi nasienia, lub kobiecych jajeczek !
Możliwe, że nasienie musi być w jakimś stanie, również energetycznym, by przynieść im oczekiwany rezultat ? Jacobs przedstawia także inną technikę kosmitów - Obcy wszczepiają kobietom nie tylko ich specjalne wyprodukowane hybrydalne płody, w określonym stadium, ale także nieznane nauce tzw. „zewnętrzne ciąże”, prowadzą wszczepy w kobiety jakichś "woreczków" (sztuczne macice), które otaczają dziecko-hybrydę UFO wewnątrz kobiety.

Zatem nawet kobiety, które miały histerektomie(zabieg chirurgicznego usunięcia macicy), mogą nosić dla nich częściowo wyprodukowane UFOpotworaki-orków (określenie polskiego porywanego do UFO, rolnika Jana Wolskiego). Ich obecne hybrydy występują w wielu odmianach, od całkowicie obcych, do prawie całkowicie ludzkich (w każdym razie z wyglądu). Jacobs wierzy, bo niewiemy czy jest chrześcijaninem i czy rozumuje zgodnie z faktami wspomnianymi w Piśmie, że wyżsi w hierarchii kosmici najpierw hodują hybrydy, a następnie hodują nas za pomocą hybryd, tworząc kolejne pokolenia, które coraz bardziej przypominają nas, w którym momencie musimy się spotkać (Ks. Daniela 2:43).

I teraz zaczyna się robić jeszcze ciekawiej ! Otóż hybrydy, będąc częściowo ludźmi, mają ludzkie emocje. Nudzą się na statkach kosmitów, wykonując pracę kosmitów. Jeden z nich, rozmawiając z uprowadzonym, nieszczęśliwie porównał się do robota ! Niektórzy z nich w jakimś stopniu i jakimiś metodami walczą z kosmitami, ujawniając skradzione wcześniej tajne szczegóły ich planu. (Tak właśnie mówi Jacobs, otrzymał dane, które mówią mu o ostatecznych celach kosmitów. (Przypomnijcie sobie film "Łowca Androidów, pierwszą i drugą część, zachowanie replikantów)

Dochodzi do tego, że czasami UFOhybrydy zakochują się w swoich ludzkich partnerach, lub jak to mówią, w swoich „projektach”. Czasami jednak stają się emocjonalnie niestabilne (jak nawet rzekomo przyznał się kiedyś jeden z tzw. "kosmitów", zresztą będąc sami "projektami" mogą mieć różne wady, co kolejny raz odsyła nas do filmu "Łowca Androidów" !), stają się nawet obelżywe, zdaniem Jacobsa doprowadza to nawet do frustracji seksualnej i innych patologii. Jego książka "Groźba" (ang. "Threat") zawiera przerażające fragmenty na temat wykorzystywania uprowadzonych ludzkich kobiet ("córek człowieczych" Ks. Rodzaju) przez homoseksualną hybrydę płci męskiej, obejmujące gwałt i bicie ziemskich dziewczyn !
Badania Jacobsa informują nas, że hybrydy chodzą między nami, choć najwyraźniej nie mieszkają jeszcze wśród nas (jeszcze!). Czasami mają kilka godzin na wędrówkę tutaj, na Ziemi, gdzie spotykają się ze swoimi „projektami”, na improwizowane porwania i zadawanie pytań, na dokształcanie się, byśmy ich nie poznawali, kiedy się mieszają pośród tłumu. Czasami zabierają uprowadzonych do opuszczonych baz wojskowych, lub nieużywanych części aktywnych instalacji(baz).

Wśród kosmitów panuje hierarchia. Każdy, kto przeczytał standardowe opowieści o uprowadzeniach Hopkinsa / Jacobsa, i innych, wie, że porywacze są dwojakiego rodzaju: mali kosmici, i duzi, którzy nadzorują. Ponad wysokimi kosmitami znajdują się podobni do owadów dowódcy "kosmitów GMO", którzy noszą szaty i wydają ostateczne rozkazy. W tym momencie kolejny raz musimy przywołac logikę, tak ważną w tego typu badaniach.

