poniedziałek, 13 czerwca 2016

Wyobraźcie sobie zrównoważony rozwój ufonautyczny




W środowisku UFO entuzjastów mowa jest często o podziemnych bazach, gdzie odbywa się proceder hybrydyzacji. Są to miejsca występowania transferu technologii, pochodzić ma ona od obcych. Do niedawna opowieści tego typu należały raczej do przestrzeni literatury sci-fi. Ujawniane coraz śmielej informacje o naziemnych laboratoriach, gdzie mają miejsce zaawansowane prace genetyków nad ludzkimi zarodkami, tak zwaną edycją ludzkiej informacji CRISPR, otwierają nas na nową rzeczywistość (przekierowanie do 24min.18sek). Wielu badaczy-biblistów wykazuje, że tego typu aktywność wiązać się może z 'przywołaniem' do naszej rzeczywistości duchów pradawnych gigantów  (Nefilimów). Biblia w tej kwestii ma wiele do powiedzenia. Publikacje Toma Horna, czy Stephena Quayle nie pozostawiają wątpliwości, iż możemy mieć do czynienia z próbami sprowadzenia tych bytów z ich miejsca zesłania ("Zwierzę, które widziałeś, było i już go nie ma, i znowu wyjdzie z otchłani..." Apokalipsa 17:9), albo z próbami stworzenia pseudo naukowych horrorów.




Można by uznać, że jest to bujda na resorach, gdyby nie Pismo Święte w interpretacji wspomnianych badaczy, a nie są oni jedynymi, mówiącymi wspólnym głosem. Wspomina się o tej sytuacji, jako powtórce z czasów starożytnych, istnieją ku temu całkiem pokazne dowody z obszaru zakazanej archeologii. Przykładowo mowa jest tam o bardzo wielkiej liczbie odnajdywanych pomieszczeń skalnych, których rozmiary wskazują na istnienie w dalekiej przeszłości krasnali, gnomów lub innych niewielkich rozmiarów humanoidów. Do tego posiadamy dwie czaszki "Gwiezdnych dzieci" Lloyda Pie, plus wiele innych anomalnych znalezisk stawiających włos na głowie. Pierwsza fraza tytułu tego tekstu, jak i jego część środkowa, zawiera w sobie kod Nowego Porządku Światowego, będącego wstępem do wprowadzenia 'porządku ufonatycznego GMO' (odnośnie pierwszego członu patrz tekst "Wyobraźcie sobie... - sygnalizacja")

Skalne lilipucie "mieszkania", znajdowane na całym globie




Z prac ufologów dowiadujemy się o szokujących relacjach porwanych do UFO, jest ich ogromna liczba (np. prace prof. Davida M. Jacobsa, patrz linki), mowa jest tam zwłaszcza o istotach genetykach, tworzących na statkach, czy w podziemnych bazach Nowe Rodzaje Humanoidów, jak i nie humanoidów, to znaczy istot obdarzonych inteligencją, a nie posiadających kształtu człowieka ("potworaki" - stosując terminologię porwanego Jan Wolskiego).




 Kultura zachodnia obfituje w produkcje filmowe, zwłaszcza te pochodzące z USA, pokazujące nam różnorakie monstra, istoty które są na granicy humanoidalności, pozbawione człowieczeństwa i ludzkiej miłości. Niestety wspomniani amerykańscy badacze-bibliści podkreślają, że wiele ze niewidocznych dla ludzi stworzeń może być zazdrosna o nasze chrześcijańskie zbawienie i odczuwać z tego powodu nienawiść. Warto wspomnieć, że żadna inna religia, inna niż chrześcijaństwo, nie wyraża sprzeciwu wobec działań mających za cel wyprodukowanie „nowego człowieka homo genetikus” ! Z podkreśleniem ‘wyprodukować.

Feliks Koneczny



Musimy być świadomi tego, że ogromna liczba naukowców posiada zubożony pogląd etyczny, a część w wyniku lat indoktrynowania ewolucją, jest go wręcz pozbawiona. Warto przypomnieć jak to widział i opisywał nasz polski geniusz nauki o cywilizacjach, Feliks Koneczny. Istnieją przecież różne etyki, proszę zapoznać się z jego „Harmiderem Etyk” – (…)U rozmaitych ludów natrafiamy jednak na rozmaite zapatrywania co do rozmiarów i owoców pracy. Każda etyka ma swoją ekonomię społeczną. Np. u Mongołów nie godzi się kopać ni drapać ziemi: jakżeż tedy mieliby być rolnikami ? U Murzynów wolno zepsuć sąsiadowi plantację bananów, jeśli zasadził ich więcej, niż zdaniem sąsiadów „potrzebuje”(…)

i dalej

(…)Ponieważ nie można być cywilizowanym na dwa sposoby, zatem wyznawana gdzieś etyka musi być czerpana z pewnej cywilizacji, z jednej tylko. Nie można trzymać się równocześnie etyki katolickiej, żydowskiej, bizantyńskiej i turańskiej: nie można tez uznawać jednocześnie moralności religijnej, naturalnej i „automatycznej” (sztucznej). Okoliczności te stanowią zarazem dowód, że nie ma syntez pomiędzy cywilizacjami, boć w takim razie musiałaby być możliwa jakaś synteza etyk. Bo jakżeż być moralnym według kilku metod etycznych, wykluczających się nawzajem ? Jakżeż w mieszance etycznej pomieścić do jakiegoś wspólnego celu ? Odmienne etyki mogą tylko przeszkadzać sobie wzajemnie, bo jakżeż złączyć do wspólnego mianownika ludzi, z których jedni uważają za dobro to właśnie, w czym inni współobywatele upatrują zło ? Toteż aż wre koło nas od anarchii etycznej(…) 

Niestety w planach Nowego Porządku widać silne dążenie do coraz większego unicestwienia etyki chrześcijańskiej, a zaimplementowania czegoś co tylko przypomina taką, całkiem obcej, antyludzkiej.



Oprócz mieszania genów, o których wspomnieliśmy na wstępie, instytucje światowego UFO Harmidru chcą tak wymieszać wszelką informację, by nikt nie mógł rozróżnić prawdy, tego co jest prawdą, a zwłaszcza dojść do prawdy !  „Rzekł do Niego Piłat: Cóż to jest prawda?” Ew.Jana 18:38 Częste powtarzanie przez czołowych polskich polityków skrótu myślowego (NWO) o „Zrównoważonym Rozwoju” (ang. Sustainable Development) jest z jednej strony przerażające, a z drugiej może oznaczać (przynależność do NWO ?) strach elit narodowo-politycznych (PiSu), bądz chęć, przynajmniej prowizorycznego, podporządkowania się globalistom.


Gdy państwo poznają terminologię NWO to łatwo zaczniecie wychwytywać ich sposoby komunikacji, umieszczone "niepozornie" w przemówieniach oficjeli. Przykładowo Papież Frańciszek w czasie głoszonych przez siebie wywodów, zwłaszcza w czasie wizyty w USA, wypowiadał magiczny kod zrównoważonego rozwoju co i róż ! Proszę posłuchać zwłaszcza prezydenta Dudę, którego przemówienia są niezwykle nasączone tym zwrotem. Niestety nawet prezydent Putin (został zmuszony, czy mu ktoś napisał przemówienie, np. słynny rosyjski eNWOowiec Dugin ? przekierowanie 9min.24sek) wygłaszał „pochwalne” teksty o „zrównoważonym rozwoju”  Vladimir Putin delivers speech at Paris climate conference, przykładowo w 52 sekundzie !



