czwartek, 17 sierpnia 2017

Ludzie Acheiropoietos - nie ludzką ręką uczynieni !


(Przypomnijmy Acheiropoietos to wizerunek postaci stworzony w nadnaturalny, cudowny sposób – nie ręką ludzką. Pierwszy raz sformułowania tego użył Ewagriusz Scholastyk w VI wieku.  Do najsłynniejszych tego typu obrazów należy Całun Turyński oraz ikona Matki Boskiej z Gwadelupe.)

To co widać na polskiej scenie, politycznej też, to coraz bardziej jawne, wręcz bezczelne, nawoływanie do wprowadzania cywilizacji śmierci, nazywanej też przez niektórych "cywilizacją ufonautyczną", tej samej o jakiej marzył Hitler. W wielkim skrócie polega ona na cywilizacyjnej implementacji rozmnażania (hodowli) człowieka poza ustrojem ludzkiej matki oraz totalnej modyfikacji człowieczej informacji DNA, mieszania jej ze zwierzęcą, owadzią, roślinną (w przeszłości i przyszłości także z istotami nazywanymi potocznie "kosmitami"). 

Niektóre partie polityczne które opisują swoje programy jako pro europejskie są w wielu miejscach ze sobą zgodne. Należy wyeliminować z życia społeczeństw chrześcijaństwo, największe zagrożenie "postępu" i "nowoczesności", w to miejsce należy przyjąć islam i tak zabezpieczyć chorobę ruchu LGBTIQ, by społeczeństwo nie było w stanie się bronić przed ich szaleństwem, by przyjęło obłęd jako nieodzowny znak wspomnianej "nowoczesności" !
Mieszanka islamu, LGBTIQ, odmian psychopatii Gender oraz wszelkich form wiary ufonautycznej New Age, przykładowo silnego transhumanizmu, doprowadzi, zdaniem promotorów "Nowego Wspaniałego Świata", do pojawienia się dogodnych warunków, by przejść do jednego z kluczowych etapów, to jest wprowadzenia, a właściwie wyprowadzenia z podziemnych baz, bardziej albo mnie tajnych instytutów, istot humanoidalnych GMO (nowych ufonautów). W ocenie części biblistów ten coraz bliższy moment został przepowiedziany przez proroka Daniela 2:43 "To, że widziałeś żelazo zmieszane z mulistą gliną oznacza, że zmieszają się oni przez ludzkie nasienie, ale nie będą się odznaczać spoistością, podobnie jak żelazo nie da pomieszać się z gliną."
 Powyższa kompilacja w ocenie fanów tzw. "dobrych kosmitów" przedstawia "różne rasy ufonautów", czyżby ? Może są to wytwory "Kosmicznej federacji GMO ?"


Moglibyśmy się skupić i na innych celach rewolucji ufonautycznej, albo na samym procesie jaki ma doprowadzić do pojawienia się nowych "nefilimów", jednak będzie to tylko sygnalizowaniem zagadnień z dziedziny obecnie stosowanej inżynierii społecznej (inteligencji obcych), prowadzonych bardzo delikatnie i niepostrzeżenie, małymi kroczkami. Otóż żeby pojawiły się w naszych miastach, wsiach, czy instytucjach humanoidalne istoty ufonautyczne, należy tak modyfikować zdrowe ludzkie umysły, by te zaakceptowały całkowitą odmienność tych stworów (potworów) !

Wpierw, jak wspomnieliśmy, należy przyzwolić, co już się dzieje, na prawne uznanie choroby umysłowej homoseksualistów i genderowców (demonicznego opętania) jako "normalności" (ew. "fajności", jak o tym opowiadał na antenie pewien redaktor TVNu, namawiając do niej prezydenta, ten jednak będąc na tyle przytomnym odmówił uznania takiej nazwy, potwierdzonej przecież przez lekarzy jako poważnej choroby). "Fajność" szaleństwa musi być indukowana przez agentów wpływu. Będą to różnej maści osobnicy, uznani za "inteligencję-elity". Coś co będzie imitowało prawdziwe myśli, zostanie "wszczepione" do zbiorowego umysłu, najczęściej elementy prawdziwe pomieszane ze schizofrenią: "Nasza cywilizacja jedzie na tym, że cały tydzień harujemy, a w weekend chlamy, albo bierzemy jakieś debilne używki rozwalające mózg. W międzyczasie pożeramy mięso, którego hodowla zatruwa planetę. Jakiś bulimiczno-sadystyczny odwet – skoro ja jestem zajechany tyraniem i kredytami, niech inne istoty mają jeszcze gorzej. Rzeźnicze Auschwitz. Nasza cywilizacja nie jest dla mnie czymś, co powinno trwać. Nie w tej formie" - oznajmiła Gretkowska


Do procederu wszczepiania "implanta poglądów" służą oczywiście wszelkiego rodzaju środki medialne-psychoaktywne, propagujące do umysłowo wszelkie obłakanie, zdolne wykrzywić ludzką (chrześcijańską) normalność ! Przykładowo normalne rozmnażanie człowieka jest dla ludzi zdrowych na umyśle NORMALNOŚCIĄ - prawidłem. Mężczyzna i kobieta w ramach miłości, razem z Bogiem, z Jego pomocą, płodzą istotę ludzką. Nie stosują do tego żadnych narzędzi biotechnologicznych. Tworzący się w brzuchu matki człowiek powstaje bez pomocy  ludzkiej (albo coraz bardziej ufonautycznej nauki ufonautów-demonów "„..Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów” 1 Llist do Tymoteusza 4:1).

Jako że człowiek nie powstał w żadnej fabryce, lub super nowoczesnym instytucie, ale za przyczyną Boskiej nadnaturalnej materializacji, możemy uznać nas za nie ręką uczynionymi. W łonie ludzkiej kobiety powstajemy więc w procesie naturalnym. Rodzimy się naturalnie, nie jesteśmy sztucznie hodowani. Właśnie to chce zmienić, przede wszystkim to, nacierająca na Ziemian cywilizacja śmierci, inaczej ufonautyczna-demoniczna. Z tego względu podejrzewa się, że część, jakiś procent ciał ufonautów jest wytworem niezwykle zaawansowanej technologii. Humanoidalne przetrwalniki naśladujące realne ciała, zdolne do odbioru wszelkiego rodzaju odczuć, impulsów ich sensorów, podobnie jak w filmie pt.: "Surogaci", z roku 2009, są niezwykle zaawansowaną technologią duchowo-zmysłową, przenoszącą dusze, świadomość lub umysły nieznanych nam inteligencji w sferę wymiaru ludzi "...aniołach, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd wielkiego dnia..." Judy 1:6. oraz z Księgi Henocha "Zapałaliście ludzkim pożądaniem i stworzyliście ciało i krew tak, jak czynią to ludzie, którzy umierają i ulegają zniszczeniu."


Tu naszym zdaniem wkracza przekaz Jana Pawła II, który w swoich encyklikach zawarł tajemnicę człowieczeństwa, tego co jest naturalne dla człowieka i cywilizacji jaką tworzy. Jest to też tajemnica wewnętrznej człowieczej rzeczywistości, zespolonej z naturą, stworzonej 'naturalnie' przez Stwórcę. Powinniśmy się starać łączyć z naturą Ducha Świętego, z Nadnaturalnym Przekazem Biblii, prowadzącym do wyzwolenia z coraz bardziej ufonautycznej-szatańskiej sztuczności cywilizacji masońskiej. Wszystko to co jest dookoła nas, a co pochodzi z naturalnie stworzonej natury, nasze jeszcze nie modyfikowane naturalnie zrodzone ciała, zdrowa przyroda, naturalny kosmos, kieruje nas do wyższej cywilizacji anielskiej Chrystusa, wyższej formy bytu, wyższego doskonalszego rozumienia siebie i otoczenia. Właśnie tym powinniśmy się zachwycać, przebywając jeszcze na Ziemi.


Jako chrześcijanie wierzymy, że będziemy tą (nie ręką uczynioną) naturę, wyższą rzeczywistość YHWH, niepoznaną sztukę Najwyższej Istoty-Projektanta, kontemplować całą wieczność (w nowych duchowych ciałach  „…Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby – zabrzmi bowiem trąba – umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni…” 1 List św. Pawła do Koryntian 15:51-52 oraz, a może przede wszystkim: "Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie." 2 Koryntian 5). Ta wieczna medytacja i wychwalanie Boga jest celem do jakiego dążymy poprzez pielgrzymkę ziemskiego świata, będącego do tej pory, od czasu potopu Noego, jeszcze nie modyfikowanym.

Na tle wkraczającej pod strzechy cywilizacji ufonautycznej nauka megalitycznego Kościoła chrześcijan jest cudownym przesłaniem. Papież Polak to niewątpliwie mistrz przekazujący tajemnice wizji (polskiej) cywilizacji człowieczej ! Jan Paweł II widział i czuł zbliżającą się erę ufonautów GMO, szaleństwa jakie będą chcieli nam wcisnąć, podstawić w miejsce normalności ! (...)Ukazał również, jak na tę mapę religii nakłada się — nieznaną przedtem, a znamienną dla współczesności warstwą — zjawisko ateizmu w różnych postaciach, przede wszystkim ateizmu programowego, który jest cechą pewnych systemów politycznych.(...)Już w pierwszej połowie niniejszego stulecia, w okresie narastających wówczas totalizmów państwowych, które doprowadziły, jak wiadomo, do straszliwej katastrofy wojennej, Kościół sformułował wyraźnie swoje stanowisko wobec tych ustrojów, które rzekomo na rzecz dobra wyższego, jakim jest dobro państwa — historia zaś wykazała że jest to dobro określonej tylko partii utożsamiającej siebie z państwem — ograniczały prawa obywateli, pozbawiały ich tych właśnie nienaruszalnych praw człowieka, które mniej więcej w połowie naszego stulecia doczekały się sformułowania na forum międzynarodowym.

Radując się z tego osiągnięcia wraz z wszystkimi ludźmi dobrej woli, z ludźmi prawdziwie miłującymi sprawiedliwość i pokój, Kościół świadom tego, że sama „litera" może również zabijać, podczas gdy tylko „duch ożywia" (por. 2 Kor 3, 6), musi wraz z tymi ludźmi dobrej woli stale pytać, czy Deklaracja praw człowieka, akceptacja ich „litery", wszędzie oznacza zarazem realizację ich „ducha". Powstają bowiem uzasadnione obawy, że bardzo często znajdujemy się jeszcze daleko od tej realizacji, a niejednokrotnie duch życia społecznego i publicznego pozostaje w bolesnej sprzeczności z deklarowaną „literą" praw człowieka. Taki stan rzeczy, uciążliwy dla odnośnych społeczeństw, czyniłby zarazem w szczególny sposób odpowiedzialnymi wobec tychże społeczeństw, a zarazem wobec dziejów człowieka tych, którzy do niego się przyczyniają. Sam podstawowy sens istnienia państwa jako wspólnoty politycznej polega na tym, że całe społeczeństwo, które je tworzy — w danym wypadku odnośny naród — staje się niejako panem i władcą swoich własnych losów.

Ten sens nie zostaje urzeczywistniony, gdy na miejsce sprawowania władzy z moralnym udziałem społeczeństwa czy narodu, jesteśmy świadkami narzucania władzy przez określoną grupę wszystkim innym członkom tego społeczeństwa. Sprawy te są bardzo istotne w naszej epoce, w której ogromnie wzrosła świadomość społeczna ludzi, a wraz z tym potrzeba prawidłowego uczestniczenia obywateli w życiu politycznym wspólnoty. Przy tym nie należy tracić z oczu realnych warunków, w jakich znajdują się poszczególne narody i konieczności sprężystej władzy publicznej. Są to zatem sprawy istotne z punktu widzenia postępu samego człowieka i wszechstronnego rozwoju człowieczeństwa. Kościół zawsze uczył obowiązku działania dla dobra wspólnego, przez to samo starał się wychowywać dobrych obywateli w każdym państwie. Kościół także uczył, że podstawowym obowiązkiem władzy jest troska o dobro wspólne społeczeństwa: stąd wynikają jej zasadnicze uprawnienia. Ale właśnie w imię tych założeń obiektywnego porządku etycznego, uprawnienia władzy nie mogą być rozumiane inaczej, jak tylko na zasadzie poszanowania obiektywnych i nienaruszalnych praw człowieka. Tylko wówczas bowiem owo dobro wspólne, któremu służy w państwie władza, jest w pełni urzeczywistniane, kiedy wszyscy obywatele mają pewność swoich praw. Bez tego musi dochodzić do rozbicia społeczeństwa, do przeciwstawiania się obywateli władzy albo też do sytuacji ucisku, zastraszenia, zniewolenia, terroru, którego dowodów dostarczyły totalitaryzmy naszego stulecia pod dostatkiem. Tak więc zasada praw człowieka sięga głęboko w dziedzinę wielorako rozumianej sprawiedliwości społecznej i staje się podstawowym jej sprawdzianem w życiu organizmów politycznych.(...)

Linki:
O "naturalnym" i "naturalności" odsyłamy do tekstu pt Maszyneria orgoniczna - aktualizacja - wersja 2.7

W kontekście surogatów ciekawym artykułem jest:
„czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie” – nadprzyrodzony świat w ciele i poza

Polska cywilizacja człowiecza
 REDEMPTOR HOMINIS (megalityczne tajemnice człowieczeństwa !)
Stary dobry Bóg, stara dobra Ziemia – przygotowania do „nowej” ?
Duchowy stan wojenny – chwasty atakują !
Duchowe oblicze psychologii zachwaszczonych grup
Duchowy tlen – nie pozwólmy by nas zadusiły chwasty

Acheiropoietos to wizerunek postaci stworzony w nadnaturalny, cudowny sposób




Proroctwo kardynała Wojtyły z roku 1976 ! Atak struktur zła na chrześcijaństwo



Obcy z piekła (napisy PL)




Nowa starożytność ludzkości - czy nas zmienią ?!





Doc Marquis - Aliens, Fallen Angels or the Antichrist? 16 sie 2017




Alien Unmasking, Final Endgame: Steve Quayle, Tim Alberino & Lisa Haven 18/08/2017




Tajemnica ufonautów rozwikłana - wyjasnia badacz Marzuli



Dr Stanisław Krajski: Czy prezydent Duda realizuje plany masonerii?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz