czwartek, 18 grudnia 2014

Ukrywany naukowy przełom ! Budowa wszechświata staje się jasna !


W ziemskich labolatoriach wybitni naukowcy dokonują czasami wielkich odkryć, część z tych uzdolnionych ludzi przeprowadza swoje eksperymenty w zaciszu własnych posiadłości, lub w budynkach instytucji finansujących te przedsięwzięcia. W opisywanym przypadku znakomitego odkrywcy Davida LaPoint’a mamy do czynienia z przejęciem jego własnego odkrycia. Podpisał on ‚cyrograf’ z pewną firmą, która jak widać z panującej ciszy, zabroniła rozpowszechniać dalej to wielkie naukowe olśnienie.


Dane eksperymentalne stały się własnością prywatnych włodarzy świata, znanych jako finansiści, starających się stworzyć nowy porzadek. LaPoint w swoich pracach doszedł do czegoś niezwykle istotnego, do wielkiego naukowego przełomu ! Dotyczy on fundamentalnych praw sterujących zachowaniem się materii ! Wiemy z historii przypadku Tesli, że często zaczyna się coś dziać z tego typu naukowcami, w krytycznych momentach, zwłaszcza z odkryciami tej rangi, albo geniusze ci znikają, albo dokumenty i dane gdzieś wyparowują. W kwestii Davida LaPointa zaczyna być podobnie, po jego rewelacjach nastała dziwna cisza.




Sam w prezentowanym filmie zapowiadał uruchomienie aparatury oraz ujawnienie części odkryć w roku 2013, jednak nic takiego nie nastąpiło. Oczywiście rozsądnie założyć, iż jest to efekt podpisanej umowy, czy aby na pewno sprawa ta jest tak prosta i oczywista ? Należy podkreślić, że eksperymenty Davida zostały potwierdzone przez innych inżynierów oraz jemu podobnych poszukiwaczy rozwiązań zagadek budowy wszechświata. Jego prace dotyczą teorii „Elektrycznego Kosmosu” okreslanego także jako plazmo-kosmologię, której głównym postulatem jest to, że dynamika zjonizowanego gazu (plazmy) gra istotną rolę we wszechświecie. Elektryczny model kosmosu nie jest uznawany za zgodny z rzeczywistością przez większość naukowców. Na początku XX wieku norweski naukowiec Kristian Birkeland przeprowadził wiele eksperymentów laboratoryjnych, które skłoniły go do wysnucia hipotezy, między innymi, o elektrycznej naturze Słońca, komet i pierścieni planetarnych.



W przeciwieństwie do elektrycznego modelu kosmosu, fizyka plazmy jest akceptowana, jako mająca zastosowanie w opisie wielu zjawisk astrofizycznych. Uważa się, że większość materii we wszechświecie jest zjonizowana lub występuje w postaci plazmy, która to plazma może wytwarzać pola magnetyczne i tu wkracza David LaPoint ze swoimi szokującymi eksperymentami, pokazanymi w filmie. Z prezentacji video można wywnioskować kilka rzeczy, między innymi to że przestrzeń, a następnie cała reszta w tej rzeczywistości, jest stworzona z określonymi zasadami i prawami, podlega prawom fizycznym zaprojektowanym przez Stwórcę. Następnie, jak się okaże, kosmos, „materia” i przestrzeń jest geometryczna lub ma cechy geometryczne !



Pamiętają państwo film „Odyseja kosmiczna 2001″, zwłaszcza moment gdy główny bohater został pochwycony ? Zaczął się przemieszczać z zawrotną prędkością jakby pomiędzy dwoma kolorowymi „światami-światłami” rzeczywistości. Podobnie jest gdy się przyglądniemy strukturom kosmicznych sił galaktycznych, opisanych w filmie LaPoint’a. Możemy przyjąć, że przenoszenie się pomiędzy olbrzymimi strukturami pól magnetycznych galaktyk czy „światów-rzeczywistości” może wyglądać jak przykładowe zdjęcie z Odysei 2001:



Przełomowa teoria Davida LaPointa przedstawia sobą tak rewolucyjne założenia, iż trudno to docenić na chwilę obecną. Wydaje się, iż potrzeba do jej ogarnięcia również duchowego polotu. Możliwe że prezentuje ona tak długo oczekiwane rozwiązania wielu niewyjaśnionych fenomenów.




Przepiękne obrazy dziwnych i często nietypowych konstrukcji kosmicznych jakimi są galaktyki, stają się dzięki nowej nauce i eksperymentom bardziej zrozumiałe. Dzięki temu opracowaniu widać dodatkowo inny świat, który u ludzi fascynujących się kosmosem zawsze istniał, a w tym momencie ujawnił się w jeszcze bardziej fascynującej postaci. Podczas gdy elektryczny model kosmosu jest odrzucany przez większość astronomów i fizyków, paru badaczy plazmy kontynuuje propagowanie oraz rozwijanie związanych z nim idei. Jednym z nich jest LaPoint, który dokonał przełomu w teorii budowy rzeczywistości ! Zapraszam państwa na film, w którym sam autor opisze swoje interesujące odkrycia.




Podstawowe pola – Rewolucja w rozumieniu Wszechświata ! David LaPoint PL. HD






piątek, 12 grudnia 2014

Duchowe poglądy o rzeczywistości

Darwinistyczna dezinformacja to najczęściej nieświadome (również i celowe) przekazanie fałszywej informacji o tzw. ewolucji, wprowadzającej odbiorców w błąd i tworzącej zniekształcony obraz świata. Tego typu naukowy fałsz jest często wykorzystywany w środkach masowego przekazu, a także w podręcznikach szkolnych. Darwinowska manipulacja to również specyficzna i ubrana w naukowość forma wywierania wpływu na grupę społeczną, w taki sposób, by nieświadomie i z własnej woli określona społeczność myślała i była przekonana, że coś powstało z niczego, bez pomocy inteligencji, i na dodatek gwałcąc II zasadę termodynamiki !



Mimo upływu prawie 150 lat od czasu powstania Teorii Ewolucji Biologicznej, jak dotychczas, nie zdefiniowany został jednoznacznie podmiot tej Teorii, a przede wszystkim nie określono pełnego zakresu jej słuszności. Jeśli jednak tak jak twierdzą ewolucjoniści, Teoria Ewolucji Biologicznej jest słuszna zarówno w zakresie mikroewolucji, makroewolucji jak i megaewolucji, to powinna być również słuszna na początkowym etapie samoistnego formowania najbardziej prymitywnej formy życia na Ziemi, w wyniku przypadkowo przebiegających reakcji chemicznych.

W licznych publikacjach, a przede wszystkim w podręcznikach biologii, od lat prezentowane są bardzo różne teorie dotyczące możliwość samoistnego powstania pierwszych form życia na ziemi:

-początkowo oparte na hipotezie Oparina opublikowanej w 1923 roku.

-w okresie późniejszym opierające się przede wszystkim o badania St. Millera [ w 1953 r.] oraz wynikiów badań Foxa [w 1965r.].