Aby wprowadzać  plan Porządku Ufonautycznego (GMO) do instytucji międzynarodowych, a potem do miast, i na wieś (ekosystemu), musi być pisany „ładną” nowomową, a także musi zawierać specjalny kod bractw, dajmy na to przykład, co bardziej zakodowana została wyłuszczona: „Europejski komisarz do spraw współpracy międzynarodowej i rozwoju oraz komisarz ds. europejskiej polityki sąsiedztwa i negocjacji w sprawie rozwoju, z zadowoleniem przyjęli strategię, która jest zgodna z Agendą 2030(wcześniej 2045!), uznającą tzw. globalne obywatelstwo, różnorodność kulturową i dialog międzykulturowy za nadrzędne zasady zrównoważonego rozwoju oraz polityki sąsiedztwa i rozszerzenia UE. „Dyplomacja kulturalna” ma zwalczać „stereotypy i uprzedzenia kulturowe”, zaś „dialog międzykulturowy” ma sprzyjać pojednaniu w państwach i między państwami. Kultura ma też pomagać reagować na globalne wyzwania takie, jak: integracja uchodźców, przeciwdziałanie radykalizacji postaw (czytaj zwalczaniu dostrzegania różnic ! przekierowanie do 1h.07min.09sek– dopisek sapiens) oraz ochrona światowego dziedzictwa kulturowego.” (całość w linkach)


Tekst ten jest bardzo skumulowanym kodem o przyszłej rewolucji cywilizacyjnej (ufonautycznej i hybrydalnej GMO), która jest obecnie krok po kroku wdrażana. Nie wiemy kiedy nastąpi formalistyczne "ogłoszenie wszem i wobec" dyktatora globalnego rządu NWO (antychrysta hybrydy ?), ale domniemywać można, że stanie się to 'niebawem'. Zainteresowani tematem są świadomi zaawansowania prac labolatoriów genetycznych nad przedefiniowaniem ludzkiej informacji DNA (Potajemne spotkanie naukowców, chcą stworzyć "to coś" !), w mozole projektują wszelakiego rodzaju Nowe byty (monstra). Nie muszę przypominać o przymuszeniach do faszerowania ludności produktami GMO. Coraz częściej jesteśmy świadkami  jak anty ludzka machina Nowego i Zrównoważonego (UFO demonicznego) dyktatu stara się zamknąć usta chrześcijanom głoszącym prawdę o niecnych zamiarach lucyferiańskiej elity. (film "Szatanski plan tajnych elit - Co się stanie z Polską ?")





Przecież „Dyplomacja kulturalna” ma zwalczać „stereotypy i uprzedzenia kulturowe”, co w rzeczywistości oznacza 'kasację' każdego kto się odważy wskazać/pokazać/napiętnować odmienną, od normy i standardu zdrowia, w tym duchowego, jednostkę humanoidalną (wytykając na ulicy przyszłego Ufonautę – to samo przekierowanie co wyżej 1h.07min.09sek ), dzisiejszego umysłowo-seksualnego wykolejeńca środowisk sodomitów. Takie "wykroczenie", w ocenie cywilizacji orfickiej, jest nazwane niebezpiecznym ekstremizmem, a  tego kto to zauważa (patrz poprzednie dwa przekierowania) szerzącym mowę nienawiści ! Przytoczmy tu tylko jeden, z bardzo wielu tego typu przypadków:

„Po tym, jak kardynał Walencji ks. Antonio Cañizares stwierdził, że „gender” to „najbardziej podstępna ideologia w historii ludzkości” i ostrzegł przed zakusami „imperium gejowskiego,” prokuratura wszczęła śledztwo z powodu szerzenia „mowy nienawiści.” To reakcja na skargę Hiszpańskiej Sieci Pomocy dla Uchodźców.

Rodzina jest dzisiaj nękana wieloma poważnymi zagrożeniami (..) Mamy ustawodawstwo uderzające w rodzinę i działania podejmowane przez siły polityczne oraz społeczne z udziałem ruchów imperium gejowskiego. Szerzą się koncepcje radykalnego feminizmu i najbardziej podstępna ze wszystkich teoria gender – mówił były prefekt watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podczas homilii wygłoszonej w rocznicę objawień fatimskich 13 maja br. Teoria gender głosi, że płeć biologiczna nie musi być zgodna z tzw. płcią kulturową. Innymi słowy, mężczyzna jeśli „czuje się” kobietą, zgodnie z ideologią gender powinien być uważany za kobietę. Wkrótce po wygłoszeniu kazania koalicja 55 organizacji pro-homoseksualnych, w tym grupa pomagająca uchodźcom (sic!), oskarżyła hierarchę o „homofobię”. Słowa duchownego według nich „wykraczają poza wolność wypowiedzi i mogą być uznane za mowę nienawiści”.



Wszystko to jest tylko i wyłącznie "przedsmakiem", w nawet więcej, bo w podziemnych  miastach laboratoriach, jak w krainie Mordoru ma zacząć się (już działa) skryta produkcja „orków”, „trolli” i innych „nazguli”, to wszystko w pewnym sensie, albo i dosłownie, zostanie kiedyś wypuszczone. Ludzkość kolejny raz ma doświadczyć nowej formy hitleryzmu „A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego...” (Mt 24.37) Coraz więcej ludzi dostrzega nadchodzące 'dni przepowiedni', mają być podobne do tych sprzed potopu. Jeżeli wszystko pójdzie tak jak przewidują projektanci globalnego i zrównoważonego porządku, to będziemy widzieć na ulicach bardzo dziwne „osoby”. Niestety oficjalne i stanowcze ich dostrzeganie może być odebrane jako obraza uczuć, czy napaść, co skutkować będzie karami i więzieniem. Na szczęście, a właściwie Dzięki Bogu mamy Obrońcę i Wybawiciela ! „Oto panna pocznie i urodzi syna i nadadzą mu imię Immanuel, co znaczy: Bóg z nami !” (Mat.1:23). To nie było tak, że Stwórca Wszechświata spojrzał na betlejemską stajnię i powiedział – O ! Jaki wspaniały chłopiec się urodził, zaadoptuję go, dam mu szczególną moc i pozwolę mu umrzeć za grzechy świata.



NIE! Bóg Ojciec patrząc na całą nędzę i beznadzieję ludzkości powiedział: Pójdę i uratuję tych ludzi. Sam Bóg Syn przyszedł do nas. Ludzie mówią: Jezus nigdy nie twierdził, że jest Bogiem, to Jego uczniowie przesadzali z tym, co o Nim mówili. Ale Jezus jasno stwierdzał, że był Bogiem: „Zanim Abraham się urodził, ja już byłem. Jeśli widzisz mnie, to widzisz Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (Jan 8:58; 10:30). Apostoł Jan (5:18) donosi: „Dlatego Żydzi tym usilniej starali się o to, aby Go zabić, bo nie tylko łamał sabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem i siebie czynił równym Bogu.” Obrońca - wcielony Bóg osobowy jest prawdziwym i niezaprzeczalnym Zbawicielem, potwierdził to znany wam ufolog Joe Jordan.