Skoro "kosmici" produkują niezliczoną ilość istot humanoidalnych, to w którymś momencie musiał być początek eksperymentów. Jakiś rodzaj jest tym pierwszym, jeszcze sprzed mieszania się. Dlatego musiał być na początku Stwórca, niestety logika i zdrowy rozum u wielu ludzi zaangażowanych w New Age jest wyłączona, zdają się na łaskę i niełaskę UFOnautów ! Jeśli oficer genetyk  prowadzący - tzw. insektoid mówi, że nie ma Boga, to znaczy że nie ma ! Kto by się zastanawiał nad powstaniem informacji DNA ?!

Już w latach siedemdziesiątych Susumu Ohno pisał, że – jak wówczas oceniano – tylko ok. 6% ludzkiego DNA stanowią geny. Co do pozostałej części materiału genetycznego sugerowano, że nie wiedzą do czego służy, nie chcieli się przyznać do swojej ignorancji, musieli coś wymyślić więc ożekli, że to nieistotne dane, tzw. "śmieci". Niezrozumienie skomplikowania rozległych sekwencji DNA często było wykorzystywane przez ewolucjonistów jako argument przeciwko kreacjonistom.

Dzisiaj wiemy już, że arcy trudny zapis DNA to niwyobrażalnie skondensowany, wielopiętrowy zapis informatyczny. Okazuje się, że kod genetyczny jest idealnym narzędziem służącym do zapisywania informacji w sposób wielowymiarowy. Odkryto bowiem, że sekwencje nukleotydów w mRNA nie tylko określają kolejność łączenia się aminokwasów w łańcuchu polipeptydowym tworzącego się białka, ale także zawierają precyzyjną informację na temat szybkości translacji – występowania pauz w czasie tego procesu. Ścisłe określenie momentów zwalniania translacji jest bardzo ważne dla powstawania funkcjonalnych białek, ponieważ ma to wpływ na sposób ich fałdowania, czyli na trójwymiarowy kształt cząsteczek, a od tego zależy ich funkcjonalność.

Naturę tego systemu lepiej oddawałoby określenie „optymalnie skonstruowany”. Warto zwrócić uwagę, że z punktu widzenia kreacjonistów odnajdywanie w żywych organizmach wyrafinowanych układów informatycznych powinno być czymś wręcz oczekiwanym. Co chwila znajdowane konkretne rozwiązania tego zapisu niezmiennie budzą zdumienie i podziw dla Stwórcy. Ale przecież na statkach UFO nikt nie mówi o Stwórcy ! Tam nie można nic takiego przekazywać ! Tam się miesza geny, pobiera spermę i jajeczka, a nie prowadzi rozważania nad logiką: kto był pierwszy, kurczak, czy jajko ?!

To znaczy, niedokładnie tak,  oni nie mówią, oni wykasowują pamięć porwanym i utrzymują pewne grupy społeczne w odpowiednim nastawieniu. "Projekt" musi się słuchać "Władcy Powietrza" ! Zgadza się ? Przecież jesteśmy, jako Ziemianie, jako ludzkość, pod okupacją "Władcy Powietrza", tak czy nie ? „Pan (książę) tego świata” jest to jedno z określeń szatana użyte przez Chrystusa w Ewangelii wg św. Jana 14,30 - „Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony.”  J.12,31 - „ Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie” J.14,30

Jeśli jesteście jeszcze duchowymi "dziećmi", to zapewne wierzycie w tzw. "dobrych kosmitów" (nie twierdzę że ich niema, są to aniołowie Boga YHWH, odpowiednia hierarchia aniołów), jeśli już dorośliście w Duchu Świętym, to nie będziecie mieli problemu z akceptacją przedstawianych tu faktów: "Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie jesteście w stanie tego znieść;" Ew. Jana 16:12 - przekład dosłowny! O czym chciał nam powiedzieć Jezus w tym wersecie ? Czego nie możemy znieść, co jest tak straszne ?