Analizując przyczyny braku możliwości samoistnego powstania pierwszych prymitywnych form życia na ziemi należy wskazać na kilka niezależnych powodów:

-Panujące w okresie prebiotycznym warunki fizykochemiczne otoczenia.

-Brak możliwości samoistnej syntezy elementarnych związków organicznych umożliwiających
syntezę podstawowych składników żywej komórki białek i kwasów nukleinowych.

-Wynikający z II Zasady Termodynamiki brak możliwości samoistnego tworzenia się łańcuchów polinukleotydowych oraz łańcuchów polipeptydowych o zupełnie przypadkowych wielokierunkowym składzie oraz zupełnie przypadkowych wielokierunkowych sekwencjach monomerów, [brak tak zwanego dryftu genetycznego] uniemożliwiający samoistne utworzenie się drogą doboru naturalnego pierwszych białek oraz pierwszych kwasów nukleinowych o pożądanym składzie oraz pożądanej sekwencji kolejnościowej monomerów.

-Informacja zakodowana w łańcuchach polinukleotydowych kwasów nukleinowych odnosi się tylko do sekwencji kolejnościowej aminokwasów syntetyzowanych białek. Tymczasem większość białek musi wykazywać jednoznaczną, jedna z wielu stabilną termodynamicznie strukturę przestrzenną. Gdy wiadomym jest, że od ściśle określonej struktury przestrzennej zależne są własności fizykochemiczne danego rodzaju białka.

-Brak możliwości samoistnego utworzenia się początkowej informacji oraz najważniejszych początkowych struktur wykonawczych.

-Niemożliwe jest samoistne powstanie koniecznych do sterowania metabolizmem komórkowym struktur regulacyjnych i sterujących.

W każdej dziedzinie życia można znaleźć trudną do oszacowania ilość informacji. Stąd system myślowy związany z teorią ewolucji może funkcjonować jedynie wtedy, gdy istnieje możliwość w naturze, by ta informacja powstawała w wyniku procesów losowych (przypadkowych). Jest ona bezwzględnie konieczna, gdyż wszystkie plany budowy istot żywych oraz złożone procesy w komórkach biologicznych (np. synteza białek) toczą się w oparciu o sterowanie informatyczne !!! Prawa natury wykluczają możliwość, by jakakolwiek informacja, w tym informacja biologiczna, mogła wywodzić się z czystej materii i energii bez odniesienia do inteligentnego podmiotu. Kto wierzy w teorię ewolucji, wierzy w „perpetuum mobile informacji”. Amerykański matematyk Norbert Wiener jest autorem wielokrotnie cytowanego zdania: Informacja to informacja, nie materia ani energia. W ten sposób potwierdził on coś niezwykle istotnego: informacja nie jest wielkością materialną !

Przyjmijmy z dużym prawdopodobieństwem (a wierzący z niezachwianą pewnością !), że świat i Ziemia zostały STWORZONE. Ma to ogromne znaczenie dla naszego stanu duchowego, co się przekłada na inne stany, w tym i zdrowia psycho-fizycznego. Takie założenie odnosi się także do zrozumienia kim są lub mogą być istoty przybywające do tej rzeczywistości (ufo/anioły) ?! Czy w ogóle skądś przybywają ? Jeżeli tak to nie muszą być w pełni materialne, i nie muszą pochodzić ze światów gwiezdnych. Fakt, że nie informują nas o prawdzie związanej ze stworzeniem jest wysoce podejrzany, tak w stosunku do miejsca, w którym się znajdujemy, jak i do tajemnicy historii ludzkości. To może także potwierdzać, że ludzkość jest pomiędzy młotem a kowadłem w jakiejś kosmicznej rozgrywce, o czym informuje nas Biblia choćby w sytuacji Ogrodu Eden.



W tym kosmicznym rozdaniu (The Cosmic Chess Match – L.A. Marzulli) mamy jako ludzkość określone zadanie. Taki pogląd implikuje także prawdziwość istnienia tajnych organizacji duchowych ukrywających starożytne artefakty, zwłaszcza kości Biblijnych gigantów. Ostatnie produkcje filmowe kanału „History Channel” pt.: „Search for the Lost Giants” (W poszukiwaniu zaginionych Gigantów) potwierdzają takie przypuszczenia, zresztą jest to sprawa powszechnie znana w kręgach ludzi zajmujących się zakazaną archeologią.



W ewolucjonistycznych państwach totalitarnych, jakimi stają się coraz bardziej kraje zjednoczonej Europy, manipulacja ewolucjonizmem jest jednym z podstawowych narzędzi sprawowania władzy nad duchowością i rozwojem ludzkiej wolności, nie mniej ważnym niż aparat terroru bezpośredniego w państwach trzeciego świata. Blokującą wolność ducha i światopoglądu istoty spititualno-cielesnej jaką jest człowiek. W społeczeństwach demoktatycznych, manipulacja darwinowska jest bardziej wyrafinowana i mniej widoczna, ma za zadanie utrzymywać grupy społeczne w niewiedzy o początkach ludzkości, co przekłada się na poziom zbiorowej świadomości czy na przykład badań ufologicznych.

Wiele wskazuje, że teoria darwina została narzucona ludzkości przez określone siły kosmiczne, stając się pierwszym i najważniejszym punktem krytycznym tajemniczego planu, mającego doprowadzić do światowej sytuacji Wielkiego Zwiedzenia. W związku z tym zapraszam na film ukazujący problem ogólnoziemskiego oszustwa, które w ostatnich wiekach rozpoczęło się od koncepcji doboru naturalnego. („Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie”. Jan. 4:20-24 )



Czy UFO jest wśród nas ? PL. HD – Are aliens among us ?

video

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=dr_pSnP0CI8 




środa, 10 grudnia 2014

Nie jesteśmy sami na Ziemi ani w kosmosie, to chyba oczywiste ?!

Włoska atronautka stała się bohaterką UFO Newsów ! Udało się uchwycić jej reakcję na przelatujące koło Sojuza UFO. Rosyjski dowódca wyprawy starał się uspokoić sytuację, jednak to co niezwykłe udało się zarejestrować ! Włoszka Samantha Cristoforetti jest pierwszą kobietą z tego kraju, która szczęśliwie dotarła na stację kosmiczną ISS.


Tak jak i inni astronauci, czy kosmonauci, przeszła wszelkiego rodzaju specjalistyczne testy oraz zaawansowane szkolenie, trwające całe lata. Samanta była szkolona przez europejską organizację ESA, amerykańską NASA oraz rosyjską Roscosmos. Pomimo tego, a na szczęście dla nas „szarych zjadaczy zdrowego razowego chleba”, Cristoforetti doznała szoku, gdy najwyrazniej zobaczyła pojazd UFO, przelatujący tuż koło dokującego właśnie modułu Sojuz TMA-15M. Podczas dokowania do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), na pokładzie Sojuza, oprócz Samanthy (pierwsza z prawej) znajdowali się także Terry Virts (pierwszy z lewej) – inżynier pokładowy (USA), oraz Anton Szkaplerow – dowódca nadzorujący proces dokowania.






To właśnie Anton Szkaplerow uciszał włoszkę, gdy ta w 4 minucie i 36 sekundzie prezentowanego filmu, wykszyknęła „Mój Boże…” – plus jakieś dodatkowe wyrazy w stanie wysokiego podekscytowania, których osobiście jeszcze nie rozpoznałem. Szkaplerow po Rosyjsku (wszyscy członkowie załogi muszą znać także i ten język), uspokajał jeszcze nie doświadczoną w sprawach UFO Samanthe słowami, które wszyscy Polacy zrozumieją bez tłumaczenia, bo słowiański-Rosyjski jest w tym wypadku identyczny z językiem Polskim, jego reakcją było ojcowskie, potrójne: „cicho, cicho, cicho” Christoferetti zapomniała (kilkakrotnie, na szczęście dla nas !) że wszyscy mają aktywne mikrofony, ona także !


Dla Szkaplerwoa nie była to „nowość”, był on już członkiem podobnej misji z roku 2012, numer 29/30, wiedział czego można się spodziewać, będąc w przestrzeni kosmicznej. Pierwszy raz jakiś obiekt, możliwe że ten sam, pojawił się w 1min i 19 sekundzie poniższego filmu, przelatując z górnego obszaru w kierunku dolnym. Nagranie jest o tyle cenne, że udało się wychwycić to, o czym państwu pisałem w nie tak dawnym artykule „Między wymiarowa stacja ISS” Kolejny raz potwierdza się podejrzenie (a właściwie pewność), że jesteśmy utrzymywani przez pewne grupy rządzących w stanie totalnej niewiedzy. Oczywiście to wszystko do wyznaczonego momentu, w którym zostaniemy „oświeceni” co do intencji „kosmicznych braci” i specjalnego rodzaju pomocy. Oczywiście nie wiemy nic na temat istot, bądz statków załogowych/bezzałogowych UFO, pojawiających się tuż koło orbitującej stacji. Możliwe, że monitorują wszelkie zmiany, a tym bardziej nowych członków załogi. Do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pojazd Sojuz TMA-15 przycumował 24 listopada 2014 roku o godzinie 02:49 GMT (03:49 CET)



Czy reakcja Samanthy i Szkaplerowa to reakcja na coś związanego z procedurami lub lecącymi gdzieś obok kosmicznymi śmieciami ? Mało prawdopodobne, zwłaszcza gdy wezmiemy pod uwagę reakcję doświadczonego Rosjanina ! Nie było to jakieś uspokajające stwierdzenie inżyniera pokładowego, doświadczonego operatora systemów związanych z przestrzenią kosmiczną, jakim jest Anton, ale głos osoby wiedzącej co się dzieje, łagodne: „Cicho, cicho, cicho”

Nie jesteśmy także sami: Albowiem z nami Bóg”. – Izaj.8:9-10 „Emmanuel”, to jeden ze znanych nam 104 tytułów naszego Pana. Ostatnie słowa cytowanego proroctwa – „Albowiem z nami Bóg” – można też przełożyć – „Ze względu na Emmanuela”. Określenia te są jednoznaczne i można je stosować zamiennie. Emmanuel lub – Bóg z nami. 

„…Wtem ujrzałam przy sobie jednego z siedmiu duchów, tak jak dawniej rozpromienionego, w postaci świetlanej; stale go widziałam przy sobie, kiedy jechałam pociągiem, widziałam. Widziałam jak na każdym z mijanych kościołów stał Anioł, jednak w bledszym świetle od ducha tego, który mi towarzyszył w podróży. A każdy z duchów, którzy strzegli świątyń, skłaniał się duchowi temu, który był przy mnie. Kiedy weszłam do furty w Warszawie, duch ten znikł; dziękowałam Bogu za Jego dobroć, że nam daje Aniołów za towarzyszy. Ach, jak mało się nad tym ludzie zastanawiają, że zawsze mają przy sobie takiego gościa i zarazem świadka wszystkiego. Grzesznicy, pamiętajcie, że macie świadka czynów swoich…„(Dzienniczek św. Faustyny 630)


Włoszka wykrzykuje na widok UFO ? HD – Futura docking to ISS and UFO


https://www.youtube.com/watch?v=yfDlZ_67DVg




poniedziałek, 8 grudnia 2014

Darwinowski duch !

Józef Stalin (największy sowiecki dyktator i zbrodniarz - ok. 60.000.000 ludzi na sumieniu)

"W bardzo młodym wieku, będąc nadal uczniem w szkole kościelnej, w Towarzyszu Stalinie rozwinęło się krytyczne myślenie i rewolucyjne sentymenty. Zaczął czytać Darwina i stał się ateistą. G. Glurdżidze, przyjaciel Stalina z lat chłopięcych, opowiada: "Zacząłem mówić o Bogu, Józef mnie wysłuchał, i po chwili ciszy powiedział: 'Wiesz, nabierają nas, nie ma żadnego Boga...' Byłem zdumiony tymi słowami, nigdy przedtem nie słyszałem nic podobnego. 'Jak możesz mówić takie rzeczy, Soso?' wykrzyknąłem. 'Porzyczę ci książkę do poczytania; ona ci pokaże, że świat i wszystkie żywe rzeczy są całkiem inne od tego co sobie wyobrażasz, i całe to gadanie o Bogu jest najzwyklejszą bzdurą,' powiedział Józef. 'Co to za książka?' zapytałem. 'Darwin. Musisz to przeczytać,' przekonywał mnie Józef."
Cytat

Lew Trocki (fanatyczny komunista, najbliższy współpracownik Lenina - znany prześladowca chrześcijan)

"Darwin zniszczył ostatnie z moich ideologicznych uprzedzeń... Teoria ewolucji... ogarnęła mną całkowicie... Darwin stał dla mnie jak potężny odźwierny przy wejściu do świątyni świata... Byłem jeszcze bardziej zdumiony, gdy przeczytałem..., że on [Darwin] zachował swoją wiarę w Boga. Abolutnie nie byłem w stanie zrozumieć tego, jak teoria powstania gatunków na drodze selekcji naturalnej i selekcji płciowej oraz wiara w Boga mogły się pomieścić w jednej i tej samej głowie."

"Odkrycie Darwina jest największym triumfem dialektyki w całej dziedzinie materii organicznej."
Cytat

Karol Marks (wraz z Engelsem współtwórca marksizmu, czyli po prostu komunizmu)
"to jest ta książka [Darwina o doborze naturalnym], która zawiera podstawę w dziedzinie historii naturalnej dla naszego poglądu."
Cytat

Mao Tse-tung (twórca i dyktator komunistycznych Chin, faktycznie największy zbrodniarz ludzkości - ok. 80.000.000 ludzi na sumieniu)
"Chiński socjalizm jest założony na Darwinie i teorii ewolucji."
Cytat

Adolf Hitler (uważany za największego zbrodniarza w historii - wmówił Niemcom, że dobór naturalny prowadzi do rozwoju gatunków)

"Tak więc, tutaj także, ta walka pomiędzy nimi wypływa nie tyle z wewnętrznej niechęci co z głodu i miłości. W obu przypadkach, Natura spogląda spokojnie, z satysfakcją, w rzeczy samej. W walce o codzienny chleb wszyscy ci, którzy są słabi i chorowici lub mniej zdeterminowani poddają się, podczas gdy walka mężczyzn o kobiety daje prawo lub okazję to rozmnażania tylko dla najzdrowszych. A walka jest zawsze środkiem na polepszenie zdrowia gatunku i jego siły odporności i, co za tym idzie, przyczyną jego rozwoju ku górze."

"Silniejszy musi dominować a nie mieszać się ze słabszym, poświęcając przy tym swoją własną wielkość. Tylko urodzonemu słabeuszowi może się to wydać okrutnym, ale jest on przecież tylko słabym i ograniczonym człowiekiem; gdyż jeśliby to prawo nie przeważyło, to jakikolwiek wyobrażalny wyższy rozwój [Hoherentwicklung] organicznych istot żywych byłby nie do pomyślenia."
Adolf Hitler, "Mein Kampf" (Boston: Houghton Mifflin Co., 1943), str. 285

"Ci, którzy chcą żyć, niech walczą, a ci, którzy nie chcą walczyć w tym świecie wiecznej walki nie zasługują na to, aby żyć."
Adolf Hitler, "Mein Kampf" (Boston: Houghton Mifflin Co., 1943), str. 289

"Punktem kulminacyjnym historii będzie nowe milenijne imperium o nieporównywalnym splendorze, oparte na nowej rasowej hierarchii nakazanej przez samą naturę."
cytowany przez L.H. Gann, "Adolf Hitler, The Complete Totalitarian", The Intercollegiate Review, Fall 1985, str. 24

"Wyższa rasa podporządkowuje sobie niższą rasę... prawo, które widzimy w naturze, i które możemy uważać za jedyne wyobrażalne prawo."
ze zjazdu partii w Norymberdze, 1933 rok

"Wyzwoliłem Niemcy od głupich i poniżających mitów sumienia i moralności... Wyszkolimy młodych ludzi, przed którymi świat będzie drżał. Chcę młodych ludzi zdolnych do przemocy - władczych, nieustępliwych i okrutnych."
http://potop-exodus.w.interia.pl/stworzenie/hitler.html

BARDZO POLECAM FILM PONIŻEJ !!!


Czy UFO jest wśród nas ? PL. HD - Are aliens among us ?

video

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=dr_pSnP0CI8 




Fascynujący świat

Logika to nauka o sposobach jasnego i ścisłego formułowania myśli, analizująca źródła poznania. Zajmuje się badaniem ogólnych praw, według których przebiegają wszelkie poprawne rozumowania, w szczególności wnioskowania. Dlatego ważne jest by żyjąc w tzw. „europejskiej rzeczywistości”, w systemie społecznym, rozpoznać, tak jak filmowy Spock, siły które mają na nas wpływ, które nami sterują i które nas zniewalają. Star Trekowy Spock był wyśmienitym logikiem odwiedzającym różne zamieszkałe planety. Co by mógł powiedzieć gdyby przyleciał na Ziemię 21 wieku ?


Zapewne jego pierwsze ‚zdanie’ brzmiało by: „fascynujące”. Fascynujące jak wielu ludzi codziennie musi biec do swoich zajęć, gdzie są zmuszani do „wyrabiania cegieł” systemu ucisku bankowego, w obecnym egipcie. Dzisiejszy egipt zmusza niewolników by ci w pocie czoła wyrabiali „cegły” dla bankowego faraona. Nie dość że muszą to robić bez wytchnienia, to jeszcze jak zauważył jeden z mędrców wschodu, robią to, uznając taki tryb „życia” za „szczęście”, a wszystko to w tle gdy mają 30 lub 50 letni bankowy kredyt ! Spock: ‚to jest FASCYNUJĄCE !’


Bicz
Miliony niewolników każdego dnia smagani są biczami umysłu bankowego faraona. Nie ma zmiłuj się, jeżeli nie wykonają dziennej porcji „cegieł” to przyjdzie ktoś od faraona i wykorzystując system, sprawi, że i tak będą musieli oddać nakazaną ilość. Tora podaje, że rozpoczynając ucisk Izraela Faraon nakazał mu budować miasta spichlerze Pitom i Ramzes, ogromne budowle służące do magazynowania zboża. Pomimo, że sama ta praca miała na celu wyniszczenie niewolników, miała też z pewnością znaczenie praktyczne, zwłaszcza, że w kolejnym etapie Żydzi zostali zagonieni do pracy w polu. Wytwarzali więc zboże, którym były wypełniane przez nich budowane miasta. Praca ich, nie służyła zaspokojeniu bieżących potrzeb Egipcjan ale tworzyła wartość dodaną, poczucie luksusu i bogactwa. Dziś tak samo pewna grupa trzymająca władzę chce czuć luksus i bogactwo !
Bankowy niewolnik potrafi być dumny z dzieła jakie tworzy razem z faraonem. Wbrew często nieludzkiej pracy jaką wykonują, wielu jest tak przejętymi „ugniataniem gliny i trawy”, że pomimo cierpienia, krwi i potu, utożsamiają się z tym co „tworzą”. System nakazuje, by ci co „budują swoje domostwa” wierzyli w realność i „szczęście”, w sens 30 lub 50 letnich kredytów.

Wielu niewolników i niewolnic chce żyć, w ich świadomości oferta faraona ma sens, przez budowanie i wspieranie systemu niewoli dostają upragniony ceglany lub betonowy schron, gdzie mogą w ich mniemaniu spłodzić kolejnych pracowników do ugniatania gliny. Wyjście do świata duchowego jest powolnym procesem. Najpierw człowiek zniewolony jest przez pragnienia dzisiejszego egiptu. Później stopniowo, uświadamia sobie bezcelowość systemu ucisku faraona, swojego fizycznego istnienia w takim układzie oraz to, że jest tylko jednym z wielu (przeciętnych niewolników), a przecież system każe by się cieszyć, by kupować kolejne produkty.
Czas „niewoli egipskiej” trwa dopóty, dopóki człowiek nie odkryje, że jest naprawdę niewolnikiem, dopóki nowy z martwych wstały Król nie przybędzie, ten który zna drogę do Stwórcy. Wielu niewolników odczuwa, że jego zewnętrzny i wewnętrzny Faraon panuje nad nim, prowadząc go daleko od prawdziwego Ducha i duchowości, że służą bankowej mamonie i temu co tym steruje.


[…]zastanówmy się nad słowami Mojżesza i Aarona, które wypowiedzieli, przyszedłszy do faraona: „To mówi Pan: «Wypuść lud mój, aby mi służył na pustyni»”. Mojżesz nie chce, aby lud służył Panu w Egipcie, lecz pragnie, żeby wyszedł na pustynię i tam Mu służył. Wskazuje niewątpliwie, że dopóki człowiek tkwi w ciemnych uczynkach tego świata i obraca się pośród ciemności swoich zajęć, nie może „służyć Panu”; nie można bowiem „służyć dwom panom„, nie można „służyć Panu i Mamonie„. Musimy zatem wyjść z Egiptu, musimy porzucić świat, jeśli chcemy „służyć Panu”. Musimy, powiadam, porzucić świat nie w sensie miejsca, lecz duchowo, nie przez udanie się w drogę, lecz przez rozwijanie się w wierze. Posłuchaj – to samo mówi Jan: „Synkowie, nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Wszystko bowiem, co jest na świecie, jest pożądliwością ciała i pożądliwością oczu„[…]


Nowy Mojżesz
Mojżesz zapewnił Żydów: „Pan, Bóg twój, wzbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie”. Tradycja żydowska widziała w tych słowach zapowiedź Mesjasza. Ponieważ Mesjaszem był Jezus Chrystus, dlatego słowa te odnoszą się do Niego. Po Mojżeszu, autorze pierwszych ksiąg Starego Testamentu, również inni autorzy przepowiadali przyjście na ziemię Mesjasza, którym — jak wiemy — był Chrystus. Jezus występuje więc jako nowy Mojżesz, na przykład w czasie Kazania na Górze. W ten sposób nawiązuje do Góry Synaj, gdzie pierwszy Mojżesz otrzymał tablice Dekalogu.


Jezus jawi się tu jako nowy Prawodawca. I rzeczywiście daje nowe Prawo. Przypomina najpierw przykazania Starego Testamentu, a następnie je uzupełnia: „Sły­szeliście, że powiedziano przodkom… A Ja wam powiadam…” Stare Prawo nadal obowiązuje chrześcijan, ale nie w tym sensie, jak rozumieli je faryzeusze i uczeni w Piśmie. Obowiązuje zgodnie z interpretacją podaną przez Jezusa. Jezus zaś udoskonala dawną interpre­tację starych przepi­sów nowym Duchem: ” Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza” W starozytności na Ziemi pojawili się wysłannicy Stwórcy, kosmiczna załoga, która przemawiała do niewolników, ciągle przemawia…, aby ich zrozumieć wystarczy trochę duchowej logiki.

Polecam szczególnie dwa pierwsze filmy z listy poniżej !



CNBC przyznaje, wszyscy jesteśmy niewolnikami banków centralnych. Napisy PL

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=QTCu5klABK8 



Wojciech Cejrowski o wolności słowa


They live 2014 Oni żyją – Alex Jones – polska wersja (napisy) HD

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=rF7xU0kU24k 


















piątek, 5 grudnia 2014

Cudowny świat Ziemia, schodzace z Nieba miasta i ogniste rydwany

Sumerowie to z języka sumeryjskiego sag-gi-ga co się tłumaczy jako „czarnogłowi”. Był to starożytny lud nieznanego pochodzenia, który w ocenie ewolucjonistów pod koniec IV tysiąclecia p.n.e. stworzył wysoko rozwiniętą cywilizację w południowej Mezopotamii, zwaną sumerem. Nazwa ludu pochodzi od akadyjskiego wyrazu sumeru, co określa również położenie geograficzne obszaru, na którym zamieszkali, to jest Dolną Mezopotamię. Historycy ewolucyjni dowiedzieli się o istnieniu ludu sumeryjskiego DOPIERO na początku XX wieku ! O czym jeszcze nie wiedzą ?! Czego jeszcze nie chcą oficjalnie przyznać ? O tym dowiecie się państwo w tym artykule.



W ocenie grupy akademickiej, materialnie nastawionej do historii świata, wyznającej wiarę starożytnych Fenicjan, iż „…życie wyłoniło się samoistnie ze zgniłego, błotnistego, wodnego roztworu…” (a to jest właśnie w co wierzą ewolucjoniści !), to w ich „specjalnej” ocenie Sumerowie mieli pojawić się w Dolnej Mezopotamii w drugiej połowie IV tysiąclecia p.n.e, odziwo data całkiem zbieżna z tą Biblijną. Według odkrytych źródeł pisanych nazywali siebie „czarnogłowymi przybyłymi ze wschodu” ! Czy nie przypadkiem z rejonu Gór Ararat lub szczytów Cudi-Dagh ?! (Arka Noego przesunięta do innego wymiaru) Zapewne tak, lecz oni, akademicy (ich spora część) muszą twierdzić to co im każą ich ideologiczni zwierzchnicy piramidlnego oka…(tajnych organizacji duchowych – kółko się zamyka !)


Naukowcy od zgniłego, błotnego roztworu twierdzą aczkolwiek jedną ważną rzecz o Sumerach, że: „Nie wiadomo, skąd dokładnie przybyli” W latach dwudziestych XX wieku uważano, że Sumerowie byli ludnością autochtoniczną (między innymi Henry Frankfort), która wytworzyła w Dwurzeczu kulturę archeologiczną. Choć pojawiały się głosy, że przywędrowali do Mezopotamii (Ephraim Avigdor Speiser), ten pogląd też nie cieszył się powodzeniem wśród naukowców. Współcześnie badacze skłaniają się do tego, że Sumerowie to ludność napływowa, obca dla autochtonów z Dolnej Mezopotamii pod względem kulturowym, językowym i etnicznym ! Istnieje więcej naukowych niezgodności co do pochodzenia i natury starożytnego Sumeru !



Jednym z czołowych zgniło-błotnych naukowców w tym temacie jest austriacki Wiktor Christian, zajmował się on badaniami życia codziennego Sumerów. Po badaniach nad strojami stwierdził, że miały one liściaste wzory. Na tej podstawie wysnuł wniosek, że Sumerowie nosili na co dzień spódniczki z liści. Ubierali się podobnie jak ówcześni mieszkańcy Indii, Polinezji, Cejlonu czy Indonezji, a więc mogli pochodzić z tych regionów. Najwięcej ANALOGII odnalazł wśród obyczajów ludów tybetańskich: golenie głów (rozpowszechnione także w Indiach), zaprzęgi zwierząt pociągowych (sznur przeciągnięty przez kółko w chrapach). Sumeryjski sposób wytwarzania zbroi przypominał mu himalajski (m.in. z Manipur), metoda dojenia krów od tyłu – sposoby mongolski i kaukaski, sumeryjskie ozdoby przyrównał do indonezyjskich. Na podstawie swoich błotnych „badań” Christian stwierdził, że Sumerowie najprawdopodobniej należeli do ludów Tybetu i Assamu.