Agenda 21 ONZ Zobacz Co Nas Czeka W Przyszłości-Zrównoważony Rozwój
https://www.youtube.com/watch?v=WsEIOgqNMbg

Megamiasta 2030 - miejska przyszłość. Tajny materiał szkoleniowy Pentagonu.
https://www.youtube.com/watch?v=qD_k_r5h2QI

Dostawali w głowę, byli kasowani i przymuszani - Polska w szponach NWO

Historia Polski dla wtajemniczonych czesc II
https://www.youtube.com/watch?v=zPACv8KV4Io

Ufo czasow ostatecznych - End times UFO delusion
https://www.youtube.com/watch?v=rdmvPV9GoT0


Technologia starożytnego Babilonu ponownie - McGuire, Marzulli
https://www.youtube.com/watch?v=pm0tAI0NSZY


Wieża Babel oddział polski: Fogelman, Morawiecki, Zalewska, Gliński i Gowin


Dr Rath - Polityczne perspektywy UE
https://www.youtube.com/watch?v=GVeLTD4tgnI

Linki podstawowe:
http://www.pch24.pl/prokurator-zainteresowal-sie-kardynalem-ostrzegajacym-przed-homoseksualistami-i-gender--stanie-przed-sadem-,43902,i.html
http://www.pch24.pl/ke-ma-innowacyjna-strategie-polityki-zagranicznej--ue-bedzie-silniejsza-dzieki-dyplomacji-kulturalnej,43901,i.html
http://myslkonserwatywna.pl/feliks-koneczny-harmider-etyk/
https://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2013/11/23/nwo-agenda-21-a-strategia-zrownowazonego-rozwoju/
http://3obieg.pl/agenda-21-czarny-dekalog-nwo
naziemnych laboratoriach, gdzie mają miejsce zaawansowane prace genetyków nad ludzkimi zarodkami
Biedroń o zamachu w Orlando: „Takich radykałów mamy także w Polsce”. Ilu zabili? Nie mówi
Jak połączyć masakrę w Orlando z polską „homofobią” i rządami PiS? Wie tylko lewacki profesor
Francuski rząd mówi o walce z islamskim radykalizmem, a uderza w katolików. Episkopat protestuje
Tajemnice aż do tritos Uranos
imperium gejowskie
Watykańska delegacja wsparła cele „zrównoważonego rozwoju”. Jeden z nich obejmuje aborcję
Głęboka tajemnica Okeanosa
Baza ‚obcych’ na Księżycu – Ingo Swann miał rację ?!
Przedświadomość megalityczna
Chrześcijańskie anamnesis
Amerykański sen, a może jednak horror... ?
Komórki macierzyste czy wykształcone organy?
Polska przyszłość, czy Słowianie przetrwają Rozkaz 66 ?
2017 rozpoczęty…, tajemniczy etap rewolucji to moment Darth’a Sidious’a
Uwaga – Ksiądz Natanek dzięki przekazom z innego wymiaru odkrył niewidoczne znamię bestii !
Czy Polska zostanie wywyższona w potędze i świętości ?
Pamiętnik znaleziony w internecie – Polsko-Amerykański Ruch Oporu



Linki pomocnicze:
Przedświadomość megalityczna
Wkraczanie w anielski świat istot hylemorficznych – ich dotyk…
Byty czwartego i piątego stanu skupienia – hylemorficzne

O masonerii, gejach i UFO tylko dobrze...
Potajemne spotkanie naukowców, chcą stworzyć "to coś" !
„Czy uwierzycie mi wreszcie, że mój powrót na ziemię jest zrządzony przez Boga ?”
Kim są istoty z innego wymiaru ?!
„Widziałam bogi (אלהים Elohim) występujące z ziemi” – Michael Heiser wyjawia sekrety
Wyobraźcie sobie... - sygnalizacja
Prawdziwy władca pierścieni - część II (Aktualizacja - wersja 2.2)
Żyjmy póki jesteśmy prawdziwi (zanim nie staniemy się podmieńcami)
Implant pamięciowy coraz bardziej powszechny u żywicieli
Hipoteza rzadkiej Ziemi – Paradoks Fermiego
Amnezja trwa i cały czas jest nam narzucana !
Wyginięcie mamutów i zagadkowe artefakty starożytnej cywilizacji
Kolumna geologiczna ? Faszerstwo !
"przychodzi z chmurami" - Zaczęły się dni Noego...
Niewidzialna kosmiczna wojna oraz fizyczne dowody
Prawda o 12 planetach Zecharii Sitchina – Przełomowy film !
Zbrodnia za Spiżową Bramą
Homopropaganda nadal podbija umysły Polaków
Statua Wolności istoty nadprzyrodzonej ?
Zapraszam do innego wymiaru poprzedniej cywilizacji, czy znacie taką Ziemię ?
Amnezja trwa i cały czas jest nam narzucana !
Porwane czy asymilowane ?
Tajemnica zmiennokształtnych ufo wyjaśniona ?
Dowody historyczne na globalny starożytny kataklizm
Piramidy z Giza, dowody na globalny kataklizm – Stephen Mehler prezentuje
Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?
Zagadkowe konstrukcje na Marsie. Starożytne Vimany to prawda ?
Poważna hinduska instytucja naukowa oraz nobliści zajmą się Vimanami
„oto Czuwający i Święty zstępował z nieba” – עיר
Ziemia – planeta na której istnieje jeszcze normalność – empiryczne i statystyczne pojęcie „normalności”
Zenit 2016: Czy coś się zaczęło w roku 2012 i osiągnie swoją kulminację w roku 2016 ?
Franciszku, dlaczego nie uklękniesz przed Matką Bożą Jasnogórską
Histeria globalistów – powodem Donald Trump
Pomysł z piekła rodem. Satanistyczne kluby dla dzieci za zgodą władz oświatowych


Teoria ewolucji to wielke zwiedzenie ludzkosci - dr Thomas Kindel
https://www.youtube.com/watch?v=iVLDS3cQWAo


Unia Europejska dziełem masonerii 2/2 dr Stanisław Krajski ważny film !


Cywilizacja orficka w natarciu
https://www.youtube.com/watch?v=qliK9s0kGq0

Ufo hybrydy juz w roku 2030 ? SkyWatchTv - 05/06/2015
https://www.youtube.com/watch?v=bISz1omy9Lg

UFO istoty i nowa cywilizacja łowców androidow - David M. Jacobs
https://www.youtube.com/watch?v=wfHMkB6MEn0





Film w którym zawarta jest wiedza na temat tajemniczych mikro urządzeń znajdowanych w ciałach ludzi wziętych na pokład kosmitów, to dokument niezwykły, bo oparty na faktach, zdjęcia zostały robione podczas wydobywania ich przez lekarzy ! Polecam to video, jest bardzo ważne w kwestii zrozumienia przeszłości, tej dalekiej także !
Bio cybernetyka kosmitów, przypadek ladowania ufo w Rosji, Ufonautyczna unia


Innym niezwykle ciekawym programem jest audycja gdzie wybitny badacz oraz zdobywca nagrody Pulitzera Paul McGuire, tłumaczy jak będzie wyglądała przyszłość ziemskiej cywilizacji. Ogromnie interesujące 30 minut, w których dowiecie się jakie technologie mają być zastosowane, by połączyć ludzkość z przybyszami z kosmosu ! Kto tym wszystkim staruje oraz kto będzie kierował ludzkością za 100 czy 200 lat.
Nowy Wspaniały Świat - Stearman, McGuire



Przed obejrzeniem tego niezwykle ciekawego materiału proszę państwa byście pamiętali o wielu dowodach, zwłaszcza zdjęciowych, które potwierdzają właściwości zmiany kształtu-formy oraz stanu skupienia (materializacja-dematerializacja) 'pojazdów' ufonautów. Dodajmy do tego informacje pochodzące od porwanych, że same te istoty mają podobne zdolności zmiany wyglądu, oprócz wielu innych, o których marzą wielbiciele tego fenomenu (zwłaszcza transhumaniści).