Aby znieść to, co możemy znieść z biblijnego przekazu, nadchodzących globalnych wydarzeń, należy się modlić, należy prowadzić rozważania nad Boskim Przekazem, badać Go, chodzić na święte msze, spożywać Eucharystię, prosić o łaskę, o miłosierdzie Jezusa Chrystusa Pana i Boga, tak by stać się chociaż "Duchowym Dzieckiem", a najlepiej otrzymać Ducha Świętego - tego o którym pisał mason Manly P. Hall ?  Pewnego razu ludzie przynosili do Jezusa dzieci, żeby je pobłogosławił. Uczniowie zabraniali im tego. Jezus oburzył się i przykazał, aby pozwolili dzieciom przychodzić do Niego. Później powiedział: „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego” (Ewangelia wg św. Marka 10, 13-16).

Dobrze jest pamiętać, że wcześniej Jezus mówił do tych samych uczniów: „Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego” (Ewangelia wg św. Marka 4, 11). Cóż jednak znaczy „przyjąć królestwo Boże jak dziecko”? Zwykle rozumie się to w taki sposób: „przyjąć królestwo Boże tak, jak przyjmuje je dziecko”, czyli dziecinnie, z cnotą ? Biblia to ogromna tajemnica, także kod, i to semantyczny ! O jakim przyjmowaniu wspominał Zbawiciel ?

Co ze słowami Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3). Jakimi dziećmi mamy się stać ? Dziećmi duchowymi, a nie takimi jak fizyczne dzieci, z nierozwiniętym umysłem-rozumem! Możemy rozumieć to zdanierównież trochę inaczej, w innym kodzie semantycznym: „przyjąć królestwo Boże tak, jak przyjmuje się dziecko”.

Ponieważ czasownik „przyjąć” znaczy konkretnie „przyjąć kogoś”, tak jak można to zauważyć kilka wersetów wcześniej, kiedy Jezus mówi „kto jedno z tych dzieci przyjmuje” (Ewangelia wg św. Marka 9, 37). W tym przypadku Jezus porównuje przyjmowanie Bożej obecności do tego, jak się przyjmuje dziecko. Istnieje jakiś ukryty związek między królestwem Bożym i dzieckiem.

Przyjąć dziecko to znaczy przyjąć obietnicę Chrzstusa. Dziecko rośnie i rozwija się. Podobnie królestwo Boże nigdy nie jest na ziemi czymś zakończonym, ale jest obietnicą w nas, dynamizmem i nieustannym wzrostem. Dzieci są nieprzewidywalne. Trzeba podjąć wyzwanie. Przyjąć królestwo Boże jak przyjmuje się dziecko, to znaczy czuwać i modlić się, aby, kiedy nadejdzie, umieć je przyjąć, zawsze bez przygotowania, w porę i nie w porę.

Jeśli chodzi o przyjmowanie w siebie Bożej obecności, zgodnie z tym o czym pisaliśmy w tekście pt."Hipoteza rzadkiej Ziemi – Paradoks Fermiego", to trzeba przeanalizować jeszcze jedno zagadnienie, mianowicie to, skąd przybywa Królestwo Boże i jak mamy je do siebie "brać-asymilować" ?

Jezus, który głosił ideę nadejścia królestwa Bożego – takiego, jakiego wielu oczekiwało „Odpowiedział: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem»” (J 18,36–37). Jezus w rozmowie z Piłatem przyznał, że jest wyczekiwanym królem żydowskim, dodając przy tym, że królestwo Boże nie jest z tego świata. Nie jest ono więc żadnym państwem rozumianym na sposób ludzki, mającym wytyczone granice, jest czymś bardziej tajemniczym !

Jezus Chrystus mówił do swoich uczniów w języku, jakim oni na co dzień się posługiwali, prawdopodobnie w chaldejskim, grece i hebrajskim, ale nawet wtedy apostołowie nie zawsze rozumieli, co chciał im przekazać - „bez przypowieści nic im nie mówił” !. Dodatkowo Nowy Testament, który spisano w starożytnej grece, sprzyjał wielu różnym interpretacjom, posiadamy wiele przekładów, które nie zawsze są ze sobą zgodne.

Tak jak w starożytności, współcześnie również jest mnóstwo odłamów chrześcijaństwa, każde inaczej interpretuje nauki Jezusa. Niejeden z polskich, czy zagranicznych przekładów różni się diametralnie od drugiego, tak jak chrześcijańskie odłamy różnią się między sobą w interpretacji Pisma. Istnieją nawet specjalne Biblie, przeznaczone dla lóż masońskich, w których widać interpretację Pisma w oparciu o starożytny Egipt, wszystko jest tam wykręcone i na odwrót, dosłownie duchowo na odwrót !

Jeśli chcemy walczyć o nasze dusze, by ich nam nie odebrali "rządcy świata ciemności" - z pojazdów UFO, produkujący masowo "pojemniki orków", w których mogą się gnieździć określone istoty duchowe, to należy zrozumieć słowa Chrystusa odnośnie Królestwa Bożego - Obecności Bożej jaka zacznie w was przebywać, albo już przebywa w wielu - chrześcijanach ! To nich armia Saurona z OZN chce karać, by na końcu "pozbyć się wszystkich żyjących dusz" ! To doprowadzi do upragnionego połączenia "ufonautycznej piramidy Saurona, z ziemską piramidą Ordo Ab Chao".

Przykładowo w Biblii Gdańskiej mamy: „A będąc pytany od Faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im i rzekł: «Nie przyjdzieć królestwo Boże z postrzeżeniem; Ani rzeką: Oto tu, albo oto tam jest: albowiem oto królestwo Boże wewnątrz was jest»” (Łk 17,20–21)

Natomiast w Biblii Tysiąclecia przełożono to tak: „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest»” (Łk 17,20–21).

W języku greckim wyraz który występuje w miejscu polskiego przekładu "wewnątrz/pośród" to przyimek "entos" i znaczy "wewnątrz", to znaczy „w waszym zasięgu”. Słownik Stronga "entos" rozumie następująco: „wewnątrz, w środku”, a dalej uściśla: „w was, tj. pośród was” oraz „w tobie, tj. twoja dusza”. Zofia Abramowiczówna, twórca słownika grecko-polskiego podaje takie podstawowe znaczenie tego słowa: „wewnątrz, w głębi, w środku”, a odnosząc się bezpośrednio do znaczenia w Nowym Testamencie, podaje: „w waszych sercach”. Znawcy języka epoki helenistycznej uważają, że we wszystkich znanych przypadkach ma on znaczenie: "wewnątrz czegoś".

Również grecki przekład Starego Testamentu zwany Septuagintą na w sobie wyraz "entos", występuje tam kilka razy. Serce w mym wnętrzu rozgorzało; gdy rozważałem, zapłonął w nim ogień: język mój przemówił” (Psalm 38,4); „Bo jestem nędzny i nieszczęśliwy, a serce jest we mnie zranione” (Psalm 108,22); „Tron uczynił sobie król Salomon z drzewa libańskiego, podnóżek zrobił ze srebra, oparcie ze złota, siedzenie [wyścielone] purpurą, a wnętrze wykładane hebanem” (Pieśn nad P. 3:9-10).

Wszystkie przykłady zastosowania słowa "entos" w Septuagincie mają znaczenie „wewnątrz czegoś". Zwolennicy interpretacji "wewnętrznej" mikrokosmosu, jakim jest człowiek, sięgają po apostoła Pawła: „Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym”22 (Rz 14,17). Apostoł pogan miałby tutaj powiedzieć, że królestwo Boże jest pewnym stanem w człowieku, tak jak nim jest poczucie sprawiedliwości, pokoju i radości. Królestwo Boże jako stan wewnętrzny człowieka miałoby się pojawić wraz z jego wewnętrzną przemianą procesu myślenia i odkrywania procesy myślenia, zgodnie ze słowami samego Zbawiciela z Ew. Marka 1:15, gdzie występuje słowo "metanoio", znaczące w pierwszej kolejności: zmienić myślenie, a następnie: żałować, opamiętać się, pokutować; - "Wypełnił się czas i bliskie jest Królestwo Boże, zmieniajcie myślenie i wierzcie ewangelii." Mamy tu przeciwieństwo hinduizmu i buddyzmu, w którym mamy opróżniać umysł ze wszelkich myśli, mamy stać się bezmyślni !