Należy w tym momencie wspomnieć, że nie tak dawno odkryto w Ameryce południowej sumeryjską wazę, więc do tej wyliczanki Wiktora Christiana należy dorzucić także okolice Bolivii, regiony tych terenów jak i budowle megalityczne były dzielone i budowane prawdopodobnie na podstawie także miar sumeryjskich (4 przykładowe zdjęcia poniżej). Istotnym problemem naukowców wyznania błotnego roztworu jest pochodzenie gotowych cywilizacji ! Oni muszą wymyślić rejon, z którego dana cywilizacja przybyła, nie może być tak, że coś spoza tej planety, lub niedaj ….. z innej rzeczywistości „spadło” – ZESZŁO i stworzyło całą planetę i całe życie na niej ! Oni mają „lepszą naukę”, to się stało samo, bezwiednie i to przypadkiem !!!




Po potopie królestwo ponownie zeszło z nieba, tym razem do Kisz Odkryta przez badaczy starobabilońska Lista Krółów WB 444 podaje w pewnym miejscu: „Nastąpił potop. Gdy wody ustąpiły, a królestwo na powrót zostało spuszczone z niebios, królestwo było w Kisz. W Kisz królem był Ga-ur, rządził 1200 lat, Gulla-Nidabaannapad rządził 960 lat, Zukakip rządził 900 lat, Atab rządził 600 lat, syn Ataba rządził 840 lat, Etana, pasterz, ten który do nieba wstąpił, ten który zjednoczył wszystkie kraje stał się królem i rządził 1560 lat, Balih, syn Etany, rządził 400 lat.

Ponieważ koło musi się kiedyś zamknąć, więc w przyszłości, z innego wymiaru, z Nieba, kolejny raz zstąpi coś nadzwyczajnego: „…I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga,…” Apokalipsa 21:10. W przeszłości nie tylko w Sumerze zstępowały, zostawały spuszczane niezwykłe rzeczy: „«Idź do ludu i każ im się przygotować na święto dziś i jutro. Niechaj wypiorą swoje szaty  i niech będą gotowi na trzeci dzień, bo dnia trzeciego zstąpi Pan na oczach całego ludu na górę Synaj...” Wyjścia 19:10, „..We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół(…) «O, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama nieba!»” (Rdz 28, 10-22)

Wymyślono więc przez błotniackich naukowców teorię języków, z której wysnuto wnioski, iż język sumeryjski ma wspólne cechy z grupą tybeto-birmańską. Jednak inni bardzo poważni naukowcy i to podważyli. Poświęcono zagadnieniu pochodzenia języka sumeryjskiego wiele wysiłku i czasu, należy on do grupy języków azjanickich. Starania te miały pozwolić ustalić w przybliżeniu region, z którego mogli wyemigrować. Poszukuje się innej pokrewnej mu grupy, jednak jak dotąd prace te nie zostały uwieńczone sukcesem, choć poszukiwania były prowadzone nawet na obszarach bardzo oddalonych od Azji (Oceania, Daleki Wschód, Afryka, byleby nie dotykać nadnaturalnej rzeczywistości z Księgi Rodzaju 11,1-9).

Kalasasaya przed archeologiczną „rekonstrukcją”, Bolivia.





Pomocna dla badaczy nad językiem sumeryjskim miała być onomastyka. Ustalono, jakoby że nazwy miast, zasiedlonych przez Sumerów, nie należą do języka sumeryjskiego. Wypływa stąd wniosek, że ludność, która miała napłynąć w połowie ewolucyjnego IV tysiąclecia p.n.e. zastała w Dolnej Mezopotamii już wysoko rozwiniętą kulturę, którą przybysze mieli wchłonąć i podobno wzbogacili o własne dokonania. Współcześnie większość naukowców od magicznej zupy, przypuszcza, że macierzysta kraina Sumerów znajdowała się w górach.


Tę TEZĘ, po pierwsze, opierają na tym, że wyrazy „kraj” i „góra” w piśmie sumeryjskim zapisywane były jednakowo. Po drugie, potwierdzać ma taki pogląd sposób budowania świątyń na wzgórkach-tarasach ! (Sic) Inny darwinistyczny naukowiec Cyryl Gadd próbował ustalić pochodzenie Sumerów na podstawie analizy wędrówek ludności w tzw. neolicie. Badacz zastanawiał się nad tym, jak to możliwe, że niemal jednocześnie – na początku trzeciego tysiąclecia – w dwóch oddalonych regionach rozwinęły się dwie cywilizacje – sumeryjska i egipska, WYMYŚLIŁ więc TEORIĘ, że przybyli z Indii… (A skąd ci z Indii ? Z Sumeru ?) A nie prościej jest stwierdzić, że te wszystkie inne ludy i kultury wzięły właśnie początek z równiny shinear ?! Że jest całkiem odwrotnie…?

Dno oceanu i dziwne anomalie, pozostałość przedpotopowa, może Enki i Abzu ?





Był jeszcze Bedrich Hrozny, który w 1943 roku opublikował teorię o dwóch falach migracji Sumerów. Przy czym według niego pochodzili z Bliskiego Wschodu, a ich droga biegła przez Azję Centralną. Pierwsza fala dotarła do Dolnej Mezopotamii w okresie trwania kultury al-Ubajd, druga zaś – w okresie Uruk. Tu wkracza historia biblijna, po pierwsze, na analizach z ich mitów: dom Enki – Abzu – znajdował się na dnie oceanu !; zaś po drugie, badania wykazały, że Sumerowie, przywędrowawszy nad brzegi Tygrysu i Eufratu, niemal od razu organizowali system gospodarki wodnej na wysokim poziomie ! (Poniżej 6 zdjęć pęknięcia skorypy ziemskiej, ciągnące się tysiące kilometrów na dnie oceanu, widoczna starożytna pozostałość gdy otwierały się odchłanie zbiorników, teoria hydropłyt Walta Brown’a opisuje dokładnie to zdarzenie)




Ciekawe są ich twierdzenia o dnie oceanu. Jest to jakaś wskazówka co do cywilizacji z której przybył Noe-Gilgamesz. Jeśli określenie „czarnogłowi” odnosi się do koloru włosów, to oznaczać może, iż byli, także wtedy, po potopie, czerwono włosi (Paracas), blond włosi (Ameryka południowa. Pedro Pizarro 1571 rok), a przed potopem mogła istnieć cała gama naturalnie, genetycznie zabarwionych włosów. Kolor blond i czerwony wskazywały by też specyficzne zabarwienie zrenic, głównie niebieskie, szaro-niobieskie lub zielone.