Technologia starożytnego Babilonu ponownie - McGuire, Marzulli 

Duchowy terroryzm lucyferian w Polsce

Z ostatniej chwili: 

"Narodowy Instytut Zdrowia Stanów Zjednoczonych chce przeznaczać środki z budżetu na niemoralne eksperymenty. „Naukowcy” planują za pieniądze podatników tworzyć hybrydy ludzko-zwierzęce i nie wykluczają prób kreacji zwierząt z ludzkim mózgiem. W celu uzyskania komórek macierzystych planowane jest zabijanie nienarodzonych dzieci. W oświadczeniu z 4 sierpnia NIZ przyznaje, że „badania” są już prowadzone. Od dawna naukowy mają analizować zasady łączenia komórek ludzkich i zwierzęcych. Teraz są zainteresowani hodowaniem ludzkich tkanek w ciałach zwierząt poprzez wprowadzanie do nich ludzkich komórek. Instytut chce zmiany prawa uniemożliwiającego wprowadzania ludzkich komórek do zwierząt oraz państwowego finansowania swoich „badań”. Obecnie jest to niemożliwe. Komórki macierzyste ludzi mają być pozyskiwane od mordowanych specjalnie w tym celu ludzi w fazie embrionalnej. Eksperymenty jakich nie powstydzili by się „naukowcy” z III Rzeszy mają doprowadzić do wytworzenia zwierząt z fragmentarycznym lub w pełni ludzkim mózgiem oraz z ludzkim nasieniem lub komórkami jajowymi. NIZ miał podobne pomysły już w ubiegłym roku, jednak pod falą krytyki wycofał się z tej idei. Wtedy świat naukowy obawiał się, że hybrydy ludzko-zwierzęce będą miały zdolności poznawcze. Obecnie Instytut – jak wynika z treści oświadczenia – nie ma zahamowań. Społeczeństwo wciąż jest jednak niechętne wobec niemoralnych eksperymentów."
: http://www.pch24.pl/instytut-z-usa-chce-krzyzowac-ludzi-i-zwierzeta-oraz-mordowac-nienarodzonych-na-potrzeby-badan,45642,i.html#ixzz4K3VKAhai


„Niemoralne jest tworzenie nowych organizmów, w stosunku do których nasze zobowiązania etyczne i prawne są niejasne” - tymi słowami biskupi ze Stanów Zjednoczonych wzywają Narodowy Instytut Zdrowia (NIH) do rezygnacji z projektu tworzenia ludzko-zwierzęcych hybryd. Eksperyment ma być finansowany przez rząd i polega na wprowadzeniu ludzkich komórek macierzystych do zarodków zwierzęcych, w tym przypadku myszy lub szczurów. W wyniku tego ma powstać tzw. chimera, która byłaby wykorzystywana do testowania leków i pobierania narządów. Z tak przedmiotowym podejściem nie zgadzają się hierarchowie, określając tę praktykę jako „rażąco nieetyczną”. Biskupi dodają, też że nawet gdyby eksperyment się nie powiódł, to od początku zakłada on wykorzystywanie ludzkich embrionów. Tymczasem już w 2000 r. Papieska Akademia Życia wyraźnie stwierdziła „na podstawie pełnej analizy biologicznej, że żywy embrion ludzki – od momentu zjednoczenia gamet – jest człowiekiem”. Stąd też jako „jednostka ludzka ma prawo do własnego życia; a w związku z tym każda interwencja, która nie jest na korzyść zarodka, narusza to prawo”. Tworzenie hybryd będzie miało nie tylko poważne konsekwencje moralne, ale i prawne. Taka istota „nie będzie należeć w pełni ani do rasy ludzkiej, ani zwierzęcej, trudno więc określić, czy przysługiwać mu będą podstawowe prawa ludzkie” – piszą hierarchowie USA, przestrzegając przed tak oczywistą degradacją człowieka. Ponadto finansowanie projektu ze środków rządowych jest nielegalne w świetle nowelizacji ustawy Dickeya, która zabrania korzystania z funduszy federalnych do tworzenia embrionu ludzkiego lub niszczenia go w celach"


"Nie od dzisiaj Królestwo Niderlandów uważane jest za jeden z najbardziej „postępowych” krajów świata. Dzieciobójstwo i mordowanie osób starszych oraz chorych uprawiane jest tam od lat. Nikogo nie dziwi również pełna paleta przywilejów dla sodomitów. Holandia idzie jednak o krok dalej i zezwoli na produkcję ludzkich embrionów nie tylko na potrzeby in vitro, ale również „w celach badawczych”. Holenderskie ministerstwo zdrowia zapowiedziało w piątek, 27 maja, że wyda zgodę na hodowlę ludzkich zarodków. Warunki jakie trzeba będzie ku temu spełnić są o wiele łagodniejsze niż wcześniej, gdy embriony wykorzystywano do badań tylko wtedy, gdy nie zostały „użyte” w procedurze zapłodnienia in vitro, a ich rodzice zgodzili się na takie zastosowanie. Teraz embriony będą „produkowane”, a wyjaśnienie takiego postępowania jest typowe - mowa o rozwoju nauki. Resort chce również „dać ludziom szansę na zdrowe dzieci”. Tym samym Holandia potwierdza, że kroczy w stronę totalitarnego społeczeństwa ludzi wyłącznie pięknych, młodych i zdrowych, w którym nie ma miejsca na choroby i cierpienie. Jak na razie hodowla ludzi ograniczona będzie do badania chorób genetycznych, wrodzonych oraz leczenia i zapobiegania bezpłodności. Hodowla zarodka poza organizmem kobiety może trwać maksymalnie 14 dni." Zródłohttp://www.pch24.pl/w-holandii-beda-hodowac-ludzi--ministerstwo-wyrazi-zgode-na-produkcje-zarodkow-do-badan,43561,i.html#ixzz49vwASGug





Makhunik - starożytne miasto w Iranie gdzie żyli hobbici


W Irańskiej prowincji Kerman, w miejscowości Shahdad odkryto starożytne miejsce gdzie żyli lilipuci ludzie. Archeolodzy oszacowali jego wiek na 3 tysiące lat p.n.e. Jego prawdziwa nazwa to Shahr-e Kotouleha co się tłumaczy jako "Miasto karłów". Według "Iran Daily" aż do 1946 roku nikt się nie spodziewał aby jakakolwiek cywilizacja mogła kiedykolwiek istnieć na pustyni, jednakże we wspomnianym wcześniej roku Wydział Geografii Uniwersytetu Teherańskiego (Geography Faculty of Teheran University) zdołał przeprowadzić badania w Shahdad, odkrywając wyroby garncarskie będące dowodem na istnienie zamierzchłej cywilizacji zamieszkującej tereny dzisiejszej "Pustyni Lut"





Kolejna ekipa przybyłych na te tereny archeologów doprowadziła do odkrycia cywilizacji, której wiek oszacowano na koniec 4 tysiąclecia p.n.e. do początku 3 tyś. p.n.e. Prace archeologiczne były prowadzone pomiędzy 1948-56, wtedy to odkryto cmentarze z drugiego i trzeciego tysiąclecia p.n.e. Odsłonięto piece do wytopu miedzi, mosiężne przedmioty oraz garncarstwo. Starożytne miejsce Shahdad rozciąga się na przestrzeni 60 km w samym centrum irańskiej Pustyni Lut. Miasto jak to miasto posiada warsztaty, miejsca mieszkalne i cmentarze. Dalsze archeologiczne dochodzenie ustaliło, że na terenach mieszkalnych "Miasta karłów" znajdowała się dodatkowa specjalna strefa dla jubilerów, rzemieślników i farmerów, odkryto ponad 800 grobów. 