Tajemnice wewnętrznego królestwa jest niezwykła i budzi wśród tłumaczy niemałe emocje ! Jedni uważaj, że królestwo to jest pośród nas, inni, że wewnątrz. Rozwikłać ten problem może nam pomóc przykład z literatury pozabiblijnej. Najlepszy wydaje się Timajos Platona: „A ponieważ bogowie uważali, że przód jest godniejszy od tyłu i raczej się do rządzenia nadaje, więc w tę stronę przeważnie nasz chód skierowali. A trzeba było, żeby człowiek miał przód ciała różny i odgraniczony od jego strony tylnej. Dlatego naprzód w okolicy czaszki podstawili pod nią twarz i wstawili w nią narządy, służące wszelkiemu przewidywaniu duszy, zrządzili tak, żeby ten przód miał naturalny udział we władzy nad ciałem.
A z narządów pierwsze sporządzili oczy, które światło noszą i wpoili je w ciało z tej przyczyny. Umyślili zrobić ciało z ognia, który palić nie mógł, tylko dostarczać łagodnego światła, które cechuje każdy dzień. Zrobili tak, że czysty ogień wewnątrz nas, ogień bratni jasności dziennej przez oczy płynie łagodnie; on cały jest gęsty – najwięcej bogowie sprasowali wnętrze oczu – tak że reszta cała, jako gęstsza, zostaje zamknięta, a tylko czysty ogień przecieka. (…) Bo ze współdziałania wzajemnego ognia wewnętrznego i zewnętrznego, które za każdym razem jednoczą około gładkości i wielorakim ulegają odbiciom, wszystkie tego rodzaju widziadła zjawiają się z konieczności. Ogień bijący od twarzy z ogniem wzrokowym zbija się w jedno w sąsiedztwie przedmiotów gładkich i świecących”.

Grecki filozof odnosił się do ludzi w sensie ogólnym, pisał o jednostkach, a nie o zbiorach, jak np. armii. Łukasz w 17,21 w swojej narracji wspomina, że adresatami wypowiedzi Jezusa byli faryzeusze, ale Jezus odpowiadając im, zwracał się do nich jako do człowieka, a nie zbioru, czyli ugrupowania faryzeuszy. Ewangelię, jaką głosił Jezus o królestwie Bożym, kierował do wszystkich ludzi i naprawdę dziwne byłoby, gdyby jego obecność ograniczył tylko do faryzeuszy, pomijając swoich uczniów i resztę swoich wyznawców. Paweł też zresztą pisał o królestwie jako sprawiedliwości czy radości w Duchu Świętym, a to potencjalnie miało być możliwe dla każdego człowieka, także dla faryzeuszy.

Ewangelista pisał o królestwie, które nie jest czymś rozumianym na sposób ludzki, lecz boski. Platon wspominał znowu o ogniu, który jest wewnątrz człowieka, więc również o czymś niezwykłym-nadprzyrodzonym-duchowym. Dalsza wypowiedź Platona jeszcze umacnia takie rozumienie, ale także świetnie nadaje się do porównania z Ewangelią Mateusza tajemniczym motywem kubka: " Ślepy faryzeuszu, oczyść najpierw wnętrze kubka, aby i jego zewnętrzna strona stała się czysta." Mteusza 23,23-26 Mateusz pisząc o kubku, mówił o jego stronie wewnętrznej "entos" oraz zewnętrznej "ektos". Natomiast starożytny Platon pisał o współdziałaniu zagadkowego ognia wewnętrznego "entos" i zewnętrznego "ektos" (ektoplazmy?).
Mamy więc już tu opis tworzenia przez ufonautów nieznanych form humanoidalnych GMO, zdolnych przyjmować w siebie jakieś duchy, lub żywioły, ewentualnie inteligencje. Hodują w całych masach społecznych armię Saurona, która w odpowiednim momencie zrobi  tzw."comming out", objawią się w imię postępu i nowoczesności. Organizacja Saurona powoła "Nową Duchowość Planetarną" (paciamamy).