Naukowcy wyznający religię ewolucjonistyczną muszą się uporać ze znacznie większą ilością problemów niż historyczna pustka pochodzenia cywilizacji i gotowych zaawansowanych języków. Istnieje znaczna ilość dowodów na wystąpienie globalnej powodzi. Oczywiście ci od zupy bagiennej nie mogą przyjąć twierdzeń chrześcijan i Żydów o pochodzeniu człowieka, więc teorii będzie się pojawiać coraz więcej, a artefakty będą dalej przemilczane i ukrywane. „Szkielet kobiety z Guadeloupe” jest dobrym przykładem wystąpienia biblijnego potopu, który uwięził człowieka podczas tego strasznego zdarzenia, gdy gigantyczne masy wody i błota grzebały ludzkość. Zatwardziali ewolucjoniści twierdzą, że musi pochodzić sprzed 28 milionów lat. Jest to zatopiony ludzki szkielet we wnętrzu twardej skały. Pierwszy raz wystawiono go w roku 1812 w Muzeum Brytyjskim jako dowód biblijnej powodzi ! Jednak z nastaniem „naukowców” od zgniłego inteligentnego roztworu błota, już w 1881 roku ten artefakt po cichu usunięto z wystawy, umieszczając go w piwnicach londyńskiego gmachu, gdzie pozostaje do dnia dzisiejszego.


Kolejnym znaleziskiem, z całej gamy nie pasujących do ewolucyjnego modelu, jest odcisk stopy, w jeszcze twardszej skale, z Bolivii. Oceny darwinowsko oszukanych ludzi sugerują, że pochodzić on ma sprzed 15 milionów Słonecznych cylki, zwanych latami.





Oczywiście nie jest aż tak zle z błotniakami od roztworu, część już oficjalnie się wypowiada. (proszę o wyrozumiałość dla obecnego w tym tekście wyraznego sarkazmu) Doszło do zupełnie nowej sytuacji, w której naukowcy, nie będący „ludźmi typowo religijnymi”, zmuszeni są mówić o stworzeniu. Odkrycie Oberhummera, o którym wspomniałem w artykule „Chrześcijańskie cuda VII„, to tylko jedno z wielkiej liczby „kosmicznych zgodności”, odsłoniętych przez kosmologię — tworzących opartą na skomplikowanych zasadach równowagę pomiędzy zasadniczymi odziaływaniami we Wszechświecie. Na przykład, gdyby choć trochę zwiększyć siłę grawitacji, wszystkie gwiazdy byłyby czerwonymi karłami, zbyt zimnymi, by podtrzymywać życie. Gdyby natomiast nieco ją zmniejszyć, gwiazdy stałyby się niebieskimi olbrzymami, świecącymi tak jasno, że życie również nie mogłoby się rozwijać.




We wnętrzu atomu masa neutronu znajduje się w delikatnej równowadze z masą protonu; gdyby tak nie było, protony zmieniłyby się w neutrony, czyniąc życie niemożliwym. „Wyobraźcie sobie maszynę stwarzającą Wszechświat; maszynę z tysiącami numerów telefonicznych, reprezentujących stałą grawitacji, ładunek elektronu, masę protonu i tak dalej” powiedział Steve Meyer z Whitworth College. „Istnieje wiele możliwych układów cyfr w każdym z tych numerów, a nawet najdrobniejsza ich zmiana może sprawić, że życie we Wszechświecie nie będzie mogło istnieć”. I co się okazuje? Wszystkie numery są z jakiegoś nieznanego powodu ustawione tak, jak trzeba, aby życie przetrwało. Jak to ujmuje wspomniany Oberhummer, „nie mamy pojęcia, dlaczego wielkości te są tak doskonale dopasowane„, umożliwiając istnienie życia. Rozsądna wydaje się odpowiedź, że ktoś to wszystko zaplanował i stworzył.

Dodatkowe 7 zdjęcie biblijnego pęknięcia skorupy ziemskiej.



Zródła:
http://creation.com/the-guadeloupe-skeleton
http://www.genesispark.com/exhibits/evidence/paleontological/skeletons/
http://www.marsanomalyresearch.com/evidence-reports/2013/229/undersea-mystery-6.htm


Wieża Babel wysoka na 3km ?

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=q60f5X1cbow 


La inexplicable Fuente Magna de los sumerios

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=rPzOloRQG2Y 





środa, 3 grudnia 2014

Ingerencja z innego wymiaru - Dni Noego

Czy ufologia ma coś wspólnego z Biblią ? Wielu ufologów nie chce słyszeć nawet o takim podejściu. Wielu nie znając starożytnej historii, a co najważniejsze najnowszych zdobyczy artefaktów wielkogłowych czaszek z Paracas, w Peru, nie zdaje sobie sprawy co one sobą reprezentują ? Biblijna opowieść nie zawiera wielu szczegółów, ale zarysowuje pradawną sytuację, opowiada innym językiem co się działo kilka tysięcy lat temu. Z jej opowieści można wyciągnąć wiele przedziwnych wniosków. Nasza planeta była wręcz cudowną !



Życie tętniło na niewyobrażalną skalę, żywe organizmy osiągały gigantyczne wielkości, co w dobie dzisiejszej terminologii określić można jako świat 'fantasy'. Była to tak dziwna rzeczywistość, że nie jesteśmy sobie jej w dużej mierze uświadomić, nie wiemy co takiego się tam działo, jaki rodzaj istot humanoidalnych występował ? Czy wszystkie one były od początku dziełem Stwórcy, a potem ktoś z Ziemi zaczął manipulować przy informacji DNA ? Czy może spora część została przemodelowana poprzez czynniki zewnętrzne? (Synów Boga) Biblijna historia jest skryta za zasłoną semantyki (ogólnej teorii znaków, relacjami między językiem a rzeczywistością), co powoduje wiele trudności interpretacyjnych, jednak treści dosłowne są dosłowne i tak powinny być odbierane, to dopiero za nimi skrywa się jeszcze większy świat. (O tym starałem się pisać w innych artykułach: http://argonauta.pl/biblijne-kody/

Jeżeli dosłowne treści były realnymi zdarzeniami, a to potwierdza archeologia i inne nauki, w tym fizyka atomowa, to trzeba się zapytać, czy "UFO" nie było przypadkiem obecne od samego początku istnienia Ziemi i ludzi na niej żyjących ?!

Obecnie Ufo zjawiska dzielimy na spotkania pierwszego, II, III i IV stopnia, osobiście wprowadziłem dodatkowy podział. Byłyby to także relacje rodzaju miękkiego i rodzaju twardego. Tak jak są narkotyki miękkie i twarde, tak dodatkowy podział w stosunku do treści badań nad tym zjawiskiem wydaje się odpowiedni. Do miękkich zaliczył bym wszystkie przypadki, które nie kończyły się wzięciem/porwaniem, a twardymi zwłaszcza te, które przebiegały w sposób siłowy, czyli ofiara zostawała w jakiś sposób sparaliżowana, następnie ufonauci dokonywali często bolesnych "zabiegów" na ofiarach. Wróćmy jednak na naszą planetę w Układzie Słonecznym.


Po pierwsze Ziemia od czasów biblijnego potopu bardzo mocno się zmieniła, możliwe że te istoty, czyli Watchers-Obserwatorzy, lub Strażnicy, którzy w jakimś momencie historii wszechświata"upadli", też mogli się zmienić, lub co bardziej oczywiste zaadoptować do nowego rodzaju ludzi po potopowych.