Archeologiczne badania w hobbicim mieście ustaliły, że mieszkańcy porzucili ten teren około roku 3 tysięcznego p.n.e. Oficjalna archeologiczna informacja mówi, że przyczyną była susza występująca na tych terenach w tym czasie. Podobne informacje archeologiczne jak zapewne państwo pamiętają pojawiają się także w tłumaczeniu przyczyny pozostawienia wspaniałych piramid z Ameryki południowej, tam także przyczyną miała być susza.



Okres sprzed 5 tysięcy lat jest tym, który zbliża się do czasu w którym miał nastąpić Biblijny potop. Jeżeli przyjmiemy, że susza była czynnikiem emigracji tej ludności, to musielibyśmy przyjąć jej globalny zasięg co jest prawdopodobne gdy przeanalizuje się pewne starożytne wskazówki, Ktoś mógł wywołać globalną suszę, a stało by się to raczej przed potopem, choć globalny kataklizm z pewnością przyniósł ze sobą zmiany planetarnej pogody i w oczywisty sposób także byłby możliwym czynnikiem powodującym ucieczkę. W tym miejscu trzeba wspomnieć o sumeryjskim "złym wietrze" występującym na tych terenach w podobnym okresie co archeologiczna datacja lilipuciego exodusu




Wróćmy jednak do Irańskiej tajemnicy miasta hobbitów. Mir-Abedin, Kaboli który nadzoruje archeologiczne wykopaliska wypowiedział się następująco: "...z najnowszych badań wynika, że mieszkańcy Shahdad porzucili ich dobytek zostawiając go w ich domach, a następnie zasklepili wejścia domostw błotem..., dalej powiedział..: że to wskazuje na chęć ich pózniejszego powrotu..."


Zasklepianie wejść domostw z ich pełną zawartością może wskazywać na nagłą potrzebę ucieczki przed jakimś zagrożeniem, a nie przed suszą jak sugerują archeologowie. Oczywiście jak zwykle nie wiemy wszystkiego, bazujemy na szczątkowych informacjach ewolucjonistycznego establiszmentu. Niezwykłym elementem tego hobbiciego miasta jest architektura jego domostw, dróg i pozostawionego sprzętu. Ściany, sufity, domowe paleniska, półki naścienne i wszystkie pozostawione sprzęty użytku domowego mogły być używane tylko przez karłów


.

Najnowsza sprawa związana z tym miejscem dotyczy odkrycia 25 centymetrowej (dwadzieścia pięć) mumii karła mającej być przemyconą poza granice Iranu, przemytnicy chcieli ją sprzedać za sumę ponad 3 milionów dolarów, taka wartość wskazywać może na to, iż byli świadomi niezwykłości posiadanego przez nich okazu.


Sprawna akcja Irańskiej policji uniemozliwiła wywóz tego cennego znaleziska do jakiejś prywatnej kolekcji. Należy zapytać ile tak ważnych artefaktów pozostaje wciąż w prywatnych rękach władców obecnej cywilizacji ?



"Kermański Department Kulturalnej Spuścizny" (Kerman Cultural Heritage Department) ustalił, że mumia należy do osoby w wielu 17 lat ! Część z archeologów jest zdania, że trzeba dalszych badań archeologicznych by móc twierdzić, że miasto to było zamieszkiwane przez tzw. hobbitów, w tej kwestii wypowiedzieli się oni następująco: "...Ekspertyzy medycyny sądowej nie zdołały ustalić seksualności mumii, czy są to zwłoki męskie, czy żeńskie, nie możemy na niej polegać w ustalaniu wieku osobnika do wysokości zmumifikowanego ciała, więcej antropologicznych badań jest potrzebne w tym przypadku by ustalić potrzebne dane tego znaleziska..." stwierdził Javadi, jeden z archeologów "Cultural Heritage and Tourism Organization" prowincji Kerman.







Dalej pan Javadi wypowiada się w następującym tonie: "...nawet jeżeli dowiedzione zostanie, że zwłoki należą do karła (czyli hobbita, dopisek mój), nie będziemy mogli z całą pewnością stwierdzić, że region w prowincji Kerman, w którym zostały odkryte był "miastem karłów", ten teren jest bardzo stary i uległ w starożytności zasypaniu ze względu na zmiany klimatyczno-geograficzne..." dalej stwierdził, że: "...technologia nie była wystarczająco rozwinięta w starożytnych czasch by budować wystarczająco wysokie mury okalające ich domostwa..."




Ciekawych danych dostarczyły inne badania dokonane przez antropologów tych terenów, ujawniły one że ludzie w latach poprzednich rzadko osiągali 150 cm wysokości, jednakże w czasach obecnych ich populacja osiąga standardowy wzrost.


Czy uda się odkryć prawdę o Makhuniku i jego zawartości ? Na razie pozostaje ona okryta mgłą tajemnicy, tak samo jak tajne zbiory prywatnych kolekcji.


O "sumeryjskim złym wietrze" pisałem w tym miejscu:

http://argonauta.pl/slady-cywilizacji-technicznej-sprzed-tysiecy-lat/

Czy pokazany poniżej kolejny nieznany okaz jest fałszerstwem, czy rzeczywistym i prawdziwym, jednym z ukrywanych znalezisk nieznanej przeszłości rodzaju ludzkiego ?

Sformułowany pod koniec lat 60. minionego stulecia przez piętnastu naukowców „Raport z Żelaznej Góry” położył fundamenty pod święcącą z biegiem czasu coraz większe triumfy ideologią tak zwanego zrównoważonego rozwoju. Propozycje wprowadzenia współczesnego niewolnictwa, upowszechnienia eugeniki, stworzenia parareligijnych mitów o ludnościowych kataklizmach mających grozić naszej planecie, stanowić miały wstęp do stworzenia światowego rządu i systemu globalnej kontroli.

W 1992 roku Maurice Strong tłumaczył na Szczycie Ziemi w Rio – Oczywiste jest, że obecny styl życia i wzór konsumpcji zamożnej klasy średniej – obejmujący wysokie spożycie mięsa, dużej ilości przetworzonej żywności, korzystanie z kopalnych paliw, klimatyzacji w domu i pracy, podmiejskie osiedla domów jednorodzinnych – nie są zrównoważone. Konieczna jest zmiana stylu życia na taki, który będzie dostosowany do wzorców konsumpcji nieszkodliwej dla środowiska.Strong mówił też o zastąpieniu suwerenności państw „globalną współpracą ekologiczną”.

Karta Ziemi – zbiór „wartości”, a raczej religia, którą każdy musi zaakceptować
Na szczycie w Rio opracowany został jeden z najważniejszych dokumentów, związanych ze „zrównoważonym rozwojem”: Agenda 21, czyli „wszechstronny plan działania na wiek XXI dla Narodów Zjednoczonych, rządów i grup społecznych w każdym obszarze, w którym człowiek ma wpływ na środowisko”. W Szczycie Ziemi uczestniczyli przedstawiciele 172 rządów, 2,4 tysiąca organizacji pozarządowych oraz 10 tysięcy dziennikarzy, zaś Agendę sygnowały 172 kraje, w tym Polska.