Istoty z "górnej piramidy" mogą wyjmować z "kubków" nasze dusze, doprowadzać nawet do biolokacji. Na statkach nie wolno mysleć ani rozmawiać o duchowości, zwłaszcza chrześcijańskiej, tam już obowiązuje "duchowość planetarna", i jak pamiętacie: nikt nie powinien widzieć różnicy pomiędzy mieszańcem GMO a człowiekiem ! Nie wolno tam stosować rozumu i logiki. Nad wszystkim mają pieczę kosmiczni oficerowie prowadzący - orkowie GMO.
Z tej perspektywy musimy zacytować cudowny urywek naszego polskiego świętego, znawcy Boskich tajemnic - "dzieci Bożych" ! Treści całkiem odmienne od tych wygłaszanych przez paciamamowca. Mowa jest tam o człowieczeństwie, o specyfice człowieczej naszego mieszkania-pojemnika-kubka, o przyjmowaniu do tegoż wnętrza Ducha Świętego. Mamy tam wzmiankę o "władcy tego świata", ale i o organizacji rządu światowego - powołanego przez Lożę Saurona. Wybitny polski duchowny dobrze wiedział co się dzieje w świecie oenzetowskiego mordoru. Słowa naszego świętego z pewnością pomagają zrozumieć to czego nie jesteśmy jeszcze w stanie znieść:

"Takie wewnętrzne obcowanie z Bogiem w Duchu Świętym sprawia, że człowiek w nowy sposób pojmuje również siebie samego, swoje człowieczeństwo. Doznaje pełnego urzeczywistnienia ów obraz i podobieństwo Boże, jakim człowiek jest od początku. Ta wewnętrzna prawda bytu ludzkiego musi być stale na nowo odkrywana w świetle Chrystusa, który jest Pierwowzorem obcowania z Bogiem, i w Nim musi być odkrywana także racja tego odnajdywania siebie przez bezinteresowny dar z siebie samego wspólnie z innymi ludźmi: właśnie ze względu na to podobieństwo Boże, które, jak pisze Sobór Watykański II, „ukazuje, że człowiek (...) [jest] jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego w godności jego osoby, ale otwartej na zespolenie i więź społeczną.

Skuteczne poznanie i pełna realizacja tej prawdy o istnieniu dokonuje się tylko za sprawą Ducha Świętego. Uczy się tej prawdy człowiek od Jezusa Chrystusa i wciela we własne życie za sprawą Ducha Świętego, którego On sam nam dał. Na tej drodze — na drodze takiego dojrzewania wewnętrznego, które jest zarazem pełnym odkryciem sensu człowieczeństwa — Bóg przybliża się do człowieka, wnika coraz głębiej w cały świat ludzki.

Trójjedyny Bóg, który sam w sobie najgłębiej i transcendentnie „bytuje na sposób międzyosobowego Daru, udzielając się w Duchu Świętym jako Dar człowiekowi, przetwarza świat ludzki od wewnątrz, od wnętrza serc i sumień. Na tej drodze cały ów świat — uczestnicząc w tym Darze Bożym — staje się zarazem, jak uczy Sobór, „coraz bardziej ludzki, coraz głębiej ludzki A równocześnie dojrzewa w nim — poprzez serca i sumienia ludzi — to królestwo, w którym ostatecznie Bóg będzie „wszystkim we wszystkich (por. 1 Kor 15, 28): jako Dar i Miłość. Dar i Miłość — to odwieczna moc samootwarcia się Trójjedynego Boga na człowieka i świat w Duchu Świętym.

W perspektywie roku Dwutysięcznego po narodzeniu Chrystusa chodzi o to, ażeby coraz więcej ludzi umiało „odnajdywać siebie w pełni przez bezinteresowny dar z siebie, wedle przytoczonego wyrażenia Soboru. Chodzi o to, by — pod działaniem Ducha-Parakleta — urzeczywistniał się w naszym ludzkim świecie ów proces prawdziwego dojrzewania w człowieczeństwie w życiu osobowym i wspólnotowym, co do którego sam Pan Jezus, kiedy „modli się do Ojca, aby «wszyscy byli jedno (...) jako i My jedno jesteśmy» (...) daje znać o pewnym podobieństwie między jednością Osób Boskich a jednością synów Bożych zespolonych w prawdzie i miłości.

Taką prawdę o człowieku głosi Sobór, a Kościół widzi w niej szczególnie mocne i decydujące wskazanie odnośnie do swych apostolskich zadań. Jeśli bowiem, jak powiedziano, człowiek jest drogą Kościoła, to droga ta prowadzi poprzez całą tajemnicę Chrystusa jako Boskiego Pierwowzoru człowieka. Na tej właśnie drodze Duch Święty, umacniając w każdym z nas „człowieka wewnętrznego, sprawia, że człowiek coraz lepiej „odnajduje siebie poprzez bezinteresowny dar z siebie. Można powiedzieć, że w tym zdaniu Konstytucji duszpasterskiej Soboru streszcza się cała chrześcijańska antropologia: owa teoria i praxis, oparta na Ewangelii, w której człowiek, odkrywając w sobie przynależność do Chrystusa i w Nim swoje wywyższenie do godności dziecka Bożego, lepiej rozumie także własną godność ludzką, gdyż jest podmiotem przybliżania się Boga do świata i Jego obecności w nim, podmiotem Bożej kondescendencji, w której zawiera się równocześnie perspektywa, a nawet sam korzeń ostatecznego wyniesienia człowieka.

Można więc prawdziwie powtórzyć, że „chwałą Boga jest człowiek żyjący, a życie człowieka jest oglądaniem Boga człowiek żyjąc życiem Bożym jest chwałą Boga, a utajonym szafarzem tego życia i tej chwały jest Duch Święty. On — mówi św. Bazyli Wielki — jest „prosty w swej istocie, w mocy wieloraki (...), udziela się bez jakiegokolwiek uszczerbku (...) każdemu spośród tych, którzy zdolni są Go przyjąć, tak jakby był tylko On sam; wszystkim udziela pełnej i wystarczającej łaski. Gdy pod wpływem Parakleta ludzie — czy to jako osoby, czy wspólnoty — odkrywają ten Boski wymiar swego istnienia i życia, zdolni są wyzwalać się od różnorakich determinizmów, zrodzonych nade wszystko z materialistycznych podstaw myślenia, z praktyki i odpowiedniej metodologii.

W naszej epoce elementy te zdołały wtargnąć do wnętrza ludzkiego, do owego sanktuarium sumienia, gdzie Duch Święty nieustannie daje światło i moc do nowego życia wedle „wolności dzieci Bożych. Dojrzewanie człowieka w tym życiu jest utrudnione przez uwarunkowania i naciski otwierane przez układy i mechanizmy panujące w różnych strukturach społecznych. Można powiedzieć, że w wielu wypadkach te czynniki społeczne, zamiast popierać rozwój i ekspansję ducha ludzkiego, ostateczne odrywają go od całej prawdy jego bytu i życia, której strzeże Duch Święty, a podporządkowują go „władcy tego świata". - cytat z encykliki JPII "DOMINUM ET VIVIFICANTEM"

Władca tego świata razem z rządcami świata ciemności mordoru ONZ chcą byśmy nasze "mieszkania" oddali im, temu ma służyć znamię bestii, będzie to okultystyczno-cielesne piętno, które przeobrazi nas duchowo i cieleśnie w istoty ufonautyczne, w następstwie tego alchemicznego czynu, globalnego rytuału kłaniania się bestii, będą mogli nam zamontować, w naszych ludzkich przybytkach/namiotach/domach jakieś obce istoty, innego ducha.

Zamiast Bożej obecności pojawi się obecność ufonautyczna !  W 2 Liście do Koryntian 5:1 czytamy "Wiemy bowiem, że jeśli nasze ziemskie mieszkanie/dom, ten namiot, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, mieszkanie zbudowane nie rękoma, wieczne — w niebie." - przekład dosłowny. Występujący w tym wersecie grecki wyraz "oikia" - οικια , znaczy "DOM" i odnosi się do ludzkiego ciała.

Spora część porwanych do UFO, w wyniku działań Obcych, doznaje silnego przeobrażenia ich osobowości, czasami tak silnego, iż uważają się za innych "ludzi", odmienne byty, obce i zgwałcone - duchowo i fizycznie ! Ludzie po takich przejściach doznają ciężkiej traumy, można powiedzieć, że ich wewnętrzny świat "entos", został zasiedlony kimś innym: "Nasze dziedzictwo przypadło cudzoziemcom, a nasze domy obcym.” Księga Lamentacji 5:2

Jedynym sposobem pokonania ufonautów, albo wygnania ich z nas samych, z naszych domów, jest modlitwa do Pana Boga Jezusa Chrystusa. Tylko on uratuje każdego przed tymi istotami. To pokazują badania ufologa Joe Jordana. Obcy, kimkolwiek jest, wewnętrzny "entos" lub zewnętrzny "ektos" - „zgina kolano” przed imieniem Jezus. Jeżeli je usłyszy, nie ma siły dalej prowadzić swojego procederu, dlatego w filmie Spielberga mowa jest o usuwaniu z Ziemi każdej żywej chrześcijańskiej duszy ! "Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: "Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem". Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni»." Ewangelia wg św. Łukasza 11:24

W wyniku prośby do Chrystusa człowiek zostaje uratowany od wpływu Obcych. Warto zwrócić uwagę, że „kosmici” mają świadomość tego, czyje Imię jest przywoływane. Poddają się mu zgodnie z prawem ustanowionym przez Boga. Takie doświadczenia potwierdza wielu porywanych. Wnioski Joe Jordana i podobnych mu badaczy stanowią prawdopodobnie najpilniej strzeżoną tajemnicę wśród entuzjastów UFO, przecież trwa w najlepsze ogólnoplanetarna propaganda o UFOnautach, jako Star Trekowych "kosmitach".

Joe Jordan przez kilkanaście lat pracy jako ufolog zebrał pokaźną liczbę relacji osób, którym udało się wyzwolić od „kosmitów” - gnomów, elfów, krasnoludów, wielkogłowych hybryd. Osoby te doświadczały kontaktu ze zmaterializowanymi, lub duchowymi (ektoplazmatycznymi) bytami, określanymi przez nie mianem „obcych”. Wszystkie uwolnienia stały się możliwe dzięki Jezusowi Chrystusowi, Jemu niech będzie chwała na wieki wieków ! Amen.

 Linki:
Prawdziwy władca pierścieni – część II (Aktualizacja – wersja 2.2)

Kosmiczna bitwa o dostęp do galaktycznej biblioteki danych pamięci Total Recal

O istotach, które zamieszkały w pewnej dziewczynce pisaliśmy w tekście pt.: "Sny mieszkańców cienistej krainy", a także we wspomnianym artykule "Humanoidy określane mianem „choirous” – starożytny zaawansowany duchowy kod" - natomiast "domy" były analizowane w „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” – chrześcijaństwo nie z tego świata, tak jak duchy zamieszkujące w nas"

O Ks. Daniela 2:43 i mieszaniu się "obcych" poprzez ludzkie nasienie, w interpretacji ufologicznej tego wersetu, pisaliśmy w artykule pt.: "Megalityczna interpretacja zmieszania 2:43"

Cudowne możliwości UFO istot, raport Karli Turner
Batalia o ufo implant, relacja L.A. Marzulliego
Ludzie Acheiropoietos – nie ludzką ręką uczynieni !
Czy ludzkość zamieni się w UFOnautów ?
Byty czwartego i piątego stanu skupienia – hylemorficzne
Polskie elity ufologiczne w kontekście duchowości ufonautów
Wkraczanie w anielski świat istot hylemorficznych – ich dotyk…
Niewidoczne przygotowania do Dnia Pana

Pojemniki rządców świata mordoru - III część Prawdziwego Władcy Pierścieni



Technologia alchemików Mordoru - Czystość Gandalfa, musimy ją uzyskać !


Nowa duchowość planetarna transhumanów tożsamości ufonautycznej Nowej Er...



Plany opętańców z Nowego Towarzystwa Vril, a sprawa Polska



Nowa ogólnoplanetarna religia ufonautyczna pod przewodem Watykanu w ramach hodowli istot