Można zaryzykować twierdzenie, że starają się robić to samo co przed potopem. Ich działania mogą być w tej nowej rzeczywistości dla nich wyzwaniem. Nie obserwujemy obecnie wysokiej zawartości tlenu w atmosferze, jak to było przed potopem w cudownym świecie Adama, długość życia znacznie spadła, a odporność organizmów jest znacznie osłabiona w stosunku do rzeczywistości pierwszej ludzkości. Możliwe, że istniały na Ziemi czasu Ogrodu Eden i inne ważne czynniki, które pozwalały na o wiele większą ingerencję w ludzkie DNA niż obecnie. Słynny badacz tego tematu Steve Quayle, który poświęcił całe swoje życie na prowadzenie pracy detektywistycznej w kierunku wyjaśnienia zagadki biblijnych Olbrzymów, UFO i upadłych aniołów, ujawnił jedną ważną informację, która może być cennym wkładem by zrozumieć pewien element tej gigantycznej tajemnicy, jaką jest nasza ludzka - kosmiczna historia Ziemi.



Quayle twierdzi, że istotnym momentem by zrozumieć dzisiejszą sytuację na Ziemi, jest ten, gdy Noe tuż po wylądowaniu Arką, zawiera przymierze z Bogiem. Po potopie, Bóg obiecał ludziom, że już nigdy nie zniszczy życia na ziemi zsyłając Potop (Księga Rodzaju: 9). Tęcza miała być znakiem Bożego przymierza, obietnicy, że już nigdy świat nie doświadczy potopu, przypominając, że Bóg może i osądzi grzech. Ta tęcza dodatkowo (a może przede wszystkim) ma być w opinii tego znakomitego badacza, specjalnym nadprzyrodzonym "korkiem", zatykającym lub w sporym stopniu uniemożliwiającym przedostawanie się na Ziemię, do NASZEGO WYMIARU, istot UFO lub innych, które były STANDARDOWYMI gośćmi w świecie przedpotopowym, gdy Synowie Boga (Watchers-Obserwatorzy) płodzili gigantów z córkami ludzkimi ! Ta tęcza jest w jego opinii wyjątkowym posunięciem Boga, by uniemożliwić kolejny raz zepsucie ludzkości. Specjalny rodzaj światła (także duchowego), czyli "tęcza" blokuje, aż do teraz, łatwe wdzieranie się różnego rodzaju nieporządanych istot w naszą realność. Ograniczony dostęp jest dla tych bytów trudnym problemem ziemskiego światła (duchowego). Quayle twierdzi, że kotś na Ziemi chce znieść lub obejść to Boskie zabezpieczenie ! Służyć temu mają między innymi tzw. opryski hemtrials. Trzeba tu przytoczyć urywek opracowania na temat zagadki związanej z zawartością chemiczna zrzucanych proszków:

"...Tą „żywnością” są krystaliczne barwniki w kolorach: niebieskim i czerwonym. Takie wypełnione tymi barwnymi kryształkami nano-rureczki są jak mikro-światłowody, zakłócające, bo przekierowujące sygnały świetlne jakimi komunikują miedzy sobą sploty DNA naszych komórek. (...) DNA każdej komórki, w naturalny sposób emituje światło czerwone i podczerwone. Dla każdego z nas jest ono specyficzne, czyli nieco inne. Jeśli przez dłuższy czas przebywamy w ciasno zaludnionych miejscach, nasze DNA odbiera to czerwone i podczerwone światło emitowane przez DNA innych osobników ludzkich i daje komórkom sygnał do aktywacji(...) Powróćmy do tytanianu baru i strontu, rozpylanego przez wojskowe, latające tankowce; materiał ten absorbuje/pochłania całkowicie światło w ultrafioletowym przedziale, tzn. poniżej 260 nanometrów, widzialne światło jest przez niego natomiast przepuszczane. Właśnie ten ultrafioletowy przedział świetlny jest tym, w obrębie którego komórki komunikują się ze sobą. Ta komunikacja potrzebna jest przy podziale komórkowym, czyli regeneracji organizmu i jego wzroście. Jeśli jakaś komórka uległa uszkodzeniu, komórki sąsiadujące wysyłają sygnał świetlny (pojedynczy foton, zwany Bio-fotonem)..."


Prezentowany poniżej film jest krótką kompilacja najnowszej konferencji, w jakiej w jakiej brał udział L.A. Marzulli. Nosiła ona tytuł "Days of Noah Conference 2014" Dodatkowo umieściłem fragment ważnej relacji z procesu wydobywania implantu UFO, która była ostatnim zabiegiem słynnego doktora Leir, zajmującego się chirurgicznym usuwaniem UFO implantów.



Osobiście nie mam wątpliwości, że UFO to ciemna sprawa, że ONI są częścią kontroli systemu, że mogą sterować ludzością za pomocą marionetek politycznych, tajnych duchowych organizacji, że za nimi kryje się historia Ziemi, historia potopu. Oczywiście wiele jeszcze jest przed nami, wielu rzeczy nie wiemy, ale Biblia oraz chrześcijańska duchowość daje nam wskazówki kim są te byty. Ich działalności nie można opisywać w kategoriach oficjalnej ingerencji, te byty robią wszystko w białych rękawiczkach ! To dlatego wielu ufologów ma problem z rozpoznaniem zamiarów obcych. Czy oni są obcymi ? Biblia pisze o nich jako o części ziemskiej rzeczywistości, możliwe że są do jakiegoś stopnia z nami związani, na co zwracają uwagę także bardziej odważni badacze ufo fenomenu.

Tytuł konferencji Marzulliego został wzięty z Nowego Testamentu i oznacza ostrzeżenie, jakie wygłosił Jezus w związku z czasami ostatecznymi, w których wydaje się, że bierzemy udział.
Zadano Chrystusowi pytanie dotyczące znaków mającego nadejść specjalnego czasu: "Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?” (Mt 24.1-3). Na co Jezus odpowiedział:

"A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.” (Mt 24.37)

Kluczowym zdaniem według wielu badaczy jest to mówiące o dniach Noego, że czasy zwiastujące nadejście Zbawiciela mają się charakteryzować podobieństwem do tych starożytnych, gdzie ludzkość została zanieczyszczona duchowo i genetycznie, ale o tym opowiada film, na który zapraszam.
Wszyskich zainteresowanych odsyłam także do strony gdzie starałem się zebrać bardziej istotne fakty w tej sprawie, nie ma tam opisów miekkich typu "lecące światło się pojawiło a potem znikło", znajdziecie tam państwo relacje twarde. Zapraszam serdecznie pod ten adres:
http://popotopie.blogspot.com/2013/06/kim-sa-istoty-z-innego-wymiaru.html

Film, kompilacja konferencji ufologiczno biblijnej:
Konferencja ufologiczno biblijna - L. A. Marzulli 2014 - Dni Noego ponownie ?
https://www.youtube.com/watch?v=llkVSJrM2UQ