Zapadła wówczas decyzja o podjęciu prac nad tzw. Kartą Ziemi, którą Maurice Strong wraz z  byłym sowieckim przywódcą Michaiłem Gorbaczowem zaprezentowali w 2000 roku na konferencji ONZ dotyczącej Środowiska i Rozwoju. Karta, jak się wyrazili jej twórcy, to „nowe Dziesięć Przykazań w celu zbudowania sprawiedliwego, trwałego i pokojowego społeczeństwa globalnego XXI wieku”.

Podstawową wartością „nowej religii” jest m.in. zabijanie dzieci nienarodzonych. Karta przygotowana została przez „niezależną komisję”, którą powołano w 1992 r. w celu „stworzenia globalnego uzgodnionego stanowiska co do wartości i zasad zrównoważonego rozwoju”. Dokument był przygotowywany w ciągu prawie dziesięciu lat i pracowało nad nim ponoć 5 tysięcy osób. Zawiera on szereg kategorycznych stwierdzeń, nie dopuszczających jakichkolwiek sprzeciwów wobec proponowanych „wartości”.

„Musimy zjednoczyć się, aby wydać na świat zrównoważone społeczeństwo globalne, oparte na poszanowaniu przyrody, uniwersalnych praw ludzkich, sprawiedliwości ekonomicznej i kulturze pokoju” – czytamy w dokumencie.

Odwołując się do odpowiedzialności za planetę jesteśmy – „my, ludzie”, oczywiście – zobowiązani do walki z przeludnieniem. „Bezprecedensowy wzrost populacji ludzkiej przeciąża ekologiczne i społeczne systemy. Fundamenty globalnego bezpieczeństwa są zagrożone. Tendencje te są niebezpieczne, ale do uniknięcia” – można się dowiedzieć z lektury Karty. Wzywa ona do „zrównoważonej reprodukcji” i „zdrowia seksualnego”, co w praktyce oznacza dostęp do tak zwanej aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej. 

Autorzy karty domagają się „przyjęcia wzorców produkcji, spożycia i reprodukcji, które zabezpieczają zdolności regeneracyjne Ziemi, praw człowieka i dobrobytu społeczności”, „internalizacji kosztów środowiskowych i społecznych w towarach oraz usługach w cenie sprzedaży” (w praktyce do zaakceptowania przez nas coraz wyższych i liczniejszych tzw. zielonych podatków), „zapewnienia powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej, która wspiera zdrowie reprodukcyjne i odpowiedzialne rozmnażanie”, „wyeliminowania dyskryminacji we wszystkich jej formach, takich jak rasa, kolor skóry, płeć, orientacja seksualna, religia, język i pochodzenie narodowe, etniczne lub społeczne”, „promowania kultury tolerancji, niestosowania przemocy i pokoju”, itp. Przewidziana jest „demilitaryzacja krajowych systemów bezpieczeństwa do poziomu nie-prowokacyjnej postawy obronnej i konwertowanie zasobów wojskowych do celów pokojowych, w tym odbudowy ekologicznej” oraz wiele innych aberracji…

Strong nie ukrywał przed komisją senacką Stanów Zjednoczonych, że od wdrożenia Karty zależy powodzenie globalnej transformacji, którą zaproponował. – Prawdziwym celem Karty Ziemi – mówił przy okazji jej prezentowania – jest to, aby w rzeczywistości stała się Dziesięcioma Przykazaniami. Michaił Gorbaczow z kolei dodał: – Nie rób innym środowiskom tego, czego nie zrobiłbyś swojemu środowisku... Mam nadzieję, że Karta stanie się rodzajem dziesięciu przykazań, „Kazaniem na Górze”, które zawiera przewodnik ludzkich zachowań wobec środowiska na najbliższe stulecie.

W 2000 roku przyjęto także tzw. Milenijne Cele Rozwoju, które miały być osiągnięte do 2015 roku. Niezadowoleni z ich realizacji propagatorzy nowej, ale przecież dobrze znanej nam ideologii, podjęli działania przyspieszające wdrażanie zasad „zrównoważonego rozwoju”, doprowadzając – z niemałą pomocą i zaangażowaniem Watykanu – do przyjęcia we wrześniu 2015 r. na słynnej sesji ONZ w Nowym Jorku z udziałem papieża Franciszka Nowej Agendy na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030.

Agenda 2030
„Ta Agenda – można przeczytać w dokumencie – dotyczy wszystkich ludów, nikogo nie pomijając. Jest planem działań na rzecz eliminacji ubóstwa we wszystkich jego formach na całym świecie, nieodwracalnie i raz na zawsze. Dąży do zapewnienia pokoju i dobrobytu oraz do powstania partnerstw, a sedno Agendy stanowią ludzie i nasza planeta. Zintegrowane, powiązane ze sobą i niepodzielne siedemnaście Celów Zrównoważonego Rozwoju to cele dla wszystkich ludów. Obrazują one skalę, powszechność i ludzkie ambicje wyrażone w nowej Agendzie” – czytamy w dokumencie, którego założenia są obecnie wdrażane.

Agenda zawiera 17 celów i 169 zadań, które będą musiały być realizowane przez najbliższych 15 lat, by wprowadzić świat na tzw. ścieżkę zrównoważonego rozwoju. Według słów sekretarza ONZ, Ban Ki-Moona, Agenda wraz z porozumieniem osiągniętym w Addis Abebie ma być początkiem „nowej ery”.

W grudniu 2015 r. w Paryżu doszło do podpisania ważnego porozumienia klimatycznego ściśle powiązanego z Agendą 2030.

Tuż przed planowaną uroczystością z udziałem przedstawicieli rządów blisko dwustu państw zmarł Maurice Strong. Niewątpliwe jego śmierć miała w tym kontekście symboliczny wymiar. Twórca ruchu ekologicznego, który oficjalnie nie raz zaprzeczał, jakoby był zwolennikiem rządu światowego, tuż przed śmiercią stwierdził, że „silna współpraca międzynarodowa w tym zakresie musi istnieć, bo za dużo jest ludzi na świecie i za bardzo wzrósł konsumpcjonizm”. Jednocześnie ubolewał z powodu słabości instytucji międzynarodowych, które nie są w stanie wyegzekwować prawa. Fascynował się Chinami, gdzie wykładał i spędził kilka lat. Podziwiał czerwoną dyktaturę za brutalną „politykę jednego dziecka”, która polegała na wykonywaniu przymusowych aborcji. Jego zdaniem, „Chiny były jednym z najlepiej zarządzanych krajów w dzisiejszym świecie”. W wywiadzie dla lewicowej brytyjskiej gazety „The Guardian” Strong podkreślił, że Chiny „wykonały niezwykłą pracę w celu zwiększenia dobrobytu jednej z największych populacji na świecie, a to wcale nie było łatwe”.

Nowy program ONZ „Agenda 30” roi się od frazesów i miłych haseł dla każdego. Nie można jednak zaprzeczyć, że za frazesami kryje się ciągle ta sama ideologia, która człowieka po prostu nienawidzi. Ideologia domagająca się ograniczenia liczby ludności na świecie, zniszczenia klasy średniej, własności prywatnej („ziemia nie może być traktowana jako zwykły aktyw”, dopuszcza się jej zabieranie w celu tworzenia „higienicznych warunków życia” dla innych ludzi, w interesie „całego społeczeństwa”, itp.), wprowadzenia pełnej kontroli nad obywatelami, ale w taki sposób, by oni sami to zaakceptowali. Co nam to przypomina? Współcześni marksiści nie mają wątpliwości, że to jest ich ideologia.

Z kolei nie dalej jak w połowie września 2016 roku w Berlinie obecni członkowie Klubu Rzymskiego, skupiającego polityków, finansistów i „obywateli świata, podzielających wspólną troskę o przyszłość ludzkości” – jak się sami określają – szumnie ogłosili kolejne opracowanie. Prezentował je m.in. niemiecki minister środowiska Gerd Müller oraz kilku ekonomistów, w tym prof. John Schellnhuber, ten sam, który w 2015 roku został mianowany przez Franciszka członkiem zwyczajnym Papieskiej Akademii Nauk i przedstawiał encyklikę „Laudato Si”.

Inicjatorzy opracowania domagali się, by rządy w poszczególnych krajach koniecznie wprowadziły „politykę jednego dziecka” i ograniczyły wzrost gospodarczy do poziomu zaledwie jednego procenta rocznie. „Dobrze byłoby, gdyby przyrost naturalny zmniejszył się. Idealnie byłoby, gdyby nawet liczba ludności na świecie skurczyła się znacznie” – argumentowali autorzy najnowszego dokumentu, pt. Reinventing prosperity, Jorgen Randers i Graeme Maxton.

Dr Plinio Corrêa de Oliveira, działacz katolicki, założyciel stowarzyszeń TFP na początku lat 80. zdemaskował metamorfozę socjalizmu, wszczynając ogólnoświatową kampanię przeciwko lansowanej przez ówczesnego przywódcę Francji prezydenta François Mitterranda koncepcji tzw. samorządnego socjalizmu. Czy dziś uda się zatrzymać rozpędzoną bestię zrównoważonego rozwoju, który jest w istocie nową odsłoną komunizmu, wdzierającego się w każdą dziedzinę życia ludzkiego? W tej koncepcji człowiek – korona Stworzenia – został strącony na samo dno i nazwany „rakiem świata”


Słyszymy i czytamy o nim często. Zajmują się nim najważniejsi przywódcy polityczni świata. Mówią o nim duchowni, a nawet papież Franciszek. Jednak dziwi fakt, że mało kto rozumie jego naturę. Tymczasem – jak się wyraził jeden z polskich uczonych – jest to koncepcja „prawdopodobnie bardziej niebezpieczna niż wszystkie poprzednie aberracje intelektualne ludzkości”. Skąd się wzięła? Kto był na tyle szalony by ja sformułować i dość silny by skutecznie forsować?

Określenie zapisane także w polskiej konstytucji z 1997 r. (art. 5) zrobiło błyskotliwą karierę na arenie międzynarodowej od momentu oficjalnego pojawienia się w dokumentach w latach 80. Warto wspomnieć, że kwestia wejścia Polski na tzw. ścieżkę zrównoważonego rozwoju była konsultowana już podczas obrad „okrągłego stołu”. Nic dziwnego, bo to nowa metamorfoza socjalizmu. Źródeł tej doktryny należy szukać w myśli neomarksistów.

„Zrównoważony rozwój” to doktryna ekonomiczna zakładająca, że wszelkie aspekty działalności człowieka nie tylko powinny, ale nawet muszą być podporządkowane „warunkom środowiska”, by nie szkodzić planecie i nie umniejszać szans przyszłych pokoleń na zaspokojenie ich potrzeb.

Niektórzy koncepcję tę wywodzą od idei zrównoważonej gospodarki leśnej, które powstały w Europie w XVII i XVIII wieku. Faktem jednak jest, że dopiero w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia upowszechnił ją ruch ekologiczny. W 1962 r. Rachel Carson opublikowała pracę „Silent Spring” [„cicha wiosna”] zwracając uwagę na związek między wzrostem gospodarczym a rozwojem i równoczesną degradacją środowiska.

Jednak przełomowy okazał się esej Kennetha E. Bouldinga z 1966 roku, pt. „The Economics of the Coming Spaceship Earth”. Autor pisał o potrzebie stworzenia nowego sytemu ekonomicznego, uwzględniającego ograniczone zasoby Ziemi. Boulding był radykalnym strukturalistą, zafascynowanym socjalizmem. Wielu ekonomistów opowiadających się za interwencjonizmem państwa w gospodarce, w swoich pracach często powołuje się na idee Bouldinga, wykształconego w Oksfordzie, a potem przez długie lata związanego z amerykańskim uniwersytetem w Kolorado.

Boulding – przeświadczony o szybko kurczących się zasobach i szkodliwości rzekomego przeludnienia – zaproponował wprowadzenie „licencji na posiadanie dziecka”. Miałaby je otrzymywać każda kobieta, która mogłaby mieć jedno lub co najwyżej dwoje dzieci. Licencje miały stanowić „dodatkowe źródło dochodów” dla kobiet biednych. Pozwoleniami tymi można by było handlować, jak dziś handluje się pozwoleniami na emisję dwutlenku węgla. W rezultacie, jak tłumaczył ekonomista, wyrównałyby się nierówności społeczne, ponieważ (przynajmniej tak zakładał) kobiety zamożne chętnie kupowałyby te pozwolenia od biednych, te zaś chętnie by je zbywały. Boulding mówił wprost, że opłaty byłyby „dodatkowym źródłem bogactwa ubogich”, co pozwoliłoby skutecznie walczyć z ekonomicznym niedostatkiem. „Prawo do posiadania dzieci – tłumaczył – powinno być towarem rynkowym, kupowane i sprzedawane przez osoby fizyczne, ale całkowicie regulowane przez państwo”.

O pomysłach Bouldinga można by pisać wiele. W licznych jego publikacjach stale przewijają się wątki eugeniczne. Ów innowator społeczny postulował m. in. wynalezienie szczepionek sterylizacyjnych

Maurice Strong – człowiek od zadań specjalnych światowej Rewolucji
Historię dochodzenia do etapu, w którym obecnie jesteśmy i niezwykłej determinacji polityków z wielu państw (nie zabrakło pośród nich urzędników Watykanu) w realizacji celów „zrównoważonego rozwoju”, doskonale obrazuje przemówienie Maurice’a Stronga wygłoszone w Senacie USA w 2002 roku.  na temat szczegółowo zaplanowanej globalnej transformacji społecznej, ekonomicznej i kulturalnej.

Idee te przedstawił założyciel m. in. New Age Manitou Centre w Kolorado, które stało się mekką wielbicieli ideologii New Age, mającej jednoczyć ludzi wszystkich religii w Ameryce Północnej. Projekt – jak podkreśliła jego druga „żona” – „miał łączyć ludzki duch, świadomość i zrównoważony rozwój”.

Tuż po śmierci Stronga w 2015 r. brytyjski „The Guardian” napisał, że był on jedyną osobą, która w latach 80. potrafiła wyjaśnić, co należy rozumieć pod pojęciem „zrównoważonego rozwoju”. Fakt ten nie dziwi, bo Kanadyjczyk wymyślił ekologizm. Lansował również wszelkie związane z nim teorie rzekomego globalnego ocieplenia, a także feminizm i eugenikę, pełniąc najwyższe funkcje w rządzie kanadyjskim, a potem w wielu organizacjach międzynarodowych, głównie jednak w ONZ.
Profesor Zbigniew Jaworowski – nieżyjący już ceniony radiolog, który walczył z fałszerstwem na temat rzekomego ocieplenia klimatu – napisał o ideologii Stronga, twórcy m. in. traktatu z Kioto, sekretarzu generalnym Konferencji Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 r.: „Ideologia prezentowana przez Stronga, przedstawiciela najwyższych władz ONZ, jest prawdopodobnie bardziej niebezpieczna niż wszystkie poprzednie aberracje intelektualne ludzkości”.

Prof. Jaworowski wskazał, że źródła tej ideologii należy szukać w opracowaniu 15 naukowców z 1967 roku, zawartych w „Raporcie z Żelaznej Góry”, w którym „dyskutowano długoterminowe perspektywy nadchodzącego kresu wojen i konieczności wprowadzenia ich substytutów, celem uniknięcia zagrożeń wynikających z pokoju”. Profesor podkreśla, że „raport proponował m.in. utworzenie globalnych sił policyjnych, wprowadzenie współczesnego niewolnictwa, eugeniki, nowych quasi-religijnych mitów o planetarnych zagrożeniach oraz wyolbrzymioną ochronę środowiska”.

Myśli zawarte w tym opracowaniu, odzwierciedlające ówczesne opinie elit USA, stały się zalążkiem zdarzeń prowadzących do gwałtownego rozwoju ruchów ekologicznych i obecnej histerii klimatycznej. Raport początkowo utajniony przez prezydenta Johnsona, opublikowany jednak po kilku latach jako „przeciek”, stał się bestsellerem. Zalecał, by „substytutem wojen” stało się jakieś „śmiertelne zagrożenie dla planety”. Raport wzywał do zaakceptowania „rządu światowego” i skoncentrowania uwagi społeczeństwa na zagrożeniu dla planety oraz „fikcyjnych globalnych wrogach”.

Zadanie to – jak zauważa profesor – zrealizował Klub Rzymski w swoim, wydanym w 1972 roku raporcie zatytułowanym „Granice Wzrostu”. Straszono w nim „przeludnieniem” i domagano się natychmiastowego wdrożenia polityki, ograniczającej przyrost naturalny. Autorzy opracowania – grupa naukowców kierowanych przez Dennisa i Donellę Meadows z Massachusetts Institute of Technology – opisywała pożądany „stan globalnej równowagi”: „Poszukujemy takiego modelu produkcji, który byłby trwały i nie groził nagłym, niekontrolowanym upadkiem; systemu światowego zdolnego do zaspokojenia podstawowych potrzeb materialnych wszystkich ludzi” – czytamy w raporcie. Dalej naukowcy przekonywali, iż „jeśli obecne trendy wzrostowe światowej populacji, industrializacji, zanieczyszczenia, produkcji żywności i zużycia zasobów zostaną utrzymane, to w ciągu najbliższych stu lat osiągnięte zostaną granice wzrostu tej planety”.

Autorzy przyjęli, że możliwe jest zbudowanie „modelu zrównoważonego” jeśli zostaną spełnione następujące warunki: populacja uzyska dostęp do stuprocentowo skutecznych metod kontroli urodzin, średni pożądany rozmiar rodziny to dwójka dzieci, zaś system ekonomiczny utrzyma średnią produkcję przemysłową per capita na poziomie z 1972 roku.

„Świat ma raka, a tym rakiem jest człowiek”
W 1976 r. opublikowano drugie wydanie tego opracowania pod zmienionym tytułem „Ludzkość w punkcie zwrotnym” z groźnym mottem: „Świat ma raka, a tym rakiem jest człowiek” (raport jest dostępny w postaci książki: Mihajlo Mesarovic and Eduard Pestel, Mankind at the Turning Point: The Second Report to The Club of Rome, 1974).

Pismo „Nature” uznało opracowanie za „niedorzeczne”. Wszystkie przewidywania o katastroficznych skutkach skażeń i niedoborów okazały się fałszywe. „W latach osiemdziesiątych, po trzech dekadach spadku temperatury przy ciągle wzrastającej emisji dwutlenku węgla, zaczęło robić się cieplej. To stało się pretekstem do przemianowania dwutlenku węgla, „gazu życia”, z którego zbudowane jest wszystko, co żyje na Ziemi, na najgorsze skażenie powodowane przez człowieka, rzekomo zagrażające planecie” – pisze Jaworowski.

Stworzony więc został „fikcyjny wróg globalny”. W celu „prowadzenia walki z nim” odwołano się do altruistycznych instynktów ludzi dobrej woli, czym można tłumaczyć popularność owej ideologii. „Mamy niebezpiecznego wroga planety, ludzki dwutlenek węgla, dla którego zwalczenia gotowi jesteśmy poświęcić swój dobrobyt i rozwój” – komentuje radiolog, wskazując, że obniżenie o połowę emisji dwutlenku węgla do roku 2050 będzie kosztować świat 45 bilionów dolarów, czyli corocznie 1,1 proc. światowego PKB!

Zrównoważony rozwój – nowa twarz „cywilizacji śmierci”
Na początku lat. 80. – jak wspomniał przed komisją senacką Maurice Strong – zapał do realizacji „celów środowiskowych” znacznie przygasł, dlatego „Zgromadzenie Ogólne ONZ podjęło decyzję o utworzeniu Światowej Komisji Środowiska i Rozwoju pod przewodnictwem byłej premier Norwegii Gro Harlem Brundtland”. W 1987 roku Komisja, której członkiem był też Strong, przedstawiła raport, pt. „Nasza wspólna przyszłość”. Tłumaczono w nim, dlaczego świat musi wkroczyć na ścieżkę „zrównoważonego rozwoju jako jedynego bezpiecznego i trwałego szlaku dla przyszłości ludzkiej wspólnoty”. Dodajmy, że pani Brundtland doradzała polskiemu rządowi w latach 1990-1991 w ekokonwersji zadłużenia wobec Klubu Paryskiego.
Dzięki impetowi politycznemu wytworzonemu przez komisję Brundtland, Zgromadzenie Ogólne ONZ postanowiło zwołać w 1992 roku Konferencję na temat Środowiska i Rozwoju w Rio de Janeiro.

Wróćmy jednak do opracowania powszechnie znanego jako „Raport Brundtland”, od nazwiska przewodniczącej grupy roboczej. Zdefiniowano w nim pojęcie „zrównoważonego rozwoju” i stwierdzono, że utrzymanie wolnorynkowej gospodarki nie jest już możliwe.

Wnioski zawarte w tym opracowaniu stanowią kamień węgielny realizowanej obecnie polityki „zrównoważonego rozwoju”, która przerzuca niejako odpowiedzialność za skutki neokolonializmu z korporacji międzynarodowych na całą ludzkość.

Socjoekonomiczny program transformacji zarysowany w raporcie wymaga radykalnego upolitycznienia ekonomii. Widoczny w nim determinizm (nieuchronna katastrofa zagrażająca ludzkości z powodu zanieczyszczenia środowiska, przeludnienia planety itp.), kosmopolityzm, humanizm, nowe formy autokratycznego zarządzania pozapaństwowego, zniszczenie klasy średniej, tolerancja dla wszystkich, budowa „otwartego społeczeństwa”, upowszechnienie wszelkich technik zabijania dzieci poczętych, to tylko cześć fundamentów niezwykle pojemnej ideologii „zrównoważonego rozwoju” powszechnie wdrażanej na świecie.

Raport przyrównał rzekome zmiany klimatyczne do „zagrożenia jądrowego” i postulował podporządkowanie wszelkich działań ludzkich potrzebom ochrony klimatu. Stał się ważną agendą polityczną biurokratów ONZ i UE oraz wszystkich ministerstw środowiska na świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz